O micelu idealnym, Tołpa, Dermo face, Physio

Płyny micelarne towarzyszą mi na co dzień od kilku lat. Są obowiązkowym produktem w łazience i na toaletce. Dotychczas używałam tylko jednego produktu zarówno na dzień, do oczyszczania po nocy, jak i do zmywania makijażu wieczorem. Moim ulubieńcem jest Garnier różowy, który teraz poszedł trochę w odstawkę i używam go tylko wieczorem.
Płyn z Tołpy oczywiście do wieczornego demakijażu również się nadaje, ale jest mi go szkoda, bo jest za dobry, by tak szybko go zużyć. Dlatego służy mi głównie do przemywania twarzy rano. Swoje opakowanie otrzymałam na Meet Beauty i od tamtej pory ciągle jest w użytku. Minęły więc dwa miesiące, a ja zużyłam niecałą 1/3 opakowania o pojemności 200 ml. Wydajność produktu jest więc bardzo dobra. Co rekompensuje jego cenę - około 28 zł bez promocji. Wcześniej dużo razy przyglądałam się temu micelowi, ale cena mnie odstraszała. Prawie 30 zł za taką pojemność było dla mnie wygórowane. Teraz, kiedy wiem, jak bardzo wydajny jest ten płyn będę po niego sięgać chętniej na półce sklepowej.


Płyn ten różni się od mojego ulubionego Garniera i innych płynów, jakie stosowałam, tym, że poza świetnymi właściwościami oczyszczającymi daje skórze niesamowity komfort. Dla Tołpy nie straszny jest nawet mocny makijaż - wystarczy kilka sekund i tusz, eyeliner znikają w oka mgnieniu. Jednocześnie nie podrażnia oczu, co zdarzało się w przypadku innych produktów. Wyróżniają go jednak właściwości nawilżające, regenerujące i łagodzące. Nigdy nie miałam płynu, który tak dobrze zatrzymywałby nawilżenie w naskórku. Po jego użyciu nie czuję potrzeby aplikować kremu, co przy mojej bardzo suchej skórze było wcześniej nie do pomyślenia. Jeśli buzia jest zaczerwieniona, podrażniona to mogę być pewna, że po użyciu tego kosmetyku jej stan się nie pogorszy, a wręcz polepszy. Ani razu kosmetyk nie podrażnił mnie, nawet po zastosowaniu drażniących retinoidów. Zauważyłam wręcz, że skóra po aplikacji retinoidów szybciej dochodzi do siebie, jest mniej podrażniona, nie piecze i nie jest zaczerwieniona.
Stosowany rano zmywa resztki zanieczyszczeń, kosmetyków, odświeża i pobudza swoim lekko kwiatowym zapachem. Aplikator zawsze dozuje odpowiednią ilość płynu, nie ma obaw, że wylejemy za dużo.


W składzie: łagodna substancja myjąca (Poloxamer 184), niejonowy środek powierzchniowo czynny powstały z kokosa (Polysorbate 20), bardzo łagodna substancja myjąca powstała również z oleju kokosowego (Sodium Cocoamphoacetate), substancja nawilżająca skórę, ułatwia transport innych substancji w głąb skóry (Propylene glycol), ekstrakt z torfu, hialuronian sodu (humektant), chlorek sodu, Disodium EDTA (wspomaga działanie konserwantów), cytrynian sodu (konserwant), regulator pH (Sodium Hydroxide), kwas cytrynowy (regulator pH), zapach, trzy konserwanty.

M.

5 komentarzy :

  1. Płyn z tej firmy kupiłam w Biedronce, miałam szczęście bo został ostatni. Zapłaciłam coś koło 12 złotych i jestem z niego bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to zazdroszczę ;d ja nie widziałam go w biedronce :<

      Usuń
  2. Ja na tą chwilę wierna micelkowi z EcoLab i Sylveco :) Bardzo dobrze zmywają makijaż, są w miarę wydajne i bardzo przyjemne! :) Raczej już nie wrócę do żadnych drogeryjnych i aptecznych płynów. Jeszcze trochę i jedyna chemia, której będę używać, to tusz, szminka, lakier, ewentualnie środki piorące i myjące :D

    Pozdrawiam, całuję! :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ecolab i Sylveco to jedne z moich ulubionych firm. Uwielbiam te produkty:) dobrze wiesz ;d
      Podobny efekt jak ta tołpa dawał u mnie micel z Biolavenu.

      pozdrawiamy ;*

      Usuń
  3. Muszę w końcu wypróbować tego micelka, jak tylko skończę swoje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń