Popularne posty

Własnej roboty wcierka na porost i zagęszczenie produktami z wrześniowego Włosbox

Własnej roboty wcierka na porost i zagęszczenie produktami z wrześniowego Włosbox
Jeśli zamówiłyście wrześniowy Włosbox (KLIK) lub obserwujecie nas i widziałyście wpis z jego zawartością to wiecie, że znalazła się tam Pokrzywa. Zorganizowałyśmy jeszcze parę sztuk październikowego, który możecie kupić TUTAJ.
Pokrzywa nie byle jaka, ponieważ mielona. Zdecydowałyśmy się na taką formę zioła, ponieważ wcześniej nie spotkałyśmy jej nigdzie indziej i od razu zobaczyłyśmy w niej potencjał.
Pokrzywa jak wiecie ma wiele zdrowotnych właściwości. Pita w formie herbatki pomaga wzmocnić włosy, a ekstrakt z niej wykorzystywany jest w wielu produktach do włosów wypadających np. wcierkach. 
Na pewno właśnie dzięki temu ją znacie. 
Pokrzywa mielona, którą dodałyśmy do Włosbox ma formę bardzo miałkiego pudru. Przypomina dobrze zmieloną hennę. Kolor to soczysta zieleń, a zapach typowo ziołowy.


Z racji wielu pytań czy można ją wykorzystać inaczej niż pijąc razem z osadem biegniemy z odpowiedzią! : )

Przepis na wcierkę DIY z pokrzywą i lawendą


Zarówno pokrzywa, jak i lawenda to naturalne medykamenty pomagające walczyć z wypadaniem, wzmacniające cebulki włosów. Stosując wcierkę regularnie możecie spodziewać się baby hair, szybszego porostu, a także mniejszego wypadania. 
Jej przygotowanie jest bardzo proste właśnie dzięki zmielonej pokrzywie oraz gotowego olejkowi lawendowemu.
Obydwie te rzeczy znalazłyście w Boxie, więc jeśli zastanawiacie się do czego jeszcze je wykorzystać to podaję przepis. 

Najlepiej przygotować sobie porcję na świeżo. Jeśli nie macie na to czasu lub chęci gotową wcierkę możecie trzymać w lodówce do 5 dni.


Podaję proporcję na jedną porcję
:
- 3 łyżeczki mielonej pokrzywy
- 7 łyżeczek wrzątku 
- 3 pipetki oleju lawendowego Mimi Soapery

Mieloną pokrzywę zalewamy wrzątkiem. Polecam nie dawać od razu całej ilości wody. Lepiej potem dodać, jeśli będzie za gęste.
Przykrywamy na chwilę spodkiem i po kilku minutach mieszamy i dodajemy olejek lawendowy. Konsystencja powinna być podobna do konsystencji ziół, jeśli np. hennujecie włosy lub farbujecie ziołami. Ma być na tyle gęsta, by nie spływała i by dobrze się nakładała. Pokrzywa jest tak drobno zmielona, że tworzy wręcz taką żelową konsystencję, dzięki czemu dobrze się nakłada, a olejek nadaje dodatkowego poślizgu.


Wcierkę możemy aplikować od razu, nawet lekko ciepłą. Zostawiamy na skórze głowy na minimum 30 minut (utrzymujcie wilgotność mieszanki poprzez użycie folii jak w przypadku hennowania), po czym myjemy włosy tak jak zwykle. 
Najlepiej używać regularnie, przynajmniej 2, 3 razy w tygodniu. 

Dajcie znać jak Wam się podoba takie DIY i koniecznie napiszcie jeśli wykorzystacie ten przepis.
My na pewno pokrzywę mieloną zużyjemy także podczas kolejnego farbowania dosypując ją do pozostałych ziół

M.

Zawartość Wrześniowego Włosbox + Włosowe SPA kosmetykami z Włosowego pudełka

Zawartość Wrześniowego Włosbox + Włosowe SPA kosmetykami z Włosowego pudełka
By tym razem nie przegapić i pokazać o odpowiedniej porze zawartość kolejnego pudełka już dzisiaj piszę kolejnego posta.
Wszystkie paczki znalazły już swoje Właścicielki, więc bez obaw możemy pokazać co się w nich kryło i nikomu nie popsujemy niespodzianki. 
Wrześniowe pudełko idealnie wpasowało się w początek jesieni. Są tutaj głównie produkty, które mają za zadanie wzmocnić cebulki, poprawić porost, ale można używać ich także w inny sposób.
Październikowe pudełko możecie kupować tylko do 12 września -https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Box-Wlosomaniaczki%2C-WlosBox/392
Mamy również Włosbox, edycję specjalną Zapuszczanie&Zagęszczenie -https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/WLOSBOX%2C-edycja-specjalna-ZAPUSZCZANIEZAGESZCZENIE%2C-wysylka-25-26-wrzesnia/418


Ciekawe co znalazło się we Wrześniowym Włosboxie


* La-Le, Serum do włosów regenerujące z witaminą C+B3

Serum można stosować zarówno do olejowania, zabezpieczania końcówek, jak i olejowania skóry głowy. 
Najbardziej polecamy to ostatnie z racji składu, w którym znajdziemy wysoko olej rycynowy i olej z krokosza. Obydwa te oleje słyną z wspaniałych właściwości wzmacniających włosy, wspomagających wzrost. 
Poza tym mamy także olej makadamia, olej z nasion bawełny, olej arganowy, witaminę C i B3.
Poznajcie markę La-Le! https://la-le.pl/


* Mimi Soapery, Macerat lawendowy

Ten olej pachnie tak pięknie, że poza zastosowaniem we włosomaniactwie ja uwielbiam wcierać go przed snem np. w dłonie dzięki czemu lepiej zasypiam
Naturalny macerat powstał w wyniku trzykrotnego macerowania kwiatów lawendy w oleju rzepakowym.
Macerat lawendowy polecany jest do stosowania w przypadku zmian skórnych, podrażnień, a także jako środek wspomagający porost włosów.
Poznajcie markę mimi Soapery! Uwielbiamy szukać kompletnie nieznanych dla Was marek i móc Wam je przekazywać we Włosboxach! Spędzamy nad szukaniem marek długie godziny, ale opłaca się ;3 http://mimisoapery.com/


* Manufaktura Naturalis, Odżywcza maska do włosów wysokoporowatych

Jest to maska olejowa, którą nakłada się przed myciem włosów. Według Producenta przeznaczona do włosów wysokoporowatych, ale dzięki oleju kokosowego również niskoporowate powinny ją polubić. Nie zrażajcie się, jeśli Wasze włosy jej nie polubią i spróbujcie olejować nią skórę głowy. Dzięki olejkowi rozmarynowemu także się do tego nadaje. Pamiętajcie - do stosowania przed myciem włosów!
W składzie m.in. lecytyna, jedwab.


* Organic Shop, szampon Malina&Acai

Szampon z Sodium Coco Sulfate, więc dla jednych dobry na co dzień, a jeśli wolicie do codziennego mycia delikatniejsze produkty to używajcie szamponu raz na kilka myć.

* Nanga, Liść pokrzywy mielony

Pokrzywy chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. My proponujemy Wam pokrzywę w formie mielonej. Można ją używać tradycyjnie do parzenia, ale również dosypywać do masek domowej roboty, wzbogacać nią gotowe produkty, nakładać na skórę głowy czy dosypywać np. do ziół przy okazji farbowania lub używania bezbarwnych mieszanek.
Wzmacnia włosy, działa przeciwłupieżowo.


Włosowe SPA z użyciem produktów 


Jeszcze zanim Boxy zostały zapakowane ja już zdążyłam przetestować niektóre rzeczy i na początek chciałabym pokazać Wam jak wyglądały moje włosy po pierwszym zestawie, którego użyłam. 
Na całą noc naolejowałam włosy serum La-Le
Zawiera ono wysoko w składzie olej rycynowy i wyraźnie czuć go w konsystencji. Jest ona gęsta, taka mocno tłusta. Dzięki czemu na moje włosy zużyłam jedynie 2 pompki i były całkowicie tłuste. Tym razem nałożyłam go od ucha w dół, ale jeśli go macie to nie wahajcie się by nakładać go także wyżej, również na skórę głowy. Właśnie dzięki rycynie i oleju z krokosza wzmacnia on włosy, pomaga walczyć z wypadaniem i przyśpiesza porost. Dodatkowo pięknie pachnie, choć jest to dość mocna nuta. Lekko przypomina jaśmin.
Olejek po całej nocy musiałam zmyć i wykorzystałam do tego szampon Malina i Acai Organic Shop. Z tej firmy miałam kilka kosmetyków, ale były to głównie maski i peelingi do ciała. Szamponów nigdy nie próbowałam, więc sama byłam go ciekawa.
Zawiera on pochodne SLS, więc nie jest najłagodniejszy, ale moje włosy nie wyglądają najlepiej, kiedy ciągle myje je czymś ultra delikatnym. Z tego powodu wiązałam z nim nadzieje. Przede wszystkim liczyłam na to, że uda mu się zmyć ten dość treściwy olejek
Tego dnia dla pewności umyłam włosy dwukrotnie, ponieważ nie chciałam tłustych włosów do zdjęć. Jednak teraz myję nim włosy zawsze tylko jednokrotnie i bardzo ładnie wszystko domywa. Dodatkowo pieni się bardzo dobrze, piana jest mięciutka i dobrze się rozprowadza, a włosy po spłukaniu wodą są miękkie i miłe w dotyku. Spodziewałam się, że mogą być lekko szorstkie, ale nic z tych rzeczy
Na minutę po myciu zaaplikowałam odżywkę Orientana z Jaśminem. Na zdjęciach włosy są jeszcze bez zabezpieczania, ponieważ suszyłam je na dworze pijąc poranną kawę i nie zdążyłam jeszcze sięgnąć po nic po wysuszeniu.



W kolejnym poście pokażemy Wam jak wykorzystać kolejne produkty z Włosboxa. Jesteście ciekawe ? : )

Sierpniowy Włosbox - prezentacja zawartości

Sierpniowy Włosbox - prezentacja zawartości
Wiemy, że jest już wrzesień i część z Was ma już w rękach pudełka wrześniowe... ale dostrzegłam wczoraj, że nie pokazał się post z zawartością sierpniowego Włosboxa, a to przecież tradycja! : )
Więc szybko nadrabiamy, a za kilka dni będziecie mogły podejrzeć co skomponowałyśmy na początek jesieni dla Włosomaniaczek : )


Starym zwyczajem pojawiły się Boxy w przedsprzedaży z dodatkowym szóstym produktem dopasowanym do Waszych włosów. Do wyboru tym razem były aż 4 kategorie:

- Do włosów wypadających
Fitokosmetik, Aktywny szampon-serum przeciwko wypadaniu


- Do włosów niskoporowatych
Organic Shop, maska Miękkość i pobudzenie

- Do włosów cienkich
Cefe Mimi Professional, maska do włosów cienkich i łamliwych

- Do włosów zniszczonych i farbowanych
Cafe Mimi Professional, maska z keratyną



Wszystkie Włosboxy zawierały:

* Lilla Mai, Ekologiczny szampon rozmarynowy

O tym szamponie pisałyście nam od dawna, ale jakoś nie było nam po drodze. Niedawno opakowanie zostało zmienione na szklane więc skoro spodobał się Wam szampon Trawiaste w opakowaniu szklanym idziemy za ciosem i proponujemy kolejny produkt w szkle. Tym razem z wygodną pompką.
Szampon oparty jest na delikatnych detergentach i przeznaczony jest do każdego typu włosów. Pomaga znormalizować skórę głowy, walczyć z wypadaniem i łupieżem. Dobrze zmywa oleje, ładnie się pieni.

https://lillamai.com/kategoria-produktu/wlosy/



* Ajeden, Skwalan z trzciny cukrowej

Wielofunkcyjny produkt, który możemy używać do olejowania przed myciem, jako serum po myciu lub do pielęgnacji twarzy, co bardzo polecam.
Skwalan z trzciny cukrowej wykazuje największe powinowactwo do skwalanu zawartego w skórze ludzkiej. Pomaga także transportować składniki aktywne w głąb skóry.
Jeśli więc przypasował Wam skwalan z oliwek Mohani, który znalazł się we wcześniejszym pudełku to tego też musicie spróbować.



* Nebiolina, Odżywka do włosów

Odżywka włoskiej marki o pięknym naturalnym składzie, który zawiera proteiny, emolienty i humektanty. Mamy tutaj: masło shea, kwas mlekowy, olej słonecznikowy, wyciąg z nasion owsa, hydrolizowane proteiny owsa.
Idealna do codziennego stosowania, lekka, nie obciążająca. Daje efekt lekkich, puszystych, gładkich włosów.



* Purite, Preparat zakwaszający włosy

Preparat na bazie organicznego octu z polskich jabłek wzbogacony mieszanką dziko rosnących ziół oraz olejkami eterycznymi. Zastosowany po umyciu włosów pozwala dokładnie usunąć resztki środka myjącego, domyka łuski, nabłyszcza.
Stosowany na skórę głowy wzmacnia cebulki włosów, zapobiega ich przetłuszczaniu się i wypadaniu. Utrzymuje właściwe pH skóry, działa antybakteryjnie. Sprawia, że włosy są lśniące, łatwo się rozczesują i nie elektryzują.
Ten spray stał się moim osobistym ulubieńcem.

Zajrzycie na stronę https://www.shop.purite.pl/



* Nanga, liść brzozy

Włosomaniactwo to także babcine sposoby i naturalne rytuały. Chcemy Was zachęcić do eksperymentów w domowym zaciszu.
Liście brzozy działają dobroczynnie na skórę trądzikową, podrażnioną, a także na problemy skórne, w tym skóry głowy- wzmacniają włosy, działają ściągająco, odkażająco.
Polecamy przygotować płukankę lub wcierkę do skóry głowy (łyżkę ziół gotować w szklance wody przez 10-15 minut, odcedzić, ostudzić).

M
.

Co już dziś możesz zrobić by uniknąć jesiennego wypadania włosów

Co już dziś możesz zrobić by uniknąć jesiennego wypadania włosów
Wiem, że jeszcze są wakacje i mało kto myśli o tym, że za rogiem czeka jesień. Jednak to właśnie koniec sierpnia i początek września są idealną porą na rozpoczęcie działań, które pomogą nam zapobiec lub zmniejszyć problem wypadania włosów, który rozpoczyna się jesienią.
Kiedy jest 30 stopni na termometrach ciężko wyobrazić sobie, że już za chwilę pogoda spłata nam figla.
Wypadanie włosów zazwyczaj nasila się jesienią i wiosną. Ci bardziej pechowi doświadczają go dwukrotnie w ciągu roku. Nas zazwyczaj dotyka raz na rok.
Jesienne wypadanie może rozpocząć się już pod koniec sierpnia, a może dopiero w listopadzie.
Zamiast czekać z założonymi rękami na to aż nas dopadnie zacznijmy działać wcześniej, właśnie teraz. Być może dzięki temu wypadanie nas ominie lub jego skutki będą łagodniejsze. Szczególnie jeśli wiesz, że masz tendencję do tytułowego problemu warto skupić się na tym teraz.



Zdrowa dieta bogata w owoce, warzywa, zdrowe tłuszcze


Banał, ale działa i niestety wielu osobom trzeba o tym przypominać. Dlatego o tym piszę, choć wydaje się to oczywiste.
Zdrowe odżywianie, dostarczanie witamin, minerałów i składników odżywczych ma ogromny wpływ na nasze zdrowie, w tym na włosy.
Jeśli występują w organizmie niedobory to odbija się to na naszym samopoczuciu i wyglądzie.
Dieta różnorodna, kolorowa to sposób na sukces.
Sięgajmy po owoce, ale przede wszystkim warzywa, zdrowe tłuszcze w postaci olejów nierafinowanych, pestek, orzechów, soki wyciskane na zimno. Wyjdzie to na dobre naszej skórze, włosom, ale również odporności, która jesienią bywa słaba.


Wprowadź ewentualną suplementację + obowiązkowa suplementacja witaminą D



Nie jestem fanką łykania suplementów diety, szczególnie bez wcześniejszych badań krwi. Dlatego nie będę nikogo namawiać, by zostawił fortunę w aptece.
Odpowiednia dieta dostarczy nam wszystkiego co potrzebne, a przede wszystkim te cenne związki z pożywiania przyswajają się dużo lepiej niż z tabletki.
W wypadku kiedy mamy ewidentne niedobory, wiemy, że źle się odżywiamy i nasza dieta jest uboga można sięgnąć po pomoc z apteki.
Najbardziej polecanymi i sprawdzonymi przez Olę preparatami jest Floradix i Revalid.
Obydwa zawsze polecamy naszym bliskim z problemem wypadania i zazwyczaj pomaga, więc mogę z ręką na sercu polecić także i Wam.
Dla mnie suplementy to zawsze wyjście awaryjne i traktujcie je tak samo.
To co warto suplementować cały rok, a szczególnie jesienią i zimą to witamina D. Jej niedobór to sprawa powszechna, a witamina ta jest konieczna do zachowania zdrowia.



Wprowadź wcierki, preparaty do stosowania na skórę głowy 



Jeśli jeszcze tego nie robisz i nie stosujesz regularnie preparatów na porost to końcówka lata jest na to idealną porą.
Myślisz sobie, że nie ma sensu robić tego póki nie masz problemu z wypadaniem? Nic bardziej mylnego.
Nie ma sensu czekać, aż problem się pojawi. Łatwiej zapobiegać niż leczyć, dlatego wybierz coś dla siebie w zależności od Twoich upodobań i regularnie stosuj.
Dzięki temu wzmocnisz włosy, które będą rosły mocniejsze, pojawią się także baby hair, które z czasem zagęszczą fryzurę.
Nie musisz wcierać codziennie, ale ważna jest regularność. Trzy razy w tygodniu to takie minimum w przypadku większości preparatów.
Póki włosy nie wypadają nie musisz sięgać od razu po najmocniejszy kaliber i męczyć skóry wcieraniem dwa razy dziennie.
Najlepiej olejki i wszelkie produkty do stosowania przed myciem wcieraj przed każdym myciem lub jeśli myjesz włosy codziennie to co drugi dzień.
Wcierki aplikowane po myciu wcieraj po każdym myciu lub co najmniej co 2 dzień.
Oczywiście aplikację wcierek połącz z choć krótkim, delikatnym masażem.


Najlepsze preparaty na porost i wypadanie 



Na sam koniec ranking moich ulubionych produktów, które będą idealne by zapobiegać jesiennemu wypadaniu.


Top trzy produktów przed myciem:

1. https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Naturalis%2C-Aktywna-wcierka-na-skore-glowy%2C-produkt-na-zamowienie/417
Najbardziej specyficzny zapach i fenomenalne działanie

2. https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/NaturalME-Maska-do-skory-glowy-75ml/349

3. Cała seria Floresan, na czele z maską rozgrzewającą i olejem pieprzowym
https://sophieczerymojasklep.pl/pl/searchquery/floresan/1/phot/5?url=floresan


Moje ulubione wcierki po myciu:

https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Orientana%2C-Ajurwedyjski-tonik-do-wlosow-/81

https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Vianek%2C-Normalizujacy-tonik-wcierka-do-skory-glowy/71



To jak - szykujecie się już na jesienną walkę czy odpuszczacie i czekacie co będzie z nadzieją, że Was ominie?  : )


M.

Zdradzamy jeden z produktów Box Twarz i ciało

Zdradzamy jeden z produktów Box Twarz i ciało
Poza pielęgnacją włosów bardzo dużą wagę przykładamy również do pielęgnacji skóry, w tym oczywiście twarzy.
Stąd pomysł by podzielić się tym czego same używamy, co lubimy i polecamy w formie Boxa (wrześniowe pudełko do kupienia TUTAJ KLIK). Zachęcamy więc do zerknięcia na Box Ciało i Twarz, ponieważ w atrakcyjnej cenie możecie kupić pudełko, którego zawartość jest warta więcej niż jego cena w naszym sklepie.
Na zachętę dziś chciałam Wam pokazać jeden produkt, który możecie znaleźć w Boxie. Jest to jedna z naszych ulubionych polskich marek, z którymi często współpracujemy również przy tworzeniu Włosboxa (KLIK) - Ajeden.

https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Pudelko-niespodzianka%2C-Box-TwarzCialo/413


Nowości do twarzy marki Ajeden


Nowością marki Ajeden są maseczki: Antyoksydacyjna (KLIK), Oczyszczająca (KLIK) i do cery wrażliwej. Wszystkie trzy są godne uwagi, jednak my zdecydowałyśmy się na tą ostatnią - do cery wrażliwej.
Jest to maseczka bardzo uniwersalna i sprawdzi się przy większości typów cery, nie tylko wrażliwej. 
Opakowanie to słoiczek o pojemności 60 ml wykonany z ciemnego szkła. Zapakowany jest w bardzo ładny kartonik, więc idealnie nadaje się na prezent. 
Zapach idealnie współgra z szatą graficzną i kolorem różowym na opakowaniu. Jest delikatny, nienachalny, ale bardzo przyjemny. Zawiera w sobie nuty kwiatów i owoców. Nie jest mocny, chemiczny, a bardzo subtelny i odprężający. 
Konsystencja jest gęsta, maślana, ale dobrze się rozsmarowuje i całkiem szybko spłukuje. 
Dzięki odpowiednio opracowanemu składowi maska nie wysycha na twarzy, nie jest konieczne zraszanie jest by nie dopuścić do zaschnięcia, jak to ma miejsce w przypadku masek z glinkami
Możemy ją po prostu zaaplikować na 10-15 minut i o niej zapomnieć. 


Skład i zastosowanie



Skład jest prosty i krótki. Zawiera tylko niezbędne składniki: białą glinkę, naturalne oleje: z ogórecznika, wiesiołka, ze słodkich migdałów, babassu, słonecznikowy oraz witaminę E. 
Maseczka działa na skórę niczym łagodzący kompres - zaraz po nałożeniu nic nie szczypie, nie podrażnia. Kiedy trzymam ją na twarzy to czuję, jakby moja skóra była otulona kołderką. 
Zapach bardzo uprzyjemnia domowe SPA. Do zmycia wykorzystuje letnią wodą i albo zmywam dłońmi albo za pomocą ręczniczka wielorazowego. Ręczniczek radzi sobie nieco szybciej, ale bez niego też nie sprawia to większego kłopotu. 


Efekty na mojej skórze



Po spłukaniu skóra jest niesamowicie miękka, odprężona i pokryta delikatnie tłustym filmem. Jednak po stonizowaniu hydrolatem tłusta warstewka znika i pozostaje tylko rozjaśniona, promienista twarz. W moim przypadku nie potrzebuję już później używać kremów, olejów, serum i albo kładę się spać albo nakładam makijaż. Make up trzyma się bez zastrzeżeń, nic się nie waży, nie spływa, a zmarszczki mimiczne są mniej podkreślone
Jeśli stosuję maskę przed snem i nie nakładam już dalszych kroków pielęgnacji to rano budzę się z jasną, wypoczętą skórą, która jest wręcz alabastrowa. Oczywiście później efekt ten nieco znika, ale to wrażenie po nocy, kiedy spojrzę w lustro jest bezcenne.


Skóra po masce jest nie tylko odżywiona dzięki olejkom, ale również delikatnie oczyszczona dzięki białej glince. Dla wszystkich skór poza mocno tłustymi, trądzikowymi takie oczyszczenie powinno być wystarczające.
Na mojej skórze daje to idealny efekt. A jeśli chce mocniej oczyścić i uzyskać efekt detoksu to sięgam po maseczkę ASOA z algami (KLIK).
Na pewno spróbuję także pozostałych dwóch wersji masek Ajeden KLIK i KLIK.


M.

Aktywna wcierka na skórę głowy Naturalis - efekty po trzy miesięcznej kuracji

Aktywna wcierka na skórę głowy Naturalis - efekty po trzy miesięcznej kuracji
W czerwcowym Włosboxie (KLIK) jednym z produktów była Wcierka na skórę głowy od firmy Naturalis (KLIK). Wcześniej nie spotkałyśmy się z tą marką, dlatego produkt od razu nas zaciekawił. Bardzo się cieszymy, że dzięki nam wcierka stała bardziej rozpoznawalna i widujemy ją częściej przeglądając internet czy Instagram.
Takie produkty powinny być rozpoznawalne! : )




Czym jest Aktywna wcierka na skórę głowy Naturalis i co zawiera



Wcierkę opracowała właścicielka marki Naturalis, kiedy szukała ratunku dla swoich włosów, które bardzo mocno wypadały. Oparta jest ona tylko na naturalnych składnikach, które mają potwierdzone działanie i pomagają walczyć z wypadaniem włosów, wzmacniają cebulki, a także pomagają uregulować skórę głowy.
Skład oparty jest na oleju rycynowym, którego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać - to sposób naszych babci i prababci na mocne włosy.
Poza olejem rycynowym mamy tutaj także olej konopny oraz żółtko jaja.
W oleju rycynowym zmacerowane zostały ekstrakty z łopianu, pokrzywy, dziurawca i mydlnicy lekarskiej. Zioła te są znane ze swoich właściwości dobroczynnych na włosy, w tym przeciwdziałają wypadaniu.
Bardzo ciekawym składnikiem jest kozieradka, którą chyba każdy z nas kiedyś wcierał w skórę głowy oraz ekstrakt z palmy sabałowej, która rzadko jest wykorzystywana w wcierkach, a szkoda, bowiem działa fantastycznie na porost nowych włosów, również w przypadkach, kiedy wypadanie jest spowodowane stanami chorobowymi np. łysieniem androgenowym.
Czyż nie wygląda obiecująco?


Opakowanie, formuła i jak stosować



Produkt zamknięty jest w opakowaniu z brązowego, porządnego szkła. Jego formuła jest dość płynna, oleista, ale z wyczuwalnymi drobinkami.
Kolor żółto-musztardowy i zapach typowy dla kozieradki, lekko przypominający rosół.
Preparat należy wcierać w skórę głowy przed myciem przynajmniej raz w tygodniu na około godzinę.
Dla mnie to duże ułatwienie, ponieważ wcieranie przed każdym myciem jest dość uciążliwe i wolę stosować coś raz w tygodniu. Wcierka dobrze się aplikuje mimo swojej formuły. Ja po prostu wylewam na mały talerzyk porcję i moczę w niej opuszki, po czym przykładam do skóry głowy. Postępuję tak miejsce po miejscu, ewentualnie dolewam nieco płynu. Na koniec wszystko masuję, by dobrze rozprowadzić. Można oczywiście próbować przelewać płyn do grubszej strzykawki, ale mi wystarczał ten sposób.
Po godzinie myłam włosy, z czym nigdy nie miałam problemu mimo konkretnej tłustości, ponieważ olej rycynowy jest mocno gęsty i ciężki do zmycia. W tej formule bardzo dobrze się zmywał. Zawsze myłam włosy dwukrotnie, by mieć pewność czystości, ale każdy szampon, którego używałam dawał sobie radę. Używałam m.in. Szamponu Orientana, Szamponów w kostce Herbs&Hydro, Szamponów Trawiaste (KLIK).
Po umyciu włosy u nasady były lekkie i puszyste, skóra głowy ukojona. Obawiałam się nieco tej wcierki przez wzgląd na kozieradkę, która kiedyś bardzo mnie uczuliła powodując okropne swędzenie, łupież i wysypkę. Na szczęście nic negatywnego mnie nie spotkało.




Efekty trzymiesięcznej kuracji



Z działania jestem bardzo zadowolona. Opakowanie wystarczyło na prawie trzy miesiące kuracji. Dopiero niedawno skończyła mi się zawartość słoiczka. Stosowałam wedle wskazówek raz w tygodniu. Czasem zdarzało się, że raz na 8, 9 dni.
Włosy praktycznie w ogóle nie wypadają, nie mam problemu ze swędzeniem skóry głowy, pojawiło się też sporo nowych włosków.
Po odroście widzę, że włosy rosną szybciej, porost jest zwiększony o około 50%.
Mam nadzieję, że tak przygotowane włosy ominie jesienne wypadanie, ale o tym na pewno dam Wam znać.
Moim zdaniem produkt jest wart wypróbowania - jest naturalny, robiony z sercem przez polską firmę, zawiera bogactwo naturalnych dóbr, które mogą pomóc przy wypadaniu.
Mamy również pierwsze opinie z Waszej strony, że kuracja Aktywną wcierką pomaga, więc strasznie się cieszymy, że mogłyśmy odkryć i przekazać Wam taką perełkę.

