Moje ulubione balsamy/odżywki do włosów (dwie bez silikonów i jedna z lekkim silikonem)

Pisząc ostatnio post na temat ulubionych olejów http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moje-ulubione-olejki-do-pielegnacji.html wpadłam na pomysł, by zrobić serię postów "Ulubieńców włosowych".
Dziś więc pora na balsamy, odżywki. W kolejnym 'odcinku' pojawią się ulubione maski. Czym się te produkty według mnie różnią? Maski mają za zadanie dobrze nawilżyć, głębiej zadziałać. Stosuję je rzadziej, średnio dwa razy w tygodniu. Balsamy i odżywki mają podtrzymać nawilżenie i odżywienie włosów po zastosowaniu maski i spowodować, że będą dobrze wyglądać do kolejnego jej zastosowania.
Jakie kosmetyki najlepiej według mnie spełniają tę rolę?

1. Planeta Organica, Odżywka na bazie olejku z rokitnika arktycznego
To jedna z pierwszych rosyjskich odżywek i w ogóle kosmetyków, których spróbowałam. Dzięki niej zakochałam się w kosmetykach z tego rejonu i niezmiennie do niej wracam.
Niezawodna od pierwszego użycia - wygładza włosy, pięknie nawilża, powoduje, że wyglądają zdrowo i świeżo. Nie obciąża kosmyków, nadaje im mięsistości i blasku, ponadto ułatwia rozczesywanie i minimalizuje plątanie w ciągu dnia. Włosy wyglądają jak po silikonowej odżywce, a silikonów w składzie nie ma. Wielkim plusem jest krótki czas trzymania na włosach - około 2, 3 minut : )
Jest bardzo gęsta, maślana, dobrze się rozprowadza i dzięki temu jest wydajna. Opakowanie zawiera aż 360 ml i starcza mi na kilka tygodni stosowana co drugie mycie.
Możecie ją kupić w naszym sklepie internetowym za 11,90 zł KLIK : )

W składzie olej z rokitnika, antystatyk, emolient tłusty, emulgator, olej lniany, wyciąg z miodulki plamistej, antystatyk, guma celulozowa (zagęstnik), zapach, konserwanty.
Krótki i treściwy. Powinien się sprawdzić szczególnie na włosach wysokoporowatych ; ) Polecam jednak spróbować każdemu.


2. Receptury Babuszki Agafii, Balsam na kwiatowym propolisie
Pisałam o nim w lutym i ciągle mam go w łazience - jego wydajność jest niesamowita. Pojemność aż 550 ml to wielki plus tego kosmetyku.
Ten balsam to kolejny produkt bez silikonów, który świetnie się u mnie sprawdza. Jest dużo lżejszy niż odżywka rokitnikowa - konsystencja dość lejąca, ale śliska i dobrze się rozprowadza. Również wystarczy zaaplikować go na 2 minuty by móc czerpać z jego działania - wygładza, dodaje włosom blasku, powoduje, że ładnie i bez problemu się rozczesują. Końce po nim są miękkie i nawilżone, a włosy u nasady puszyste i pełne lekkości. Nie musicie się go obawiać, jeśli macie włosy przetłuszczające się, bowiem na pewno ich nie obciąży :) Według mnie ma szansę sprawdzić się na każdych włosach. Ja na pewno kiedy wreszcie wykończę swoją butlę będę do niego wracać. Nigdy mnie nie zawiódł - fryzura zawsze wygląda nienagannie. Balsam możecie kupić u nas za 8,10 zł KLIK : )

Zawiera w swoim składzie żywica sosny długoigielnej, wosk pszczeli, pyłek kwiatowy, olejek z rumianku rzymskiego, róża stulistna, smółka z szyszek chmielowych, miód, organiczny wosk kwiatowy, olej z wiązówki błotnej, olej z verbeny, wyciąg z propolisu.


3. Planeta Organica, Sekrety Arktyki - balsam do włosów "Odżywianie i odbudowa" na organicznym olejku z pestek rokitnika
Kolejny balsam oparty na rokitniku - wiem, że moje włosy go kochają i kupuję każdą nowość z jego udziałem.
Mimo, że nie jest to ideał to postanowiłam o nim wspomnieć z jednego względu, o czym za chwilę.
Balsam zawiera tylko jeden, lekki silikon zmywalny łagodnym detergentem. Ten balsam nie spełnił moich oczekiwań w 100% - powodował lekkie plątanie włosów po kilku godzinach ;c nie ułatwiał rozczesywania, włosy wydawały się lekko szorstkie, ale wszystko zmieniało się o 180 stopni, kiedy były już suche.
Żaden inny kosmetyk typu odżywka aplikowany na 2 minuty nie zagwarantował mi takiego blasku. Po tym balsamie włosy lśnią niczym złoto, odbijają światło jak szalone do tego są gładkie jak tafla i pięknie się układają. Wróciłabym do niego chętnie, choćby dla tego blasku.
W składzie organiczny ekstrakt z Wrzosu, olej z rokitnika arktycznego, aminokwasy m.in: glycine, alanine, serine, valine, proline, threonine, isoleucine, histidine, phenylalanine, witamina B6 w mikrokapsułkach, fosfolipidy, witamina E, oliwa z oliwek, olej jojoba, ekstrakt z rumianku.

M.

24 komentarze :

  1. Oj ja tez lubię zakupy w Lidlu :D szczególnie odzieżowe, fajną kieckę za 40 dorwałam. :)

    Super przejrzysty, konkretny post! :) Pomysł na tę serię trafiony w 10, tylko byłoby jeszcze super gdyby Ola również dołączyła, wtedy każdy mógłby oceniać te produkty pod kątem typu włosów. :) Super!
    Ja dosłownie chwile temu zrobiłam zamówienie na maskę marokańską i szampon do farbowanych z Ecolab (moje pierwsze podejście z rosyjskimi kosmetykami).
    A tak a propos Agafii... to radzę uważać z jedną rzeczą, bo można trafić na estońskie podróby, z inną ilością i składem... :(
    Tu widać różnicę:
    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtl1/v/t1.0-9/12803150_1696648610611498_3610991328821092167_n.jpg?oh=2bd9ad70aa8a43c5d219bb3381db18db&oe=57BCD31F

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/12800332_1696648730611486_3604025995293537185_n.jpg?oh=9e602be492f75ba01380e6ff86e08975&oe=5782109D

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xlf1/v/t1.0-9/12803173_1696648920611467_3341342018063293387_n.jpg?oh=8a97772dd7d7666e6f72429306e277ca&oe=578635E7

    Warto zwrócić uwagę, ale na pierwszy rzut oka nic nie widać :/

    Czekam na nowe posty, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidl i Biedronka to najlepsze sklepy ;d do tych faworytów dołączyło ostatnio Netto, które bardzo pozytywnie mnie zaskakuje ;)

      Cieszę się, że pomysł się podoba ;) Niestety Ola nie używa balsamów do włosów i nie ma w tej materii za dużo do powiedzenia:<
      jej pielęgnacja jest zupełnie inna niż moja :) Na pewno pojawi się post na temat jej ulubionych olejkach :)

      Dziękuję za informację o tych kosmetykach!będziemy uważać;)

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Tak czy owak super i czekam na ten post! :)
      Królujecie we włosomaniaczej blogosferze. :)

      Usuń
    3. Bardzo nam miło kochana ;) Wspaniale się czyta takie miłe słowa. To dla nas bardzo dużo znaczy: )

      Usuń
  2. Ja też uwielbiam odżywkę na kwiatowym propolisie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze wypróbować kiedyś tę odżywkę Planety Organiki- wiele dobrego o niej słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie posty! Bardzo chętnie kupię sobie tą pierwszą odżywkę z PO, bo z tego, co o niej napisałaś, będzie idealna dla moich wysokoporów. Balsam na kwiatowym propolisie nadal w fazie testów. Niby ok, ale jednak nie dociąża moich włosów. Zaczęłam go używać do mycia i jest super.
    Ja chciałabym polecić Ci balsam z Natury Siberica Arctic Rose, jest super! Ma podobną konsystencję do kwiatowego propolisu, pięknie pachnie jak pączki z nadzieniem różanym, wygładza włosy, dobrze się po nim rozczesują i są śliskie, piękne. Co ważne, nie obciąża, a radzi sobie z takimi trudnymi Włochami jak moje. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie:)
      Dla samego zapachu mogłabym go mieć ;d

      Usuń
    2. Na pewno nie tylko pod tym względem przypadłby Ci do gustu. ;)
      Coraz bardziej Was lubię, Dziewczyny. Z przyjemnością się tu zagląda. :)

      Usuń
    3. To zapiszę ją sobie i na pewno kupię przy okazji ;)

      Dziękujemy serdecznie ;) Bardzo nam miło, że ktoś docenia naszą pracę :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. chyba arktyki?;d
      czy mówisz o jakiejś innej odzywce?D:

      Usuń
  6. Moja ulubiona odżywka to ta na bazie olejku z rokitnika arktycznego ;) powróciłam do niej po długiej przerwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej jakie Ty masz cudowne włosy ♥
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki Wam dowiaduję się wielu ciekawych rzeczy, fajnie, że jesteście :-) Zostałam wielką fanką henny, a teraz "podbijam" świat rosyjskich kosmetyków :-) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, bardzo dziękujemy :*
      Oby rosyjskie kosmetyki spodobały Ci się, tak jak nam :)

      Usuń
  9. nigdy ich nie używałam, wydają się ciekawe!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie Ty masz piękne włosy! Kiedyś miałam szampon z Babuszki Agafii, ale szczególnie się nim nie zachwyciłam. Jakoś póki co do tych marek mnie nie ciągnie. Jeśli jednak mogę polecić to ja zakochana jestem w Nou nou Davines :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam po przeczytaniu tego posta balsam Planeta Organica, Sekrety Arktyki z nadzieja na lśniące włosy - i to był strzał w dziesiątkę <3 po użyciu moje włosy błyszczą jak po niczym innym. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń