Popularne posty

Włosowe SPA, Czas na włosy, użycie kosmetyków z kwietniowego WłosBoxa

Włosowe SPA, Czas na włosy, użycie kosmetyków z kwietniowego WłosBoxa
Wybierając kosmetyki do pierwszego, kwietniowego Boxa (KLIK) czułyśmy wielką ekscytację jak również lekki stres, czy pomysł Boxów jak i same kosmetyki przypadną Wam do gustu : ) Szukamy po internecie kosmetyków, które przykuły naszą uwagę i które mają szansę się sprawdzić. Nie są to boxy 'nowości', ale staramy się wybierać rzeczy, które nie są jakoś dobrze Wam znane. Kosmetyki z kwietniowego Boxa dopiero testujemy, ale produkty, które będą w następnych Boxach systematycznie sprawdzamy byście mogły testować produkty nie tylko przykuwające uwagę, ale i dające zadowalające efekty : )


W dzisiejszym Włosowym SPA wybór padł na nowość od Anwen, olej brokułowy (KLIK), szampon Alba Botanica z nabłyszczającym melonem, który jako jedyny z kwietniowego Boxa był nam znany i przeze mnie bardzo lubiany! oraz odżywkę La Saponaria z siemieniem lnianym i zieloną mandarynką.
Kosmetyki miały 'ciężki orzech do zgryzienia', ponieważ musiały uporać się z włosami dwukrotnie hennowanymi ;3 W ubiegły czwartek odrost zafarbowałam już tradycyjnie farbą Tints of Nature 1N, a następnie dwukrotnie umyłam mydłem czarnym Fratti (aktualnie zaraz obok szamponu Bambi z 'kaczuszką' mój ulubiony 'zdzierak' z SLS) a następnie nałożyłam mieszankę henny Phitofilos (KLIK) z hibiskusem i amlą. Z ziółkami tradycyjnie położyłam się spać, a na drugi dzień, kiedy zjawiłam się na weekend u Rodziców, znalazłam w szufladzie baaardzo głęboko ukrytą hennę Swati (jeszcze) jasny brąz, której data w przeciągu kilku miesięcy dobiegałaby końca, więc postanowiłam nałożyć kolejną 'warstwę' - w końcu włosy były czyste (nie myję włosów dwa dni po hennowaniu). Zapach jasnego brązu przypomniał mi dlaczego zrezygnowałam z nakładania indygo i utwierdziło mnie to jedynie w przekonaniu, że dobrze zrobiłam. Po pierwszym hennowaniu włosy super szybko się rozczesały i było czuć jedynie lekkie ich 'zesztywnienie', ale za drugim razem, kiedy obyło się bez dodatków włosy były już lekko szorstkie i łatwo plączące się : ) Nie winię ich za to, w końcu to zioła dwa razy pod rząd : )

Olejowanie:
W ramach wczorajszego mini SPA, nie tylko włosowego, na całą godzinę (kiedy robiłam peeling ciała ;d) nałożyłam olej brokułowy od Anwen. Oczywiście, jak zawsze wtarłam (jeżdżę dłońmi pokrytymi olejem po całej długości) go we włosy, które następnie przeczesywałam szczotką wiosłową z Rossmanna około 5-7 minut, dokładając oleju na długość. Myślę, że wtarłam na bogato jakieś dwie łyżki stołowe : ) Olej pachnie, jak możecie się domyślić brokułem (mnie dodatkowo jeszcze szpinakiem i mam podobnie jak z kozieradką, że kiedy czuję ten zapach automatycznie robię się głodna). Według mnie jest dość ciężki i kiedy kompletowałyśmy Włosboxa, myślałam o nim bardziej jako o serum wykończającym fryzurę (w niezmiernie niewielkiej ilości, bardzo dokładnie roztartej w dłoniach przed nałożeniem na włosy) ;3 Postanowiłam go jednak sprawdzić jak sobie radzi jako olej nałożony przed myciem. Włosy łatwo się rozczesały z jego pomocą, ale nie czułam takiej miękkości jaką czuję np. po nałożeniu oleju kameliowego. Muszę go przetestować w mniej ekstremalnych warunkach, ponieważ zwykle po drugim myciu, moje włosy są już normalne po hennie.


Mycie:
Mycie oczywiście z udziałem bosko pachnącego szamponu z melonem miodowym! Jesteśmy bardzo zadowolone, że znalazł się we włosowym pudełku, ponieważ są to naprawdę genialne szampony, warte przetestowania. Ta wersja ma dodatkowo taką fajną, żelową konsystencję, wręcz galaretowatą, która przypomina mi nieco konsystencję szamponów z Alterry, które niegdyś bardzo lubiłam. Poza tym super domywa włosy już za pierwszym razem. Włosy zostały zatem dokładnie umyte szamponem, po którym były miękkie (bardziej miękkie niż np. po wersji z mango), ale cieszyłam się, że mogę nałożyć w następnej kolejności odżywkę La Saponaria, ponieważ żyję już w przeświadczeniu, że moje włosy kochają włoskie kosmetyki i musi być ona strzałem w dziesiątkę ;3

Odżywka:
Na dobrze odsączone z wody włosy nałożyłam La Saponarię. Wiedziałam od Moniki, że lubi znikać na włosach stąd to porządne odsączenie z wody. Włosy w chwili nakładania jak i po samym nałożeniu miały taką samą szorstkość jak przed nałożeniem odżywki przy czym wiem jak działa na mnie np. maska Ekos (KLIK) kiedy włosy stają się lejące, gładkie i niemal wypadają mi z rąk podczas aplikacji - są takie śliskie. Nie przejmowałam się tym jednak specjalnie, poczekałam z 5 minut aż pokaże na co ją stać, jednak w chwili spłukiwania nie czułam różnicy. Czas aplikacji umilił mi jednak naturalny zapach, który co prawda jest mało mandarynkowy : ) ale przyjemny i 'naturalny'. Takie naturalne zapachy przypadły mi do gustu kiedy po raz pierwszy dorwałam w ręce kosmetyki Sylveco (np. krem nagietkowy itp.). Nie mam problemów z rozczesywaniem włosów, ale wiem, że jeśli ktoś liczy na jego ułatwienie to raczej La Saponaria mu w tym nie pomoże ;c


Po 10 minutach w ręczniku zabrałam się za rozczesywanie włosów szczotką wiosłową z Rossmanna, które mimo tego, że włosy w dotyku nie były jakieś bardzo miękkie, poszło o dziwo bardzo sprawnie a same włosy zaczęły podczas suszenia zyskiwać na miękkości. Niemniej jednak wolę efekt śliskich włosów już podczas nakładania maski : ) Kiedy włosy zostały całkowicie wysuszone zimnym nawiewem (od nasady włosów lekko cieplejszym) wtarłam jeszcze w długość odrobinę oleju brokułowego Anwen. Włosy były już bardziej miękkie i po odżywce miałam wrażenie, jakby było ich dużo, dużo więcej (co pewnie jest również efektem wcześniejszego hennowania). Sprawdzi się zatem na zdrowych włosach, którym potrzeba objętości : )


Stylizacja: Spróbowałam po raz kolejny podpinania. Podpinam zwykle włosy z kucyka (zawsze wiążę włosy wyżej dla podbicia ich objętości, następnie wydzielam sekcję włosów, którą owijam wokół palca i podpinam), ale dziś podczas kolejnego włosowego SPA zamierzam podpiąć je już bez gumki i zobaczyć jakie będą efekty : ) Boję się tylko, że takie podpinanie nie przetrwa w stanie nienaruszonym nocy, ponieważ już podczas wczorajszego podpinania kilka niesfornych kosmyków się 'wyślizgnęło' ze wsuwek : ) Niemniej jednak to dalej nie jest efekt jakiego oglądałam się na internecie, więc próbuję dalej i mam nadzieję, że w następnym poście będę mogła się już pochwalić pełnym efektem.

