Stylizacja moich włosów bez użycia ciepła, Sposoby i efekty w zdjęciach

Postanowiłam zrobić posta w którym zbiorę wszystkie dotychczas stosowane przeze mnie metody kręcenia włosów bez użycia ciepła. Dostaję dużo pytań o to w jaki sposób stylizuję włosy, więc najrozsądniej zebrać to wszystko (a troszkę tego jest) w jednym miejscu : )
Innymi słowy - dziś post na życzenie!

Na samym wstępie zaznaczę, że kluczowe w wyglądzie moich włosów (i dalszych krokach stylizacji) jest ich rozczesanie po umyciu. Na początku włosomaniactwa używałam wręcz przypadkowych szczotek/grzebieni do włosów a czesanie się większością z nich łamało włosy oraz je dość znacznie ciągnęło co owocowało bólem i wyrwanymi włosami. Dodatkowo włosy po rozczesaniu wyglądały po prostu brzydko i właśnie wtedy odkryłam, że czas zakupić nową szczotkę, która nie będzie niweczyć całej mojej pracy nad włosami. Pomysł na szczotkę wiosłową zrodził się dzięki mojej siostrze, która podczas okazyjnych przyjazdów zza granicy przywoziła ze sobą swoją szczotkę właśnie tego typu - oczywiście w trakcie jej pobytu czesałam się tylko jej szczotką. Sama nie wiem czemu tak długo z tym zwlekałam, ale zapragnęłam wreszcie czesać się czymś porządniejszym. Wiedziałam, że szczotka z samego włosia dzika raczej nie zda egzaminu dlatego też sięgnęłam po szczotkę z dodatkiem naturalnego włosia : ) Wybór padł na szczotkę wiosłową z Rossmanna, której po dziś dzień jestem wierna ;d Idealnie rozczesuje, nie szarpie włosów, nie wyrywa ich, jak również nie łamie a przede wszystkim w duecie z rozsmarowaną kroplą ulubionego olejku w dłoniach świetnie nabłyszcza oraz wygładza.
Tego kroku nie pomijam nigdy, włosy zawsze nabłyszczam w ten sposób - stosując kropelkę bądź dwie ulubionego oleju roztartego dokładnie w dłoniach. Nie używam silikonowych ser - moje włosy wyglądają po nich po prostu źle : )

1. By włosy ładnie falowały przez długi okres czasu wiązałam je w pół-koczka u samej góry. Jak wyglądał? Właśnie tak (klik). Po naturalnym wyschnięciu włosów zaczesywałam je z głową w dół, dokładnie w taki sposób jak myjemy włosy nad wanną (to służyło nadaniu objętości), po czym zbierałam jak do kucyka (za pierwszym oraz drugim przełożeniem przez gumkę). Trzecie przeciągnięcie włosów przez gumkę było już nie pełne i zostawiałam włosy przeciągnięte przez nią jedynie do połowy. W zależności od objętości Waszych włosów - chodzi o to, żeby ostatnie przeciąganie przez gumkę było niepełne ; )
Efekt:


2. Koczek-ślimaczek. Włosy zaczesywałam do przodu z głową w dół (tak jak w przypadku koczka z pierwszego punktu - w celu dodania objętości włosom) i zwijałam je w okół własnej osi (w jednego, dużego ślimaka). Całość przypinałam klamerką : )
Efekt:


3. 'Stylizowałam' włosy przez długi czas (stosując się albo do punktu pierwszego albo drugiego), ale zapragnęłam zmiany by równocześnie na blogu pokazać coś więcej co by Was tu na śmierć nie zanudzić. Włączyłam YouTube ;d W ten sposób przetestowałam metodę kręcenia włosów na różne materiały (dzięki kanałowi beautyklove) ;d Zacznę od kręcenia na papier śniadaniowy ; ) Jeden odcinek papieru śniadaniowego zwijamy w rulonik i zawijamy nań włosy. Żeby uniknąć przypinania końcówek wsuwką do włosów, kręciłam włosy w ten sposób by je przykryć okręcanymi dookoła włosami. Wtedy miałam pewność, że końcówki nie ucierpią (czasem jak je przypinam i słyszę ten dźwięk wsuwającej się wsuwki to aż mnie boli ;d). Dwa końce papieru śniadaniowego łatwo zawiązać - nic a nic się nie ma prawa rozerwać.
Efekt:


