Aktualizacja włosowa, Maj

Przyznam, że ostatnie dwa tygodnie maja przypomniały mi czas z bycia początkującą 'Włosomaniaczką'. Każdego dnia klasyczny Bad Hair Day. Długo zajęło zanim uświadomiłam sobie, że za całą moją włosową katastrofą minionego czasu stoi jeden produkt, którego notabene nigdy bym o takie pogorszenie stanu włosów nie podejrzewała. Zawsze współczułam Dziewczynom, którym oleje szkodziły - włosy po zastosowaniu wyglądały gorzej niż przed jego użyciem. Trafiła kosa na kamień i po tylu olejach jakie 'przerobiłam' trafiłam na najgorszą możliwą kombinację. Niestety w tym miesiącu nie miałam również kompletnie czasy by hennować i indygować włosy co oczywiście już nadrobiłam, ale to moim włosom również 'zaszkodziło', ponieważ po miesiącu zwykle już domagają się ziół. Także te dwa czynniki - brak ziół i bezmyślne stosowanie olejku sprawiły, że moje włosy zamieniły się w proste, postrączkowane (chwilę po rozczesaniu wyglądały jakby były niedomyte), smętne wiszące 'coś', które musiałam spinać by na nie po prostu nie patrzeć. 'Odebrano' im również blask, mięsistość a końce odstawały na wszystkie strony świata a podcinałam je zaledwie miesiąc temu. Na chwilę obecną moją włosowa sytuacja jest wreszcie unormowana, ale z chęcią Was w jakiś sposób uczulę byście nie zrobiły takiego błędu jak ja z takim włosomaniaczym stażem ;d ... a to wszystko dlatego, że oleje zawsze mniej lub bardziej, ale zawsze pozytywnie działały na moje włosy i to uśpiło moją czujność.


Mycie: Pilomax Wax Pure Szampon głęboko oczyszczający (pantenol, aloes, piroctone olamine) - sama na pewno bym po niego nie sięgnęłam, ale otrzymałam go więc postanowiłam go zużyć, zważywszy na fakt, że skończyła mi się już moja oczyszczająca Joanna z serii hypoalergicznej. Na chwilę obecną na jej miejsce wskoczyła ponownie Isana Med, Urea, która była dostępna na promocji - stąd jej zakup, ponadto to mój jeden z ulubionych szamponów oczyszczających. Stosowanie Pilomaxa było nad wyraz przyjemne (względy zapachowe) a jego zapach był dla mnie nie lada zaskoczeniem, ponieważ spodziewałam się typowej dla Pilomaxów 'woni'. Moja mina była bezcenna kiedy nagle w nozdrza uderzył zapach smoothie z mango! Byłam taka zdziwiona, że od razu się wyprostowałam i chwyciłam za butelkę by sprawdzić czy to na pewno tego produktu użyłam ;d Jeśli chodzi o jego działanie - czasem nie radził sobie ze sławetnym olejem (mimo dwukrotnego mycia i wcześniejszego emulgowania), który pogorszył stan moich włosów. Szampon jest raczej przeciętny i prócz zapachu nic a nic mnie w nim nie urzeka ;3
Z delikatnych szamponów używałam nowego EcoLab przyspieszającego porost włosów - na chwilę obecną moim ulubionym EcoLabem jest wersja z avocado i właśnie to ją z EcoLabów najbardziej polecam. Mam wrażenie, że wersja stymulująca wzrost włosów średnio radzi sobie ze zmywaniem, ale nie będę go 'osądzać', bo tego oleju, który używałam nawet SLS'y nie ruszyły ;d
Stosowałam również szampon Alterra, Papaja&Bambus.
Maski/Odżywki: Tradycyjnie mleczny Serical z którym mieszałam olejek Kąpiel Agafii. Wykończyłam odżywkę Nivea, Long Repair (miałam to szczęście, że dorwałam jeszcze wersję ze starym składem) a na chwilę obecną jej miejsce zajęła Nivea, Intense Care&Repair. Jestem po jej dwóch pierwszych użyciach i jest naprawdę całkiem dobra, będę kupować - nowa wersja LR nie przypadła mi do gustu.
Oleje: W tym miesiącu 'królowały' dwa oleje - na początku miesiąca był to Swati, rewitalizujący włosy oraz Lekki olejek do masażu, Kąpiel Agafii, dokładnie TEN. Mam porównanie, ponieważ moje smętne strąki były ratowane olejowaniem olejkiem Sesa, który zamierzam kupić ponownie, gdyż pięknie poradził sobie z nabłyszczeniem i przywróceniem sprężystości/mięsistości moich włosów - Swati na jego tle wypadł strasznie słabo. Koniecznie spójrzcie TUTAJ na skład olejku Kąpiel Agafii - piękny prawda? Pamiętam jak pisałam Wam o moim pierwszym użyciu tego ustrojstwa - miałam mieszane odczucia, ale chociaż włosy były domyte... ;d Z każdym kolejnym olejowaniem było coraz gorzej a ja wpadłam w błędne koło olejowania oraz podwójnego mycia SLS'ami i tak bezsensownie obchodziłam się z włosami przez około 2 tygodnie. Przez notoryczny brak czasu nie miałam jak wykombinować co się stało i dlaczego tak się dzieje, więc sięgałam po te produkty, przyznam, nieco bezmyślnie. Jedno jest pewne - ja od siebie tego olejku nie polecam, nawet na ciało średnio się spisał nie natłuszczając należycie i nawet wywołując lekkie podrażnienie? Tego drugiego nie jestem pewna, tak po prostu sobie 'gdybam'. Z moich włosów przy regularnym stosowaniu uczynił smętne, wyglądające na niedomyte strąki. Dodawałam go również do maski Serical po umyciu - tak jak zawsze jedną stołową łyżkę - kończyłam z tak przetłuszczonymi włosami jakbym je dopiero co wysmarowała olejem ;3 Próbowałam zmniejszyć ilość oleju - to samo. Także zanim zniechęcicie się do dodawania oleju do masek (zwykle piszecie, że włosy są po prostu tłuste po spłukaniu), zważcie na to, że może być to po prostu wina 'dodatku'. Trochę mi smutno, ponieważ skład jest naprawdę dobry a cena bardzo korzystna...


Jak Wasze włosy w minionym miesiącu? : ) Mam nadzieję, że dużo lepiej niż moje : )


Jak widzicie powyżej (zdjęcie pochodzi z instagrama ;3) włosy sięgają mi prawie do łokci ; ) U mnie w grę wchodzi tylko porównywanie długości z przodu, ponieważ z tyłu nigdy nic nie widać ;d

Z oferty olejowej w sklepie skorzystałam i podobnie jak Monika zakupiłyśmy TAKĄ oliwę z oliwek - mam nadzieję, że będzie równie smaczna co ta z tygodnia greckiego, notabene, moja ulubiona ;3
Możecie dodatkowo zdecydować się taką, KLIK.

PS. Któraś z Was próbowała TYCH ciasteczek? ; ) Pytam z uwagi na fakt, że Monika chciałaby umieścić te słodkości na weselnym "Słodkim stole" ;3

22 komentarze :

  1. Jejku ja też miałam masakrę w maju z włosami, wszystko co stosowałam do tej pory łącznie z olejami nagle przestało działać. Na szczęście też wszystko już wróciło na dobre tory :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie piąteczka! ;d ja prawie płakałam przez te włosy ;D cieszę się, że u Ciebie też już jest w porządku <3 ;*

      Usuń
  2. Mam taka sama figure jak Ty, ale twarzy i wlosow tak pieknych juz niestety nie ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie jedyne co się na tym zdjęciu podoba to moje włosy (po takim ciągłym BHD muszę się nimi trochę teraz pozachwycać XD) ;d ale dziękuję bardzo za te słowa, jest mi niezmiernie miło ;* : )

      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń
    2. Piękna figura :o zazdroszczę czarnego koloru włosów :( ja wyglądałabym jak Morticia Addams z taką bladą cerą.

      Usuń
  3. Jakoś nie byłabym przekonana, żeby ten olejek Agafii użyć na włosy, bo ja go używam do ujędrnienia ud hehe :D
    Sesa czyni cuda, tutaj dobrze widać przyrost na włosach z grzywki (najkrótszych) po 2 miesiącach stosowania (a użyłam tylko 1 na każdy miesiąc!) - wiem, że na pierwszym są zaplecione w warkocze i przez to krótsze, ale nawet mając to na uwadze, przyrost się poprawił, na niebiesko zaznaczona linia włosów:

    http://images76.fotosik.pl/650/ab04b2a938c8967dgen.jpg?t=1464967493

    Heh niezahennowane tym razem, ale już niebawem się za to zabieram :)
    Ściskam
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czemuż to?;d ma piękny skład, same oleje w składzie, jak go kupowałam to byłam taka dumna ;D a skoro piszesz o tym, że miał pojędrniać uda to jest jeszcze chyba taki 'podciągający', ale z tego co kojarzę ma 'gorszy' skład, bo kupiłam ten drugi ;D
      widzę ten przyrost i zazdroszczę tak mocno ;D ;c mnie sesa pomogła postawić włosy 'na nogi' (jeju, jak to wygląda ;d), muszę ją koniecznie kupić, bo ją wykończyłam ;d

      ja po zahennowaniu (raz w życiu je tak dłużej przytrzymałam bez tego) widzę różnicę, nigdy się z henną nie rozstanę ;D

      również ściskam <3 miłego popołudnia ;*

      Usuń
  4. Oluś, najważniejsze, że znalazłaś przyczynę! Teraz będzie już tylko lepiej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi 'Oluś' <3 ;3 już wyrzuciłam resztkę, bo nie mogłam na niego patrzeć ;D a tak bardzo chciałam żeby się sprawdził, kosztuje tak niewiele i taki ładny skład ;c

      ;* pozdrawiam <3

      Usuń
  5. Makaroniki są bardzo specyficzne w smaku - albo się je kocha, albo nienawidzi. Wiadomo, wszystkim gościom weselnym się nie dogodzi, bez względu na to, jakie dania się wybierze, ale osobiście postawiłabym chyba na inne słodkości :). A co do włosów - szkoda, że ten olejek się u Ciebie nie sprawdził, ale z drugiej strony, dobrze, że udało Ci się jakoś opanować sytuację i Twoje włosy znów są zniewalająco piękne :). Ja niestety będę musiała duuużo dłużej działać, żeby odratować moje (o ile w ogóle się to uda) po koszmarnej wizycie u fryzjerki ;(. No ale nic, na przyszłość będę bardziej ostrożna, dobierając salon! Serdecznie Was pozdrawiam! Lilka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pamiętam jak kiedyś próbowałam, bo dorwałam je w swoim mieście i mnie kompletnie nie przypadły do gustu i starałam się zrozumieć co w nich takiego jest, że wszyscy się nimi zachwycają ;D ale Monice jak najbardziej pasują stąd ten pomysł by je podać na 'Słodkim stole' ;3 (oczywiście nie stawiałaby tylko na nie ;d) ja i tak będę się czaić na inne dobroci ;D już się nie mogę doczekać, bo z innych rzeczy będzie wszystko co lubię ;D
      ja wiem <3 dobrze, że teraz jest okay, bo były zniewalająco brzydkie XD ;D
      ja pamiętam moje wizyty w salonach - ja sobie coś ubzdurałam i chciałam mieć nowy kolor NATYCHMIAST to było mi obojętne gdzie pójdę byle wyjść z jaśniejszymi włosami ;d dobrze, że teraz się uspokoiłam, bo kiedyś częste zmiany koloru były na porządku dziennym ;d życzę w takim razie powodzenia z całego serca, żeby jak najszybciej doszły do siebie!!! ;* i żebyś była zadowolona : )

      pozdrawiam baaardzo serdecznie! : ))

      Usuń
  6. O kurczę, nie pomyślałabym, że ten olejek do masażu może być takim "cichym zabójcą"! Dobrze, że znalazłaś przyczynę problemu :)
    Mimo wszystko uwielbiam Twoje włosy i uważam, że wyglądają fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio rozmawiałyśmy z Moniką, że chyba go stosowałaś, ale odpisuje teraz z tabletu i działa tak wolno, że nawet nie będę próbować sprawdzać ;d w każdym razie Monika mówiła, że Tobie przypadł do gustu (choć mogła się pomylić z olejami ;d), więc fajnie, że chociaż u Ciebie się sprawdził ;*

      Usuń
  7. Ja sobie nie potrafię wyobrazić Twoich włosów mających BHD :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz Kochanie uwierzyć na słowo, wyglądały okropnie ;D i tak mnie dobijały swoim wyglądem przez dwa tygodnie ;D : )

      Usuń
  8. Co to za spodnica?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0367534001.html

      oto i ona ;D teraz na promocji ;D

      pozdrawiam : )

      Usuń
    2. Dziękuję za linka.

      Usuń
  9. Przecudne włosy, piękna Właścicielka, boska figura (talia marzeń), idealne kobiece proporcje, twarz Anioła - my tutaj wpadniemy przez Ciebie w depresję :0)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, ja się tak nie postrzegam bynajmniej... więc nie ma co wpadać w depresję ;D ;* ale muszę przyznać, że naprawdę bardzo mi przyjemnie, że tak uważasz ;* dziękuję za te słowa! : )

      pozdrawiam serdecznie : )

      Usuń
  10. Jadlam te ciasteczka z Lidla i maja bardzo chemiczny smak... Nie polecam. Lepiej wybrac jakies "swojskie", pieczone specjalnie na te okazje przez cukiernikow a nie sklepowy badziew z utwardzanym tluszczem roslinnym i miazga kakaowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie o taką opinię mi chodziło. Kogoś kto jadł :)Dziękuję Ci serdecznie, w takim razie daruje je sobie napewno:)

      Usuń