Akcja Włosomaniaczek: Miesiąc naturalnej pielęgnacji

Kiedy parę dni temu przeczytałam na blogu Anwen, iż zainicjowała kolejną wspólną akcję - 'Miesiąc naturalnej pielęgnacji', od razu wiedziałam, że wezmę w niej udział ;3 Właściwie z dwóch powodów - po pierwsze, odkąd przeszłam na 'Włosomaniactwo' nie wyobrażam sobie pielęgnacji moich włosów bez naturalnych składników. Drugim powodem jest fakt, że w tym tygodniu i tak zamierzałam zrobić Niedzielę dla włosów, także wszystko wręcz idealnie zbiegło się ze sobą w czasie : ) W tym tygodniu postawiłam na maskę mango z efektem laminowania i przyznam, że naprawdę bardzo musiałam się powstrzymywać by mango nie podjadać, ponieważ jestem jego najbardziej oddaną fanką - uwielbiam go za smak i przede wszystkim zapach. Stąd decyzja o nałożeniu go na włosy - raz na czas cieszę się kiedy aplikuję coś co pachnie naprawdę pięknie w ramach urozmaicenia. Jestem również zadowolona z dzisiejszego wyglądu moich włosów i przede wszystkim z faktu, że zdjęcia udało się zrobić na zewnątrz! : ) W ostatnim miesiącu męczył mnie permanentny Bad Hair Day (o czym pisałam TUTAJ), a to wszystko za sprawą TEGO olejku (spójrzcie proszę na jego piękny skład, dalej nie wierzę, że moim włosom kompletnie nie przypasował ;c Pokładałam w nim nadzieje, zważywszy właśnie na wspomniany wyżej dobry skład oraz niską cenę).


Na początku przystąpiłam do nałożenia na długość olejku z Alterry Migdały&Papaja. W moim przypadku najlepiej działa nałożenie masek tego typu na wcześniej naolejowane włosy (bardzo lubią takie 'dokładanki'), efekt jest dużo bardziej zadowalający. Po dwóch godzinach zajęłam się przygotowaniem mojej maski mango z efektem laminowania. Dlaczego z efektem laminowania? Postanowiłam dodać do niej żelatyny, która wprost idealnie działa na moje włosy (wygładza je aż po same końce, wyglądają na grubsze, prezentują się nad wyraz zdrowo) i nigdy się z nią nie rozstanę ;3


Mango zostało obrane ze skórki i mniej więcej 3/4 owocu wrzuciłam do blendera by uzyskać gładką konsystencję. Następnie dodałam do mango dwie łyżki miodu, dwie łyżki oliwy - wszystko dokładnie ze sobą wymieszałam i przystąpiłam do podgrzania na gazie żelatyny. Łyżkę żelatyny zalałam 3 łyżkami wody (lepiej kiedy jest jej więcej) i wciąż trzymając ją na wolnym ogniu dokładnie wymieszałam. Następnie dodałam jej do mango, dość żwawo mieszając by nie porobiły się grudki. W następnej kolejności nałożyłam maskę na włosy, po czym zawinęłam je w folię spożywczą, ręczniczek i tak przesiedziałam ponad godzinę : ) Po upływie wspomnianego czasu przystąpiłam do spłukiwania maski. Na włosy (w celu zemulgowania) nałożyłam na 5 minut Kallos, Color i przystąpiłam do mycia włosów szamponem EcoLab przyspieszającym wzrost włosów. Zauważyłam, że w jego przypadku mycie trwa znacznie dłużej niż przy innych szamponach tej marki, nieco gorzej radzi sobie ze zmyciem większej ilości oleju. W tej kwestii moim Ulubieńcem jest szampon EcoLab z avocado i Natura Siberica, Kawior Bieługi (z TEGO sklepu), którym zachwycałyśmy się w TYM poście. Jest najlepszy!
Kiedy ściągnęłam ręcznik okazało się, że między włosami mam części mango i powiem Wam, że było gorzej niż w przypadku banana, haha! ;d Poczekałam aż włosy wyschną by ocenić ich stan - maseczka odebrała im niestety nieco blasku, ale za to ładnie się rozczesały i były dość mięciutkie. Wyczesałam przy okazji sporą część pozostałość po mango. Oczywiście wkalkulowałam taka opcję, więc zanim ponownie umyłam włosy wyżej wymienionym szamponem nałożyłam olejek Sesa (kupowałam ostatnio ponownie TUTAJ 2 buteleczki) na niecałą godzinkę i wtedy wszystko wróciło do normy - włosy były bardzo miękkie, sprężyste i pełne blasku - tak właśnie działa na nie Sesa : ) Niemniej jednak dodawanie smacznych owoców do masek zazwyczaj kończy się u mnie ponownym myciem głowy. Jedyny owoc jaki wypłukał się z moich włosów bez problemu to avocado i to może właśnie na nie postawię w najbliższym tygodniu? : )
Włosy po naturalnym wyschnięciu (jutro wybieram się po TAKĄ suszarkę, bo używam jej nad wyraz sporadycznie w okresie letnim - będzie mi potrzebna jedynie w sytuacjach awaryjnych, a swojego czasu Monika miała podobną i chwaliła sobie) zostały rozczesane, upięte w wysoki kucyk i zawinęłam je metodą, którą pokazywała na jednej z Niedziel dla włosów w TYM poście. Sam koczek możecie zobaczyć na naszym Instagramie, przed i po rozpuszczeniu (klik).

Wrzucajcie w komentarzach linki do wpisów jeśli dziś również zrobiłyście coś dla włosów ;3

9 komentarzy :

  1. Wspaniałe włosy! Zazdro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, że się podobają ; )

      pozdrawiam!

      Usuń
  2. Czym jest to granatowe odzienie na zdjęciach? Bezbłędnie dopasowane do koloru włosów ;)
    Przy włosach takich jak Twoje koczek zabiera im cały urok. A nosisz nieraz warkocze?
    Ja uwieelbiam! Włosy mam już za łopatki, planuję niebawem takie szaleństwo, ale jeszcze muszę rozgryźć w pełni konstrukcję :D

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/17/23/8c/17238cc6d0d8cd0f732a28650c574f6b.jpg

    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0368152007.html
      to dokładnie to ;D w sumie myślałam nad tym śliwkowym kolorem, ale ja zawsze kończę z czernią (<3) ;D
      koczek może i mało urodziwy, ale to właśnie po nim tak pięknie się kręcą <3 to mój ulubiony sposób teraz na skręt, zawsze wychodzi tak ładnie ;3 warkocz nosiłam praktycznie przez całą zimę ;d z całą pewnością będę robić posta zarówno z fryzurami, które noszę każdego dnia jak również może pokażę jak będę chciała się uczesać na ślub Moniki, bo jestem taka niezdecydowana ;D niedługo będę mieć trochę więcej czasu żeby móc to zrobić

      łohoho, przyznam, że patrzę i nie ogarniam jak to jest zrobione ;D szkoda, że nie ma żadnego filmiku do tej fryzury, bo ja zwykle właśnie filmiki oglądam jest mi prościej zrozumieć ;3 jak to zrobisz to koniecznie się nam pochwal, bo jest czym ;D

      : ))

      Usuń
  3. Piękne włosy! :D mango jeszcze nie miałam na włosach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje mango by nie dotrwało, zjadłabym je od razu :D Gratuluję, że udało Ci się powstrzymać :D
    http://zpamietnikablondynki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń