Konkurs dla Was : )

Postanowiłyśmy zorganizować dla Was mały konkurs : ) Do wygrania maska do włosów organiczne avocado i miód, Organic Shop (jeśli chcecie dowiedzieć się o niej więcej możecie przeczytać jej recenzję, która pojawiła się na naszym blogu, klik), olej z uczepu trójlistnego, nawilżające mleczko do ciała, Vianek oraz twarogowa maseczka do twarzy tonizująca : ) Całość (4 produkty) wygrywa jedna osoba.

Co zrobić by wziąć udział w konkursie? Napisz proszę w komentarzu pod tym postem, który kosmetyk z niżej przestawionego zestawu najbardziej Cię ucieszy jeśli wygrasz i dlaczego (pokrótce) : ) oraz pozostaw mail kontaktowy.


Regulamin:
1. Konkurs trwa od 26.04.2016 r. do 10.05.2016 r.
2. Zwycięzca zostanie wybrany spośród wszystkich zgłoszeń, które będą spełniać zasady konkursu (odpowiedź na pytanie konkursowe oraz pozostawienie adresu mailowego do kontaktu w razie wygranej).
3. Nagrodą w konkursie jest zestaw widoczny na zdjęciu - maska do włosów organiczne avocado i miód, Organic Shop, olej z uczepu trójlistnego, nawilżające mleczko do ciała, Vianek oraz twarogową maseczkę do twarzy tonizującą : ) Całość (4 produkty) wygrywa jedna osoba.
4. Nagrody to produkty nowe, nieużywane.
5. Wyniki podamy w przeciągu 3-5 dni w niniejszym poście konkursowym.
6. W konkursie mogą brać udział jedynie osoby pełnoletnie.
7. Wysyłka tylko na terenie Polski.
8. Niniejszy konkurs nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach losowych i zakładach wzajemnych.



!W Y N I K I!


Wygrywa AlessaSusannah ; ) Żałujemy, że nie możemy obdarować każdej (oraz każdego) z Was, ale zapraszamy na następne konkursy, które będziemy organizować : )

50 komentarzy :

  1. Najbardziej cieszy mnie tu obecność oleju z .... uczepu trójlistnego ( pierwszy raz o takim słyszę). Kupowanie olei za każdym razem sprawia mi ogromną radość i podekscytowanie przed pierwszym zastosowaniem. Nic tak nie podsyca zakupów jak nowo kupiony olej. Sama natura, istne cudo- lepsze niż niejedna maska czy odżywka. A efekt z użycia?! Nieziemskiiii! I żyj tu wieczną miłością do takich cudeniek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie kosmetyki wyżej przedstawione bardzo mnie intrygują. Po waszej recenzji maski id razu chciałam lecieć do sklepu którego miałam akurat wtedy pod nosem jednak powstrzymałam się ponieważ obiecałam sobie że póki nie skończę większości moich zapasów to nic nie kupię. Mleczko nawilżające vianek też mnie bardzo kusi jednak nie jestem fanką inwestowania w balsamy do ciała jednak gdybym dostała go w prezencie na pewno bym się ucieszyła. O oleju z uczepu trójlistnego przyznam szczerze ze nigdy nie słyszałam, wiec od razu przekopałam połowę Internetu żeby dowiedzieć się czegos na jego temat i po wstępnym przeanalizowaniu stwierdzam ze idealnie spisywałby się na mojej skórze. Twarogowa maseczka do twarzy tonizującą- to chyba ona najbardziej by mnie ucieszyła,ponieważ lubię testować tego typu zabiegi i choć co prawda to tylko saszetka to ona wpadła by jako pierwsza w moje łapy bo wpadłam w wir maseczkowania i robię to codziennie i wiem ze tak nie powinno się robić no ale może za niedługo mi przejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój e-mail to: Oliviabran@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że najbardziej przypadłaby mi do gustu maska, ponieważ moje włosy kochają awokado i miód, idealny zestaw anty-przesusz, który towarzyszy mi zawsze po hennie ;)
    m.solczak@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem początkującą włosomaniaczką. Powoli małymi kroczkami dąże do poprawienia kondycji moich włosów. Najbadziej ucieszyłaby mnie maska do włosów. Uwielbiam produkty z zawartością miodu w składzie. Bardzo dobrze sprawdzają się na moich włosach. Czasami wzbogacam nim maski. Mam wrażenie, że wtedy są bardziej treściwsze. Lubie dodatkowo pić herbate z pokrzywy z dodatkiem tego dobrego składnika.
    e-mail: czikarelli@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale super pomysł, rozpieszczacie nas! :D
    email: klos.joanna@op.pl

    Pytanie bardzo trudne, ponieważ o części z tych kosmetyków nigdy nie słyszałam i wszystkie bardzo mnie intrygują. Produkty Vianek regularnie wołają do mnie z regału w Naturze i pewnie w końcu ulegnę, wszystkie te kosmetyki mają super naturalne składy, a o oleju z uczepu trójlistnego nigdy nie słyszałam, choć z tego co widzę, mógłby pomóc mojej cerze, która w strefie T jest tłusta, podczas gdy poliki są mega wrażliwe.:D
    Maska do twarzy też kusi, jak wszystkie rosyjskie kosmetyki!


    Wybieram jednak maskę organiczną ponieważ po pierwsze, chcę w końcu wypróbować awokado w pielęgnacji włosów, po drugie ma boski, naturalny skład, po trzecie w mojej kolekcji masek są (poza kallosem keratin i maską marokańską) wszystkie Biovaxy z serii Glamour... które kompletnie nie sprawdzają się na moich włosach, a skuszona promocją gdy były za połowę ceny, kupiłam po jednym z każdego :( Podchodziłam już do nich na wszelkie sposoby, ale zawsze jest BHD, teraz idę w inną pielęgnację, zakochałam się już w masce marokańskiej z Planeta Organica i chętnie przetestowałabym również tę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo bym sie ucieszyla z maski do wlosów bo obecnie moje wlosy przechodza kryzys.Brakuje im nawilzenia a do tego wypadaja...czasem w przyplywie zlosci mam zamiar sciac je do O.Nie moge z nimi dojsc do ladu i czasem mam chwile zwatpieni czy moje marzenie o dlugich wlosach sie jeszcze spelni.. eszymkow@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej ucieszy mnie maska do włosów, bo słyszałam o niej same dobre rzeczy, a przez to, że mi ostatnio odbiło i miałam okres "ojej, każda sekunda zbliża mnie do śmierci, więc muszę wszystkiego w życiu spróbować, zacznę od włosów w każdym kolorze, a najlepiej we wszystkich naraz" moje włosy stały się jedną wielką kupą nieszczęścia. Trzeba było zacząć próbowanie WSZYSTKIEGO od papierosów i taniego alkoholu, albo wagarów, bo teraz mogę co najwyżej zagrać Chochoła w jakiejś adaptacji "Wesela" zamiast zarzucać miękkimi hollywoodzkimi falami, które tak długo zapuszczałam :c

    entliczka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej ucieszy mnie mleczko Vianek ! Używam Biolaven,ale Vianeczka jeszcze nie stosowałam:)
    ollabaw@wp.pl
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Najbardziej ucieszyłby mnie olej z uczepu trójlistnego ponieważ to oleje są podstawą mojej pielęgnacji (nie tylko włosów), a o takim oleju do tej pory nie słyszałam. Uwielbiam naturalne kosmetyki :)
    j_rynca@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie kosmetyki są bardzo interesujące ale mleczko do ciała Vianek dla skory suchej i wrażliwej to cos co jest mi właśnie potrzebne. Jestem w 8mies ciąży i moja skóra zrobila sie okropnie sucha co jest wręcz nie przyjemne. Myśle ze byłby w stanie uratować moje ciało :)
    kateusz92@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkie kosmetyki są bardzo interesujące ale myśle ze mleczko do ciała VIANEK to cos co właśnie jest mi bardzo potrzebne. Jestem w 8miesiacu ciąży i moja skóra stała sie strasznie sucha i nie przyjemna dlatego myśle ze mleczko byłoby w stanie uratować kondycje mojej skory jeszcze przed porodem :) kateusz92@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Najbardziej ucieszyłaby mnie: "maska do włosów organiczne avocado i miód", ponieważ lubię jeść avocado - dietetyk mi kazał, że niby tłuszcz spala. Wpierdalam to avocado całymi kilogramami, mój portfel działa niczym karabin wypluwający z siebie kolejne banknoty, które trzeba poświęcić na ołtarzu cudnej sylwetki, ponieważ te małe, zielone gruszki kosztują jakby były zrobione ze złota (PS. większość pochodzi z Izraela. Przypadek?). Moja waga uporczywie kpi sobie z moich poświęceń, wciąż pokazując tyle samo kilogramów, a na koncie bankowym jakby o jedno zero mniej. Wniosek: zmienić dietetyka. Ale fakt faktem, polubiłem smak tego warzywko-owoca. Dodatkowym bonusem jest możliwość rzucania w ludzi z balkonu pestkami, które nawet z wyglądu i wagi przypominają kule armatnie. Wpieprzam także miód niczym Kubuś Puchatek na głodzie. To niesamowite, że jakieś bzyczące owady wypluwają ze swoich trzewi kleistą maź, a jakiś praczłowiek tysiące lat temu postanowił włożyć rękę do ula pełnego zabójczych, kłujących i gryzących mini-maszyn do zabijania, wyciągnąć tę maź i włożyć sobie do gęby. Ale chwała mu za to i cześć, bo dzięki temu ludzkość odkryła rozkosz spożywania pysznego miodku. Jedyne co mnie martwi, to że pudełko tej całej "maski" nie jest zbyt wielkie, więc prawdopodobnie dużo się nie najem... no ale cóż, jak mawia staropolskie przysłowie, lepszy kartofel na talerzu, niż w dupie. PS. Jestem facetem, więc nie wybranie mnie będzie dyskryminacją płciową (jest tu nas mniej, niż kobiet).

    Pozdrawiam serdecznym Aloha.

    Mail: michaldaron@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomimo tego, że kolekcjonuję maski do włosów - Avocado i Miód byłaby kolejną moją zdobyczą (ku przerażeniu męża, któremu powoli zaczynam zabierać miejsce w jego części na kosmetyki :D) - najbardziej ucieszyłby mnie olej z uczepu trójlistnego. Roślinka przypomina mi bowiem bój o skórę, jaki stoczyłam (z sukcesem) w przeszłości tj. o pokonaniu (zaleczeniu) ŁZS. Dodawałam zawsze macerat z uczepu do mojej kuracji dziegciowej lub piłam herbatę z jego ziela. Obecnie użyłabym olejku z uczepem do innych celów - oczywiście włosowych jako kolejny składnik w moich mieszankach do olejowania włosów, gdzie wspomagałby wzmocnienie i połysk włosisk oraz kojenie skóry głowy.

    madame.sosostris@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałabym się zgłosić do konkursu :)
    Moim wyborem byłby olej z uczepu trójlistnego - nigdy o nim nie słyszałam a jestem straszną olejomaniaczką i mam potrzebę posiadania wszystkich olei świata :3
    Po zrobieniu małego researchu okazało się że olej też bardzo dobrze sprawdziłby się na mojej stopowej skórze :)

    mickiewicz221@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Mleczko do ciała. <3 Ostatnio przechodziłam wirusowe zapalenie skóry i moje ciało jest tak wysuszone, że nawilżam je dwa razy dziennie i piję hektolitry wody! Przygarnę wszystko czym mogę posmarować ciało <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. klaudia.m.szewczyk@gmail.com. ;)

      Usuń
  17. Najbardziej zaintrygował mnie olej z uczepu trójlistnego. Musiałam dwa razy przeczytać nazwę bo pierwszy raz o nim słyszę. Nazwa kojarzy mi się z dziwnymi nazwami roślin (skrzeloziele, tykwobulwa, rdest ptasi), o których uczył się Harry Potter na lekcjach zielarstwa u pani Sprout, ktora btw ma bardzo ciekawe, adekwatne nazwisko do swojego zawodu :D. Wracając do tematu chciałabym wypróbować ten olejek, a wasz post zachęcił mnie do przeczytania o nim nieco więcej. Reszta kosmetyków rownież jest bardzo interesująca, a ja jestem skłonna przetestować każdą maskę do włosow (taka chyba zmora każdej wlosomaniaczka), a ta ma fajny skład, więc mogłaby przypasować moim włosom.
    Pozdrawiam ;)
    anka.s77@hotmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej ucieszyłby mnie olej, jako że pierwszy raz o nim słyszę, a po długim czasie wróciłam od kilku myć do olejowania, a nie miałam czasu kupić jakiegoś nowego oleju, także ten byłby jak znalazł :)
    sylwia.jedziniak@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Cześć! Każdy z produktów jest dla mnie nowością ale najbardziej kusi mnie olej. To właśnie po olejowaniu, włosy są mi najbardziej wdzięczne, będąc miękkimi i błyszczącymi dlatego wiem, że powinnam kontynuować ten rytuał. Świetna inicjatywa dziewczyny, że w konkursie są mniej popularne kosmetyki. To okazja do odkryć :) pozdrawiam. :) stefanska.magdalena1012@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje włosy to istna szopa - celuję więc w produkt z Organic Shop'a ;) Pragną naprawdę silnego nawilżenia, bez zbędnego ich obciążenia. Ponadto uwielbiam aromat miodowy, który unosiłby się z mojej głowy. Gęstość, skład i słodycz zapachu największemu sianku przyniosą strachu.;) By na opornych włosach zaistniał cud - potrzebuję maski 'avocado i miód' :D Z racji, że jestem miłośniczką natury, wybieram roślinną pielęgnację włosów i skóry!
    Pozdrawiam.
    veganhead@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje włosy to istna szopa - celuję więc w produkt z Organic Shop'a ;) Pragną naprawdę silnego nawilżenia, bez zbędnego ich obciążenia. Ponadto uwielbiam aromat miodowy, który unosiłby się z mojej głowy. Gęstość, skład i słodycz zapachu największemu sianku przyniosą strachu.;) By na opornych włosach zaistniał cud - potrzebuję maski 'avocado i miód' :D Z racji, że jestem miłośniczką natury, wybieram roślinną pielęgnację włosów i skóry!
    Pozdrawiam.
    veganhead@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Najbardziej ucieszyłabym się z mleczka Vianek, ponieważ mam bardzo suchą skórę (piecze i swędzi z tej suchoty :P), która kocha wymyślne składniki i bogate składy. Nie jest alergiczna, więc naturalne kosmetyki jej nie straszne. Poza tym, nie trafiłam jeszcze na mój balsamowy ideał, więc bardzo, baaaardzo bym chciała przetestować to mleczko. wikabill@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ucieszyłabym się z każdego wymienionego kosmetyku, gdyż to oczywiście okazja aby móc wypróbować czegoś nowego na ciele jak i na włosach. Najbardziej jednak moją uwagę przykuła maska do włosów Organic Shop. Najwięcej czasu poświęcam właśnie włosom, mam najwięcej przeróżnych kosmetyków do włosów jak i najbardziej zależy mi na ich dobrym wyglądzie. Nie miałam okazji wypróbować jeszcze kosmetyków z tej firmy, a bardzo mnie kusi i bardzo jestem ciekawa działania wielu naturalnych i rosyjskich kosmetyków, dlatego długa droga przede mną ;) Możliwość otrzymania nowiutkich kosmetyków byłaby wspaniałą okazją do testowania i radością dla moich ciągle spragnionych nowości włosków, a szczególnie po powrocie z Włoch, gdzie nie będę mieć okazji na aż tak bogatą i złożoną pielęgnację włosów. A jeszcze bardzo mnie intryguje ten olejek, z którym szczerzę mówiąc jeszcze się nie spotkałam, a moje włosy uwielbiają oleje <3
    Pozdrawiam, Ewa :3
    e-mail: eva27.1997@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Najbardziej kusi mnie maska do włosów z avokado i miodem :) Moje włosy uwielbiają maski z dodatkiem miodu i od dawna kusi mnie wypróbowanie działania avokado (subtelna ilość oleju awokado w Kallosie Blueberry spisywała się u mnie świetnie). Boję się jednak, że zrobię coś nie tak (jak to często mam w zwyczaju :P) i pozostaną mi we włosach troty, których nie będę mogła się pozbyć ;) Mając tą maseczkę nie miałabym powodu do stresu, tylko relaksowałabym się w tych dobrociach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepraszam - zapomniałam o mailu :)
    iwonkaleks@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Myślę, że mimo że ciekawią mnie wszystkie te kosmetyki najbardziej cieszyłabym się z maski Avocado i miód z Organic Shop. Podejrzewam, że byłby to mój zdecydowany hit ponieważ olej z avocado sprawia, że moje włosy wyglądają jak z reklamy, a tytułowy miód zapewne pomógłby mi w ich nawilżeniu. Trzymam kciuki :)
    kratcz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Maska do włosów: bo musi ona pięknie pachnieć i chce ją powąchać oraz dlatego, że włosy są na pierwszym miejscu w pielęgnacji 😊 anna.imiolo@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Maska do włosów: bo musi ona pięknie pachnieć i chce ją powąchać oraz dlatego, że włosy są na pierwszym miejscu w pielęgnacji 😊 anna.imiolo@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie najbardziej ucieszyłoby mleczko nawilżające. Po ostatniej zimie nic nie jest w stanie nawilżyć mojej skóry. Żadne oleje, olejki, masła, balsamy czy mleczka. Jest jednak coś czego nie próbowałam i to jest właśnie powyższy Vianek :)
    houseofcolours@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Najbardziej ucieszyłoby mnie mleczko nawilżające. Po ostatniej zimie nic nie jest w stanie nawilżyć mojej skóry. Żadne mleczka, olejki, oleje czy masła. Jest jednak coś czego nie próbowałam i to jest właśnie powyższy
    Vianek :)
    houseofcolours@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Najbardziej ucieszyłabym się z oleju z uczepu trójlistnego, a to dlatego, że jeszcze ani jeden (serio!), ale to żaden olej nie zrobił jeszcze efektu "wow" na moich włosach, a przetestowałam ich naprawdę sporo ;) więc może to ten będzie tym jedynym włosowym księciem, który upiększy moje kłaczki :)) kontakt: coli92@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Cześć :) osobiście ucieszyłabym się ze wszystkich produktów, gdyż żadnego z nich jeszcze nie miałam :) maska do włosów organiczne avocado i miód - równowaga PEH byłaby dla mnie zbawieniem w pielęgnacji wysokoporowatowców, poza tym nada szukam swojego "must have"; olej z uczepu trójlistnego - nigdy go nie miałąm, ba nawet o takim nie słyszałam, być może pomógłby mi w walce z problemową cerą lub posłużyłby do zabezpieczania końcówek; nawilżające mleczko do ciała - kusi mnie już od jakiegoś czasu, przepiękna szata graficzna poza tym po zimie przyda się porządne nawilżenie; twarogową maseczkę do twarzy tonizującą - totalna niewiadoma, ale jak to czasami bywa może okazać się hitem dla mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zapomiałam dopisać - jaskiewicz_p@vp.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Cześć dziewczyny,
