Moje ulubione olejki do pielęgnacji włosów, Monika

Włosy regularnie olejuję od ponad dwóch lat. W tym czasie wypróbowałam dużo olejów i niestety większość nie dawała u mnie spektakularnego efektu. Stosowałam je mimo wszystko, bo wyszłam z założenia, że jeśli któreś nie szkodzą, nie puszą włosów, nie pogarszają wizualnie ich wyglądu to może warto skoro wszyscy tak wychwalają ich działanie. Dopiero kiedy odstawiałam olejowanie na kilka dni, widać było, że jednak oleje są mi potrzebne. Szczególnie zauważalne było to na końcówkach - stawały się suche, czasem spuszone.
Podczas ostatniego roku jednak udało mi się trafić na kilka olejków, które moje włosy pokochały i dziś właśnie o nich chciałabym napisać. 


1. Ecolab, olejek arganowy
Mój ulubieniec wszech czasów. To pierwszy olej, który dawał zauważalne efekty na moich włosach już od pierwszego zastosowania. Po jego użyciu nie było mowy o bad hair day. Zawsze mogłam na nim polegać i stosowałam go zarówno na co dzień jak i wtedy, kiedy włosy musiały wyglądać idealnie np. z okazji jakiegoś wyjścia. Dość przyjemnie pachniał, łatwo się zmywał i był bardzo wydajny. Prawie taki sam rezultat dawał zaaplikowany na pół godziny, jaki na kilka godzin, co było jego wielkim atutem. Skończył mi się jakiś czas temu i już za nim tęsknię, dlatego planuję kupić go ponownie. Polecam Wam go serdecznie! : ) Olejek możecie kupić w prowadzonym przez nas sklepie internetowym - KLIK : )


2. Sesa oraz wersja egzotyczna
Wersję egzotyczną stosowałam najpierw i byłam z niej bardzo zadowolona. Teraz zakupiłam oryginalną wersję kosmetyku (KLIK) i stosuję go regularnie od 3 tygodni. U nas w sklepie możecie kupić Sesę w trzech pojemnościach: 180 ml KLIK, 90 ml KLIK oraz 30 ml KLIK.
Złego słowa nie mogę o nim powiedzieć - niesamowicie wygładza włosy czyniąc z nich prawdziwą taflę pięknie odbijającą światło. Żaden inny olejek nie nabłyszczał tak moich włosów. Dodatkowo Sesę wcieram w skórę głowy w celu przyśpieszenia porostu oraz zagęszczenia włosów, o czym pisałam TUTAJ.
Na razie za szybko by mówić o efektach, ale wysyp malutkich baby hair już jest widoczny.


3.Vianek, olejek odżywczo-regenerujący...
... o którym powstał osobny post (KLIK)
Jego działanie jest zbliżone do olejku EcoLab, tylko by otrzymać optymalny efekt muszę potrzymać go na czuprynie kilka godzin, a najlepiej całą noc. Włosy po nim lepiej się rozczesują i właściwie same się układają. Pozostają lekkie, ale dociążone i odżywione aż po same końce. Za tak pozytywny efekt według mnie odpowiada dodatek oleju z rokitnika, który moje włosy uwielbiają.
Olejek do kupienia w naszym sklepie, KLIK : )


4. Na koniec zostawiłam olejek, który długo mi nie odpowiadał ze względu na porowatość moich włosów. Wróciłam do niego i jestem coraz bardziej zadowolona.
Mowa o oleju kokosowym. To właściwie jedyny czysty olej, który stosuję. Powyższe pozycje to mieszanki kilku składnikowe - taka różnorodność zwykle najlepiej się u mnie sprawdza.
Olej kokosowy podobnie jak Sesa, która jest między innymi na nim oparta, ładnie nabłyszcza moje włosy - są po nim gładkie i lekkie. Również końce włosów wyglądają po nim dobrze, co jeszcze rok temu było nie do pomyślenia.
Dodatkowo olej kokosowy jest łatwo dostępny - można go kupić praktycznie w większości sklepów. Olej jest dostępny również u nas w sklepie w pojemności 360 ml KLIK bądź 500 ml KLIK : )


Jakie są Wasze ulubione oleje do włosów? : )

39 komentarzy :

  1. Dzięki za linka do sklepu z sesą! Od razu pozamawiałam tam produkty spożywcze, które na co dzień i tak jem, także super :D
    Jeżeli sesa naprawdę tak nabłyszcza, to jestem bardzo ciekawa efektu na błyszczących czarnych włosach! Śmieję się, ze małżonek będzie mógł się w nich przejrzeć jak w lustrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co ;)
      Super, że link się przydał :)
      No u mnie Sesa nabłyszcza zdecydowanie najmocniej

      Usuń
  2. Ja mam w planach kupić olejek z pestek malin ponieważ jako jeden z nielicznych posiada naturalny filtr słoneczny. Zbliża się lato więc będzie w sam raz:) Tylko nie wiem jak się sprawdzi na moich wysokoporowatych włosach.. Co sądzisz kochana o tym olejku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek z pestek malin jest bardzo dobry dla włosów wysokoporowatych ;) więc nie obawiaj się i spróbuj go ;)
      możesz używać go do olejowania lub do zabezpieczania włosów właśnie przed słońcem i do końcówek ;)
      Do twarzy również fajnie się sprawdza

      Usuń
  3. Trudno do końca sprecyzować. Chyba jednak olej lniany dla mnie jest najlepszy. Olejki z Rossmana Alterra nie do końca ujarzmimy moje włosy, olej śliwkowy też średnio. Mam jeszcze olej z pestek truskawki, który testuję. Miałam i Sesę - bez rewelacji, olej arganowy i avokado z Bielendy. Nadal szukam tego idealnego, ale potwierdzam, że mimo wszystko podreperowały one moje włosy na tyle, że nie wyglądam jak Jerzy Kryszak. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki Alterra dla mnie również okazały się mocno średnie. Śliwkowy był fajny do zabezpieczania końców i pięknie pachniał ;)

      Usuń
    2. Śliwka fakt, pachnie bardzo ładnie jak na olej. ;)

      Usuń
  4. Drogie dziewczyny, bardzo Was proszę o poradę - planuję zakup prostownicy do włosów. Tym razem chcę zainwestować ciut więcej, w nieco lepszy sprzęt, po długim namyśle wyselekcjonowałam dwa modele : http://www.hairstore.pl/babyliss-pro-ep-50-technology-wetdry-prostownica-do-wlosow-bab2073epye-zolta-p8173.html oraz http://www.hairstore.pl/babyliss-pro-the-straightener-prostownica-z-generatorem-jonow-bab2091epe-p7017.html. Która z nich Waszym zdaniem jest lepsza, na który model w Waszej opinii powinnam się zdecydować? Jeśli żaden - jaką inną prostownicę możecie mi polecić, jakiej Wam się dotychczas najprzyjemniej używało? Serdecznie Was pozdrawiam!
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trudno mi wypowiedzieć się na temat prostownicy, ponieważ niestety nigdy żadnej nie miałam :) Ola podobnie ;)

      Nie zdecydowałabym się na prostownicę, która ma prostować włosy na mokro. Wydaje mi się, że to może niszczyć włosy dodatkowo :<

      Jeśli chodzi o prostownice to zdecydowałabym się na sprzęt z drugiego linka- ma fajne parametry, niską temperaturę, generator jonów :)


      Pozdrawiamy również ;)

      Usuń
    2. Prostowanie na mokro stanowczo odradzam.. Od ponad roku dbam o włosy (średnioporowate, proste, naturalny kolor) i nadal widzę efekty wcześniejszego prostowania, mimo że pozbyłam się już +10cm włosów :) może jednak spróbuj keratynowe prostowanie?

      Usuń
  5. Mój ukochany to zdecydowanie kokosowy :)
    Z Ecolab od Was jesteśmy w fazie testów :D
    Planuję kupić również sesę celem wcierania w skalp :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z gotowców najbardziej mi pasuje BDFM i Nacomi antycellulitowy z mango, moje włosy lubią olej makadamia i słodkie migdały. Z czystych też robię mieszanki i tu szał robi olej z czarnuszki, mieszam go z awokado, makadamia, lniany, jojoba - mieszanki są zazwyczaj przypadkowe i po skończeniu buteleczki kombinuje coś innego. Zupełnie bez dodatków nakładam olej kokosowy, lniany lub masło shea. Z gotowców nie pasuje mi olejek regeneracyjny Yves Rocher, tam bazą jest olej słonecznikowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och to bardzo urozmaicona pielęgnacja ;)
      zazdroszczę takiej kolekcji olejków. O czarnuszce słyszałam dużo dobrego, ale nigdy nie miałam
      A olejek z YR miałam i był całkiem fajny :)

      Usuń
  7. Polecam olejek z pestek śliwki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już nie raz wspominałam, że pokochałam kokos (też z dodatkiem rycynki) :)
    Sesa cudowna pod względem działania, ale przytłacza mnie opakowanie. Poświęcanie czasu na ogrzanie olejku, żeby go wydobyć. Szkoda, bo ją bardzo lubię. :) Raz kupiłam Evree, ale zużyłam do ciała i pod tym względem byłam mega zadowolona, do tej pory kupuję. To samo zrobiłam z Alterrą, ale ani razu nie nałożyłam na włosy. :) Została końcówka, może spróbuję. :) Akurat do ciała słabo się sprawdza, czuję się taka wysuszona po godzinie-dwóch. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alterra do ciała też średnio mi się sprawdzała :< niby było ok, a po kilku godzinach sucha skóra
      Evree To inna bajka :) po tym skóra jest milutka i na włosy też fajnie działał. Dawno go nie miałam i chyba niedługo kupię :)

      Usuń
  9. Moim faworytem jest kokosowy spożywczy ;D Ale Ecolabu nie próbowałam. A teraz czekam na maskę szutingu, czy jak tak się ona nazywa ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostatnio ulubiona maska Oli ;d też mam na nią smaka ;)

      Usuń
    2. O jaką maskę chodzi? Podzielcie się linkiem, nie słyszałam o czymś takim!

      Usuń
    3. http://skarbysyberii.pl/pl/home/646-aktywna-czarna-maska-do-wlosow-na-bazie-szungitu-wzrost-i-gestosc--4620012090699.html

      to ta maska :)

      Usuń
  10. W ogóle nie używam olejów do włosów, a może powinnam zacząć, bo patrząc na Twoje włosy aż mi zazdrość serce ściska ;) Oleju kokosowego za to używam w kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sobie nie wyobrażam nie olejować włosów ;d
      kokos w kuchni u mnie też w obiegu :)

      Usuń
  11. Czy olejek sesa nie sprawia, ze henna szybciej sie wypłukuje?
    Cudowne masz włosy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety każdy olejek powoduje w jakimś stopniu wypłukiwanie koloru :<
      Sesa również
      Dziękuję bardzo ;))
      pozdrawiamy ;)

      Usuń
  12. Kochana! Ostatnio na YouTube Amerykańskim dziewczyny chwalą się szybkim przyrostem włosów i to około 4cm w tydzień (!!!) Wszystko dzięki metodzie która polega na specjalnym masażu głowy. Jest to jakiś hit w stanach, filmiki mają po kilka milionów wyświetleń. Podobno to działa a na polskich stronach czy polskim YouTube tego nie znalazłam... Może o tym słyszałaś? Co myślisz o tym? Poniżej przesyłam ci przykładowy filmik:

    https://www.youtube.com/watch?v=RMXWBACQCz4&nohtml5=False

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta metoda jest również znana w Polsce, jako metoda inwersji :)
      Dużo osób o niej pisało. Wpisz w google to pojawia się dużo wpisów, również u Anwen.
      Jeśli ktoś nie myje codziennie włosów z głową w dół to metoda ma szansę podziałać. Na pewno to pobobudza krążenie i dokrwienie skóry głowy. Sposób ten jednak ma sporo przeciwwskazań:< Mnie np. kręci się w głowie już po chwili i słabo się czuję

      Usuń
    2. Oj widzisz a myślałam że Amerykę odkryłam:) Dziękuję, poszukam:)

      Usuń
  13. A tu jeszcze inny filmik:) Dziewczyna pokazuje jak przez tydzień urosły jej włosy. Jest efekt przed i po. Masakra :D

    https://www.youtube.com/watch?v=1HQu9fFzzkg&nohtml5=False

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi sesa bardzo puszyla wlosy. Ale zaczelam ja nakladac na skalp tylko i okazalo sie, ze po ok 2-3tyg mam mnostwo baby hair ❤ dlatego ja polecam. U mnie sie najbardziej sprawdzil sezamowy i khadi dabur. Piekna masz tafle wlosow 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie olejki najlepiej sprawdzają się na skórę głowy :)
      U mnie też efekt był całkiem fajny :)

      Dziękuję :)

      Usuń
  15. U mnie choc efekty dobre, to nigdy nie były efektami "wow". Czy to kokosowy, migdałowy, oliwa z oliwek, dyniowy, sezamowy czy mieszanki tych olejów nie dają efektu zachwycającego;) chyba że w PEHu, albo przy olejowaniu na glicerynę. Dyniowy cenie sobie jednak za wpływ na kolor włosów - ładne, delikatne, lekko rudawo-brązowe refleksy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dyniowy u mnie nie dawał żadnej różnicy w kolorze :< a szkoda, skoro u Ciebie tak.
      Za to z olejami mam podobnie- różnicę widzę wtedy kiedy je odstawię ;d

      Usuń
  16. A co sądzisz o olejku rycynowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie jest za ciężki, a dodatkowo przyciemnia włosy, czego unikam, więc nie stosuję ;)
      Stosowany natomiast razem z innym olejem np, kokosowym w skórę głowy fajnie działa na porost ;)

      Usuń