Kilka słów o szamponach

Dużo osób nie docenia działania dobrego szamponu czy innego produktu do mycia włosów. Ja sama przyznam, że na początku włosomaniactwa też nie przykładałam do tego takiej wagi. Myślałam, że najważniejsze są oleje, maski, odżywki. Słowem wszystko to co ma za zadanie odżywić, zregenerować włosy. Długo myłam włosy byle czym i byłam zdziwiona, że mimo tak skrupulatnej pielęgnacji nie widzę satysfakcjonujących efektów.
Później przebrnęłam przez namiętne stosowanie szamponów dla dzieci, oczyszczanie mocnym szamponem z SLS firmy na przykład Barwa.
Żadna z tych opcji nie była dla mnie korzystna. Szampony dziecięce plątały mi włosy, nie domywały olejów, a ja mimo to długo je stosowałam z myślą, że korzyści przyjdą później. Przeliczyłam się. Podobnie jak z oczyszczaniem mocnymi, ziołowymi szamponami. Zawsze po umyciu włosy aż skrzypiały, były wysuszone i nie dało się ich rozczesać. Długo mi zajęło zanim znalazłam szampony, które przypadły mi do gustu, zarówno te do codziennego użytku, jak i te oczyszczające.
Ważne okazało się dobranie takich produktów, które nie będą przede wszystkim szkodzić, nie będą niszczyć całej pracy, jaką wkładam w pielęgnację...


... i tak znalazłam szampony do oczyszczania, które mają SLS, dzięki czemu świetnie czyszczą włosy, a jednocześnie nie wysuszają ich na wiór, nie pogarszają wyglądu. Dzięki takim kosmetykom jak np: Joanna, Hypoalergiczna, Pilomax, Wax Pure, Szampon głęboko oczyszczający czy Isana, Urea med mogę bez wyrzutów sumienia usunąć z włosów całe zanieczyszczenia, resztki kosmetyków, a jednocześnie nie narażać ich na dodatkowe zniszczenia spowodowane problemami z rozczesywaniem, podczas którego niejednokrotnie łamały mi się włosy i kruszyły końcówki.
Teraz żałuję, że tak długo trzymałam się ziołowych szamponów myśląc, że tylko one są w stanie domyć włosy, a wysuszenie i 'spuszenie' po ich użyciu to objaw tego, jak dobrze są oczyszczone.
Szampony do mycia codziennego to teraz głównie kosmetyki rosyjskie. Już nawet nie patrzę na dział dla dzieci w drogeriach ;d
Kosmetyki rosyjskie są w przystępnych cenach, mają dobre składy (oczywiście są wyjątki) i można je dostać już praktycznie bez problemów w sklepach internetowych. My najczęściej zamawiamy STĄD. Moje ulubione szampony to EcoLab, które stosuję naprzemiennie od roku. Dzięki nim odkryłam, że szampon ma naprawdę wpływ na kondycję włosów. Wcześniej jak wspominałam traktowałam ten krok pielęgnacji po macoszemu. Bardzo lubię TEN męski szampon oraz niezastąpione mydło KLIK. Ostatnio testuję również szampon polskiej marki Vianek i jest to kolejny świetny produkt tej firmy. Mam konkretnie TEN. Niedługo na blogu pojawi się o nim osobny wpis.
Dobór odpowiedniego kosmetyku do mycia to bardzo ważny krok i traktowanie tego tematu lekką ręką może sprawić, że mimo starań w odżywianiu, olejowaniu nie będziemy zadowolone z naszej fryzury.
Szampon do codziennego użycia powinien być delikatny, ale musi dobrze myć i koniecznie domywać oleje. Jeśli któryś plącze Wam włosy, obciąża, albo sprawia, że mimo starań dalej nie widzicie efektów na włosach, zmieńcie go na inny. Ja dopiero po zmianie szamponu zrozumiałam, jak wielką rolę on pełni. Jeśli już na etapie mycia chronimy włosy, nie narażamy ich na wysuszenie to możemy liczyć na to, że cała pielęgnacja przyniesie lepszy rezultat.

M.

36 komentarzy :

  1. Odkąd znalazłam swójUkochany szampon, to moje włosy bardzo się zmieniły:) są bardziej nawilżone, ładniej się kręcą, są dociążone, ale nie obciążone. Mam pytanie odnośnie henny. Pisałaś ostatnio, że zmieniłaś henne i wybór padł na firmę Swati. Czy uważasz, że jest jakościowo tak dobra jak wcześniejsza, którą używałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłam, farbowałam już trzy razy i jestem mega zadowolona :) Jakość super, a cena na korzyść : )
      Bardzo polecam Swati

      Usuń
    2. No to super, bardzo dziękuję za odpowiedź:) za niedługo będę kupować henne, wiec pewnie się na nią skuszę. A jeśli chodzi o szampony, to myślę, że odkąd znalazłam swój, to nastąpił przełom w pielęgnacji moich włosów i zobaczyłam, że moje starania mają sens. Mam suche, loko-fale, wiec nie należą do najłatwiejszych:)

      Usuń
  2. Faktycznie temat szamponów jest jakos omijany. Ja używam Macadamia Natural Oil Care szampon do włosów suchych i zniszczonych
    - ma świetny skład i nieziemski zapach i wszystko dobrze domywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego szamponu akurat nie znam : ) Przyjrzę mu się :)

      Usuń
  3. Macie rację :) Ja już też większą uwagę przykładam do szamponów. Prym wiodą rosyjskie a także szampon z malwą od YR :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ziołowe szampony stosowane na codzień nie szkodzą w ogóle, ale ja mam naprawdę niewymagające włosy, za to męczy mnie od wielu lat p[rzetłuszczanie :( zwłaszcza w dni gdy mnam makijaż trzy,mają się zalewdiwe kilkanaście godzin, nie wiem od czego to zależy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mówisz o przetłuszczaniu włosów przez makijaż?
      Mnie własnie odwrotnie. Kiedy się pomaluje, dobrze przypudruje to włosy, szczególnie grzywka są świeższe
      A jak mam krem na twarzy to się szybciej przetłuszczają ;d

      Usuń
    2. Blondynko, miałam podobny problem do Twojego - moje włosy były ok po większości szamponów, naprawdę tylko po niektórych wyglądały tak sobie, ale właśnie szybko się przetluszczały - od makijażu zwlaszcza! Kurcze, myslalam, ze dostanę szału. Problem z przetluszczaniem (który towarzyszył mi od zawsze, ale od podkładów/fluidow zwłaszcza) wyeliminowałam praktycznie od zera odkąd zaczęłam regularnie stosować henne (a dokładnie to bezbarwną cassie, ostatnio wzbogaconą wersję) oraz - uwaga - skupilam mimo wszystko uwagę na szamponach. Od paru miesięcy używam na zmianę Joanny Hipoalergicznej i tej na porost oraz Ecolab. I jestem BARDZO zadowolona. Od wczesnej wiosny mam nawet grzywkę, piszę nawet, bo kiedyś, ze względu na przetluszczanie, nie byłoby na nią szans. A warto dodać, że nie mam też łojotokowatej skóry, po prostu okazało się, że źle ją pielęgnowałam :-)

      Usuń
  5. Oczyszczanie jest niesamowicie istotne! Zarówno w kwestii włosów, co bardzo dobrze wytłumaczyłaś, jak i twarzy- sama uważam, że oczyszczanie skóry jest istotniejsze niż stosowanie wyszukanego kremu! Będę oczekiwać recenzji szamponu z Vianka- ja używałam wersji odżywczej i zakochałam się! Recenzja pojawi się niebawem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam tylko tą nawilżającą w sklepie akurat:< odżywcza to ta z morelą? musi pięknie pachnieć <3

      Usuń
    2. Właśnie zapach ma nie-morelowy, jakiś inny, ciężko mi go określić. Bardzo mi się podoba i co najlepsze-utrzymuje się on na włosach! =)

      Przypomnij mi proszę Moniko, jakiej używasz farby chemicznej do rozjaśnienia odrostu? Powoli przymierzam się do rezygnacji z ombre na rzecz całkowitych rudości. Już wiem, że henna (szczególnie ta wykonywana Twoją metodą!) to coś dla mnie- kolor jest intensywny, ale nie wściekło-pomarańczowy. Nie wypłukuje się wcale =)

      Zastanawiam się, jeśli pomiędzy odrostem a rudym kolorem mam nałożony ciepły odcień brązu (żeby przejście było bardziej płynne), to muszę wykonać dekoloryzację, czy wystarczy nałożyć rudą chemiczną farbę na te miejsca? Dodam, że farbowanie było we wrześniu 2015r., nie nakładałam już więcej chemicznej farby, tylko hennę khadi na rude pasma. Jak sądzisz?

      Usuń
    3. Najczęściej Allwaves o numerze 8.44 z wodą 6 procent
      Czasem robiłam 9.44 ale nie ma między nimi różnicy moim zdaniem dużej ;)

      A jak bardzo ten ciepły brąz różni się od Twojego naturalnego koloru? jest dużo ciemniejszy?
      Planujesz też rozjaśnić swoje naturalne włosy od góry czy chcesz nałożyć tylko na ten brąz?

      Usuń
    4. Ten ciepły brąz różni się tylko odrobinę od mojego naturalnego koloru włosów, jest niemal nie do rozróżnienia. Ma ciut więcej rudych tonów, dzięki czemu przejście między rudością a moim naturalnym kolorem jest płynne.

      Chcę rozjaśnić również naturalne włosy, by móc potem nakładać hennę- dokładnie tak jak Ty, cieszyć się rudym kolorem na stałe :)

      Usuń
    5. W takim razie skoro różnica jest niewielka w kolorze to nałóż farbę na naturalki i ten brąz. Powinno się ładnie rozjaśnić, a henna potem wszystko wyrówna.
      Może się spłukać szybciej po jednym razie, ale potem się utrwali :)
      Możesz lekko przejechać po dolnej partii włosów na ostatnie 5minut farbą też. To lekko zrówna kolor jeszcze bez henny i spowoduje, że henna lepiej złapie, dzięki czemu kolor powinien być równiejszy :)

      Usuń
  6. Ooo tak, dopóki nie przetestowałam szamponów Ecolab nie sądziłam, że włosy po umyciu mogą być tak delikatne i łatwe do rozczesania. Świetny też okazał się szampon z le cafe de beaute Lekkość i objętość. Pięknie wygląda, pięknie pachnie i świetnie myje. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuszą mnie te szampony właśnie ;d Polecasz je, więc chyba będzie mój któryś. Jak wypadają w porównaniu z Ecolab?

      Usuń
    2. Nie mam też zbyt dużego porównania, ale przy tym z awokado wypada nieco gorzej, a przy normalizującym nieco lepiej. Nie pozostawia moich włosów tak delikatnych i ujarzmionych jak ecolab, ale to pewnie też ze względu na wersję dodającą objętości. Wersja do włosów farbowanych wydaje się być najlepsza, bo ma więcej oleji na początku składu, najgorzej wygląda ta przeciw wypadaniu oraz aktywująca wzrost, bo po wodzie i ekstrakcie już ma substancje myjące. Lekkość i objętość wybrałam w pośpiechu ze względu na różowe opakowanie ;3, ale po analizie składów następnym razem wybiorę do włosów farbowanych, ponieważ ma dużo oleji i ekstraktów, tylko czy ja jestem ślepa czy tam nie ma żadnych substancji mających? To by było jak mycie odżywką :o

      Usuń
    3. W takim razie napewno zamówię niedługo któryś :) na razie mam zapas w domu ;d muszę coś zużyć ;d

      Spojrzałam i rzeczywiście same oleje, ekstrakty i antystatyk ; o

      Usuń
  7. A ja bardzo lubię szampony Ecolab, jednak moim najukochańszym szamponem jest ten: NS rokitnikowy intensywne nawilżenie ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego jeszcze nie miałam :) Ale szampony z NS nie domywały mi olejów :<

      Usuń
    2. A mi domywają bez problemu, ale ja zawsze emulguję olej maską i może dlatego...

      Usuń
    3. U mnie niestety emulgowanie się nie sprawdza :<

      Usuń
  8. Właśnie była u mnie koleżanka z którą zamawiam kosmetyki na triny. W dzisiejszej paczce było mydło cedrowe i miodowe (dla Męża,który zupełnie odstawil drogeryjne szampony, ma suchą skórę więc jest bardzo zadowolony), henna khadi ciemny brąz i ampułki Jantar. I teraz pytanie - kto mnie nauczył korzystać z tych kosmetyków? Bardzo Wam dziękuję za inspiracje kosmetyczne. Mydeł używam już ok.2 lat, czasem malwa z YR. Podczas ciąży nie farbowałam włosów, bo odrzucał mnie zapach, teraz przestawiam sie na hennę, w przyszłym tygodniu będzie 3 raz. Teraz też zaczynam używać ampułek, liczę na super efekty :) We włosomaniactwo wkręciłam się u Anwen, ale to przez Was polecane kosmetyki dały nowe życie moim włosom :)
    Pozdrawiam serdecznie i gratuluję super bloga <3
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dziękujemy za te słowa <3
      Bardzo się cieszymy, że tak myślisz :))

      Pozdrawiamy gorąco :*
      Monika i Ola

      Usuń
  9. Dziewczyny, wybaczcie, że nie na temat, ale nurtuje mnie jedna rzecz. Mam włosy naturalnie "mysie". Na końcach mam jeszcze resztki chemicznych farb, które wybijają rude, ciepłe tony. Mam już dość płukanek i szamponów typu silver, bo to daje tyle, co nic. I tak się zastanawiam, czy uzyskałabym ochłodzenie koloru stosując hennę Khadi w wersji indygo? Np. nakładajac ją na krótki okres, powiedzmy 20-30 min.? Jak sądzicie? I czy w ogóle henną można uzyskać zimny odcień? Będę wdzięczna za wskazówki. Może znacie jakieś inne sposoby.
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Indygo samo w sobie nawet nałożone na 20 minut nie da ochłodzenia koloru w Twojej sytuacji,a efekt może być bardzo nieprzewidywalny ;d
      Szczególnie na jasnych włosach.

      jeśli chcesz ochłodzić tylko kolor na końcach to ewentualnie farba apteczna typu color&soin?

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź. Myślę nad tym wszystkim już dłuższą chwilę i dochodzę do wniosku, że chyba najlepiej będzie je zostawić takie jakie są i poczekać, aż farba sama zejdzie.

      Usuń
    4. Jeśli nie masz tego dużo to chyba tak jest najlepiej:) Zawsze możesz podciąć trochę końce i pozbyć się chociaż kilka centymetrów.
      Niestety poza farbą apteczną nie mogę nic innego doradzić:< one są dośc delikatne, napewno nie niszczą tak włosów, a kolory chwytają całkiem trwale

      Usuń
  10. Ja ostatnio wypróbowałam szampon z Rosenserien cena wysoka ale po pierwszym użyciu wlosy były lśniące jak po olejowaniu. Jest bardzo wydajny odrobina wystarczy (dobrze sie pieni). Polecam Ci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej firmy:<
      Zaraz sobie zgoogluje :)

      Usuń
    2. Ja też używam szampon z Rosenserien już 3 miesące. Faktycznie włosy są po nim piękne i lśniące i przestały mi wypadać. Polecam jak ktoś chce szybko zregenerować włosy.

      Usuń
  11. Oj tak, o oczyszczaniu rzadko się pisze, a jeśli już to najczęściej po prostu poleca się produkty do dzieci albo szampony z "super łagodnym" CB...

    Ja mam wrażliwą skórę głowy więc moja pielęgnacja to przede wszystkim dbanie o skalp. Szamponów prawie nie używam bo myję odżywką ale zanim zdałam sobie sprawę z tego, że ta metoda sprawdza się u mnie najlepiej, też przebrnęłam przez ogrom ziołowych szamponów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób popełnia ten błąd ; )Jak widać ja i Ty również ;d

      Usuń