    dzięki recenzjom na Waszym blogu odkrywam powoli bogactwo kosmetyków rosyjskich. To dlatego najciekawsze z zestawu wydają mi się obie maski. Gdybym miała wybrac tylko jedną maske, to postawiłabym na twarogową do twarzy, bo skupiając się na pielęgnacji włosów czasem nie dopieszczam odpowiednio twarzy ...
    Pozdrawiam i miłego dnia:) anna.libera888@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam serdecznie wszystkich...wszystkie. Przywitam się, bo tak by chyba na początku wypadało (tym bardziej,że jestem w tak dziwnym miejscu i boję się, że mnie coś zaatakuje tu). Nie jestem żadną tam włosomaniaczką, tylko facetem, jak kolega w komentarzu trochę wyżej. Nie wiem nawet, czym są te produkty, które można wygrać. Moja dziewczyna postawiła przede mną zadanie wygrania ich. No to wygram, niech ma. Dlaczego chciałaby dostać właśnie te nagrody? Nie wiem...Pewnie wie co robi i są...fajne. Bardzo ładnie pachną i można je w związku z tym powąchać. Robią efekt "wow". Będzie mogła przeprowadzać jakieś mistyczne rytuały machając rękami nad wanną i łączyć się z mocą, żeby włoski były mięciutkie, błyszczące, pachnące wiosenną trawką znad skandynawskiego jeziorka rosnącą w popołudniowym słońcu na tęczowym niebie po deszczowym poranku. W ogóle to wszystko to jest takie cudowne, że wiersze trzeba by było o tym pisać. Nie wiem dlaczego jeszcze nikt tego dotąd nie zrobił. Może ja zrobię na następny konkurs jak wygram ten. A dlaczego akurat moja dziewczyna ma wygrać? Bo jest najlepsza i wspaniała, jak w ogóle można mieć wątpliwości i pytać o to. Tak więc sory włosomaniaczki, ale nie tym razem. Do widzenia.
    michal.miksza@hotmail.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam wybrać jeden kosmetyk z tak ciekawego zestawu nagród? Trudne zadanie... Wydaje mi się, że największą przyjemność sprawiłaby mi maska firmy Organic Shop. Nie ukrywam, że to głównie wina recenzji Moniki! Moje włosy uwielbiają kosmetyki o bardziej naturalnych składach, od kiedy je stosuję ich stan o wiele się poprawił. Niestety muszę się przyznać, że z kosmetykami Organic Shop jeszcze nie miałam styczności, ale mam ogromną ochotę na przetestowanie ich. Ciekawy skład, świetne działanie, gęsta konsystencja i zapach śmietankowego budyniu... Więcej w kosmetyku mi nie potrzeba :D
    Pozdrawiam serdecznie, Karolina.
    karolina1323@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  37. Wybór jest duży... ale najbardziej zainteresowała mnie maska do włosów organiczne awokado i miód. Ucieszyłabym się z niej, ponieważ uwielbiam kosmetyki naturalne. Wiem, że bardzo dobrze wpływają na moje włosy. Miałam okazję robić samodzielnie maskę z awokado i miodem. Jednak problemem było wiecznie nie dojrzałe awokado w sklepach. Zanim zdążyło dojrzeć mijał co najmniej tydzień, zawsze się denerwowałam, że muszę tyle czekać i planować włosowe eksperymenty :). Pamiętam, że maska bardzo dobrze wpływała na moje włosy (dodawałam jeszcze żel lniany), były takie puszyste i błyszczące. Jednak z braku czasu zaniechałam robienia tej maski. Chciałabym tym razem spróbować szybszej wersji i sprawdzić czy jest równie dobra (co domowa). Dlatego mój wybór pada na maskę organic shop ;)
    2olcia208@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Od dawna na mojej chciej-liście widnieje maska do włosów Organic Shop z awokado i miodem, ale ciężko mi ją zakupić ze względu na jej dostępność (czy raczej brak dostępności) w moim mieście, a sklepy internetowe też coraz rzadziej posiadają ją w swoim asortymencie... :( Upatrzyłam ją sobie ze względu na te dwa słowa znajdujące się na jej opakowaniu i w jej nazwie: "awokado" i "miód". Moje włosie uwielbia miodek, a dość niedawno pokochało olej z awokado. Mam po nim błyszczącą taflę jak z reklamy kosmetyków Schwarzkopf, ale bez obróbki graficznej. Jestem przekonana, że po tej masce również miałabym włosy błyszczące niczym Edward ze Zmierzchu. :)
