Podsumowanie drugiego miesiąca zapuszczania włosów - maska drożdżowa i olejek Swati, Trifladi

Jakiś miesiąc temu pisałam wam o efektach kuracji Sesą (klik) http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/podsumowanie-pierwszego-miesiaca.html
Dziś przychodzę do was z podsumowaniem kolejnego miesiąca zapuszczania włosów. W minionych 5 tygodniach postawiłam na dwa wspomagacze. Przez pierwsze trzy tygodnie wcierałam we włosy maskę drożdżową. Nie widziałam jednak praktycznie żadnego odrostu przez ten czas, więc kiedy opakowanie się skończyło nie kontynuowałam kuracji, pomimo, że zaopatrzyłam się w kolejne opakowanie. Dla niektórych może za szybko się zniechęciłam, ale po trzech tygodniach stosowania Sesy miałam już widoczny odrost, a w tym przypadku nie było praktycznie nic. 
Przez kolejne dwa i pół tygodnia aż do dziś wcierałam olejek Swati, Trifladi - Terapia skóry głowy.

Maska drożdżowa okazała się bardzo wygodna w użyciu - opuszkami palców nabierałam produkt prosto z opakowania i wcierałam miejsce po miejscu w skórę głowy. Maska ma dość rzadką konsystencję, ale dobry poślizg, dzięki czemu nakładanie szło całkiem sprawnie. Z maską na głowie spędzałam zwykle około 40 minut, czasem dłużej, jeśli czas mi na to pozwalał. Plusem było to, że nie musiałam dwukrotnie myć włosów, by domyć skórę, ponieważ maska łatwo się spłukuje, lekko się pieniąc.
Niestety nie zauważyłam żadnych efektów jej stosowania. Włosy przede wszystkim stały w miejscu, jeśli chodzi o porost. Skóra głowy nie zareagowała negatywnie na częste nakładanie, nie pojawiło się podrażnienie, ale nie wywołała również żadnego pozytywnego skutku, a liczyłam na większą puszystość, wolniejsze przetłuszczanie. 
Na plus wygodne opakowanie w formie słoiczka i ciasteczkowy zapach. Możecie kupić ją w naszym sklepie, KLIK : )


Po olejek Trifladi sięgnęłam rozczarowana drożdżowym specyfikiem. Używam go regularnie od 2 i pół tygodnia wcierając w skórę głowy prawie przed każdym myciem. Dla porównania Sesy używałam 2, 3 razy w tygodniu i efekt w postaci przyrostu był już po dwóch tygodniach. Trifladi na pewno po tym czasie nie zdążył zadziałać na porost, ponieważ po łącznie 5 tygodniach mój odrost wynosi 1 centymetr, czyli tyle ile zawsze bez żadnego wspomagania.
Olejek pachnie dużo łagodniej niż Sesa czy inne olejki indyjskie, dzięki czemu aplikowanie go jest trochę przyjemniejsze. Opakowanie 100 ml starczy na pewno na 3, 4 miesiące regularnego stosowania.
Nakładałam go przed myciem na godzinę, czasem dłużej i zmywałam zawsze dwukrotnie delikatnym szamponem, dzięki czemu nigdy nie zdarzyło mi się nie domyć głowy.
Pełna recenzja olejku prawdopodobnie pojawi się jeszcze na blogu.


Zamierzam kontynuować wcieranie Trifladi, by upewnić się o jego działaniu, zanim Wam o nim dokładnie napiszę.
Poszukuję jednak kolejnego produktu przyśpieszającego porost. Możecie mi coś skutecznego polecić? : )

Zapomniałam się wybrać dziś do sklepu po TE kuchenne puszki w pięknym kolorze. Jutro muszę tam zaciągnąć Olę : )
Jeśli sporadycznie używacie lokówki lub prostownicy to może TO Was zainteresuje? Za taką cenę warto spróbować.

M.

15 komentarzy :

  1. Mi na przyrost pomógł olejek khadi Amla, testowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam tylko na długość:) chyba z rok temu albo dłużej

      Usuń
  2. Jeżeli chcesz ro możesz zaryzykować z esencją Andrei. Mnie ona bardzo kusi ale powstrzymuje mnie pare rzeczy..

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam olejki Swati na mnie działają rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczę po dłuższym stosowaniu jaką będę mieć opinię:)

      Usuń
  4. U mnie działa tylko jedna rzecz, a raczej seria produktów: Seboradin do włosów wypadających (nie mylić z serią z rzepą do przetłuszczających). Używam lotionu i balsamu. Staram się je stosować naprzemiennie z czyms innym, żeby nie "przyzwyczaic skóry".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tym lotionie myślałam własnie już nie raz ;) stosujesz codziennie? na umyte wlosy?

      Usuń
  5. Maść końska przyspiesza mi porost trzykrotnie. Może Tobie też by pomogła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam i niestety u mnie nie powodowała porostu :< miałam po niej dużo baby hair i tylko tyle

      Usuń
    2. Wielka szkoda :(

      Usuń
  6. Ja używałam oleju musztardowego, urosło mi ok 1 cm więcej niż zazwyczaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego też nie używałam, ale Ola wcierała i bez efektów ;d na nas to chyba nic nie działa :<

      Usuń
  7. Jednak Sesa górą :D
    Miałam maskę drożdżową i nawet zauważyłam delikatny przyrost, ale bez szału :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ochotę skusić się na tę drożdżową maskę, ale ostatnio czytam coraz mniej pochlebnych opinii na jej temat.

    OdpowiedzUsuń