Aktualizacja włosowa, Kwiecień + Niedziela dla włosów

Dziś moje włosy w nieco innym otoczeniu niż zazwyczaj - wiem, że co prawda liczy się wygląd włosów a nie tło na jakim je robimy, ale ileż można oglądać je w mieszkaniu ;d Przyznam, że zaczęło mnie to już nużyć o tyle, że zdecydowałam się oddać aparat w ręce Moniki : ) Z całą pewnością zdjęć tego typu będzie pojawiało się więcej ;3 Dziś natomiast zapraszam Was do przeczytania co działo się u moich włosów w ubiegłym miesiącu i jakie produkty są odpowiedzialne za ich wygląd z poniższych zdjęć - czyli Aktualizacja z Niedzielą dla włosów w jednym! : )

Włosy podcięłam dwa razy
- za pierwszym razem maszynką, która niestety okazała się zbyt tępa i końcówki wyglądały gorzej niż przed podcięciem. Zdecydowałam się zatem na kolejne cięcie nożyczkami Jaguar (TUTAJ możecie poczytać o nich więcej), które zakupiłyśmy z Moniką na spółę i teraz jestem w pełni zadowolona. Końcówki są takie jak lubię najbardziej - ostre i gęste. Marzy mi się by nie podcinać włosów aż października i dopiero wtedy podciąć (klasyczna nadgorliwość) o centymetr by odświeżyć końcówki. We wspomnianym miesiącu (październik) mam ważne wydarzenie, zależy mi zatem na satysfakcjonującym wyglądzie włosów : ) Chciałabym już osiągnąć wymarzoną długość do której co prawda aż tak wiele nie brakuje, szczególnie kiedy mam proste włosy... . Jednakże na co dzień moje włosy falują dlatego jeszcze trochę pracy przede mną.


Włosy (podobnie jak na TEJ Niedzieli dla włosów) zostały kręcone na skarpetę ;d Za każdym razem (pierwszy raz, kiedy kręciłam je tym sposobem, pokazywałam w ostatniej Aktualizacji włosowej z marca, klik) skręt wychodzi piękny, jestem w nim zakochana. Na świeżo obciętych włosach prezentuje się na tyle dobrze, że jestem zadowolona - TAK, NAPISAŁAM TO! 'Pierwszy raz' w życiu nie narzekam ;d

Pielęgnacja włosów w kwietniu:
mycie: do mniej więcej połowy miesiąca używałam szamponu EcoLab z avocado, który uległ wykończeniu. Przyznam, że było mi najzwyczajniej w świecie smutno (tak, z powodu wykończenia szamponu, świat się wali), ponieważ to był mój ulubiony szampon do codziennego stosowania. W kolejce czekał na mnie szampon Natura Siberica, dla mężczyzn, Stymulujący wzrost włosów kawior bieługi (kupowany STĄD). Miałam złe doświadczenia z innymi rosyjskimi szamponami. Tylko marka EcoLab stanowiła wyjątek... aż to tej pory : ) Ten szampon jest na tyle dobry, że wygryzł EcoLab z pierwszego miejsca, tym samym nieuchronnie zrzucając go na drugie miejsce w mojej top liście ;d Szampon genialnie pachnie (dla fanek męskich zapachów w szczególności polecam, do tego ta jego lekka słodycz, ach!), cudownie się pieni i zmywa nawet nadmiar (o dużo za dużo) oleju z głowy bez wcześniejszego emulgowania. Nie pozostawia uczucia szorstkości włosów, skóra głowy go uwielbia, włosy po jego zastosowaniu nie ulegają szybszemu przetłuszczeniu u nasady. Naprawdę z czystym sumieniem serdecznie Wam go polecam. Ja z całą pewnością przy następnym zakupach wrzucę go do koszyczka. To kolejny kosmetyk, który po prostu MUSI na stałe zagościć w mojej łazience na półce z włosowymi pewniakami. Zamiast aktualizacji pieję hymny pochwale na temat szamponu, no ładnie ;d Jego wydajność również jest satysfakcjonująca mimo, że czasem zdarza mi się wylać na rękę więcej niż powinnam. Myślałam, że ten szampon będzie porażką na miarę szamponu Natura Siberica 'objętość i balans', jestem nad wyraz pozytywnie zaskoczona!
Do mocniejszego oczyszczania włosów (miało to miejsce 1-2 w tygodniu) używałam niezmiennie szamponu Joanna, Wersja hypoalergiczna.
odżywki/maski - w kwietniu za sprawą klasycznego braku czasu używałam Nivea, Long Repair (w moich Drogeriach Polskich na osiedlu dorwałam jeszcze jej starą wersję, ponieważ z nową wersją moje włosy nie lubią się już tak mocno). W tym miesiącu (jak również w kolejnych) zamierzam praktykować dodawanie oleju do masek po umyciu w celu utrzymania zdrowia końcówek po podcięciu jak najdłużej. Więcej możecie o tym przeczytać w TYM poście.
Dodatkowo używałam czarnej maski marki Fratti, oraz EcoLab regenerującej (obie uległy już wykończeniu).
oleje: na skórę głowy 'starałam' się (i to dosłownie... co usprawiedliwiam brakiem czasu) wcierać olejek Khadi, stymulujący wzrost włosów (klik). Na długości najczęściej lądował olejek Vianek, odżywczo regenerujący, Khadi z różą. Marzy mi się jakiś nowy olej, którego jeszcze nie miałam okazji testować np. olej marula. (będę celować w ten, ze sprawdzonego sklepu). Ostatnio otrzymałyśmy kosmetyki z 'udziałem' tego oleju, stąd to zainteresowanie. Interesuje mnie również olej z marakui, klik ;3
suplementy: moja kuracja suplementem Klorane Quinoral suplement diety przeciw wypadaniu włosów dobiega końca... niestety o efektach nie napiszę Wam nic, ponieważ żadnych nie zauważyłam ;d Na Klorane skusiłam się po obejrzeniu zdjęć efektów u Dziewczyny na Instagramie. Pięknie zagęściły się jej włosy i dostały niezłego kopa do wzrostu czego bardzo pozazdrościłam ;c

Do pielęgnacji skóry głowy wprowadzam również Cerkogel 30%, zamierzam stosować go raz bądź dwa razy w tygodniu.
W maju planuję również powrót do płukanki z dodatkiem octu jabłkowego (wybiorę się po TEN, jest go dużo a sklep mam 3 minuty od miejsca zamieszkania ;d).

Niedziela dla włosów:
Włosy naolejowałam nowym, lekkim olejkiem Bania Agafii, który ku mojemu zdziwieniu kompletnie nie pachnie ;c.


Wylałam go sobie do filiżaneczki i ledwo (naprawdę ledwo) wyczułam w nim zapach przypominający świeżo zaparzoną zieloną herbatę. Zapach jednakże jest tak mało wyczuwalny, że mogłam jedynie spekulować czym to właściwie 'stara się' pachnieć. W skórę głowy wtarłam Cerkogel 30% i pozostawiłam całość na włosach i skórze głowy na około 2 godziny. Na dodatkowe 40 minut zaaplikowałam na naolejowane włosy kompres miodowo-oliwny, ponieważ moich włosom brakowało nawilżenia. Włosy umyłam szamponem Natura Siberica, dla mężczyzn, stymulującym wzrost włosów i przeciągnęłam odżywką Nivea, Long repair. Końcówki zabezpieczyłam olejkiem Khadi z różą.


PS. Moje ulubione gumki do włosów aktualnie na promocji - 9,99 zł za 3 gumeczki : ) Więcej TUTAJ.
Życzę Wam słonecznego długiego weekendu, sama zmykam tworzyć coś takiego (nie lubię kalafiora, więc spróbuję go w nieco innej postaci niż tej ledwo wyjętej z wody) : ) Na komentarze (zaległe) odpowiem wieczorem ;*

29 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Ci się podoba ;* : )

      pozdrawiam serdecznie <3

      Usuń
  2. Uwielbiam odżywkę long repair, to jedyny produkt po którym serio bez wyrywania rozczesuję włosy (a tracę juz do tego cierpliwość), tyle ze przecież ona ma proteiny, powiedz prosze jak czesto ją używasz i nie obawiasz sie przeproteinowania? :-)

    Włosy cudne nie mogę się napatrzeć, tło też boskie :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w momencie kiedy bardzo wypadały mi włosy, moja pielęgnacja opierała się na codziennym olejowaniu (rycynowy + kokosowy na skórę głowy, na długość też zazwyczaj kokosowy) oraz stosowaniu właśnie nivea : ) włosy kompletnie mi się nie przeproteinowały, a stosowałam ją dlatego, że idealnie ułatwiała rozczesywanie dzięki czemu nie pozbawiałam się ich więcej (a wypadało okropnie do tego stopnia, że wypadła 1/3 włosów ;c). dodam, że włosy myję codziennie : )

      kocham kwitnące drzewa! zawsze chciałam włosowe zdjęcie na takim tle i się doczekałam <3

      Usuń
    2. To wielkie pocieszenie bo żadna odżywka tak Bardzo bie wygładza włosów!
      Ja też! Za każdym razem cieszę się wiosną jak dziecko ;d

      Usuń
    3. ja to samo, a jak wczoraj spacerowałyśmy z Moniką to wszędzie czuć było bez w powietrzu, przepiękna sprawa - nic tak nie poprawia mi humoru, naprawdę! : ) : )

      Usuń
  3. Borze szumiący... Twoje włosy są niezwykłe! Spektakularnie piękne, jak z "mokrego snu" włosomaniaczki ;D

    Zachwycił mnie też biustonosz ze zdjęć z produktami, cudny. :)

    Ja marzę o oleju z marakui, ale chcialabym uzywac go na twarz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha <3 płakałam wczoraj ze śmiechu jak przygotowywałam mojego kalafiora i zobaczyłam Twój komentarz <3 : N)
      jeśli chodzi o biustonosz to właśnie on: http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0341452004.html
      teraz niestety dostępny tylko w wersji białej i czarnej ;c ale wczoraj przeglądałam nowości i znów zapragnęłam mieć większość, smutno mi ;c

      ja też myślę o nim również w tym kontekście, któryś z tym dwóch na pewno kupię ;3 marakui również chętnie spróbowałabym w pielęgnacji cery, choć mam olej z nasion konopi i szczerze mówiąc trudno będzie go zrzucić z pierwszego miejsca ;D

      Usuń
    2. Olej konopny taki dobry w pielęgnacji buzi? :) Jak działa? Jak go stosujesz?
      Mnie marakuja kusi, bo podobno pięknie rozjaśnia przebarwienia... A właśnie nabawiłam się 3, kiedy to nie miałam już żadnego praktycznie... :'(

      Usuń
    3. hm, sama nie wiem, którą buteleczkę już zużywam ;d poleciła mi go Monika, ponieważ wtenczas stosowałam olej arganowy i był całkiem okay, ale jednak to nie było do końca 'to' ;d
      skusiłam się zatem na ten, Monika mi zachwalała, że nie 'zapycha' i tak właśnie jest : ) mieszam go z kremem z biolavenu w zależności od potrzeb - zwykle wtedy kiedy mam zbyt ściągniętą skórę twarzy : )
      stosuję również solo zarówno olejek jak i krem z biolavenu.
      ja skuszę się na marakuję, ale zawsze trochę się boję nowych produktów, bo nie wiem jak twarz na nie zareaguje ;D np. olej tamanu wywoływał u mnie uczulenie, które schodziło po około 2 tygodniach ;D teraz się z tego śmieję, ale wcale śmiesznie nie było ;d

      Usuń
    4. Olej arganowy u mnie się na twarzy zupełnie nie sprawdzał, tamanu-słyszałam o tym, że stosowany solo może powodować podrażnienia lub alergie, u mnie najlepiej sprawdza się jako dodatek do glinek, solo na niedoskonałości wcale nie jedt takim cudotworcą i w ogóle och i ach jak piszą w internetach.

      Marakuja kusi mnie bardzo... BARDZO! :D Mój tata ma w pracy olej konopny (pije go codziennie, kazałam mu na wzmocnienie:)), więc chyba poproszę go o odlewkę i wypróbuję sobie. Ja mieszam z kwasem hialuronowym olejki i tak nakładam. Bardzo dobrze sprawdzał się u mnie ryżowy (cudnie koi podrażnienia!), ale teraz niestety jest za słaby - Atrederm 0.5 plus pogorszenie stanu zdrowia robią swoje. :/

      Usuń
    5. aaa, nie sprecyzowałam ;d nie stosowałam go solo na twarz, tylko właśnie wtedy jeszcze bawiłam się w różne glinki i maski różnej maści i dolewałam czasem właśnie oleju tamanu jak i setek innych ;d i reakcja pojawiała się tak szybko, że po zmyciu glinek chciało mi się płakać ;d teraz moja pielęgnacja jest dość nieskomplikowana, już tyle nie eksperymentuję ;d
      również podpisuję się pod tym, że olej tamanu nie jest żadnym cudotwórcą! kupiłam go, bo gdzie bym nie weszła to każdy pisał jakich to cudów doświadczył za sprawą jego używania ;d

      u mnie mieszanie z kwasem hialuronowym wyszło średnio, próbowałam parę razy i już tego nie robię, postawiłam na mieszankę kremu z olejem ;D widziałam właśnie, że zamówiłaś olej z marakui, zazdroszczę, ale ja niebawem też się doczekam! kurczę a jeszcze parę dni temu jak patrzyłam był na triny a chciałam właśnie sobie zamówić też na zapas ten męski szampon i parę rzeczy jeszcze z tego sklepu ;c jakby co zamówię na doz.pl jak Ty i już ;D
      również stosuję atrederm (prewencja przeciwzmarszczkowa) i wiem, że zostanie ze mną na całe życie ;d naprawdę nie wiem jak kiedyś mogłam bawić się kwasami jak one w porównaniu do atre to naprawdę nic ;d
      a co do zdrówka - mam nadzieję, że szybciutko ulegnie poprawie i wszystko wróci do normy Kochana! ;* : )

      Usuń
    6. Aha, rozumiem! I mimo tego reakcja była fatalna, niefajnie. :/ Ale najważniejsze, że ustawiona jesteś teraz pielęgnacyjnie tak, że wszystko gra. :D Ja szukam złotego środka, ale jestem coraz bliżej. ;) Natomiast tamanu się bardzo rozczarowałam, naprawdę. Zresztą tak samo zyworodką i hydrolatem z czystka (choć on był niezły, ale nie spektakularny, a tak o nim piszą).

      Ten męski szampon mnie kusi po Twoich peanach... xD Na razie testuję Organic Shop Sri Lanka i EcoLab do wrażliwej skóry głowy bodajże, ale w związku z ogólnym włosowym kryzysem trudno mi o nich cokolwiek powiedzieć... Zresztą nawet wcześniej, przed aktualnymi problemami, nie miałam szamponu-kwc. :( Praktycznie zawsze, czy użyłam "rypacza", czy delikatnego myjadła, moim problemem był lekki puszek i odstające na wszystkie strony włoski przy nasadzie. :/

      Ja planuję zmienić sobie teraz Atre na kilka miesięcy na Zorac, a potem wrócić do Atredermu. Bo wydaje mi się, że skóra mi się nieco na niego uodporniła. :/

      Dziękuję za życzenia!!! <3 ;* :)

      Usuń
  4. Ostatnio wspominałaś, że czasem je upinasz, będę mogła kiedyś liczyć na zdjecie we wspomnianym koczku czy warkoczu? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie myślałam nad jakimś postem, coś w stylu 'moje upięcia na lato' gdzie również uwzględniłabym te codzienne, ale za każdym razem kiedy próbowałam coś zrobić nawet nie widać, że na włosach jest jakiś warkoczyk dookoła głowy, wszystko jest czarne ;D ale 'normalny' warkocz na pewno będzie widoczny, dlatego postaram się zrobić co w mojej mocy i w mocy mojego aparatu ;D : )

      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń
  5. Jasmina z Alladyna :D
    Cieszę się, że szampon-aktywator przypadł Ci do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, ojej, dziękuję <3 ;d
      jest super, ale z tego co pamiętam Twoim ulubieńcem był również szampon ecolab z avocado tak samo jak i moim! <3

      Usuń
  6. Mmm - najcudniejsze włosiska pod słońcem :D
    Kusisz mnie tym męskim szamponem ;) Na razie Ecolab sprawdza się u mnie wyśmienicie, zobaczymy co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! ;* musisz koniecznie go wypróbować kiedy wykończysz ecolab, jest naprawdę genialny i czuję, że Tobie również przypadłby do gustu ;d : )

