Moja ulubiona maska emolientowa

Czarną maskę do włosów na bazie szungitu 'Wzrost i gęstość' otrzymałam w prezencie od Przyjaciółki. Przez pewien czas najzwyczajniej w świecie o niej zapomniałam, ponieważ zawsze przed użyciem kosmetyku robię produktom zdjęcia by móc je potem opublikować na blogu w stanie takim w jakim je zakupiłam ; ) Maska zatem leżała wśród innych rzeczy do przetestowania. Kiedy już jednak trafiła w moje ręce, muszę przyznać, że jest to jedna z najlepszych masek jakie używałam w swoim 'włosomaniaczym' okresie.


Na samym początku zrodził się w mojej głowie pomysł by maskę stosować jedynie na skórę głowy, zważywszy na fakt, że zawiera naprawdę świetne składniki jak demineralizowana woda szungitowa, ekstrakt z rozmarynu, ekstrakt z tymianku, ekstrakt z eukaliptusa, ekstrakt z mirtu, ekstrakt z szafranu, henna, ekstrakt z róży damasceńskiej, masło Shea, olej kokosowy, olej z monoi, szungit, olej z limonki, olej z imbiru. Właśnie tak stosowałabym maskę gdyby nie sprawdziła się u mnie na długości. W przypadku tej maski jednak trzeba było wyrobić sobie plan działania, ponieważ nie za każdym razem dawała pożądane rezultaty : )
Moje pierwsze użycie czarnej maski nastąpiło po olejowaniu oraz kompresie z oliwy z oliwek oraz miodu. Po umyciu delikatnym szamponem i wcześniejszym zemulgowaniu nałożyłam maskę na około 5 minut. Po wyschnięciu włosy były gładkie, pięknie błyszczały i naprawdę otrzymałam efekt ujarzmionych włosów - niestety, nazajutrz włosy bardzo szybko uległy widocznemu obciążeniu o co, przyznam szczerze, na moich włosach naprawdę trudno (lubią bogatą pielęgnację jak już pewnie zdążyłyście zauważyć na NdW). Moje włosy na długości są raczej średnioporowate, ale mimo, iż lubią urozmaicenia ta maska oraz wcześniejsze olejowanie włosów to dla nich zdecydowanie za dużo. Myślę, że przy włosach bardziej wymagających niż moje, maska wraz z uprzednim olejowaniem dawałaby naprawdę dobry efekt.


Czarna maska jest właściwie jedyną maską, prócz masek z EcoLab, które serdecznie polecam (to właśnie o nich chciałam napisać, ciężko się było zdecydować... ale w kategorii masek, które stosuję i bardzo mi służą jest właśnie maska EcoLab nawilżająca (moja pierwsza tej marki, genialna! Do kupienia w naszym sklepie, KLIK oraz regenerująca, do kupienia również u nas, KLIK). Cudownie pachną, wersją nawilżającą 'narkotyzowałam' się za każdym razem kiedy wchodziłam do łazienki ;d Zapach utrzymuje się na włosach, wspomniane maski pięknie wygładzają i dzięki nim włosy stają się błyszczące, nawilżone i sprężyste.
Maski do włosów kupuję nad wyraz sporadycznie, ponieważ to olejom zawdzięczam efekty na mojej głowie ; ) (jestem właśnie w trakcie tworzenia posta o ulubionych olejach).
Lubię jednak mieć pewniaki w łazience, po których wiem, że moje włosy nawet bez uprzedniego olejowania i innych produktów będą wyglądać dobrze - maska z szungitem jest właśnie tym pewniakiem. Jedyna rzecz, która nieco uprzykrza stosowanie to zapach - moim zdaniem pachnie dość 'męsko', ale bynajmniej się nie rozpływam wąchając ją, a męskie perfumy często mnie rozbrajają ;d Niemniej jednak, jestem w stanie przeboleć jej zapach za efekty, które daje na włosach.


Wydajność w porządku, na moje włosy wystarczy niewiele, czasem dokładam jej jeszcze na końcówki włosów - konsystencja dość rzadka jak na maskę, ale dobrze się rozprowadza (przy wmasowywaniu we włosy lekki się pieni i zmienia kolor z szarości w biel) i łatwo wypłukać ją z włosów. Koszt maski to około 15-20 zł, w zależności od sklepu. W naszym sklepie internetowym kupicie ją za 14,90 zł KLIK ; )

Poniżej zdjęcie włosów po zastosowaniu maski, kojarzycie je pewnie z Marcowej Aktualizacji : )
http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/aktualizacja-wosowa-marzec.html
Dodatkowo w ostatniej Niedzieli dla włosów również pokazywałam efekt na włosach po jej użyciu - http://www.sophieczerymoja.com/2016/03/dzisiejsza-niedziela-dla-wosow.html


PS. Jeśli śledzicie moje włosowe poczynania i większość stosowanych przeze mnie produktów/metod Wam odpowiada to koniecznie spróbujcie również TEGO oleju ; ) Bardzo miło go wspominam i sama się chętnie w niego zaopatrzę : )
Widziałyście TEN wolumizer do włosów? Czy któraś z Was stała się jego szczęśliwą posiadaczką? ;3

30 komentarzy :

  1. Jak zwykle popadam w zachwyt nad Twoja figurą, urodą i włosami. <3 Swoją drogą, cholernie mi przypominasz blogerke modową - horkruks (ma instagrama o tej samej nazwie) Obie przeokropnie trafiacie w mój ulubiony typ urody, który niestety jest bardzo oddalony od mojego własnego. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak kojarzę Laurę, ponieważ zaglądam na jej bloga odkąd tylko powstał : ) zwykle wchodzę na niego by na nią popatrzeć ;D najbardziej podobała mi się z roku, bodajże, 2013 ;d i dziękuję bardzo za komplement! ja co prawda podobieństwa nie dostrzegam (ewentualnie łączą nas ciemne (niegdyś) włosy Laury ;d ale i tak bardzo, bardzo mi miło! : )
      + zwykle po instagramie szukam ciemnowłosych Dziewczyn żeby sobie popatrzeć i popodziwiać czyjąś urodę ;D

      pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru ;*

      Usuń
  2. Wygladasz jak biala Esmeralda ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ;D dziękuję! moja mama miała podobne skojarzenie ;d

      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń
  3. Efekt ujarzmionych włosów a na drugi dzień efekt obciążenia? To mogłoby spasować moim włosom! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa jak sprawdziła by się u Ciebie ;3 ja jestem nią absolutnie oczarowana ;D : )

      Usuń
  4. Maska kusząca, olej też :D
    Ach te Twoje cudowne sploooty <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maska jest naprawdę godna przetestowania i z tego co widzę po komenatrzach nie jestem jedyną jej 'miłośniczką' ;d

      Usuń
  5. Włosy są piękne-jak praktycznie za każdym razem-nie ładniejsze i nie brzydsze niż miesiąc temu...Ale ich posiadaczka jest zabójczo piękna! Chociaż kudełki zdążyły mi się już nieco opatrzeć to nadal nie mogę przestać podziwiać Oli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! szczerze mówiąc w temacie włosów na chwilę obecną nic się nie zmieni dopóki nie osiągnę zadowalającej mnie długości ;c sama nie wiem co wtedy będę chciała z nimi zrobić, ale coś zmieni się na pewno : ) i dziękuję bardzo za komplement! : ) ja co prawda nie mam się za zabójczo piękną bynajmniej, ale strasznie przyjemnie przeczytać, że tak o mnie sądzisz! : ) dziękuję z całego serca ;*

      pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnego wieczoru! : )

      Usuń
  6. ja o tej masce pierwszy raz przeczytałam, gdy wspomniałaś o niej w swoim ostatnim poście :) jakos od razu ją zamówiłam, tym bardziej, że w skarbach syberii jest aktualnie w cenie ok 14 zł. Kupiłam ja praktycznie w ciemno, ale potwierdzam Twoją opinię- równiez została już moim włosowym hitem! Polecam każdemu serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej! bardzo się cieszę, że się sprawdziła i to jeszcze z mojego polecenia! takie komentarze cieszą mnie najbardziej : ) ja poczekam aż wróci do lawendowej szafy, tam również często coś zamawiamy ;3

      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń
  7. Zgadzam się, ta maska jest świetna! Wczoraj kupiłam drugie opakowanie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurczę nie wiedziałam, że ta maska ma tyle oddanych fanek ;D ale to fakt, jest naprawdę godna przetestowania : )

      pozdrawiam życzliwie : )

      Usuń
  8. W najbliższym czasie będę zamawiać kosmetyki i pewnie wpadnie do koszyka, a bez Twoich recenzji nie wiedziałabym o jej istnieniu. Ładnie Ci w jaśniejszych kolorach. W ogóle lubię Waszego bloga i podoba mi się, że jesteście bardzo kobiece, z odrobiną pikanterii. Część włosowych blogerek skupia się na naturalnym kolorze włosów i za tym idzie bardzo zachowawcza stylizacja calej osoby. Czasem wręcz"worek pokutny" a tu jest kobieco i z pieprzykiem.
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę tak samo:-)

      Usuń
    2. my z Moniką uwielbiamy testować nowości również z myślą o tym by móc je potem opisać na blogu także bardzo się cieszymy, że nasze teksty są przydatne! : ) hm, teraz to nawet wypada nosić jakieś jaśniejsze kolory, choć przyznam, że kocham czerń ;3 cieszę się, że Ci się podoba : ) powiem Ci, że czasem tęsknię za moim naturalnym kolorem włosów i trochę mi przykro, że już nigdy go nie zobaczę na długości. w czerni jednak (moim zdaniem) jest mi lepiej, poza tym uwielbiam patrzeć na włosy w tym kolorze, dlatego pewnie i tak bym zwątpiła po ewentualnej zmianie koloru i do niej wróciła : ) na chwilę obecną chcę uzyskać wymarzoną długość i być z nich wreszcie zadowolona w 100% : )
      cieszy nas również fakt, że tak nas odbierasz - mamy taki styl, który lubimy pokazywać, bo jesteśmy zdania, że ten blog służy do pokazania wszystkiego co kochamy/lubimy i wiele elementów składa się ze tworzenie tego miejsca ;d dziękujemy za miłe słowa, bardzo dużo to dla nas znaczy - naprawdę : )

      pozdrawiamy bardzo cieplutko ;*

      Usuń
    3. Natalia - Tobie również bardzo dziękuję ; )

      Usuń
  9. Też mam tę maskę i polecam :) A ja lubię takie "męskawe" zapachy (jako wielka fanka perfum w ogóle, kocham zapachy unisex, no ale właśnie zdarza mi się też mężowi podebrać jego perfumy he he)
    Również dołączam do zachwytów nad całokształtem :D Sama mam naturalnie ciemną urodę i czarne owłosienie (oprócz naturalnych włosów, które czarne były od urodzenia, ale wyjaśniały genetycznie - cieszę się chociaż, że inne takie jak brwi czy rzęsy zostały czarne), dlatego też lubię Twój styl (np. kolor czerwony, ciemne usta itp)
    Sz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam tak samo, lubię produkty, które pachną 'facetem' ;D ;3 ten szampon, który mam ostatnio kupiłam z natura siberica stymulujący wzrost włosów z kawiorem pachnie pięknie i się wręcz nad nim rozpływam pod względem męskiego zapachu ;D
      moje naturalne włosy to taki średni brąz, brwi mam ciemniejsze w sumie to same z siebie są czarne ;3 rzęsy tak samo, tylko teraz ubolewam jak przeglądałam zdjęcia ze starego bloga gdzie bez tuszu miałam rzęsy jak po jego użyciu a na chwilę obecną takie kikuty i nie wiem co na nie zacząć nakładać żeby nie czekać jakoś super długo na efekt :C

      i oczywiście dziękuję za miłe słowa <3 : )

      Usuń
    2. A czy myślisz, że ta maska będzie odpowiednia dla włosów wysokoporowatych, rozjaśnionych? W sensie - czy ich nie spuszy ze względu na olej kokosowy w składzie? Ja wracam do naturalnego koloru (ciemnego), chociaż lepiej mi w blond, ale włosy bardzo przez to tracą na kondycji, łamią się i puszą. Dlatego muszę je teraz mocno nawilżać, olejować i męczyć się, dopóki nie odrosną naturalne. ;) Moje włosy nie znoszą kokosu, stąd to pytanie i ciekawa jestem czy ta maska jest w stanie je dociążyć.
      Twoje włosy to marzenie i nie będę pisać, że zazdroszczę, nie. Ja po prostu obserwuję i się rozpływam :), a wierzę, że dzięki podobnej pielęgnacji do Waszej, moje włosy też staną się ładne. Już są o niebiosa lepsze!
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. kiedy miałam wysokoporowate włosy kokos nie robił im krzywdy, ale też nie działał spektakularnie - ja na Twoim miejscu kupiłabym maskę i jeśli nie sprawdzi się na długości można spróbować nakładać ją na skórę głowy, ma bardzo dobry skład, który faktycznie ma szansę pobudzić wzrost włosów : ) za cenę 14 zł ja na pewno bym się na nią skusiła : )
      w moim przypadku olejowanie + plus maska to zdecydowanie za dużo, ale dla włosów wymagających jak najbardziej : ) nawet jeśli nie lubią kokosowego, tak jak wspomniałam może maska przyczyni się do szybszego wzrostu włosów na czym na pewno na chwilę obecną Ci zależy : ) głęboko wierzymy, że niedługo będziesz zadowolona w pełni ze swoich włosów - oby nastąpiło to jak najszybciej : )

      a z tym dociążeniem, niestety nie pamiętam czy Ci to już pisałam, ale powtórzę, bo akurat to jest godne polecenia ;d próbowałaś dodawać olej do maski po umyciu włosów? : ) dzięki temu będą bardziej sprężyste i mniej będą się łamać. łyżkę ulubionego oleju miesza się z większą ilością maski (u mnie jest to uwielbiany mleczny serical, nie kallos!;d) około 3 łyżek, dokładnie mieszam i kładę na włosy 'pod przykrycie' na co najmniej 20 minut - ten sposób serdecznie polecam : ) nic tak nie dociążą włosów ;D

      Usuń
    4. Też mam Serical, ale ostatnio o nim zapomniałam... Zazwyczaj nakładam olej z maską przed myciem, po myciu już tylko odżywkę. Spróbuję Twojej metody. Bardzo dziękuję! :)

      Usuń
    5. to jest moja ulubiona maska do tuningowania ;D w nią można 'władować' wszystko ;d koniecznie spróbuj i daj znać, jakby co to będziemy kombinować dalej : ))

      Usuń
    6. Ten: http://www.ekobieca.pl/product-pol-19020-Natura-Siberica-Arctic-Rose-Balsam-do-wlosow-400ml.html
      Sprawdziłam skład, zgadza się z moim. Różnie to bywa z tymi rosyjskimi produktami. :P

      Usuń
  10. Włosy piękne jak zawsze, ale jeśli możesz odpowiedzieć, skąd masz tą cudowną bluzkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo za miłe słowa! : ) podsyłam link do bluzki:
      http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0331233019.html
      : ) sama nie wiem co mnie na nią naszło, bo jest kompletnie nie w moim stylu, ale będą ją nosić tego lata na pewno ;D

      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń
  11. Tak jestem zakochana w Twoich włosach, że gdybym mogła, wzięłabym z nimi ślub! :D

    OdpowiedzUsuń