Czy warto kupić nożyczki Jaguar?

Uwielbiam podcinać końcówki i gdybym nie zapuszczała włosów robiłabym to dużo częściej niż dotychczas. Uczucie ostrych, gładkich, miękkich końców jest uzależniające.
Moje włosy podcinam średnio co 3 miesiące. Ostatnio robiłam to na początku stycznia i kolejne podcięcie planuję jeszcze w marcu bądź na początku kwietnia.


Kiedyś chodziłam z każdym podcięciem czy to grzywki czy końcówek do fryzjera. Niestety, efekt końcowy bywał różny. Na moje nieszczęście najbardziej zadowolona byłam po wizytach u tych drogich ;c
Wtedy pomyślałam, że czas zaopatrzyć się w dobre nożyczki, po które będę mogła sama, w każdej chwili sięgnąć. 
Wybór padł na Jaguar, Pre style ergo 5,5' - dość małe, ale poręczne nożyczki o stalowych ostrzach. Odkąd je kupiłam używałam ich dwukrotnie na sobie i raz podcinałam włosy Oli. Dziś przyszła więc pora na recenzję.


Nożyczki przede wszystkim są niewielkie, przez co męska ręka może mieć problem by ich używać. Kobieca dłoń się na pewno zmieści.
Są bardzo dobrze wykonane i wyglądają na solidne. Jestem pewna, że posłużą mi przez lata. Według producenta mają perfekcyjnie szlifowane krawędzie, które zapewniają maksymalną ostrość cięcia. Włosy wcześniej podcinałam różnymi, często przypadkowymi nożyczkami, które niestety nie były zbyt ostre i często zamiast pomagać to pogarszały sytuację. Tutaj ewidentnie czuję różnice podczas strzyżenia. Nożyczki same suną po włosach, które nie wyślizgują się z ostrzy. Z tanimi nożyczkami nie było takiego komfortu. Strzyżenie trwa dosłownie chwilę. Takimi nożyczkami też dużo łatwiej jest obciąć włosy prosto.
Zaraz po obcięciu włosy oczywiście od razu wyglądały lepiej, wszelkie rozdwojenia czy suche końce zniknęły.
Pełny efekt jednak widać dopiero po jakimś czasie od obcięcia.
Zauważyłam, że włosy po obcięciu w domu Jaguarem są w dużo lepszej kondycji niż po przypadkowym fryzjerze, który również niekoniecznie ma ostre narzędzia, o czym się przekonałam nie raz, kiedy po kilkunastu dniach na włosach pojawiały się rozdwojenia. 
Po ponad dwóch miesiącach od obcięcia nie zauważam ani jednej rozdwojonej końcówki. Dodatkowo końcówki ciągle wyglądają jak świeżo skrócone - są ostre, gładkie, gęste. Strzyżenie dobrymi nożyczkami włosów pomoże je zapuścić, ponieważ wydłuża czas między kolejnymi obcięciami. Moim zdaniem ostre nożyczki są niezbędne jeśli dbamy o włosy i każdy centymetr jest dla nas na wagę złota.

Cena jaką zapłaciłam za nożyczki w hurtowni fryzjerskiej to 103 zł. Według mnie to dużo i zakup ten bardzo długo odwlekałam, ale teraz wiem, że było warto i żałuję, że tak późno je kupiłam.


Podcinacie włosy same w domu? Czy poszukiwania fryzjera idealnego wciąż trwają? : )

M.

21 komentarzy :

  1. A jak podcinasz sama włosy? Czy ktoś Cię wyręcza? Moje się falują i ciężko by było samej ściąć je na równo, a może jeszcze nie znam sposobu... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy podcina mi mama :) Sama ścinałam raz metodą na kucyk pod brodą i też wyszło prawie okay ;d

      Usuń
  2. Jaguar tnie jak brzytwa! Świetne nożyczki:) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę czytać Twojego bloga. Dobrze, że mam mało pieniędzy na koncie, bo te nożyczki już by do mnie jechały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem :P Ale nożyczki kuszą. Bardzo bardzo.

      Usuń
  4. Właśnie się zabieram do ich kupna :-) Nożyczki kupiłaś w hurtowni stacjonarnej, czy przez neta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W hurtowni internetowej, która jest niedaleko mnie więc odebrałam osobiście :)

      Usuń
    2. A w której jeśli można wiedzieć jest taka ich cena?

      Usuń
    3. dokładnie tutaj:
      http://ktpi.pl/p/pl/101596/jaguar+nozyczki+pre+style+ergo+5-5.html
      :)

      Usuń
  5. Kupiłam je niedawno, kiedy o nich wspominałaś w którymś poście.
    W ogóle nie rozdwajają mi się końcówki, więc nie obcinałam nic od roku, ale teraz noszę się z zamiarem odświeżenia, ścięcia 0,5-1cm. Dobrze, że jaguar się sprawdzi. Kupiłam też szczotkę z włosia dzika, używam na zmianę z TT. Masz dzika? Zauważyłam, że mi bardzo "zmiękcza" włosy, a i tak mam lejące, więc rzadko nią czeszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam szczotkę z dzika, jednak u mnie średnio się sprawdza. Używam jej sporadycznie, ponieważ włosy często się po niej elektryzują, puszą i są za bardzo fruwające ;d
      TT używam wyłącznie wtedy kiedy rozczesuję włosy na mokro, co jest rzadkością ; )

      Usuń
    2. Mnie tez dzik bardzo elektryzował włosy i strzępił koncówki ciagle były przerzedzone. W końcu przestawiłam sie na grzebień drewniany i odczułam różnice.

      Usuń
  6. ja ostatnio podcinam sobie sama i jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę kupić porządne nożyczki, bo jednak lubię sama podcinać włosy, a te mam długie, gęste i grube, więc normalne nożyczki sobie nie radzą - korzystam z elektrycznej maszynki do golenia (sic!). Póki co zbieram kasę, a po weekendzie będę pierwszy raz farbowac włosy henną, trzymajcie kciuki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elektryczna maszynka jest fantastyczna na podcinania, pod warunkiem, że nie jest tępa ;)

      na jaki kolor farbujesz?:)
      oczywiście trzymamy kciuki ;*

      Usuń
    2. Tępa niszczy wiem, nie używam. Och, bezbarwną! Od 6 lat nie farbuję włosów, ale naczytalam się (i naoglądałam) tyle pozytywnych opinii o hennie, że też chcę spróbować:-)

      Usuń
  8. Pamiętam nasze blogerskie spotkanie w Kato, włosy zmieniły się nie do poznania - tylko gratulować! Mój wymarzony kolor, ale dla mnie chyba jednak zbyt odważnie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Gosiu ; )
      bardzo mi miło,że widzisz różnicę ; )

      Usuń