Nowości do pielęgnacji

W ubiegłym tygodniu złożyłyśmy zamówienie w sklepie internetowym na kilka nowych kosmetyków. Urzekła nas szczególnie jedna firma, o czym zaraz się przekonacie. Do tego oczywiście dorzuciłyśmy sprawdzone szampony EcoLab, z czego jeden nie znalazł się na zdjęciu, ponieważ drugi jest już w użyciu ; )

W zamówieniu znalazły się głównie kosmetyki do ciała. Ostatnio zauważyłyśmy, że stanowczo zbyt dużo pieniędzy wydajemy na pielęgnację włosów oszczędzając na innych aspektach.
Nowa firma, która przykuła naszą uwagę to Le Cafe de Beaute. Skusiła nas przede wszystkim pięknymi opakowaniami. Nigdy nie ukrywamy, że względy wizualne mają duży wpływ na wybór produktów.


W koszyku znalazły się dwa peelingi do ciała - Antycellulitowy ze względu na zapach grejpfruta oraz witaminowy o nucie owoców egzotycznych.
Obydwa mają pojemność 250 ml i na pewno uprzyjemnią nie jedną kąpiel.



Ola skusiła się również na masło do ciała z ekstraktem z kakao. Liczymy, że będzie pachniał czekoladą ;d
Ja za to kontynuuję swoje postanowienie nie używania żelów pod prysznic z SLS, o czym niedługo Wam napiszę. W związku z tym zdecydowałam się na żel pod prysznic "Zmiękczający" z zawartością soku brzoskwiniowego. Ma on pojemność aż 400 ml.


Wszystkie kosmetyki tej marki mają wspaniałe, naturalne składy
. Mamy nadzieję, że będą pięknie pachnieć i będziemy z nich zadowolone.

Jako wisienkę na torcie zamówiłam jeden produkt do włosów, który nie był w planie. Firma dla mnie nowa - Iceveda, z której wybrałam balsam do włosów z maliną z tundry i jaśminem. Skład jest średni, zawiera wysoko Cetrimonium Chloride, ale wiecie już, że moje włosy zazwyczaj lubią takie chemiczne kosmetyki. Poza tym skład skojarzył mi się trochę z serią Loves Estonia i Loves Latvia, które moje włosy uwielbiają.


Podobnie jak olej kokosowy, KLIK, który niegdyś powodował totalną katastrofę, a ostatnio sprawdza się świetnie, dlatego kupię TEN duży, ponieważ jest w świetnej cenie.  

17 komentarzy :

  1. Oj faktycznie, opakowania są cudowne! <3
    Ja cierpię, bo w szpitalu nie mogę pozwolić sobie na moje pielęgnacyjne rytuały, szczególnie ubolewam nad tym, że nie mogę robić kawowego peelingu... Znacie może jakiś ZA*****CIE ostry zdzierak w przystępnej cenie i bez parafiny? Żele peelingujace to dla mnie miziaki... :< Potrzebuję czegoś naprawdę ostrego... Normalnie w domu biorę suchą (nieużytą) kawę zmieszaną z cukrem na kessę, polewam żelem i tym się szoruję... Sama kessa to mizianie.

    Ostatnio kupiłam inny balsam do ciała niż zwykle-pistacja i migdał Eveline. Jestem zadowolona, choć jest lekki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oi to Ty masz pancerz, a nie skórę d; hihi
      My też lubimy ostre peelingi, ale nie wiem czy aż tak. Peeling z Bomb Cosmetics z żurawiną jest fajny-na bazie soli. Peeling mango do kupienia w Rossmannie Welness&Beauty-też solny.
      Body Boom podobno jest super- to też na bazie kawy.Sama mam na niego chrapkę. Nakładam wszystko na suche ciało to zdziera całkiem mocno.

      Balsamów to my w ogóle nie używamy ;d tylko oleje i masła. trzeba by to zmienić ;)

      Usuń
    2. Hahaha no widzisz, ja faktycznie lubię mocno się zedrzeć. ;D I teraz w szpitalu cierpię, bo tu kawy nie użyję... :/ :<

      Aha, no ja czasem użyję oleju, ale nie przepadam. Wolę dolać oleju do balsamu i tym się pokremować. :D

      Usuń
    3. Przyjrzyj się malinowemu peelingowi z Organic Shop. Dla mnie kawa z cukrem to mizianie, a on dawał radę. Nie ma w składzie parafiny, a z kodem rabatowym udało mi się kupić go za niewiele ponad 8 złotych :)

      Usuń
  2. Jesteś przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, nie jestem, ale dziękuję bardzo za tak przemiły komplement ; ) bardzo mi miło : )

      pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia : )

      Usuń
  3. Ola nadajesz się do modelingu :) Pięknie wyglądasz :)
    Zainteresowała mnie jedna kwestia - masz bardzo naturalny kształt brwi. Urzekający wręcz...Co z nimi robisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj raczej się nie nadaję ;D ale chociaż mój aparat nie ma wyjścia i musi robić mi zdjęcia ;D niemniej jednak bardzo mi miło, dziękuję Ci <3
      z brwiami nie robię nic : ) mam takie naturalnie ;d nigdy ich nie regulowałam, rosną jak chcą : )

      Usuń
  4. Ciekawe kosmetyki, ja też lubię piękne zapachy i bez sls-ów. Niestety również muszę się przyznać do tego, że większość kosmetyków jakie kupuję stanowią te do włosów. :P No cóż, moja słabość do tematu jest ogromna. ;) Przyznaję jednak, że trochę sfolgowałam i na razie do kudeł nie kupuję nic, stopniowo zużywając zapasy. Za to zaczynam intensywniej dbać o ciało i twarz. Koniecznie daj znać, z których kosmetyków jesteś zadowolona. Miłego używania i delektowania się zapachami! :)
    Cmok, cmok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety włosomaniactwo wciąga ;d ale obiecałyśmy sobie, że ograniczymy zakupy włosowe.Zobaczymy jak wyjdzie :)
      na pewno pojawią się wpisy na temat tych kosmetyków :)

      Pozdrawiamy ;*

      Usuń
  5. Kafe Krasoty :D Ja mam chrapkę na ich emulsje do opalania ;)

    Jestem bardzo ciekawa kosmetyków Iceveda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie zwróciłam uwagi na kosmetyki do opalania :< muszę sprawdzić

      Usuń
    2. Gdzie kupiłaś bluzeczkę? PS: Chyba zostanę fanka Twojej urody ;)

      Usuń
    3. hihi, miło mi, dziękuję ;*
      to body, takie ze sznurowaniem lepiej widać je tutaj : ) : http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0376266004.html : )

      pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia : )

      Usuń
    4. A nie splaszcza biustu takie body?

      Usuń
    5. u mnie ładnie podtrzymuje (mam rozmiar xs i troszkę się wyciąga) : ) podoba mi się do tego stopnia, że zamówiłam też czarną wersję ;D

      Usuń
  6. Wygladasz jak Charlie XCX.

    OdpowiedzUsuń