4
. Kolejno przyszła pora na papier do pieczenia - wygrywał względem papieru śniadaniowego tym, że był po prostu dłuższy i przy nawijaniu grubszych pasm łatwiej było mi związać dwa końce. Ucinałam kawałek papieru do pieczenia (ważne jest żeby nie przesadzić z długością odcinka, raz, że szkoda go marnować, dwa, że jest sztywniejszy niż papier śniadaniowy i czasem go czuć na głowie szczególnie podczas spania - choć mnie to specjalnie nie przeszkadza), tworzyłam z niego rulonik i postępowałam dokładnie tak samo jak przy papierze śniadaniowym. Zwykle na mojej głowie powstaje od 4-6 takich 'skrętów' : )
Efekt:


Inną metodą, która pozwalała uzyskać gładką górę i pokręcone końcówki (taki efekt na włosach bardzo mi się podoba) było zrobienie kucyka i kręcenie wydzielanych z niego pasm. Z tą różnicą, że końcówki i górę nawijanego pasemka przypina się wsuwkami a nie zawiązuje dwa końce. Efekt kręcenia w ten sposób pokazuję poniżej:


+ Jeszcze jeden sposób (jaki praktykowałam, gdy nie miałam zbyt dużo czasu na stylizację) na pokręcone końcówki włosów za sprawą papieru do pieczenia - często włosy zaczesywałam do przodu z głową w dół (jak już wspominałam w celu uzyskania większej objętości włosów), wiązałam w kucyka i zwijałam cały 'ogon' na jeden większy i grubszy kawałek papieru do pieczenia. Koniec z końcem wiązałam i przypinałam klamerką u samej góry.

4
. Kręcenie na kartki z magazynu (u mnie był to 'Twój Styl', sposób również zaczerpnięty od beautyklove ;d). Spróbowałam tego raz, w przeciwnym wypadku nie byłabym sobą ;d Plusem kartek z magazynu jest fakt, że nie gną się pod ciężarem włosów w taki sposób jak papier śniadaniowy czy też do pieczenia. Włosy okręcałam dookoła powstałego rulonika po czym przypinałam jego początek i koniec wsuwkami by włosy trzymały się na swoim miejscu.

Efekt:

5. Kręcenie na chusteczki nawilżane - najbardziej trwały i intensywny skręt jaki udało mi się uzyskać. Tutaj (klik), na naszym Instagramie, pokazuję mojego barana na głowie. Proces kręcenia wygląda tak samo jak w przypadku punktów trzy i cztery. Chusteczki (przed przystąpieniem do kręcenia) wyciągałam z opakowania na godzinę. Prócz trwałości loków plusem jest również ładny zapach (ja używałam chusteczek nawilżanych Babydream z Rossmanna. Na marginesie -w Rossmannie aktualnie promocja na moje ulubione szampony Alterra, klik ;3 Dwa za cenę jednego) oraz spokojny sen bez odgłosów tłamszonego papieru ;d Mnie na ten przykład kompletnie to nie przeszkadza, ale wiem, że są osoby, które zaliczyłby bezsenną noc. Dla nich zatem chusteczki nawilżane jak również....

6. Kręcenie na papierowe ręczniki - będzie rozwiązaniem idealnym : ) Z początku myślałam, że kuchenne, papierowe ręczniki nie przetrwają wiązania końca z końcem, ale proszę nie żywić o to obawy - mnie po tylu razach jeszcze ani jeden ręczniczek się nie roztargał.
Efekt:


Jeśli macie jakieś pytania to chętnie je rozwieję
: ) Na ewentualne zapytania chętnie odpowiem, ale wieczorem z uwagi na fakt, że wybieram się po suszarkę (klik) oraz szczotkę (klik) - mam nadzieję, że jeszcze je gdzieś dorwę! ;c To będzie mój prezent urodziny od siebie dla siebie ;d

33 komentarze :

  1. Napracowałaś się :) Na każdym zdjęciu coraz bardziej się nimi zachwycam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta szczoteczka do twarzy jest bardzo fajna, pisałam o niej
    o tutaj jeśli chcesz się upewnić czy to dobry pomysł :)
    Starałam się też tych metod kręcenia próbować ale niestety przez to że mam włosy delikatne i cienkie za każdym razem kończyłam z barankiem na głowie :D Twoje efekty są przepiękne - najbardziej podoba mi się skręt po kręceniu samego kucyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! : ) ja również najbardziej lubię ten efekt ;3 zawsze jak oglądam włosy na instagramie (haha, jakie zboczenie ;d) to najbardziej podoba mi się taki pokręcony dół i prosta góra : )
      co do baranków na głowie - w sam raz na Wielkanoc pokręcić włosy ;d baranki też są urocze, ale nie podoba mi się, że moje włosy są wtedy do ramion ;d

