Miesiąc naturalnej pielęgnacji, płukanka rozmarynowa

Mój naturalny sposób, którym się dziś z Wami podzielę w ramach akcji "Miesiąc naturalnej pielęgnacji" wypróbowałam już kilka dni temu. Akurat wtedy miałam czas oraz wspaniałą Panią fotograf przy boku ; )


Włosy od samego rana naolejowane zostały mieszanką dwóch olejków - TEGO i TEGO. Obydwa to moi ulubieńcy, stosowane solo zawsze dają wyśmienite efekty. Pisałam o nich m.in. TUTAJ.
Pomyślałam więc, by nałożyć je razem, ponieważ jeden z nich działa świetnie już po godzinie, a drugi zazwyczaj nakładam na całą noc. W duecie stworzyły mocno nawilżającą mieszankę, która dała świetny efekt w krótszym czasie, ponieważ już po 3 godzinach. Po tym czasie wybrałam się umyć włosy. Najpierw jednak z parapetu zerwałam dwie gałązki rozmarynu. Czy Wy też tak jak ja uwielbiacie jego aromat? Ciągle dodaje go do herbaty, do potraw, ostatnio do lemoniady czy mrożonej herbaty. Rozmaryn zalałam gorącą wodą w ilości pół litra i poczekałam aż wystygnie, co trwało koło 30 minut. Do mycia użyłam szamponu z Petal Fresh, którego od ponad tygodnia używam praktycznie do każdego mycia poza oczyszczaniem SLS, które wykonuje średnio raz na 8-10 dni.
By zmyć dobrze olej i mieć pewność, że włosy nie będę tłuste myję je zawsze dwa razy. Nie uważam, by to w jakikolwiek umniejszało efekty olejowania. Robię tak od początku włosomaniactwa czyli od kilku lat, a włosy mają się dobrze.
Na odsączone z nadmiaru wody kosmyki zaaplikowałam odżywkę na 3 minuty. Wspominałam nie raz, że jest wspaniała, podobnie jak rokitnikowa z tej serii. Wypłukane z odżywki zanurzyłam w dzbanku z naparem na niecałą minutę, po czym powoli polałam całym napojem długość. Nie wiedziałam, jak może zadziałać na skórę głowy, a nie miałam czasu na kolejne mycie, więc ominęłam ją. Już w trakcie zanurzania włosy stawały się mięciutkie, jednak po odwinięciu z bawełnianej koszulki przeszły same siebie - były tak miękkie, że gdy przez kilkanaście minut schły naturalnie nie mogłam przestać ich dotykać. Zabezpieczyłam końce serum Dove i wysuszyłam zimnym nawiewem
Trudno mi ocenić działanie samej płukanki, ponieważ bogata pielęgnacja na pewno miała wpływ na końcowy efekt. Ulubione oleje, balsam same z siebie dają wymarzoną gładkość i miękkość. Płukanka rozmarynowa zauroczyła mnie zapachem, który niestety nie był trwały ;c Podobno taka mikstura ma wzmacniać włosy, więc może powinnam wykonywać ją regularnie. Lekko podbiła również blask i pogłębiła kolor. 

23 komentarze :

  1. Ślicznie wyglądasz w tej sukience :) Mam taką prośbo-sugestię, mianowicie mogłabyś pisać nazwy kosmetyków, których używasz i wtedy ewentualnie hiperłącze? Korzystam z telefonu i nie wygodnie mi wchodzić w link, żeby zobaczyć czego użyłaś. Ogólnie lubię, gdy dziewczyny dodają zdjęcie kosmetyków, ale wiem, że ciągłe robienie zdjęć jest uciążliwe, więc nie namawiam, chociaż byłoby miło ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę mieć na uwadze Twoje słowa ;)
      Dziękuję serdecznie ;*

      Usuń
  2. Cudowne włosy!!! Marzę o takiej długości *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko, dziewczyny, nie mogę czytać tego samego dnia postów ze zdjęciami Was obu, bo po prostu robicie zbyt duże wrażenie!
    Twoja tafla zachwyca mnie niezmiennie od długiego czasu. :D Bardzo się jednak zastanawiam, jak wyglądałabyś w długości ala ta aktirka z najnowszego Jurassica, ale za to bez grzywki. ;) Jakos tak mnie naszło. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś taką długość i grzywkę do tego i podobało mi się, jak wyglądałam :) jeśli kiedyś zechcę obciąć włosy to właśnie tak. Mam słabość do boba :)

      Usuń
    2. Oooo no proszę! :) Ja też dlugo nosilam boba i grzywkę, ale wygladalam nie najlepiej wg mnie. ;)

      Właśnie mnie ostatnio straaaasznie kręcą long boby. :D

      Ale nie oszukujmy się - Twoja tafla obroni się w każdej fryzurze, bo po prostu włosy są idealne: zdrowiuteńkie, błyszczące, gładziutkie. :)

      Usuń
  4. Ten kolor jest inspirujący do tego stopnia, iż stwierdziłam, że jak całkowicie osiwieję, to z czarnego przerzucę się na rudzielca, bo siwe henna właśnie na rudo farbuje i będę tylko eksperymentować z odcieniami :)
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha ;d ja jak osiwieję chcę być blond ;d
      taka mała fantazja. teraz szkoda mi włosów :<

      Usuń
    2. Serio? O nie, nie traktuj ich chemią :)
      U mnie pełna siwizna to niestety kwestia paru lat, więc jeszcze mnie zobaczysz w rudym, mówię Ci :D

      Usuń
    3. taki złoty blond mi się marzy ;d kiedyś miałam taki kolor prawie już, ale wiem ile musiałam rozjaśniać i szkoda włosów:<
      ja siwych na razie nie mam w ogóle wiec potrwa to trochę ;d

      Usuń
  5. Bardzo ciekawa płukanka! Mam ogromny krzaczor rozmarynu, który pomimo cięcia do mięs i innych dań, ciągle rośnie jak szalony. Chyba też przetestuję tę płukankę.

    I powtórzę to, co milion innych dziewczyn już powiedziało: masz włosy jak marzenie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej się przycina zioła tym szybciej rosną ;d wiem, bo mam kilka doniczek z różnymi ziołami : ) Uwielbiam świeże dodawać do jedzenia

      Dziękuję kochana<3

      Usuń
  6. Pięknie się prezentują !:) I coraz dłuższe mam wrażenie, że rosną jak na drożdżach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sporo urosły w zeszłym miesiącu dzięki Jantarowi w ampułkach. W tym tylko centymetr :<

      Usuń
  7. Dziewczyny, a jeśli chodzi o jakość to polecacie oleje firmy calaya czy raczej etja? Wcześniej nie zajmowało mi to głowy, bo chyba każdy olej naturalny zimnotłoczony powinien być dobrej jakości, nieprawdaż? A tu taki gryps, że dziewczyna z jakiegoś tam bloga trafiła na olej z zsk jakiś taki wypaczony ;o Niby naturalny nierafinowany a jednak zbyt czysty. A ja miałam w planach zamówić tak z 372626192336261 oleji po 50ml do testów. Etja niby jest dobra, ale nie wiem. Może jednak calaya? Bo wiem, że używałyście, w końcu przewertowałam waszego bloga od początku 2012 roku z tysiąc razy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc jakbym miała zamawiać to zamówiłabym ze zrób sobie krem jednak :3 (ich oferta jest dodatkowo bardziej rozbudowana a ja lubię nieznane ;d). z tego co kojarzę calaya miała korzystniejsze ceny? bo wiem, że szukałam czegoś nieco tańszego. niemniej jednak, moje pierwsze oleje były właśnie ze ZSK i za każdym razem było w porządku ;* to tak mogę poradzić z perspektywy czasu ;D

      : ) dodatkowo miło nam, że przewertowałaś naszego bloga i dotarłaś do tak szczegółowych informacji : )

      Usuń
  8. Ja zaczęłam używać płukanek niecałe 2 tygodnie temu. Octowa, z liści orzechów włoskich oraz z siemienia lnianego. Jestem niesamowicie zdumiona tym, jak "głupia" płukanka może tak bardzo zmienić włosy w ciągu tygodnia! Są piękne, mięsiste, miękkie, gładkie, cudowne! Nie mogę się napatrzeć. Chętnie bym wypróbowała rozmarynową, ale nie mam dostępu do świeżego. Nadałby się taki zwykły suszony rozmaryn typu Kamis? :D W końcu rozmaryn haha :D


    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki suszony pewnie trzeba będzie dłużej moczyć, żeby dobrze puścił swoje właściwości ;) Jednak myślę, że możesz spróbować:)To w końcu to samo zioło, tylko zasuszone ;)

      Usuń
  9. A jeszcze przedłużyła mi się świeżość włosów. :D

    OdpowiedzUsuń