Moje ulubione oleje w pielęgnacji włosów, Ola

W ciągu całego swojego 'włosomaniactwa' przerobiłam róże oleje oraz mieszanki olejowe. Przyznam, że dużo bardziej przemawiały do mnie jednak czyste, naturalne oleje - na samym początku chciałam sprawdzić, które w ogóle mi służą, a których moje włosy po prostu nie 'tolerują'. Pamiętam, że na pierwszy rzut poszła oliwa z oliwek, ponieważ wtenczas aktualnie tylko taki olej można było u mnie w domu uświadczyć - nalewałam olej do filiżanki niemalże po same brzegi i topiłam w niej (dosłownie!) moje wysokoporowate włosy. Efekt jak się domyślacie był mierny, nawet bardzo. Zainteresowałam się olejami naturalnymi ze zróbsobiekrem i zaczęłam testować wszystko po kolei. Na samym początku kompletnie nie widziałam efektów, miałam swoje chwile zwątpienia, że topię pieniądze w czymś co zdaje się być bez sensu. Dopiero po jakimś czasie, można było dostrzec pierwsze efekty a dalej było już tylko lepiej ; ) Olejowanie jest dla mnie naprawdę bardzo ważnym 'zabiegiem' w pielęgnacji włosów i to właśnie na oleje nie żałuję pieniędzy - po pierwsze, że nauczyłam się ich używać by nie wylewać na głowę od razu pół butelki (zatem nawet droższy olej starcza mi na dłużej, mimo to, że muszę i tak aplikować go więcej), a po drugie (i najważniejsze), że to właśnie olejom zawdzięczam dociążenie i wygładzenie, blask włosów oraz zdrowie końcówek. Maski oraz odżywki traktuję bardziej jako 'wspomagacze' do ewentualnego ułatwienia rozczesywania - po nich szczotka wchodzi jak w masło, ale same z siebie nie dałyby rady utrzymać moich włosów w ryzach.


1. Jako wielka fanka ziół od Khadi wprost musiałam przetestować oleje tej marki. Wybór padł na olejek Khadi z różą (dostępny w naszym sklepie KLIK). Stał się moim niekwestionowanym ulubieńcem! Kocham go równie mocno za działanie na moich włosach jak również za sam zapach - po naolejowaniu nim włosów roztaczam za sobą zapach nadzienia różanego z pączuszków ;d Miło tak dla odmiany pachnieć czymś przyjemnym - pamiętam moje podejścia do amli... ten zapach był nie do zniesienia. Włosy po jego zastosowaniu zawsze były wygładzone i nad wyraz błyszczące. Dodatkowo nie zbijały się po jego użyciu w kolonie a czasem mają do tego tendencje szczególnie po użyciu niektórych olei. Służy mi również do zabezpieczania końcówek, ponieważ moje włosy nie lubią silikonowych ser i wyglądają dobrze po zaaplikowaniu 2-3 kropel olejku. Żaden spośród używanych przeze mnie olejów tak pięknie nie nabłyszczał moich włosów. Dodatkowym atutem jest łatwość jego zmycia delikatnym szamponem oraz wydajność. Moje oleje miały pojemność 210 ml, teraz została ona zmniejszona a co za tym idzie cena również uległa zmianie.


2. Olejek Khadi, Stymulujący wzrost włosów. To jedyna mieszanka olejowa, która swojego czasu ruszyła moje oporne do wzrostu większego niż około półtora cm włosy. Nie dokonała tego Sesa (stosowana przeze mnie w wersji klasycznej oraz 'plus'), a olej rycynowy oraz kokosowy w mieszance sprawdzają się idealnie jeśli chodzi o wypadanie włosów i baby hair, jednak włosów na długości nie rozpędzają jakoś spektakularnie (aczkolwiek efekty widać, ale nie takie jak po Khadi). Aktualnie jestem w posiadaniu olejku stymulującego wzrost (teraz możecie kupić go również w naszym sklepie internetowym, KLIK). Olej sprawdza się na długości podobnie jak do wersji z różą, ale ja skupiałam się głównie na stosowaniu go do skóry głowy. Opakowanie (uszczuplone aż o 110 ml) tym bardziej będzie znajdowało takie a nie inne zastosowanie.


3. Olej kokosowy (KLIK) oraz olej rycynowy (KLIK). Zostały wymienione w jednym punkcie, ponieważ zwykle stosuję je w stosunku 1:1, czyli mieszam je pół na pół : ) Olej kokosowy często ląduje dodatkowo na długości. Na moich niegdyś wysokoporowatych włosach nie działał tak spektakularnie jak działa teraz - włosy są dociążone, gładkie aż po same końce oraz ładniej łapią skręt (po niektórych olejach potrafią się brzydko wywinąć i wyglądać jak pogniecione - miałam tak po ulubionym olejku Moniki Arganowym EcoLab ;d TUTAJ link do jej ulubionych olejów, które wpłynęły na wygląd jej włosów).
Mieszankę oleju kokosowego wraz z rycynowym kładę na skórę głowy zwykle na noc. Szkoda mi trzymać je krócej, ale trzeba sprawdzić na 'sobie' jaki czas trzymania oleju będzie na nas najlepszy. U mnie trzymany całą noc kompletnie nie powoduje zwiększonego wypadania - wręcz przeciwnie, przy porannym myciu nie leci więcej niż 3-6 włosów. Na chwilę obecną jestem w trakcie przywracania utraconej gęstości - 'kokosorycynowy' olej ma w tym pełne zasługi - jeśli chodzi o pojawiające się baby hair'y : )


4. Vianek (możecie kupić go w naszym sklepie, KLIK) oraz Baby Dream Fur Mama z Rossmanna to kolejne moje ulubione mieszanki olejowe. BDFM jest oliwką, którą zawsze mam w swojej łazience, ponieważ używam jej również do peelingu ciała (za 'ścieranie' odpowiedzialny jest oczywiście cukier oraz sól). Ich działanie na włosy jest porównywalne, choć Vianek oczywiście wypada lepiej, oraz pachnie niczym morelowy sad i uwielbiam nakładać go na włosy. Po nim odzyskują cudowną miękkość i pięknie łapią skręt, widać to na poniższych zdjęciach. Obydwa oleje częściej służą mi jako dodatek do masek po umyciu włosów. Mieszam 1 łyżkę wybranego olejku z 2-3 łyżkami mlecznego Sericala i nakładam na włosy na około 30 minut pod folię oraz ręcznik.


5. Olej sezamowy - to już ostatni olejowy ulubieniec a mimo wszystko troszkę się ich nazbierało : ) Podobnie jak Vianek oraz BDFM jest przeze mnie używany jako dodatek do masek po umyciu włosów (do samego olejowania również jest przeze mnie używany). Wygładza włosy, stają się po jego zastosowaniu bardzo sprężyste, mięsiste i wyglądają na zadbane. Troszkę traci przez swój zapach z uwagi na fakt, że pachnie spalonym kotletem ;d Olej zwykle kupuję w sklepach typu Lidl, Tesco tudzież Biedronka - zawsze patrzę czy nie jest z prażonych ziaren sezamu, takiego oleju sezamowego nie kupuję.

PS. Informacja dla fanek oleju lnianego - olej lniany dobrej jakości jest aktualnie do kupienia TUTAJ : ) oraz sok z aloesu, klik, również na promocji - wiem, że te produkty mają swoje entuzjastki : )

23 komentarze :

  1. Też uwielbiam olejowanie włosów i to właśnie oleje robią u mnie największą robotę. Oszczędnego stosowania ciągle się uczę, ale na razie kiepsko mi idzie ;p Kokosowy spożywczy sprawdza się u mnie najlepiej:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kiedyś potrafiłam wylać pół butelki łudząc się, że może zadziała lepiej ;d teraz również daję więcej niż powinnam, ale one akurat to lubią i lepiej wyglądają po większej ilości (ale już nie takiej jak kiedyś ;d)

      : )

      Usuń
  2. Bardzo mi się podobają te serie "moje ulubione" z rozróżnieniem na włosy każdej z autorek! :) baaardzo przydatne posty, piękne zdjęcia, gustowny wygląd bloga, piękne autorki, ciągle tylko nie mogę się doczekać nowych postów.

    Ja właśnie siedzę z lnianym na głowie i zainspirowana słowami Moniki, wcierałam go we włosy bardzo spokojnie i dokładnie (jak nie ja;d) i zajęło mi to chyba z 30min ale opłacało się, po bez pośpiechu pokryłam większość włosów (a nie tylko wiszące strąki) i zużyłam mniej oleju. :) dzięki Dziewczyny.
    Lniany to mój hit mimo że też śmierdzi, u Was się nie sprawdził, testowałyście go?
    BDFM lubię nałożyć też zamiast balsamu, ale na włosy mi się nie sprawdza.
    Przewidujecie w najbliższym czasie jakiś tutorial fryzurowy? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej! bardzo nam miło, że czekasz na każdy nowy post : ) staramy się pisać jak najczęściej to możliwie i cieszymy się, że tym faktem Cię w jakiś sposób uszczęśliwiamy ;d ;* naprawdę dużo to dla nas znaczy <3

      mnie zwykle równie długo zajmuje wcieranie w skórę głowy jakiegoś oleju ;d piszę Monice, że wracam za 10 minut a 'wracam' do niej dopiero po upływie 20 minut ;d ale ja lubię takie masaże głowy i ogólnie olejowanie bardzo mnie uspokaja i relaksuje (włosomaniactwo level hard ;d)
      oh, ja pamiętam jak kiedyś piłam olej lniany, to było bardzo dawno temu a ja wciąż mam uraz!;d nie wiem czemu nie łączyłam go z jakąś kanapeczką czy coś, tylko brałam łyżkę stołową, nalewałam oleju i próbowałam go przełknąć ;d czasem trwało to długo a potem ten odruch wymiotny ;D na szczęście teraz oleje łatwo mi 'wchodzą' na przykład olej z wiesiołka jest naprawdę bardzo smaczny! : )

      tutorial pojawi się w przyszłym tygodniu na sto procent! : )

      pozdrawiamy cieplutko!!! : )

      Usuń
  3. Ja zwykle dokształcająco :) Teraz powinnam wydać pół pensji na oleje ;) W najbliższym czasie planuję zakup sesy oraz amli :) Ten różany i przyspieszający wzrost są następne w kolejce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również kupiłabym olej amla oczywiście khadi albo orientany, ale boję się tego zapachu ;d mam taki uraz po amli marki Valona jak nic ;d ale jak będę mieć trochę 'wolniejszej' gotówki to chętnie to kupię ;D

      Usuń
  4. Też lubię olej sezamowy jednak jak pierwszy raz wtarłam go we wlosy to mama myślała ze ktoś sie porzygał w łazience XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha ;d ;d no nie pachnie zachęcająco to fakt, ale jest masa innych śmierdziuchów ;d ale moi rodzicie też są wyczuleni na zapachy i zawsze się krzywią - na hennę i indygo tak samo. potrafią mi powiedzieć, że to co nakładam śmierdzi jakieś 5 razy w ciągu paru zdań jakby za pierwszym razem do mnie nie trafiało ;d czego się nie robi dla włosów! ;d

      Usuń
  5. Ja polecam Ci olejek z firmy Saharacactus z 6 olejami przeciw wypadaniu włosów. Świetny jest jestem z niego bardzo zadowolona wyrosło mi sporo nowych baby hair. Pozdrawiam 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpisałam go wczoraj w google i na początku się przestraszyłam bo trafiłam na jakiś (tej samej marki) za 150 zł za 30 ml ;d ale na szczęście potem doprecyzowałam wyszukiwane hasło i wyskoczyło 79 zł za 100 ml ;3
      cieszę się z powodu baby hairów zwiastujących zagęszczenie włosków! ; )

      pozdrawiam, a olej chętnie w przypływie gotówki wypróbuję : )

      Usuń
  6. Mnie równiez pomaga mieszanka oleju rycynowego z kokosowym ale trzymanie go dluzej niz 2 godz na skorze glowy spowodowalo jeszcze mocniejsze wypadanie wlosow
    Obecnie wypracowalam sobie odpowiedni czas trzymania i najbardziej optymalny to 1,5h
    Te oleje dociazaja ladnie moje wlosy, sa bardziej miesiste i pieknie sie blyszcza :) one uratowaly moje wlosy po tym jak pare lat temu stracilam ich ponad polowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja trzymam całą noc i włosy prawie w ogóle nie wypadają - po innych olejach lecą ;3 również walczę o utraconą gęstość olejem rycynowym i kokosem : ) już kiedyś ta mieszanka pozwoliła mi przywrócić gęstość po odchudzaniu ; ) po tych olejach widać baby hairy i zahamowanie wypadania włosów : )

      pozdrawiam ; )

      Usuń
  7. Muszę tego różanego spróbować! Uwielbiam różane rzeczy/kosmetyki. Używam obecnie toniku różanego do twarzy Evree (cudo) i a do włosów balsam różany z Natura Siberica (pisałam o nim Monice). Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten różany pachnie pączkami! ;d nawet moim rodzicom przypasował więc musi naprawdę ładnie pachnieć (są wyczuleni na zapachy ;d), ja w nim jestem zakochana ;d
      balsam różany z Natura Siberica? chętnie go zobaczę a jeśli będzie fajny pod względem składu to przy następnych zakupach chętnie to kupię ;3 dziękuję za polecenie ;*

      ; )

      Usuń
  8. A przy nakładaniu oleju wypadają Ci włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie : ) wcieram go delikatnie podczas aplikacji także nic takiego nie ma miejsca : )

      Usuń
  9. przepraszam że zawracam głowę ale nigdzie nie mogę znaleźć takiej informacji- co jest nie tak z olejem z prażonych nasion sezamu? Kiedyś po przeczytaniu Twojego posta o tym jak łączysz olej sezamowy z miodem(pewnie zrobiłam to nieuważnie)kupiłam właśnie taki z prażonych nasion i teraz boję się że zrobiłam swoim włosom krzywdę ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale przez weekend nie było mnie w domu ;c ja używam oleju sezamowego czasem w kuchni, dlatego zależy mi by był lepszej jakości : ) włosom oczywiście nic się nie stanie jeśli go użyjesz ;* na pewno olej z prażonych nasion sezamu jest jakościowo gorszym olejem od tego z nasion nieprażonych. podczas tłoczenia na zimno olej nie zostaje pozbawiony (przez wysoką temperaturę) części swoich właściwości.

      : )

      Usuń
  10. Hej Ola! Może próbowałaś kręcić swoje włosy w taki sposób : http://aboutpam.com/my-hair-routine/#more-49 tyle metod już stosowałaś, ciekawa jestem czy z tą metodą również się bawiłaś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie z tą metodą się nie bawiłam ;d a to pewnie dlatego, że zwykle przeszukuję youtube, ponieważ lubię oglądać jak inne Dziewczyny robią to krok po kroku i jak widać efekty zaraz po rozpuszczeniu ;d
      muszę przyznać, że ładne ma włosy ;3 : ) ale dziękuję za podrzucenie linka ;*

      Usuń
  11. Także ten... chyba w końcu kupię olejki Khadi :) raz się żyje :D jeszcze te "różane pączusie", to prawda, ty wszystko łączysz z jedzeniem <3

    uwielbiam takie wpisy! <3 Mimi, że każdy kosmetyk był już opisywany, np w niedzielach, to taki zbiór najlepszych jest bardzo pomocny i czasami łatwiej można znaleźć perelki, które sprawdzają się i na moich włosach :D zauwazylam, ze moje są taką mieszanką waszych włosów :) z tymże u mnie efekty olejowania widać tylko po calonocnym trzymaniu oleju na głowie. Niestety. W dodatku doszłam z włosami do porozumienia, że pasują im tylko oleje ziołowe i oczywiście kokosik z rycynką :D dobrze, że udało mi się osiągnąć minimalizm w używaniu kosmetyków i mogę spokojnie wydać te kilka złotych na oleje bez obaw, że nie będę miała na jedzenie, a jak nie będę miała, to trudno, włosy ważniejsze, haha :D dopóki będę nosiła status "narzeczona", a nie "żona", to będę dbać o nie jak szalona! :D

    Ach, nie mam czasu zbytnio tu do was zaglądać i pisać :( muszę nadrobić zaległości :D

    Buźka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie! ja uważam, że są warte zakupu mam nadzieję, że się w nich zakochasz tak samo jak ja ;d również lubię porównania do jedzenia (bo kocham jeść ;d) i jakoś łatwiej mi się właśnie w tej sposób porównuje ;d dziś trochę piszę chaotycznie, bo jestem strasznie zmęczona ;c także przepraszam ; )

      na początku olejowania też największe efekty widziałam po całonocnym olejowaniu, które, notabene, praktykuję po dziś dzień ;d właśnie je oczyściłam szamponem z sls dwa razy i czekam aż wyschną by móc nałożyć olej ;d kochana w takim razie dbaj ile wlezie! ;D muszą być piękne na ślub <3

      my bardzo dziękujemy za każdą Twoją aktywność na blogu : ) ;*

      Usuń
  12. Ja z tych, które wymieniłaś regularnie stosuję ten http://kosmetykiorientu.pl/olejki-do-wlosow/69-khadi-olejek-stymulujacy-wzrost-wlosow.html i zobacz, bo tutaj kupisz go jednak trochę taniej. Ja nie mam tak długich włosów, więc stosuję i na skalp i na włosy i naprawdę widzę efekty. Na początku cicho sza, a nagle, właściwie z dnia na dzień zauważyłam wysyp baby hair (co bardzo mnie cieszy biorąc pod uwagę, ile włosów mi w ostatnich miesiącach wypadło), zaczęły mi też szybciej rosnąć te włosy, które już miałam, więc jestem bardzo zadowolona. No i co ważne – olejek poprawił stan moich włosów tak w ogóle – lepiej się układają, są lśniącej, wyglądają na zdecydowanie zdrowsze.

    OdpowiedzUsuń