    Mój e-mail: zakreconekolko@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Vianek- dobry, bo polski :) a poza tym, od czasu wypróbowania olejku morelowego Vianek, zakochałam sie w tych produktach.
    ksks16@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. Hmmm nie wiem co wybrać wszystko bardzo by mi posłużyło, maska do włosów czytałam recenzję i chciałam wypróbować, na problemy z cerą przypadała by się maseczka, a że szukam dobrego balsamu do ciała który by mnie nie uczulil, to chyba balsam najbardziej. ;) marta9c@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie stałam się włosomaniaczką (nawet nie przepadam za tym określeniem), bo urodziłam się z umiłowaniem włosów - tak po prostu. Nie mając żadnej specjalistycznej wiedzy, sama z siebie od najmłodszych lat poświęcałam swoim włosom więcej czasu, niż to było a) konieczne b) u moich koleżanek. W tym miejscu warto dodać, że ogólna pielęgnacja jako taka nie interesowała mnie więcej, niż było to konieczne, czyli nie chodziłam do kosmetyczek w wieku nastoletnim, nie robiłam sobie tipsów ani innych cudów, jak koleżanki, tylko w domowym zaciszu, intuicyjnie, przeprowadzałam naturalne odnowy biologiczne moim włosom. Pamiętam, że gdy nikogo nie było w domu, stawiałam na przedpokojowej szafce miskę, do której wlewałam mleko, miód i wbijałam jajko, a następnie maczałam w tym włosy nawet przez pół godziny... Stałam pochylona nad miską, głowę trzymałam w środku i tak trwałam. Trwałam tak, żeby później nakładać najrozmaitsze farby, rozjaśniacze i szamponetki we wszystkich możliwych kolorach. Trwałam tak z moimi bardzo długimi włosami (gdy Monika opublikowała swoje zdjęcie z komunii, byłam pewna, że to moja fotografia z dzieciństwa - włosy i postura ciała takie same), żeby potem sama obciąć je na pieczarkę, a następnie, aby boki wygolić do zera... I znów nakładałam mieszanki, a potem znów farbowanie, przycinanie. Zresztą o czym my mówimy - pierwsze zarobione przeze mnie pieniądze (roznosiłam ulotki po całym mieście) wydałam na fryzjera! :D Po prostu zawsze kochałam zabawę z włosami. Może to dlatego, bo moja babcia była z zamiłowania fryzjerką i prowadziła nawet kilka zakładów! To były stare, dobre czasy:-) 6 lat temu zorientowałam się, że przez nieodpowiednie farbowania (bo wszystko chciałam sama i po wariacku trochę) stan moich włosów znacznie się pogorszył i wtedy postanowiłam skończyć z koloryzacją, ponieważ mój naturalny kolor jest bardzo ładny - w odcieniu ciepłej, ciemnej czekolady. Na Wasz blog trafiłam zupełnie przypadkiem, przeczytałam wszystkie wpisy i zaczęłam przygodę z regularnym olejowaniem i hennowaniem. I z maską szungitową. Jestem zachwycona, a moja kolekcja olejów powiększa się z każdym dniem. Niedawno, gdy byłam w Biedronce, dojrzałam dosyć tanie oleje sezamowe - jeden był surowy, a drugi z prażonych ziaren. Nie miałam telefonu, a za cholerę nie mogłam przypomnieć sobie, o jakim oleju pisała Ola! Czy używa normalnego, czy prażonego... Stałam tak w wielkiej niewiadomej i w końcu postanowiłam kupić oba ;p Oleje, henna i maski do włosów to moje ulubione kosmetyki do włosów, dlatego maska - organiczne avocado i miód -byłaby dla mnie iście rewelacyjnym prezentem ;d Wczoraj zaś przekazałam w prezencie hennę i olej kokosowy mojej koleżance, która nigdy jeszcze z tych dobrojdziejstw natury nie korzystała :- ) talka@opoczta.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. Najbardziej usatysfakcjonowałaby mnie maska do włosów, bo moje włosy lubią miód chyba bardziej niż Kubuś Puchatek :P.