Jak widzicie na poniższym zdjęciu, niestety podpinanie średnio przetrwało noc ;d


Efekty:

długie czarne włosy
długie czarne włosy
blog o włosach

Teraz czas na test olejowej odżywki do włosów Ajeden (również znalazła się we Włosboxie (KLIK)! <3), którą Monika jest zachwycona :3 ale to zapewne w kolejny włosowym SPA ;3

O.

Włosbox Kwiecień - co znalazło się w pierwszym włosowym pudełku?

Włosbox Kwiecień - co znalazło się w pierwszym włosowym pudełku?
Pierwsze włosowe pudełko powinno już trafić w ręce osób, które się na nie zdecydowały.
Z tego miejsca bardzo dziękujemy wszystkim osobom, które nam zaufały i mamy nadzieję, że będziecie zadowolone : )
Tworzenie Włosboxa sprawiło nam wiele radości, a wybieranie produktów pozwoliło odkryć perełki, których wcześniej nie znałyśmy. Dzięki temu nie tylko Wy będziecie miały frajdę z otwierania paczki, ale także my możemy przetestować nowości, a wiecie, że uwielbiamy to robić ;d
Produkty zostały tak dobrane, by mogły sprawdzić się w pielęgnacji różnych typów włosów. Wierzymy, że każdy znajdzie coś dla siebie.
My jesteśmy już po pierwszych testach i jesteśmy zadowolone z efektów.


Prezentacja zawartości Kwietniowego Włosboxa


* Anwen, Olej brokułowy (nierafinowany, tłoczony na zimno)

Olej, który nazywany jest „naturalnym silikonem”. Nie bez przyczyny, ponieważ dzięki swojemu składowi zostawia na włosach film podobny do tego, który uzyskujemy po użyciu silikonów. Dzięki temu włosy są mocno wygładzone, nabłyszczone i wyglądają zdrowo.
Można stosować go do olejowania lub jako serum zabezpieczające i wykańczające fryzurę.
Najlepiej sprawdzi się na włosach wysokoporowatych i średnioporowatych, ale w małej ilości także dla włosów zdrowych, niskoporowatych.

My używałyśmy go do olejowania i do wygładzania po myciu i sprawdził się dobrze nawet na włosach zdrowych, więc jest bardzo uniwersalny.

* Ajeden, Olejowa odżywka do włosów z biofermentem z bambusa

To wspaniała mieszanka wielu składników, która ma za zadanie wzmocnić i odżywić włosy. Bioferment z bambusa ma działanie podobne do silikonów, z tą różnicą, że jest substancją naturalną.
W swoim składzie zawiera: olej z pestek śliwek, olej z nasion rzodkwi, olej ze słodkich migdałów, olej z kiełków pszenicy, skwalan z oliwek, ferment mleczny, bioferment z bambusa, ferment z rzodkiewki, witamina E,  D-panthenol.
Polecamy używać zarówno do olejowania przed myciem, jak i jako olejek na końcówki. Sprawdzi się również w pielęgnacji skóry i paznokci wzmacniając je.

Kolejny uniwersalny produkt, którego powinny spróbować wszystkie włosy, bo jest szansa, że dobrze zadziała.
Ja używałam go jako serum po myciu i działa świetnie. Właśnie teraz, kiedy piszę tego posta olejuję nim włosy przed myciem ;d

Spójrzcie na produkty marki Ajeden TUTAJ ; )


* NaturalMe, Woda kokosowa

Wody kokosowej do włosów można używać na wiele sposobów: jako odżywkę po myciu stosowaną na suche lub mokre włosy, jako nawilżający podkład pod olejowanie (spryskujemy suche włosy i na wilgotne nakładamy olej).
Polecamy aplikować na mokre włosy po myciu, ponieważ nałożona na suche może je lekko sklejać, ale to kwestia indywidualna.
Mgiełka przede wszystkim nawilża, a dzięki biofermentowi z bambusa wygładza i chroni. Zawiera także glicerynę i ekstrakt z mango.

* Alba Botanica, Nabłyszczający szampon z melonem miodowym

Kosmetyki do włosów tej firmy to nasze wielkie odkrycie. Odkąd je poznałyśmy nie wyobrażamy sobie bez nich życia.
Mamy nadzieję, że wpadniecie po uszy tak jak my ;d
Delikatny skład bez agresywnych detergentów, idealna gęsta konsystencja i puszysta, obfita piana, a do tego cudowny, owocowy zapach to jego wielkie atuty i powody, by poznać go bliżej.
Dokładnie, ale delikatnie myje włosy, zmywa oleje i inne mikstury sprawia, że włosy są błyszczące i puszyste.

* La Saponaria, Bio odżywka do włosów Siemię lniane i zielona mandarynka

Odżywka do codziennego stosowania zawiera w swoim składzie nawilżającą glicerynę, panthenol i ekstrakt z siemienia lnianego. Ponadto masło shea, wyciąg z moringi, oligosacharydy owocowe, olejek mandarynkowy i ylang ylang.
Odżywkę stosujemy po myciu włosów, aplikujemy ją na wilgotne kosmyki, relaksujemy się pięknym zapachem i spłukujemy ciesząc się gładkimi, lekkimi włosami bez obciążenia.
Odżywka do kupienia TUTAJ
Wartość włosowego pudełka: 156,98 zł




W boxie poza pełnowymiarowymi produktami znalazły się także małe gratisy:

- zestaw próbek od firmy Nova Kosmetyki z serii Go Cranberry KLIK
- zestaw próbek od firmy OnlyBio: szampon i odżywka KLIK
- miniaturka szamponu w kostce od marki Cztery Szpaki KLIK


Edycja Majowa - jak zamówić?


Już w sprzedaży jest kolejna edycja Boxa - tym razem na Maj. 
Jeśli spodobał Wam się nasz pomysł z pudełkami włosowymi, jesteście ciekawe zawartości kolejnego lub może chcecie podarować takie pudełko komuś na prezent zapraszamy do zakupów. 
Majowy Box będzie w sprzedaży do 15 kwietnia. Zostanie wysłany 30 kwietnia, tak by dotarł do Was 2 maja
Przesyłka paczkomatowa jest oczywiście darmowa : )
Zawartość ponownie jest tajemnicą, ale na pierwszych 30 osób pewny jest fakt, że otrzymają zestaw od L'Biotica! : ) W skład, którego wchodzą peeling trychologiczny do skóry głowy, zabieg olejowania do włosów, maska intensywnie regenerująca! Włosbox do kupienia u nas

EDIT 5.04 - damy informację kiedy Boxów z L'Bioticą zabranie - na razie wciąż są dostępne : )
EDIT 11.04 WŁOSBOXY Z ZESTAWEM L'BIOTICA JUŻ SIĘ SKOŃCZYŁY, ALE WCIĄŻ MOŻECIE ZAMAWIAĆ WŁOSBOXA DO 15 KWIETNIA ;3
https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Box-Wlosomaniaczki%2C-WlosBox/392

Codzienna pelęgnacja cery - skóra sucha, wrażliwa i kapryśna

Codzienna pelęgnacja cery - skóra sucha, wrażliwa i kapryśna
W ostatnich miesiącach moja cera bardzo się zmieniła. Wpływ na to miały głównie hormony, z którymi niestety ciężko walczyć, a droga do ich wyregulowania długa.
Nie pomaga także to, że odstawiłam retinoidy, ponieważ to one głównie odpowiadały za dobry stan skóry i jej bezproblemowość. Moja cera obecnie sprawia więcej kłopotów, jest skłonna do niedoskonałości, które pojawiają się na niej bardzo często, a do tego jest sucha i łatwo ją podrażnić.
Próbowałam więc zmienić pielęgnację by choć trochę sobie pomóc.
Dziś pokażę Wam produkty, których używam obecnie.


Poranna pielęgnacja 


Rano twarz myję pianką lub żelem z pomocą wody. Obecnie używam EcoLab, musu do skóry suchej i normalnej (do kupienia TUTAJ KLIK).


Korzystam z niego od miesiąca i jest bardzo wydajny, aczkolwiek więcej go nie kupię, ponieważ zacina się pompka, konsystencja jest też zbyt gęsta i ciężko ją wydobyć. Swoją funkcję spełnia - myje delikatnie, skóra nie jest wysuszona.
Wcześniej byłam bardzo zadowolona z pianki Natura Siberica nawilżającej, która była łatwa w użyciu i nie podrażniała (dokładnie mowa o TEJ).
Następcą EcoLab będzie nowość od Resibo - żel do mycia twarzy, którego już nie mogę się doczekać i który, jak widać już zamówiłam ;d
Po umyciu czas na tonizację. Ja używam do tego celu hydrolatów. Kupuję różne, w zależności od tego na jaki zapach mam ochotę. W sezonie zimowym uwielbiałam hydrolat waniliowy, który pachniał prawdziwą wanilią i używanie go to była sama przyjemność. Czasem pryskałam nim także pościel.


Na wiosnę zaopatrzyłam się w truskawkowy (KLIK) i także pachnie obłędnie i soczyście.
Na lekko wilgotną skórę aplikuję Esencję energetyzującą Resibo (aktualnie na promocji KLIK), która jest moim odkryciem i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Od razu dodaje skórze wigoru, blasku, nawilża i usuwa zmęczenie. W lato zapewne będę używać jej solo.


Teraz na nią stosuję krem Odżywcza Goja (KLIK), którego mam już drugi słoiczek. Do skóry takiej jak moja jest idealny.
Dodam, że na takiej bazie makijaż trzyma mi się dobrze jak nigdy, o wiele dłużej niż na wcześniej stosowanych kosmetykach.
Pod oczy krem również od Resibo (KLIK). Mówiłam, że kocham tę markę? ; )
Z kremu pod oczy jestem bardzo zadowolona pod względem działania, ale opakowanie dozuje stanowczo za dużą ilość i trzeba o tym pamiętać naciskając pompkę. Czasem nawet jeśli nacisnę leciutko to i tak kremu jest za dużo. To jego jedyny minus, bowiem poza tym dobrze odżywia, zmniejsza cienie i usuwa zmęczenie.


Wieczorna rutyna



Makijaż zawsze zmywam dwuetapowo. Od około roku powróciłam do płynów micelarnych i porzuciłam olejki do demakijażu. Używam różnych, w zależności od tego jaki kupię. Teraz mam płyn z EcoLab, ale nie jestem z niego zbyt zadowolona. Ma problemy ze zmyciem makijażu oczu, nawet zwykłego tuszu do rzęs. Z makijażem twarzy radzi sobie dobrze. Zużyję go i na pewno nie wrócę.
Kupiłam ponownie płyn z Vianka i płyny tej firmy mogę Wam polecić - robią to co do nich należy: zmywają makijaż szybko i nie podrażniają.


Drugi etap to ponownie mus z EcoLab i hydrolat. Na niedoskonałości punktowo lub na wybrane partie twarzy w razie potrzeby aplikuję Sylveco, żel na wypryski (na promocji TUTAJ) lub Duetus serum regulujące (promocja KLIK). Duetus działa intensywniej i szybciej pozbywa się nieprzyjaciół, za to powoduje u mnie złuszczanie skóry. Żel Sylveco jest mniej skuteczny, ale jeśli mam mniejszy problem to wybieram właśnie jego.


Po kilkunastu minutach, kiedy produkt się wchłonie stosuję serum Resibo w formie olejku (KLIK).
Wcześniej używałam m.in. serum z Vianka, Biolaven, Rasadia i byłam z nich zadowolona, ale dopiero stosując od półtora miesiąca Resibo zauważyłam różnicę - działa dużo intensywniej, wystarczy mniejsza ilość by skóra była napięta, gładka, a rano miała równy koloryt.
Serum używam około 5 razy w tygodniu, a w pozostałe dni kremu Asoa - tego co rano.
Pod oczy ponownie Resibo, tym razem nieco grubszą warstwą.

