Przedślubne plany włosowe

W dniu swojego ślubu każda Panna Młoda chce wyglądać jak najpiękniej. Dla mnie bardzo ważnym elementem całej stylizacji ślubnej są włosy. Uwielbiam oglądać zdjęcia z sesji, na których kobiety mają długie, zadbane kosmyki. Największe wrażenie robią na mnie lekkie, naturalne fale luźno puszczone czy delikatnie podpięte lub sielskie warkocze, szczególnie kłosy.
W moim odczuciu nie po to zapuszczam włosy i dbam o nie by potem w dzień ślubu i na sesji ślubnej upinać je w koka. Oczywiście każda kobieta ma inną wizję siebie w tym dniu i nie neguję żadnej z nich. Mówię tylko i wyłącznie o sobie ; )
Do ślubu pozostało jeszcze kilka miesięcy, więc mam trochę czasu by uczynić wszystko co w mojej możliwości, aby moje włosy wyglądały dokładnie tak jak chce.


1. Najtrudniejsze to uzyskanie jaśniejszego koloru na włosach. Bardzo mi zależy by włosy miały jaśniejszy odcień. Oczywiście nie będę robić niczego na siłę - nie chcę włosów mocno rozjaśniać ani ich zniszczyć.
Pierwszy krok już uczyniłam kilka dni temu, o czym pisałam tutaj http://www.sophieczerymoja.com/2016/03/wosowa-seria-dla-rudych-wosow-wszystko.html
Włosy trochę się przesuszyły, ale kolor lekko drgnął. Farbowanie henną przeprowadziłam jeszcze inaczej niż zwykle i efekt też mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Napisze o tym lada moment ;) 
Gdy patrzę w lustro widzę jaśniejszą siebie i o to mi właśnie chodzi. Do mojego ślubu planuję jeszcze raz lub dwa nałożyć farbę na długość włosów, w zależności od ich wyglądu i kondycji.
Nigdy nie postawię jaśniejszego koloru wyżej w hierarchii niż zdrowie włosów.

2. Zapuszczenie dodatkowych centymetrów. Wiąże się to głównie z punktem poprzednim. Rozjaśnianie włosów to zawsze jakieś przesuszenie i wymaga podcięcia końcówek. Zależy mi więc na tym, by nie mieć straty w długości, jaką mam teraz. Oczywiście najbardziej zadowolona byłabym gdyby włosy były jeszcze dłuższe, ale nie wiem na ile będzie to możliwe przy rozjaśnianiu, więc nie nastawiam się na nic.
Zamówiłam Sesę i od jutra zaczynam wcierać ją regularnie w skórę głowy. Dodatkowo powtarzam kurację lnianą, czyli spożywanie co rano glutka lnianego.
Swego czasu obydwie te metody dawały zadowalający efekt - włosy rosły szybciej, pojawiało się dużo baby hair. Liczę na powtórzenie tego sukcesu.
Skusiłabym się jeszcze na suplement doustny, ale to może po miesiącu z lnem zdecyduje. Nie chce stosować wszystkiego na raz.

3. Poprawa kondycji włosów jest priorytetowym punktem i powinna być właściwie na miejscu pierwszym ; )
Chwilowo walczę z lekkim przesuszeniem i pogorszeniem stanu włosów po farbowaniu chemicznym. Sama jestem ciekawa, jak sobie z tym poradzę i po jakim czasie włosy dojdą do siebie. Od tego dużo zależy. Między innymi to, czy w ogóle odważę się ponownie nałożyć farbę.
Trzeba pamiętać o tym, że te straty, które widzimy zaraz po farbowaniu to jeszcze nie jest wszystko i dopiero w przeciągu kilku, kilkunastu dni zauważymy faktyczny stan czupryny.
Dlatego cierpliwie czekam, nie żałując olejowania i masek. Szczodrze zabezpieczam również końce serum silikonowym.


+ Widziałyście może TAKĄ suszarkę z nakładką lokówki? : ) Kiedyś wpadła mi w oko podobna suszarka, z Remingtona bodajże, ale cena tej jest dwukrotnie niższa ;3
Ja natomiast planuję kupić Cotton Balls (klik), ponownie dostępne w sprzedaży za przystępną cenę : )

34 komentarze :

  1. Jeeeej, ciekawa jestem bardzo Twojej ślubnej fryzury i gratuluję! :)
    Dzięki Tobie znowu skusiłam się na hennę i jestem mega zadowolona z efektu, więc zapraszam na post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy ;)

      Bardzo się ciesze, że to dzięki mnie ;d miła wiadomość:)

      Usuń
    2. Ja też skusiłam się na hennę. :D Khadi ciemny brąz :) chciałam jasny, ale jak patrzyłam na niektóre metamorfozy, to nie wydawał mi się jakoś bardzo ciemny, zobaczymy :D czy dobrym pomysłem będzie dodanie do niej miodu? Bo zgłupiałam i nie mogę się doczytać. Chciałam rozrobić hennę w czarnej herbacie z miodem. :) żeby choć trochę zmniejszyć przesusz. :)

      Usuń
    3. nie znam się mocno na innych hennach niż rude odcienie :<
      ale miód jako dodatek nawilżający powinien być dobry ;)
      tylko daj jedną dużą, łyżkę, nie aż dwie.
      na nawilżenie można dodać też glutek lniany

