Niedziela dla włosów, loki bez użycia ciepła na wypełniaczu ze skarpety

'Niedziela dla włosów' pojawiająca się w niedzielę jest u mnie prawdziwą rzadkością ;d Chyba na własny użytek powinnyśmy przemianować nazwę serii, haha. Udało mi się dziś sfotografować efekty po dość bogatej pielęgnacji (jestem przed hennowaniem oraz indygowaniem, dlatego też staram się włosy olejować kiedy tylko nadarzy się taka sposobność - planuję je na wtorek) oraz kręceniu włosów na 'wypełniacz' powstały ze skarpety... ;d Jutro nareszcie podcinam włosy po zimie! ;3


Dzisiejszy efekt na włosach bardzo mi się podoba, lubię takie delikatniejsze fale, a czasem trudno je uzyskać. Pamiętam jak kiedyś Monika przyszła na nasze spotkanie w pięknym koku. Od razu zapytałam jak to jest, że tak ładnie się trzyma ; ) Kiedy powiedziała mi, że cała 'konstrukcja' opiera się na skarpetce moja mina była naprawdę bezcenna ;d Długo byłam sceptyczna względem tego sposobu (skarpetka we włosach, serio?;d), ale przekonałam się do jej użycia dodatkowo po obejrzeniu filmiku na YouTube (u mnie to już najwyraźniej tradycja). Przecięłam więc 'stópki' czarnej skarpety i zwinęłam ją w coś przypominającego wypełniacz do koka. Jestem posiadaczką takiego wypełniacza (z h&m'u) i przyznam, że takie numery jak ze skarpetką w jego przypadky by nie przeszły, ponieważ jest zbyt gruby i zbyt sztywny. Skarpetka natomiast okazała się idealna - łatwo była nawijać nań pasma włosów. Skoro już jestem przy stylizacji to zacznę od końca ;d Kiedy włosy wyschły zaczesałam je do przodu z głową w dół by uzyskać następnego dnia większą objętość. Następnie (wciąż wisząc z głową w dół) związałam je dość blisko przy czole gumką ivisibobble. Lubię kiedy koczek ma właśnie takie usytuowanie, ponieważ ciężar włosów (plus dodatków) jest dla mnie nieodczuwalny ; ) Koczek wspiera się w całości na czubku głowy. Po związaniu gumką podzieliłam kucyka na dwie części i każdą z nich owinęłam dookoła 'wypełniacza'. Końcówki przypięłam wsuwkami i dla pewności, że fryzura podczas snu nie ulegnie zniszczeniu przypięłam klipsa : )
W tym tygodniu zamierzam przyjrzeć się temu Wolumizerowi do włosów KLIK, o którym wspominała również Monika na swojej Niedzieli http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/niedziela-dla-wosow-pierwsze-uzyciu.html



W kwestii pielęgnacji:
Olejowanie: na typową dla mnie 'olejową dokładankę' emolient + humektant. Zaczęłam od nałożenia na długość olejku Swati, Rewitalizującego (co prawda należy do Moniki, ale zważywszy na fakt, że robiłam mu zdjęcia nieco go sobie pożyczyłam ; )), na skórę głowy nałożyłam Khadi, Stymulujący wzrost włosów (klik). Po mniej więcej 2-3 godzinach dołożyłam mieszankę oliwy z oliwek (aktualnie mam TAKĄ, co zaiste odnotowałyście już na instagramie ;3) wraz z 3 łyżkami miodu. Całość trzymałam pod folią i ręcznikiem przez godzinę (w między czasie robiłam peeling i szybko zleciało). Moje włosy po takiej 'dokładance' wyglądają naprawdę dobrze - lepiej niż po samym olejowaniu.
Mycie
: włosów nie emulgowałam maską, jak to zwykle mam z zwyczaju, ponieważ chciałam przetestować nowy szampon i jego 'moc' ;d Okazało się, że Natura Siberica Men, Szampon Stymulujący wzrost włosów, klik pięknie pachnie - tak 'męsko', ale wyczuwam w nim słodycz, ja jestem bardzo na tak! Myłam włosy dość długo, ponieważ naprawdę miał co z nich zmywać i jak już ma przyspieszać ten wzrost to niech chociaż ma jakikolwiek dłuższy (od przeciętnego) kontakt ze skórą głowy. Bardzo ładnie poradził sobie z olejem, czego większość rosyjskich szamponów, prócz EcoLab niestety nie potrafi mi zaoferować. Zobaczymy jakie sobie wyrobię o nim zdanie na przestrzeni miesiąca.
Odżywka
: na około 5 minut zaaplikowałam odżywkę Nivea, Long Repair. Doszłam do wniosku, że chciałabym znaleźć jaką 'szybką' odżywkę, która dawałaby podobne efekty jak ona - chyba wreszcie mam motywację do testowania odżywek i balsamów. Na razie jednak skupię się na testowaniu tego co zakupiłam w tym miesiącu.
Po wyschnięciu włosy były odczuwalnie bardzo ładnie nawilżone, wygładzone oraz dociążone - uwielbiam działanie miodu na moich włosach - nie wyobrażam sobie bez niego mojej pielęgnacji ; )


Jak Wasze niedziele? : )

PS. Jutro Monika z samego rana wybiera się do Netto po słoik z kranem, słoik ze słomką oraz TE świeczniki ;3 Myślała jeszcze o zakupie TEJ szklarni, ale trzeba zobaczyć najpierw jakość jej wykonania. Zakupy pokażemy Wam na pewno na naszym instagramie ;3

Użytym nowościom możecie przyjrzeć się w poście o naszych nowych nabytkach:
http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/nowosci.html

19 komentarzy :

  1. Przepiękny efekt uzyskałaś, takie hollywoodzkie fale :) Muszę spróbować tej metody ze skarpetkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo! : ) właśnie takie fale podobają mi się najbardziej na moich włosach ;3 koniecznie spróbuj, ciekawa jestem czy również będziesz zadowolona! : )

      pozdrawiam serdecznie : )

      Usuń
  2. Ja nie jestem w stanie rozczesać włosów po myciu bez odżywek/masek. W zasadzie tylko po to ich używam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś miałam ten sam problem - bez odżywki ani rusz, sytuacja zmieniła się jak po każdym myciu systematycznie (i najlepiej wcześniejszym olejowaniu) włosów stosowałam olej jako dodatek do maski : ) szczotka wchodzi wtedy we włosy jak w masło ;d teraz moje włosy mało kiedy się plączą i właśnie dla jeszcze łatwiejszego rozczesywania szukam czegoś równie dobrego jak Nivea, Long repair : )

      pozdrawiam! : )

      Usuń
    2. A czy sama woda jewt w stanie wtedy wymyć ten olej? :-)

      Usuń
    3. tak, ponieważ maski przeważnie zawierają emulgatory, dlatego włosy po takim tuningu maski nie będą tłuste : ) ja mieszam oleje zwykle z maską mleczną serical (próbowałam mieszać z kallosami, ale włosy były zbyt obciążone), jest do tego idealna!
      ja zwykle używam jedną łyżkę stołową oleju na większą porcję maski (często 3 łyżki). możesz pokombinować metodą prób i błędów, jakie proporcje będę dla Twoich włosów najlepsze : )
      dzięki zmieszaniu oleju z maską, olej ma szansę dotrzeć wszędzie i ładnie się za jej sprawą rozprowadzić - w efekcie otrzymuje się idealne wygładzone i błyszczące włosy : )

      Usuń
    4. Super, cały czas byłam pewna, że w takiej kombinacji olej się nie wypłucze! :) super dziękuję :*

      Usuń
  3. Piekna Kobieta, cudowne włosy!!!
    Jeśli chodzi o mnie, dzisiaj jest mój GHD. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj piękna to ja bynajmniej nie jestem, ale bardzo bardzoooo dziękuję za miłe słowa : ) to takie przyjemne : ) cieszę się Kochana, że zaliczyłaś GHD! : )

      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń
  4. Wypróbowałam szampon marokański oczyszczający z mojej listy nowych nabytków i bez problemu poradził sobie z olejem.

    Jestem tydzień po pierwszej aplikacji sesy. Wysyp baby hair i zagęszczenie przedziałka to mało powiedziane (przed i tydzień po, to samo ułożenie baby hair):

    http://images77.fotosik.pl/517/3117d6d16d679699.jpg

    Po żadnym specyfiku nie spotkałam się z tak ogromnym wysypem w tak krótkim czasie. Niedawno indygowałam, ale widzę, że muszę powtórzyć z powodu odrostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurczę, już kiedyś widziałam te piękne brwi przy 'szyszkach' dam sobie rękę za to uciąć, ponieważ znów to najpierw na nie spojrzałam!!! ;D
      widziałyśmy zdjęcie (z Moniką) i zazdrościmy! w ogóle super, że tak działają na Ciebie produkty tego typu, po szyszkach (u Ciebie) również był super efekt mimo, że trzeba było na niego poczekać, ale pamiętam te zdjęcia! : ) u mnie tylko khadi stymulujacy wzrost potrafił je ruszyć, mam nadzieję, że tym razem też tak będzie ;3 w ogóle do jakiej długości masz włoski jeśli można spytać? : ) teraz to podgonią dużo pewnie ;3

      Usuń
    2. Serdeczne dzięki, tak to ja "szyszkowa" :P
      Prawie m-c temu obcięłam włosy 2cm z powodu białych kulek, były lekko za łopatki, grzywka do ramion. Teraz już są tej samej długości co 3 tyg. temu. To właśnie na mojej głowie zapaszek sesy trzyma strasznie długo (nieważne jakim bym myła szamponem), więc zdecydowałam się używać jej tylko raz w miesiącu. Po tym co widzę, spodziewam się dobrych 5-6 cm w kilka miesięcy, a to byłby rekord :)
      A ja tak zazdroszczę Wam długości! Dopiero właśnie takie dłuugie robią wrażenie.
      Aha, po odstawieniu TT zaczęłam używać Mythic Oil za radą Moniki - wielkie dzięki! Nic nie obciąża, a nowych rozdwojeń nie ma. Największy problem był we włosach z grzywki do ramion - wiadomo najgorsza długość, wszystko obciera, w dodatku trzeba robić podpinki i cyrki, bo wpada do oczu. Mam nadzieję, że teraz z pomocą sesy przekroczę magiczną granicę.
      Pozdrawiam
      Sz :)

      Usuń
    3. haha, mam ten sam problem z Sesą ;d moje włosy nawet po umyciu mają specyficzny zapach publicznej toalety, ale muszę przyznać, że jeśli chodzi o rekord w śmierdzących olejach to amla marki Valona bije wszystkich na głowę ;d naprawdę strasznie śmierdzi!;D
      u mnie w pozbyciu się wątpliwie przyjemnych zapachów pomaga peeling skóry głowy - mieszam olej z cukrem i masuję skrupulatnie miejsce w miejsce (oczywiście delikatnie by nie wyrwać przy tym włosów) ;d

      Monika cieszy się, że polecony przez nią produkt Ci służy, dziękujemy! : ) życzymy samych sukcesów i bicia rekordów przyrostu włosów by wreszcie osiągnęły taką długość o jakiej marzysz : )

      pozdrawiamy i życzymy miłego popołudnia : )

      Usuń
  5. Bardzo ładnie dzisiaj się pokręciły :) Mam dwa takie wypełniacze, ale faktycznie loków się na tym zrobić nie da :) Może u mnie też sprawdzi się skarpetka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skarpetka jest bardziej miękka właśnie i 'plastyczna' ;d nie to co sztywny wypełniacz ;d cieszę się, że Ci się efekt spodobał : )

      pozdrawiam! : )

      Usuń
  6. Piękny efekt :) Jak moje urosną to też je potraktuję "na skarpetę" bo jestem ciekawa jak bym wyglądała w luźniejszych falach :)
    P.S. Ja też jak wiążę włosy na noc to na czubku z przodu i rzecztwiście wtedy nic nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym wiązaniem na czubku jest naprawdę okay, tylko szkoda, że jakoś średnio w takim upięciu wyglądam ;d jak robię koczek bardziej z tyłu to nie dość, że ciągną to pod ciężarem więcej ich 'wychodzi' ;c

      Usuń
  7. Chyba też się wybiorę do Netto :D zastanawiam się nad zakupem wyciskarki wolnoobrotowej w Biedronce, bo widziałam. Cena niska, ale jak będzie z jakością. Hmm :D

    Bardzo inspirujące są te Twoje niedziele. :D "tysiące" składników tylko u Oli :D

    Chciałabym cię zobaczyć w całkowicie prostych włosach. Tak mi się to jakoś nasunęło na myśl :D


    :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś Monika stała się szczęśliwą posiadaczką dwóch słoików, świeczników drewnianych i takiego dużego słoika z kranem ;d chciała jeszcze jakiś blender, który był w ofercie, ale już koło 7(!)XD go nie było ;D

      ahaha ;d to jeszcze nie jest szczyt moich możliwości! ;D ale niezbitym argumentem jest fakt, że włosom się to podoba i skoro dobrze po tym wyglądają to tak trzeba czynić ;d
      wypróbowałaś już ten żel EcoLab do mycia włosów?;d widziałam, że Monice też go już sporo ubyło także jest naprawdę niewydajny ;c

      zrobię kiedyś takie zdjęcie, na wilgotnym włosach powinny być dość proste, ale będę miała mega oklap na głowie ;D

      ;**

      Usuń