Miesiąc naturalnej pielęgnacji

Z racji spędzania weekendu poza miastem - na działce, po raz kolejny załapałam się na zdjęcia w plenerze ;3 Niezmiernie mnie to cieszy, ponieważ w ciągu tygodnia również robiłam zdjęcia włosów w mieszkaniu przy słabym oświetleniu i niestety nic z tego nie wyszło. Chciałam mieć zdjęcia w zapasie, ponieważ byłam przekonana, że przez te dwa dni nie znajdę czasu na wpis. Na szczęście wszystko poszło po mojej myśli ; ) Tym razem zdjęcia są autorstwa mojej mamy, zatem zapraszam na kolejny wpis z serii zainicjowanej przez Anwen - Miesiąc Naturalnej Pielęgnacji.


Dziś pielęgnacja była dość prosta, ponieważ sprowadzała się jedynie do odżywienia włosów przed myciem oraz do samego mycia + płukanki do włosów. Całość naturalnego, włosowego SPA zajęła mi około półtorej godziny. W tym tygodniu postawiłam na maseczkę z avocado (którego notabene nie mogę znieść od pewnego czasu, sam zapach jest dla mnie drażniący, ale pamiętam, że na moje włosy podziałało wyjątkowo wygładzająco dlatego jakoś się przemogłam) oraz na płukankę z sokiem z cytryny. Jest to druga w kolejności moja ulubiona płukanka - pierwszą jest niezaprzeczalnie octowa : )
Avocado przepołowiłam i każdą połowę dokładnie wydrążyłam po czym miąższ wrzuciłam do blendera, wlałam około 3 łyżek oleju musztardowego (ostatnio kupiłam, ponieważ brakowało mi nowego oleju do olejowania długości). Całość dokładnie wymieszałam w blenderze by uzyskać naprawdę gładką konsystencję. W następnej kolejności dodałam 2 łyżki miodu akacjowego. Włosy dokładnie rozczesałam (dla mnie wcześniejsze rozczesanie i użycie odrobiny oleju wróży ułatwienie rozczesywania już po umyciu) i zaaplikowałam łyżkę oleju na długość by włosy zmniejszyły objętość i maskę łatwiej było mi aplikować : ) Po nałożeniu maski owinęłam głowę folią spożywczą by podtrzymać ciepło i nałożyłam dodatkowo ręcznik. Po upływie godziny umyłam włosy dwukrotnie szamponem EcoLab do wrażliwej skóry głowy i przepłukałam włosy w płukance cytrynowej (na pół litra chłodnej przegotowanej wody dodałam łyżkę stołową soku z cytryny). Włosy zostały rozczesane po czym zawinięte w koczek na dwie godziny (efekt po tego typu koczku możecie zobaczyć również między innymi TUTAJ). Avocado odrobinę zabrało im objętość, ale czasem lubię taki efekt, więc wybrzydzać nie zamierzam.


W przyszłym tygodniu pomyślę nad czymś czego jeszcze nie stosowałam, teraz z uwagi na wyjazd chwyciłam to co miałam pod ręką ; )

Linki do postów, które potencjalnie mogą Was zainteresować:
1. http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moje-ulubione-oleje-w-pielegnacji-wosow.html
2. http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moja-ulubiona-maska-emolientowa_19.html
3. http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moja-ulubiona-maska-emolientowa.html
4. http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moje-ulubione-balsamyodzywki-do-wosow.html
5. http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moje-ulubione-olejki-do-pielegnacji.html
6. http://www.sophieczerymoja.com/2016/05/moje-ulubione-maski-do-wosow-monika.html
7. http://www.sophieczerymoja.com/2016/05/moje-ulubione-szampony-monika.html

Posty na temat aktualnego zapuszczania włosów Moniki do ślubu:
1. http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/podsumowanie-pierwszego-miesiaca.html
2. http://www.sophieczerymoja.com/2016/05/podsumowanie-drugiego-miesiaca.html
3. http://www.sophieczerymoja.com/2016/06/podsumowanie-trzeciego-miesiaca.html
    - uzyskanie 3 cm przyrostu włosów w miesiąc! : )

6 komentarzy :

  1. Ubóstwiam je miłością niemierzalną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oleńko, dla mnie Twoje włosy są idealne i uwielbiam je w każdym wydaniu!!! Wolę jednak zdjęcia na jasnym tle i w jasnych ubraniach, bo wtedy dużo lepiej i wyraźniej je widzę. :D Problemem jest moja wada wzroku oczywiście, inni czytelnicy prawdopodobnie nie zauważają nawet różnicy. ;)
    Powiem Ci, że ja nienawidzę przygotowywać sobie koktajlu ze szpinaku lub jarmużu - ich zapach (chodzi mi o liście pakowane, jak np. z Biedronki) po otwarciu opakowania jest dla mnie tak mdlący i irytujący, obrzydliwy wręcz, że robienie smothie z ich dodatkiem to katorga. :/ ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy następnych zdjęciach będę o tym pamiętać! ;d tzn zawsze o tym pamiętam, głównie wtedy kiedy już wyszłam z domu i jestem ubrana w ciemne ciuchy ;DD (mówię na przykład o ostatniej niedzieli ;D) a tutaj na zdjęciach mam szare body, ale w sumie i tak nic nie widać ;d poprawię się : ))
      taki właśnie jest dla mnie zapach avocado - mdlący i obrzydliwy ;d a szpinak kocham ;c potrafię jeść kilka razy w tygodniu + masa czosnku i sera ;D koktajle z dodatkiem szpinaku piłam u Moniki - wychodziły naprawdę smaczne ;3

      Usuń
  3. Włosy cudo. ❤ A ja kupiłam ten olejek Khadi różany i zobaczymy co zdziała z moimi włosami. Wiem, że to nie na temat, ale musiałam się tu wtrącić. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;* <3 jestem strasznie ciekawa czy będziesz z niego zadowolona i czy również jego zapach przypadnie Ci do gustu równie mocno jak mnie! : )

      Usuń