Niedziela dla włosów, Ulubiony olejek nadający połysk

Dzisiejszym gwoździem programu jest olejek, który zakupiłam tydzień temu i od tamtej pory się z nim nie rozstaję. Mowa o olejku Sesa. Byłam posiadaczką wersji egzotycznej, nie powaliła mnie ona na kolana, dlatego teraz postawiłam na oryginalną wersję bez dodatków.


Recenzja olejku pojawi się oczywiście za jakiś czas. Jego przeznaczeniem miało by wcieranie w skórę głowy, by przyśpieszyć porost i zagęścić włosy nowymi baby hair. Jednak nałożyłam go przy okazji pierwszego wcierania w skórę głowy również na długość i efekt mnie zachwycił. Od tamtej pory aplikowałam go już kilka razy i za każdym razem włosy lśnią jak lustro. Mam nadzieję, że ten efekt będzie się utrzymywał w dalszym ciągu, a z czasem zauważę efekty również w poroście.

Olejek nałożyłam na skórę głowy wykonując masaż oraz rozprowadziłam na długości aż po końce. Zawinęłam włosy w koczek i spędziłam tak najbliższe dwie godziny. Nie praktykuję dłuższego trzymania olejów na skórze głowy, ponieważ powoduje to u mnie wypadanie włosów.
Włosy umyłam dwukrotnie szamponem Ecolab z awokado, który tym samym zdenkowałam i powróciłam ponownie do wersji dla wrażliwej skóry, ponieważ tylko on był dostępny w Drogeriach Polskich.
Na odsączone kosmyki zaaplikowałam maskę Loves Latvia na 10 minut. Szykuję o niej już posta w najbliższym czasie, bo warto przybliżyć ten kosmetyk. U mnie seria "Loves" sprawdza się za każdym razem bardzo dobrze. To mój pewniak, jeśli chodzi o maskę do włosów.
Na wilgotne włosy nałożyłam kroplę serum Dove, które, mam wrażenie, nigdy się nie skończy ;d Włosy wysuszone zostały letnim nawiewem, pod koniec suszenia włączyłam chłodny nawiew.

Stosowałyście Sesę? Jakie są Wasze wrażenia? : )

14 komentarzy :

  1. Masz oszałamiające włosy, napatrzyć sie nie mogę:D

    Moja siostra po dwóch miesiącach używania Sesy (kilka godzin przed myciem włosów, rzadko na cala noc) zaliczyła niesamowity przyrost włosów :) ja na razie jej nie próbowałam, bo powiem szczerze, ze nie przepadam za jej zapachem. Ale może w przyszlosci sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Zapach ma średnio przyjemny, a do tego dość intensywny :< ale próbuję być systematyczna i powoli się do niego nawet przyzwyczajam d;

      Usuń
  2. Monia - widzę, że mamy podobnie z trzymanie olejów na skalpie. Ja też muszę zmywać po niedługim okresie czasu, bo wypadają :(
    Sesę miałam kiedyś, ale stosowałam tylko na długość. Ostatnio jednak tyle się na jej temat naczytałam, że chyba spróbuję też postosować na skalp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też egzotyczną wersję stosowałam głównie na długość, jednak teraz mam misję wcierać regularnie w skalp, a czasem i na długość się trafi :)

      Usuń
  3. Ja mam już drugie podejście do Sesy (po około dwóch latach), jednak teraz używam tylko na skórę głowy (ta cena...). Przyrost chyba coś ruszył ale obserwuj czy włosy ci nie wypadają bo za pierwszym razem właśnie u mnie tak było. A teraz narazie jest ok:)
    A ten blask myślę że po kokosie, na którym właśnie jest Sesa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz mieć rację, ponieważ kokos powoduje, że moje włosy pięknie lśnią:)
      Dziękuję Ci za cenną uwagę ;) będę na pewno bacznie obserwować

      Usuń
  4. Dawno temu chciałam kupić, ale strasznie ciężko dostać, u mnie dostawa dopiero będzie w maju, a w internecie jest tylko na nieznanych mi stronach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zamówiłam właśnie z nieznanej strony;d bo bardzo mi zależało :) i wszystko z paczką w porządku :)
      na innych niestety wszędzie braki :<

      Usuń
  5. Omg ._. Mogę Cię oskalpować?

    OdpowiedzUsuń
  6. Na moich włosach efekt był odwrotny:( Po olejku sesa włosy były szorstkie, spuszone... Nie wiem czy to przez te zioła?? Zastanawiam się nad olejkiem Wianek który ostatnio polecałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesa ma dużo ziół i stosowana za często może powodować taki efekt. Ja używam jej na długość raz w tygodniu, a na skalp częściej.

      O wianku napiszę w tym tygodniu dokładnie na blogu :) mogę Ci go serdecznie polecić. jest świetny :)

      Usuń
    2. No właśnie, ja stosowałam Sese przed każdym myciem dlatego przesuszyła mi włosy:/ Chyba do niej wrócę i będę stosować raz w tygodniu, tak jak piszesz:) Efekt na twoich włosach jest zdumiewający dlatego warto spróbować:) Bardzo ci dziękuję za cenne rady:*

      Usuń
    3. raz, dwa razy w tygodniu będzie w porządku ;)a na skalp częściej można:) U mnie efektów w poroście nie ma na razie, ale stosuję za krótko póki co :)

      nie ma za co ;) zawsze chętnie doradzimy

      Usuń