      Usuń
  7. Chciałabym Wam podziękować za te wpisy tak regularne i ciekawe! Kiedy bym tu nie zajrzała, zawsze się coś dzieje i to coś naprawdę niesamowitego, dla mnie mega ciekawego. Twoje włosy i Moniki są dla mnie inspiracją, wzorem. Chociaż ja mam swoich znacznie mniej i zniszczone rozjaśnianiem (dopiero od 7m-cy dbam świadomie i olejuję)wiem, że dzięki tym radom będą mocniejsze i piękniejsze. Już są o niebo lepsze!
    Całuję, Kochane :-* i wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że lubisz je czytać, bo ja mimo tego, że pisząc bardzo się staram czasem mam wrażenie, że zaczynam przynudzać ;d dziękujemy Ci bardzo za te słowa, bo właśnie takie dla nas wiele znaczą, że nasze posty się przydają i że lubisz je czytać : )
      Kochana, na pewno będą mocniejsze i piękniejsze, życzymy osiągnięcia tego jak najprędzej - ja sama rozumiem co to zniszczone włosy rozjaśnianiem (pewnie widziałaś moją włosową historię i te kolory tęczy na głowie ;d), ale je naprawdę da się wyprowadzić : ) powodzenia ;*

      również życzymy wszystkiego dobrego, słonecznego dnia (bo u nas niestety zachmurzenie i zimno ;c) i dziękujemy bardzo za ten komentarz ;*

      Usuń
    2. Oluś, a czy oliwę z oliwek zmieszaną z miodem nakładasz na włosy na noc? Pewnie już o tym pisałaś, ale nie zauważyłam...
      Ja byłam wczoraj w Pradze, przeboskie miasto, a pogoda była suuuper! Mam nadzieję, że Wasz weekend też się udał.:)

      Usuń
    3. nie, najdłużej chodziłam z tą mieszanką miodu i oliwy z oliwek prawie 2 godziny, zwykle trzymam całość około godziny pod folią i ręczniczkiem ;D : )
      o to weekend w takim układzie na pewno był udany, ja w Pradze nigdy nie byłam i w sumie trochę żałuję, że nie wybrałam się 2 lata temu razem z rodzicami (;c), ale na pewno będzie jeszcze ku temu okazja : )

      Usuń
  8. Droga Olu, w jakich proporcjach stosujesz miód i oliwę z oliwek? Ostatnio naolejowalam wlosy kokosem, a potem dolozylam miód z oliwa, ale miodu dałam chyba za dużo, bo zrobiła mi się twarda, niewygodna powłoka ;p Jednak po umyciu włosów, efekt był super :- )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. starałam się swojego czasu tak pół na pół, byłam bardziej skrupulatna - teraz wlewam więcej miodu niż oliwy z oliwek, bo moje włosy go uwielbiają ;d często podgrzewam oliwę (bądź całą mieszankę) dosłownie na chwilę w mikrofalówce (zwykle to jakieś 5-7 sekund), tylko po to by całość lepiej się ogrzała i miodek się bardziej 'upłynnił' : ) wtedy wszystko ładnie się miesza i nie robi się żadna niewygodna powłoka ;D ewentualnie spróbuj dodawać więcej oliwy : )
      najważniejsze, że efekt na włosach super! cieszę się! : ))

      Usuń
  9. Polecisz mi fajny olej na długość włosów? Obecnie stosuje oliwkę Babydream i olej z pestek dynii. Mam ochotę spróbować coś innego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. podrzucę link (ponieważ piszę z autobusu ;d) z postem w którym pisałam o moich ulubionych olejach, które stosuję na długość ;*
    http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moje-ulubione-oleje-w-pielegnacji-wosow.html

    OdpowiedzUsuń
  11. muszę wypróbować ten szampon bo ecolab avokado, który zgapiłam od Ciebie sprawdza się u mnie doskonale !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, bardzo się cieszę, że szampon z mojego polecenia się sprawdził! : ) jeśli przypadł Ci do gustu szampon z avocado to jestem pewna, że natura siberica również będzie dla Ciebie okay! : )

      ;*

      Usuń