Nowości w mojej pielęgnacji


Na ostatnich zdjęciach możecie zobaczyć nowości, które zakupiłam do pielęgnacji głównie twarzy, w tym wspominane już wyżej niektóre kosmetyki.
Wybrałam żel do mycia twarzy Resibo, hydrolat truskawkowy (KLIK), płyn micelarny rewitalizujący Vianek (KLIK), pomadkę regenerującą do ust również z Vianka (KLIK).
Bardzo zaciekawiła mnie także maseczka z algami Asoa
(KLIK) i nowy róż do twarzy Annabelle Minerals, który zawiera rozświetlające drobinki i jest idealnym dodatkiem na wiosnę/lato (mam TAKI odcień).


Z powodu wiecznie suchych dłoni wrzuciłam do koszyka krem do rąk Fresh&Naturals (KLIK). Dam znać, czy sprawdził się u mnie przy egzemie. 


To chyba wszystko w temacie codziennej rutyny. Dzięki tym kosmetykom moja skóra wygląda o niebo lepiej. Niedoskonałości dalej się pojawiają, ale znikają szybciej, a skóra jest ukojona, bardziej nawilżona i ma ładniejszy koloryt. 



Jakie są Wasze pielęgnacyjne odkrycia?

M.

Wspólna Akcja Zagęszczania Włosów!

Wspólna Akcja Zagęszczania Włosów!
Wspólna Akcja Zagęszczania Włosów miała zacząć się już w marcu (takie było moje główne założenie), ale z powodów osobistych, niestety, nie byłam w stanie posta napisać i przygotować do niego zdjęć 'poglądowych' ;c
Na szczęście już wszystko może ruszyć pełną parą a nic tak nie motywuje do codziennego wcierania jak właśnie Wspólne Akcje - trzeba się czymś pochwalić na koniec miesiąca, chociaż w przypadku tej Akcji na efekty będzie trzeba troszkę poczekać : )



Dlaczego akurat Akcja Zagęszczania
?


Z prostego powodu - zawsze wspomniałam Wam, że dla mnie priorytetem jest gęstość włosów i intensywne pracowanie właśnie nad nią. Wiem, że włosów mogę mieć więcej, a po intensywnej, na przestrzeni czasu, utracie włosów postanowiłam nieco się zmotywować i odrobić straty ;3
Nie ma się co martwić i smucić, ponieważ motywując nowe włosy do wzrostu pobudzamy też te na długości, także to takie dwa w jednym - nie obrażę się o dodatkowy cm czy dwa więcej, ponieważ włoski na wiosnę też trzeba odświeżyć : )
Powiem Wam, że nie mogę przywołać w pamięci momentu, kiedy ostatni raz systematycznie wcierałam olej czy też wcierkę, teraz robię to raczej z doskoku, więc jest idealny moment by się w tej kwestii przycisnąć.
Popchnął mnie do tego również fakt, że ostatnimi czasy ilekroć robię wysokiego koka ujawniają się moje zakola (wiem, że fakt, że mój odrost jest na zdjęciach, które Wam załączę troszkę pogłębia ten efekt, ponieważ jednak 'gryzie się' z czernią, ale fakt faktem włosów mam tam naprawdę licho : )), których, notabene, nie było widać jeszcze jakiś czas temu i samych włosów również było więcej patrząc po zdjęciach sprzed dwóch lat.


Patrząc na czubek głowy Męża Moniki zapomniałam już jak to jest mieć chmurkę dookoła głowy przy spiętych w niskiego kucyka włosach
- przyznam, że bardzo zazdroszczę i też chcę z powrotem taką chmurkę sterczących, niesfornych włosków : )


Jak ma wyglądać Akcja Zapuszczania i gdzie przesyłać efekty?