      Usuń
  2. Ja też widzę cię w delikatnych falach w dniu ślubu;) Masz piękne włosy, najpiękniejsze jakie widziałam i szkoda by je było wiązać w kok w tak ważnym dniu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka Ty jesteś piękna, jak dla mnie masz idealne włosy i nie musisz już z nimi nic robić :D Ostatnio też zmagam się z ciemniejącą henną, farbuję średnim blondem od Khadi. Miałam zamiar skorzystać z Twojej metody, tj położenie jasnej farby na długość, ale boję się, bo henna ma indygo na drugim miejscu w składzie :( Co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam sama ostatnio zamówić własnie blond od Khadi, ale zobaczyłam indygo w składzie i odłożyłam.bardzo mnie to zdziwiło po co w blondzie indygo, które farbuje na czarno ;d

      na Twoim miejscu zrobiłabym próbę najpierw na martwych włosach ze szczotki, a jesli wyszłoby w porządku to na pasemku cienkim gdzieś tyłu włosów.
      Ilość indygo w tym na pewno nie jest duża, ale lepiej dmuchać na zimne ;)

      Dziękuję za mile słowa;)

      Usuń
    2. może indygo jest po to żeby lekko ochłodzić kolor i uniknąć efektu kurczaczka ;D

      Usuń
  4. http://skroc.pl/3c38f

    http://skroc.pl/83a07

    http://skroc.pl/145a8

    U mnie tak to wyglądało 3 lata temu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie wyglądałaś :)
      dziekuję za podzielenie się swoimi zdjęciami ;)

      Usuń
  5. Czytasz mi w myślach! Wczoraj miałam pytać o ten post! :*

    Chyba też skuszę się na Cotton Balls! Planuję też dziabnąć tą Twoją suszarkę z Remimgtona :) bo boję się suszyć swoją starą rurą. :( :D

    Buźka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ;d widzisz, jak się wstrzeliłam ;d

      Suszarkę niezmiennie polecam ;) jest świetna i ciągle nią susze ;)

      Usuń
  6. Ciekawa jestem Twoich dalszych perypetii włosowych. Liczę na zdjęcia fryzury ślubnej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno się pojawią, ale to dopiero za kilka miesięcy :)

      Usuń
  7. Nie umiem sobie Ciebie wyobrazić w jeszcze jaśniejszych rudościach, więc tym bardziej czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam już jaśniejsze włosy i takie bym chciała. Ale wiem, że tego nie osiągnę bez zniszczenia włosów :<dlatego będę się starać mieć jasniejsze chociaż troszkę :)

      Usuń
    2. A co kochana myślisz o Olaplex?

      Usuń
    3. Nie używałam więc nie wiem :< mogę powiedzieć tylko tyle co piszą na internecie. Nie pokładałabym w nim wielkich nadziei jeśli chodzi o zniszczone włosy. Ale jako dodatek do farbowania spróbowałabym chyba : )

      Usuń
  8. Jestem na tym samym etapie - w oczekiwaniu na ślub :-) Nie wiem tylko co jest powodem (może stres) ale włosy zawsze pięknie błyszczałya od kilku miesięcy są matowe, bez życia. No jakby mi na złość robiły :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To również życzę powodzenia ;)
      i cierpliwości w czekaniu ;d ja już nie mogę się doczekać

      Z włosami to może by stres, a może po prostu mają dość zimy?
      :)

      Usuń
  9. którą Sesę bedziesz wcierac? faktycznie jest taka dobra? piękne zaproszenia w poprzednim posci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą klasyczną wersję, podstawową ;)
      Kiedyś używałam egzotyczną i byłam zadowolona bardzo. Z tą jeszcze nie miałam do czynienia

      Dziękuję ;)

      Usuń
  10. Nie myslalas nad zmiana grzywki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w każdej innej źle się czuję ;d tylko z taką prostą czuję się sobą : ) taka dłuższa na bok też mi się podoba, ale nie chce się układać, a nie zamierzam spędzać nad nią pół godziny co rano

      Usuń
    2. Wyobraziłam sobie Ciebie w takiej dłuższej na boki i w mojej głowie super to wygląda :P

      Usuń
    3. uwierz mi, że wygląda całkiem fajnie,ale ułożenie jest tak zajmuje wieki i trzeba używać lakieru :<
      dlatego zostaje przy tej,jest bezproblemowa;d

      Usuń
  11. Nie zmieniaj grzywki, ta jest świetna! :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też uwielbiam,kiedy panny młode mają rozpuszczone piękne włosy,zwłaszcza tak grube i gęste jak Twoje:) Do tego rudy kolor super wygląda na tle bieli;) Co do henny to właśnie chcę nią pofarbować włosy,żeby nabrały głębszego ciepłego brązu,ale niestety jasny brąz khadi na moich jasno brązowych włosach wychodzi po prostu rudy,a ten ciemny i kasztanowy brąz u wszystkich dziewczyn wychodzi bardzo ciemny, więc raczej odpuszczę sobie eksperymentowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno henna orientana wychodzi chłodno, bez rudego tonu :)

      Usuń
  13. Droga autorko, jesteś przepiękna. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń