Kiedy należy podciąć końcówki włosów?

Końce włosów przysparzają najwięcej problemów w pielęgnacji włosów. Są najbardziej podatne na zniszczenia, najtrudniej o nie zadbać. Jednocześnie są one bardzo ważne w kształcie naszej fryzury i jako Włosomaniaczka zawsze zwracam na nie uwagę patrząc na włosy innych Dziewczyn, ponieważ to one mówią najwięcej o włosach.
Na punkcie swoich końcówek również mam niemałą obsesję.

Kiedy zapuszczamy włosy, a od dłuższego czasu mamy wrażenie, że nic się nie dzieje, długość stoi w miejscu przyczyną moją być właśnie kruszące się końcówki oraz łamiące się włosy. Niestety, w tym przypadku należy zrobić krok w tył i obciąć wszystko co zniszczone. Trzeba pogodzić się z jedną, niezmienną prawdą - zniszczonych włosów nie naprawimy, nie da się skleić na stałe rozdwojonych końcówek.
Jeśli nie obetniemy zniszczonych końcówek w odpowiednim czasie to będą one szły w górę łodygi włosa, powodując, że coraz większe partie włosów będą się nadawały do ścięcia.
Smutną prawdą jest w takim razie to, że lepiej ściąć od razu wszystkie zniszczone partie, niż robić to systematycznie po centymetrze. Niestety, nie każdy ma ochotę rozstawać się ze swoimi włosami.


Końce należy podciąć, kiedy:
• pojawiają się rozdwojenia
• włosy się łamią
• włosy się kruszą
• końcówki są wiecznie suche i niczym nie da się ich nawilżyć. Nie pomagają ani maski ani oleje
• włosy są przerzedzone, co nie wygląda estetycznie w żadnym wypadku
• włosy nie chcą się układać, strączkują się

Kilka wskazówek, jak dbać o końce, by jak najdłużej były w dobrej formie:
• delikatnie obchodzić się z włosami - podczas mycia, po myciu nie trzeć ich ręcznikiem, najlepiej używać bawełnianej koszulki
• rozplątywać włosy początkowo palcami, potem delikatnie szczotką, nie szarpać ich. Ja kiedyś miałam obsesję przeczesywania włosów, przez co czesałam je na szybko, wyrywając i łamiąc przy tym. Teraz kiedy wiem, że nie mogę powoli, dokładnie rozczesać włosów nie sięgam nawet po szczotkę. Na szybko przeczesuję tylko grzywkę ;d
• podczas silnego wiatru, deszczu, mrozu i w każdych warunkach, kiedy włosy mogą się poplątać - upinać je
• upinać również na noc, podczas snu
• nie zapominać o 'olejowaniu', odpowiedniej pielęgnacji
• zabezpieczać końcówki silikonowym serum czy mieszanką lekkiego oleju np. śliwkowego i serum silikonowego. Nie należy sobie żałować serum, ponieważ w ciągu dnia jego część się wyciera, ulatnia. Należy je dokładać kolejnego dnia i po każdym myciu. Ważne jest wyrobienie w sobie nawyku zabezpieczania końcówek
• regularnie podcinać włosy. Możemy robić to u fryzjera, jeśli mamy swojego zaufanego albo same w domu. Od dłuższego czasu podcinam włosy w domu z pomocą mamy. Początkowo było to za pomocą tańszych nożyczek fryzjerskich, ale miałam wrażenie, że włosy szybciej się niszczyły. Spróbowałam więc domowego podcinania maszynką do strzyżenia, efekt był zadowalający, ale po jakimś czasie doszłam do wniosku, że należałoby kupić nowy sprzęt. Nowa, profesjonalna maszynka to spory wydatek, więc skusiłam się na zakup nowych nożyczek fryzjerskich. Moje to nożyczki marki Jaguar, model PreStyle Ergo 5,5'. Są niesamowicie ostre, świetnie wykonane, dobrze leżą w dłoni, a po włosach suną praktycznie same. Końcówki po obcięciu są ostre, nie mają 'białych kulek', mam pewność, że nożyczki obcinają je, a nie miażdżą.
O długotrwałych efektach podcinania tym sprzętem dam Wam jeszcze znać na blogu, ponieważ na razie jestem około trzy tygodnie po pierwszym ich użyciu.

Powiązany post:
1.http://www.sophieczerymoja.com/2016/03/czy-warto-kupic-nozyczki-jaguar.html

Planujecie podcięcie włosów w najbliższym czasie? : )
M.

11 komentarzy :

  1. Jak upinasz włosy do snu? Ostatnio mam z tym problem, bo ciągnie mnie do prostych włosów, a większość upięć daje fale/loki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego względu myję włosy rano, ponieważ każde upięcie odkształca włosy. Na noc związuje zawsze w warkocza, a rano myję włosy :)

      Usuń
  2. Twoje końcówki zawsze zachwycają! Są idealnie równe i gładkie. <3

    Kochana zdjęcia z Instagrama - to z papużką oraz to po wizycie u stylistki fryzur - są zachwycające, zapierasz dech w piersiach! Twój Narzeczony ma szczęście OGROMNE. A jakie masz plany co do sukni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana za miłe słowa :)

      O sukni nie mogę tu pisać, bo ukochany czasem zagląda ;p (;*) a to niespodzianka ; )

      Usuń
    2. Hihi rozumiem! W takim razie cicho sza! ;) :D

      Usuń
  3. Ja właśnie staram się wcielić w życie systematyczne zabezpieczanie końcówek serum silikonowym. Całkiem dobrze mi idzie, ale obserwuję włosy, jak będą wyglądały po takiej ilości silikonów =)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaguara mi sama poleciłaś i w sumie stosuję go już od paru dobrych miesięcy (podcinam co miesiąc 1 cm, przy przyroście 3,5 cm jest to niewiele, a poprawia stan włosów). Jeśli ktoś się waha: zdecydowanie polecam ten sam model nożyczek, zwłaszcza do grubych włosów i walki z "kulkami". W ogóle muszę dodać, że uratowałaś moje końcówki, bo dzięki Tobie oprócz Jaguara poznałam też Mythic Oil
    Zauważyłam, że (przynajmniej u mnie) im włosy dłuższe, tym mniej strączkują. Rozdwojenia zaś znacznie się zmniejszyły, gdy najkrótsze włosy (grzywka) przeszły za poziom ramion.
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moje rady podziałały na Ciebie :) U mnie w dalszym ciągu dają świetny efekt-zarówno jaguar, jak i mythic oil :)

      Kiedy dotykały ramion to ciągle się o nie ocierały i niszczyły. Teraz będzie coraz lepiej.
      A przyrostu zazdrościmy niesamowicie ;d

      Usuń
  5. Świetny wpis :) Nic tak nie poprawia wyglądu naszych włosów jak zadbane końcówki właśnie, jeśli chodzi o moje ostatnio podcięłam końcówki o 5 cm, a niestety przydałoby się jeszcze co najmniej 5 ;( ale jakoś tak mi trudno...w jaki sposób samodzielnie obcinasz końcówki? chętnie opanowałabym tą sztukę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obcinam włosów samodzielnie. raz próbowałam metodą kucyka pod brodą i wyszło krzywo :<
      Podcina mi zawsze mama ;)

      Usuń