      Usuń
    2. a recenzję u Ciebie chętnie poczytam ;*

      Usuń
  3. Ja podobnie 'stylizuję' moje włosy ;) z tym, że mój ulubiony sposób to kitka na samym czubku glowy (oczywiscie gumką invisibobble) i nastepnie włosy z tej kitki nawijam na papiloty - albo takie gąbkowe co mają takie plastkowe zamknięcie, albo rzepowe. Uważam, że jest to najlepszy sposób na moje włosy - w zależności od efektu jaki chce uzyskać mogę dopasowac ilość papilotów (im ich więcej tym więcej loczków). W dodatku uwielbiam gdy po wymodelowaniu włosów na szczotce okrągłej, robię bardzo nisko kitkę i następnie dosyć luźno nawijam ją na kilka dużych rzepowych wałków - tak idę spać i rano mam pięknie wygładzone włosy z lekkimi falami na końcach :). Z tym, że moje włosy są cienkie - ciekawa jestem jakby to się sprawdziło na Twoich grubych włosach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również używam tylko gumek invisibobble ;3 do fryzur lubię jeszcze te maleńkie czarne z Rossmanna, na moich włosach prawie niewidoczne : ) ja mam czarne, Monika przezroczyste : )
      hm, chętnie bym tego spróbowała, ale głęboko wątpię, że mam takie wałki w domu ;c dlatego kombinowałam z tym co jest ;d co nie zmienia faktu, że na pewno je kupię i spróbuję : ) dzięki : ) sama jestem ciekawa efektu ;3

      Usuń
    2. ostatnio dorwałam gąbkowe papiloty w Naturze w promocji za 5 zł ;)

      Usuń
    3. ja do natury dawno już nie zaglądałam ;c dziękuję za informację, będę się teraz 'rozglądać' przy najbliższej wizycie : )

      Usuń
  4. Baaardzo czekałam na ten post! :*
    Super efekt. Muszę kupić sobie tę szczotkę, bo TT jest super do masażu skalpu czy rozczesania nim w ciągu dnia włosów przy skórze, ale na długości nie spełnia zadania. :/
    W ogóle strasznie mi się ostatnio włosy kołtunią i rozczesanie to sprawa życia i śmierci.
    Ten post mnie zachęcił, żeby spróbować którejś z metod kręcenia. :) Pozdrawiam i dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, cieszę się bardzo w takim razie, że miałam czas by wreszcie go sklecić! : ) bardzo mnie cieszą takie komentarze, naprawdę ;*
      ja swojego czasu miałam TT, ale oddałam go Monice dawno temu ;d powiem szczerze, że większej beznadziei w rękach nie miałam ;d ni to się do czesania nie nadawało, ni do masażu (w moim przypadku oczywiście, przyjemnie masuje szczotka z włosia dzika, normalnie odpływam ;D).
      ta szczotka wiosłowa z Rossmanna dobrze sobie radzi z poplątanymi włosami - ja zawsze zaczynam czesać delikatnie od dołu a jeśli jest potrzeba to rozplątuję palcami ; )
      bardzo ułatwia mi rozczesywanie dodawanie do maski oleju (po umyciu, więc nieduża ilość oleju) - szczotka wtedy wchodzi jak w 'masło' ;d zwykle dodaję 1 łyżkę oleju na 3 łyżki maski, ale z ilością trzeba próbować w zależności od potrzeb włosków : )

      ja również dziękuję - super, że Ci się podobało, to dla mnie najważniejsze : )

      pozdrawiam serdecznie i życzę miłego popołudnia! jeśli spróbujesz jakieś z metod to daj znać jak wyszło i czy jesteś zadowolona! : )

      Usuń
    2. Jeszcze dzisiaj próbuję! :)
      Kupiłam tę szczotkę w Rossmannie, tylko nie tą kwadratową, tylko trochę mniejszą, tę okrągłą, jak tylko umyję włosy, to pójdzie do testów. :d
      Pisało, że ona jest z "naturalnego włosia" czy to jest właśnie ta osławiona szczotka z włosia dzika?
      Muszę spróbować z tym olejem, dziękuję za radę :* Nawzajem!

      Usuń
    3. wiem którą ;3 Monika miała tą okrągłą właśnie, bo nie lubi takich większych : ) jesteśmy ciekawe czy będziesz zadowolona! mamy nadzieję, że tak ;3
      na stronie rossmanna też jest napisane 'naturalne włosie' więc zakładamy, że to włosie dzika - ostatecznie mam inną szczotkę z Rossmanna z tylko i wyłącznie włosiem dzika : ) okrągła do modelowania - to właśnie nią czasem robię sobie masaż skóry głowy ;d

      Usuń
    4. Szczotka super w końcu pożegnałam kołtuny i rozprawiłam się z nimi w minutę, jestem w szoku bo ona wygląda jak taka "zwykła" szczotka i w życiu bym się nie spodziewała...xD

      Usuń
    5. cieszę się bardzo, że jesteś zadowolona! ;3 kołtuny to straszna sprawa, pamiętam, że swojego czasu były moją zmorą do tego stopnia, że bałam się we włosy cokolwiek 'wsadzać' ;d

      Usuń
  5. Bardzo ciekawe metody kręcenia loków, no i jeszcze te Twoje piękne włoski! :) A tak przy okazji, to życzę Ci dużo szczęścia, zdrówka i spełnienia wszystkich marzeń, skoro już wspomniałaś o urodzinach. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! ;* troszkę chciałam przyspieszyć ten mój prezent urodzinowy, bo zwykle jak coś 'rzucają' w Lidlu to nie trwa to w nieskończoność, niestety ;c urodziny mam w sobotę, ale naprawdę bardzo, bardzo Kochana dziękuję Ci za życzenia! ;* : )

      : )

      Usuń
  6. Uwielbiam patrzeć na Twoje piękne włosy! Najbardziej chciałabym osiągnąć taki efekt jak Ty po papierze śniadaniowym lub ręcznikach papierowych :) cudo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mnie cieszy fakt, że włosy się podobają ;* jeśli kiedyś pokręcisz w ten sposób daj koniecznie znać jak wyszło i czy byłaś zadowolona! : ) powodzenia! : )

      pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru! : )

      Usuń
  7. Ale masz wspaniałe włosy, cudowne :) a te loki... mmm.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rany ale piękne włosy <3 Szczotkę wiosłową muszę koniecznie zakupić w Rosie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! : )
      polecam tą szczotkę z całego serca : )

      Usuń
  9. Świetne sposoby ! :) ja póki co kręciłam za pomocą koka i warkocza ;) ale chętnie sprawdzę jakie fale wyjdą mi po papierze śniadaniowym albo ręcznikach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że efekt przypadnie Ci do gustu ;* cieszę się, że Ci się podobają ;3 : ))

      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń
  10. Czy chodzi o szczotke For Your Beauty, Nature?
    Nie chciałabym przypadkowo kupić innej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak : ) podsyłam jeszcze linka byś miała pewność ;* http://www.rossmann.pl/Produkt/For-Your-Beauty-Nature-drewniana-szczotka-do-wlosow-duza-1-szt,109305,2803,5378
      mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu! : )

      Usuń
  11. O tak mi się przypomniało a propos stylizacji fal... próbowałaś ploppingu/koszulkowania? To jest mój ulubiony sposób na odbicie włosów od nasady i nadania im kształtu :) Bo z reguły po koszulkowaniu wraz z wysychaniem włosów skręt się poluźnia więc zostaje mi burza fal, ale co najważniejsze mają większą objętość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak wiem o czym mówisz : ) tego jeszcze nie próbowałam, ale czeka w kolejce do 'przetestowania' ;d na chwilę obecną jestem wierna nowej 'fryzurce' na noc po której skręt bardzo mi się podoba : )
      dziękuję za podrzucenie pomysłu! : ) zachęciłaś mnie tą burzą fal z większą objętością ;d

      pozdrawiam serdecznie : )

      Usuń
  12. Hej, czy rozczesujesz wlosy mokre czy już suche? Rozumiem, że koczek (lub inne) trzymasz całą noc? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć : ) włosy obecnie rozczesuję po odwinięciu z turbanu po umyciu jakieś 20-30 minut kiedy w nim siedzą. czyli właściwie rozczesuję je kiedy są wilgotne, w niektórych miejscach lekko 'wyschnięte'. na chwilę obecną bardzo wolno mi schną, dlatego nie sposób czekać aż wyschną w 70% (tak jak właśnie czesałam je kiedyś, kiedy były w gorszej kondycji).

      koczek i inne trzymam całą noc : )

      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń