Makeup Revolution, paleta Naked Chocolate

Paletkę Makeup Revolution dostałam od Oli w prezencie świątecznym na święta Bożego Narodzenia. Czaiłam się na paletę Too Faced, ale nie po drodze było mi wydać taką sumę pieniędzy ;c
Ta jest często do niej porównywana. Niestety, ja nie mogę tego zrobić, ponieważ ciągle nie dorobiłam się oryginału.


Przez trzy miesiące odkąd ją posiadam muszę przyznać, że inne kolorowe kosmetyki do oczu, palety Sleek, które mam, odeszły w niepamięć. Zawsze kiedy miałam ochotę na makijaż oczu sięgałam po nią. Używałam jej zarówno na co dzień, jak i na specjalne okazje.

Pierwsze od czego muszę zacząć to opakowanie, które w mój gust wyjątkowo trafiło. Przypomina ono swym wyglądem białą czekoladę, taką lekko nadgryzioną, zaczynającą się rozpuszczać. Kasetka wykonana jest z plastiku, co może budzić wątpliwości co do jakości, jednak niepotrzebnie. Jest to porządny, gruby plastik, dobrej jakości.
Zamykanie z początku ciężko chodziło, ale po czasie dotarło się i nie sprawia problemów.
Po otwarciu ukazuje się naszym oczom 16 cieni, w tym dwa dwukrotnie większe od pozostałych oraz duże lusterko, które jest świetnym rozwiązaniem i niejednokrotnie się przydało.
Zapach cieni to nie czekolada, jak w Too Faced. Raczej czekoladowy budyń. Nie jest intensywny i drażniący. Mnie się podoba, choć gdyby był mniej subtelny byłoby jeszcze lepiej.


Kolorystyka to głównie wszelkie brązy, tak naprawdę w każdym odcieniu i nasyceniu. Są odcienie ciepłe i chłodne, matowe i błyszczące. Z tym zastrzeżeniem, że 'maty' są bardziej satynowe niż całkowicie matowe. Mnie to jednak nie przeszkadza, nawet wolę takie wykończenie niż permanentny mat.
Niektóre z ciemniejszych odcieni mogą pylić podczas nakładania, ale łatwo je usunąć pędzelkiem spod oka bez pozostawiania plam.

Jeśli chodzi o pigmentację to jasne cienie nie są mocno napigmentowane. Jeśli chcę mocniej wyrównać koloryt powieki to muszę nałożyć sporo najjaśniejszego cienia w kolorze Smoothly. Im cień ciemniejszy tym mocniejsza pigmentacja.
Kolory dobrze się nakłada i rozciera - są miłe we współpracy, nie sprawiają problemów. Trwałość bez bazy kiepska, ale ja mam opadające powieki, na których prawie nic się nie trzyma. Z bazą ArtDeco cały dzień, przy czym po kilku godzinach kolory lekko bledną.

Moim zdaniem to dobra paletka na dzień do wykonania dziennego smokey. Przy odrobinie starania można wykonać nią mocniejszy makijaż wieczorowy.
Używam praktycznie każdego koloru. Moje ulubione to Buttons, Delight, Divine, Mocha Lover i Double-Dip.

Cena to około 40 zł. Teraz dostępna również w Drogeriach Polskich stacjonarnie.

Do makijażu (z udziałem między innymi paletki Naked Chocolate) użyłam
:
Podkład Rimmel Lasting Finish 25 h, 100 Ivory
Korektor Maybelline, Affinitone, 01 Nude Beige
Kamuflaż Catrice, 010 Ivory
Puder ryżowy Paese
Róż Catrice, 070 Pinkerbell
Rozświetlacz Wibo, Diamon Iluminator


Maybelline, Color Tattoo, Creamy Mattes, Creme De Rose 91- jako baza
Z palety Naked Chocolate:
Na całą powiekę Smoothly
Wewnętrzny kącik i środek powieki Double Dip
Zewnętrzny kącik Frosted Choc, dodatkowo przyciemniłam lekko Sugar (czy te nazwy nie są słodkie? )
Dolna powieka to od wewnątrz Smoothly, na zewnątrz Mocha Lover
Na linii górnych rzęs namalowałam cieniutką czarną kreskę, którą roztarłam.
Na żywo nie było widać żadnych niedociągnięć, niestety na zdjęciach wygląda to, jakbym miała ubrudzoną powiekę ;c

Usta to Golden Rose, Matte Lipstick Crayon nr 09


Miałyście styczność z tą paletką? Jakie wrażenia? ; )

Jeśli szukacie suszarki w dobrej cenie to możecie kupić TUTAJ, ale pośpieszcie się, ponieważ promocja się kończy : ) Ta dodatkowa końcówka nawet mnie zainteresowała. W Remington Your Style jest chyba podobna.

4 komentarze :

  1. uwielbiam tą paletkę, nie znam się na makijażu dopiero się uczę ale ta paletka spisuje się u mnie bardzo dobrze, a malowanie powiek to już u mnie codzienność ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W Sosnowcu jest drogeria "Drogerie Polskie" i tam są testery wszystkich paletek czekoladowych i ogólnie kosmetyków Sleek, Make Up Revolution, Semilac i wiele, wiele innych :)
    Opakowanie tej paletki jest obłędn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiemy ;d ta drogeria jest niedaleko Oli i często tam jesteśmy ;d

      Usuń
  3. Trochę mnie kuszą te czekoladowe palety :)

    OdpowiedzUsuń