    angela_92_92@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja najbardziej ucieszyłabym się z mleczka do ciała, tymbardziej, że jest ono z serii Vianek, która od długiego czasu kusi mnie swoimi kosmetykami, zwłaszcza tymi do pielęgnacji ciała ;)
    e-mail: monika2003@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Cieszyłabym się z całego zestawu ale myślę, że najbardziej ucieszyłaby mnie maska avocado&miód ;) jestem ciekawa jak zadziałałaby na moich włosach, które ostatnio pokochały szampon z avocado ;)
    martuuu9_j@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Najbardziej z całego zestawu ucieszyłby mnie zdecydowanie "uczepowy olej". ;) Powód jest prosty-z powodu poważnych problemów zdrowotnych, jakich doświadczam od kilku tygodni, a także związanych z nimi farmakoterapii, bardzo osłabił się cały mój organizm. :( Wynikiem tego jest, między innymi, wielki nawrót AZS (zmory mojego dzieciństwa)-dłonie, palce, zgięcia łokci oraz miejsca za uszami i między uszami a policzkami mam niestety w stanie bardzo złym (popękana, krwawiąca skóra, bardzo głębokie przesuszenie, zmiana kolorytu, podrażnienie i świąd). Wiem, że uczep jest polecany w przypadku egzemy, atopii właśnie oraz innych problemów skórnych, jednak do tej pory jeszcze go nie próbowałam-opierałam się na lekach i preparatach dostępnych w aptekach i przepisywanych na receptę przez dermatologów, jednak niestety przestały one działać. Dlatego chętnie wypróbowałabym ten produkt i to właśnie z niego ucieszyłabym się najbardziej. :)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim Czytelniczkom!
    lady.aleksandra21@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Ciężki wybór, wszystkie by mnie bardzo ucieszyły :) Ale najbardziej chyba mleczko do ciała, ponieważ od jakiegoś czasu intensywnie poszukuję czegoś dobrego do mojej wysuszonej skóry :(
    snafu@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. Zdecydowanie byłoby to mleczko do ciała! Jak duża część kobiet intensywnie szykuję się do lata a przy spadku wagi trzeba dbać o skórę. W moim przypadku na zmianę diety (co zaskakujące: na zdrowszą) skóra reaguje nadmiernym wysuszeniem. Olejek kokosowy nie do końca się sprawdza a kosmetyki z sylveco rzadko kiedy zawodzą :)
    minariko@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Witam :) Cały zestaw bardzo mi się podoba. Uwielbiam ciaplać moje włosy (i buźkę) w olejach, więc chyba najbardziej ucieszyłby mnie uczep, z którym nie miałam jeszcze okazji się poznać (a już przeczuwam przyjaźń) :D
    Pozostałe kosmetyki również strasznie kuszą!
    Pozdrawiam serdecznie
    paradiseseeker@wp.pl

    OdpowiedzUsuń