Sprawa jest bardzo prosta. Zaczynamy od kwietnia i jeśli chcecie wziąć udział w Akcji to poprosimy Was o zdjęcia przed jej rozpoczęciem. Ja zrobiłam zdjęcie gdzie zakola są widoczne i nie trudno będzie zobaczyć efekt na tej niemalże łysej glacy haha ;d Planuję jeszcze zrobić zdjęcie włosów spiętych w kucyk z uwzględnieniem przedziałka na którym nie widać gąszczu baby hair hihi i mam nadzieję na zmianę o 180 stopni ;d Jeśli podobnie jak ja macie problem z zakolami, możecie je pokazać na zdjęciach, będzie na nich ładnie widać efekty przy końcu Akcji, która swój koniec będzie mieć zapewne za 5-6 miesięcy. Same wiecie, że na efekty zagęszczenia będzie trzeba czekać dużo dłużej, ale coś sterczącego na czubku głowy, bądź meszek na zakolach na pewno będzie już widoczny i niezwykle motywujący : )
Wpis z efektami będzie publikowany do 5 dnia każdego miesiąca (prosimy więc wysyłać efekty max do 4 dnia miesiąca) i prosiłybyśmy o zdjęcia tego samego co prześlecie jako zdjęcia sprzed rozpoczęcia akcji (czyli np. w moim przypadku będą to:
* zdjęcia zakoli,
* przedziałka
* włosów na długości, ponieważ to również chciałabym pokazać dla urozmaicenia
!). Bardziej będzie nam zależeć na Waszych odczuciach względem używanych produktów - czy sprawdził się okay, nie powodował podrażnień, wzmożonego przetłuszczania, swędzenia skóry głowy, wypadania. Chodzi nam o to byście oceniły produkt, na który się zdecydujecie i czy będziecie kontynuować jego wcieranie w kolejnym miesiącu, czy z racji tego, że spowoduje jakieś skutki uboczne przerzucie się na inny kosmetyk : )
Dodajcie również czy stosowałyście coś od 'wewnątrz', czy zdecydowałyście się może na zdrowszą dietę, jej urozmaicenie itp. : ) Zdjęcie ukazujące włosy na długości pod koniec miesiąca również mile widziane! Myślę, że dla większości osób będzie bardzo pomocne.

Zdjęcia i opisy bardzo prosimy przesyłać na naszego maila stworzonego do tych celów: infosophieczerymoja@gmail.com
Czekamy na Wasze maile i nie możemy się doczekać co będziecie stosować i z jakim efektem! : )

Box Włosomaniaczki - Już do kupienia tylko u nas

Box Włosomaniaczki - Już do kupienia tylko u nas
Wiemy, że nie wszyscy korzystają z Social Media - Faceboka, Instagrama, dlatego dziś przychodzimy do Was z postem typowo informacyjnym.
Chciałybyśmy Wam pokazać coś, co ostatnio stworzyłyśmy i co, mamy nadzieję, Was zainteresuje.
My już nie możemy się doczekać!


Uwaga, uwaga BOX WŁOSOMANIACZKI : )


czyli w skrócie Włosbox ;d

Pomyślałyśmy, że boxy tematyczne to naprawdę fajna sprawa!
Jest już wiele dedykowanych pielęgnacji, pielęgnacji naturalnej, dla kobiet w ciąży, a nawet dla naszych kochanych zwierząt itp. itd., więc czas najwyższy by świat ujrzał Box Włosomaniczki! 
Czyli taki, który będzie obejmował kosmetyki/gadżety do pielęgnacji włosów.


Co znajdziesz we włosowym pudełku?


W naszym boxie znajdziecie 5 produktów przeznaczonych do pielęgnacji włosów - takie, mamy nadzieję, perełki, które przykuły naszą uwagę
Będą to produkty pełnowartościowe, nie miniaturki. 
Jeśli w kolejnych edycjach coś się zmieni to oczywiście damy znać ;) 
Zawartość to tajemnica. Dołożymy wszelkich starań, by otwarcie paczki było dla Was niespodzianką. Produkty są tak dobrane, by były jak najbardziej uniwersalne i pasowały jak największej liczbie osób i włosów.
W planach mamy również pudełka dopasowane do typów włosów : )

Na zachętę dodamy, że przesyłka do paczkomatu jest darmowa! Prosimy o zaznaczenie opcji "Włosbox Darmowa dostawa Paczkomatem"
Wysyłka kurierska jest dodatkowo płatna.

Boxy kwietniowe możecie kupować do 22 marca włącznie a dostaniecie go do domu lub paczkomatu 1-3 kwietnia ! : )


Zapraszamy do naszego sklepu:
oraz na Instagram Włosboxa https://www.instagram.com/wlosbox/