M.

Włosowe SPA kosmetykami z sierpniowego Włosboxa

Włosowe SPA kosmetykami z sierpniowego Włosboxa
Sierpniowe Włosboxy już od kilku dni są w Waszych rękach, więc możemy już uchylić rąbek tajemnicy co znalazło się w środku. Wrześniowe boxy możecie kupować do 15 sierpnia : ) KLIK
Bardzo polubiłyście serię wpisów na ten temat i dziś przychodzę z jednym z dwóch włosowych SPA z kosmetykami, które były w edycji sierpniowej.
Możecie spodziewać się kolejnej lada dzień.



Skwalan z trzciny cukrowej, a Skwalan z oliwek



Do olejowania użyłam Skwalanu. Tym razem był to Skwalan z trzciny cukrowej (KLIK). W jednym z pierwzszych Boxów mogłyście znaleźć Skwalan z oliwek (KLIK), który okazał się być naszym i Waszym hitem. Od tamtej pory używamy go na okrągło w swojej pielęgnacji. Dostajemy też wiadomości od Was, że polubiłyście się z tym produktem, co bardzo nas cieszy.
Do tego stopnia produkt ten okazał się objawieniem, że przetestowanie Skwalanu z trzciny cukrowej było kwestią czasu.
W teorii ma mieć on jeszcze lepsze działanie niż poprzednik. Czy tak się stało?


Naszym zdaniem tak!
Czekamy na Wasze opinie i porównania, jeśli używałyście ich obydwóch.
Skwalanu użyłam do olejowania włosów. Nałożyłam około 4 pompki na całą noc. Włosy nie były po tej ilości mocno tłuste, ale do snu nie lubię nakładać mocno wyczuwalnej ilości olejów.
Konsystencją nieco różni się od poprzednika, nie jest tak wyczuwalnie śliski, "silikonowy" w dotyku. Również nie ma zapachu i jest bezbarwny.
Włosy związałam w koczek i poszłam spać.


Szampon rozmarynowy i włoski balsam



Rano włosy zostały umyte szamponem rozmarynowym Lilla Mai. Umyłam je dwukrotnie, by mieć pewność, że dobrze je oczyszczę, ponieważ wybierałam się akurat na kawę ze znajomą.
Przy pierwszym myciu szamponu musiałam zużyć więcej, bo nie chciał się zbytnio pienić. Na szczęście przy drugim myciu nie było już tego problemu i włosy ostatecznie nie były tłusteSzampon pięknie odbił je u nasady, nadał puszystości. Odczuwałam odświeżenie skóry głowy, która nie swędziała mnie, a była wręcz ukojona.


Na minutę zaaplikowałam balsam włoskiej marki Nebiolina. Jeśli używałyście z naszego polecenia produktów marki Ekos (KLIK) lub Anthyllis (KLIK) to wiecie czego możecie się spodziewać.
Odżywka czyni nawet z najbardziej splątanych kosmyków mięciutką i gładką taflę. Nałożona dosłownie na chwilę sprawiła, że włosy momentalnie się zmiękczyły i aż przelewały się przez palce.
Po spłukaniu i odsączeniu włosów rozczesały się w kilka chwil nie sprawiając problemów. Wysuszyłam je lekko suszarką przy nasadzie, wymodelowałam grzywkę i pozostawiłam do wyschnięcia naturalnego.
Kiedy były prawie suche rozczesałam ponownie i zabezpieczyłam połową pompki Skwalanu - tego samego, którym olejowałam je przed myciem.
Ten Skwalan jest w moim odczuciu jeszcze bardziej lekki niż oliwkowy i nawet taka większa ilość ładnie wchłania się we włosy wygładzając je i nabłyszczając, ale nie obciąża.


Kupowałyście Sierpniowy Box? Jeśli tak to dajcie znać co myślicie o produktach.
Już niedługo przedstawię Wam drugą odsłonę Włosowego SPA z produktami z Włosbox.


M.