Swati, olejek Trifladi

Olejek ten mam w swoich zapasach od kwietnia. Dopiero niedawno sięgnął on dna, więc postanowiłam o nim napisać parę słów ; ) Szczególne, że w sieci nie ma dużo opinii na jego temat. Sama zanim zdecydowałam się na niego, przeszukiwałam blogi i niestety nigdzie nie znalazłam satysfakcjonujących mnie informacji.


Olejek dostępny jest w sklepach internetowych w cenie około 22 zł za 100ml. Cenowo wychodzi zatem podobnie jak Sesa.
Różni się od niej na pewno zapachem, a przede wszystkim jego intensywnością. W porównaniu do innych olejów indyjskich pachnie naprawdę przyjemnie. Wyczuwalna jest oczywiście nuta ziołowa typowa dla tych kosmetyków, ale jednocześnie jest w nim coś cytrynowego, delikatnie czuć zieloną herbatę. Aromat nie jest też tak mocno wyczuwalny na włosach, nie uprzykrza życia ;d
Olejek stosowałam na początku zazwyczaj na skórę głowy w celu pobudzenia wzrostu. Aplikowałam ilość około łyżki masując dokładnie. Zmywałam zwykle po godzinie, dwóch. Nie było nigdy problemów z domyciem. Dwukrotne mycie szamponem bez SLS dawało radę i nigdy nie zaskoczyły mnie przetłuszczone włosy.


Kurację taką prowadziłam ponad miesiąc, około 6 tygodni. Najpierw w połączeniu z maską drożdżową, później solo. Maska drożdżowa nie dała żadnego efektu, za to olejek delikatnie podkręcił wzrost. Nie był to rezultat, na jaki liczyłam, jednak włosy urosły średnio o 0,5 cm więcej na miesiąc. Dodatkowo zauważyłam niewielki wysyp baby hair. Pojawiło się trochę nowych włosków, a te, które już były rosły szybciej.
Olejek stosowałam również na włosy na długości. Nie robiłam tego jednak za często, ponieważ przez zawartość ziół może on wysuszać włosy regularnie stosowany.
Mimo zawartości kokosa w składzie nigdy nie musiałam oleju rozgrzewać, nie przybrał on stałej postaci. Może w zimie miałabym ten problem, ale w sezonie wiosna-lato ominęło mnie to. Można więc nakładać produkt bezpośrednio z butelki.
Efekt na włosach po jego użyciu mogłyście zobaczyć na przykład TUTAJ.
Są gładkie, miękkie aż po same końce. Ewidentnie blask był większy niż zazwyczaj. Nie ma problemów z rozczesaniem, a kosmyki ładnie się układają.
Jeśli komuś przeszkadzał specyficzny zapach olejku Sesa, który można kupić TUTAJ to polecam Swati. Na pewno jest przyjemniejszy w użytkowaniu : )

W składzie: olej sezamowy, olej kokosowy, olej słonecznikowy, ekstrakt z miodli indyjskiej, ekstrakt z waleriany, ekstrakt z liściokwiatu garbnikowego, ekstrakt z barro, ekstrakt z haritaki, ekstrakt z gentiana chirayita, ekstrakt z berberis aristata, ekstrakt z pterokarpusa sandałowego, ekstrakt z kurkumy długiej, ekstrakt z pszenicy zwyczajnej, ekstrakt z lawendy wąskolistnej, ekstrakt z kardamonu malabarskiego, kamfora.

M.

36 komentarzy :

  1. Jakimś cudem go przeoczyłam, gdy wspominałaś na blogu. Jeśli lekko przesusza jak każde zioło, to jest na pewno dla mnie (mega tłuściochy) i w dodatku mniej intensywny zapach niż sesa? To już dwa duże plusy :) Zwiększenie porostu mnie raczej nie interesuje, bo ponad 3,5cm na miesiąc i tak jest mało możliwe, a jeśli nawet, to mi osłabi, jak w przeszłości, włosy.
    Co do porostu, to mam cichą nadzieję, że spróbujesz wcierki Orientany.
    Za mną sesja indygowania i zbliża się początek nowego miesiąca czyli sesa time (ech ten zapach..)

    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierka orientana jest już u mnie i lada dzień zaczynam kurację:) Kupiłam ją z Twojego polecenia więc oby była dobra hihi ;d

      Usuń
  2. Piękne z Was kobiety :)
    Ciekawy ten olejek, jeszcze nic z tej firmy nie testowałam. Ja już dawno nie miałam żadnego wysypu bejbików :( może właśnie ten olejek by pomógł, choć chyba bardziej kusi mnie ta kuracja z Jantara o której kiedyś pisałyście.
    Pozdrawiam i pierwszy raz zapraszam do mnie:) http://currygreen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy serdecznie <3

      Ja ze Swati używam głównei henny, ale ten olejek też jest fajny ;)
      Kuracja jantara polecam, bo u mnie dała fajny efekt :)

      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  3. Jak pachnie przyjemnie (używałam Amli i Sesy i jak wiemy śmierdzą one jak sto diabłów..) to może się na niego skuszę, chociaż 0.5cm to dla mnie trochę za słabo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety dla mnie też :< Ale chociaż nie zaszkodził, a coś tam pomógł : )

      Usuń
  4. Masz przepiekne wlosy jestem pod wrazeniem :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie zamówiłam sesę :) Jednak jeśli okaże się, że stosowanie hinduskich olejów krótkotrwale na skalp się sprawdzi to będę pamiętać o tym olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witajcie dziewczyny :)

    Ja nie na temat, bo chciałam zapytać, jakie nożyczki fryzjerskie wybrać. Chozi mi o firmę Jaguar. Są różne rodzaje: Ergo i Relax. Różne rozmiary: 5,0; 5,5 i 6,0. I wykończenia: satynowe oraz... jeszcze jakieś?

    Jeśli chodzi o rozmiar, to dłoń mojej mamy nie jest duża, a to właśnie ona podcina mi końcówki, dlatego o niej wspominam :)

    Bardzo was prosze o radę, które nożyczki lepiej wybrać, Ergo czy Relax, jakie są różnice między nimi... I który rozmiar Waszym zdaniem jest lepszy.

    Pozdrawiam,
    White Bridge :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy nożyczki Ergo 5,5 i mogę Ci je polecić ;)
      są mega ostre, dobrze leżą w kobiecej dłoni. Bo na mężczyznę są trochę za małe ;d
      Innych nie miałam z tej firmy więc nie mogę powiedziec nic o relax i o róznicach:<
      ale te, które mamy mogę polecić. Dużo osób kupiło je z naszego polecenia i są zadowolone :)

      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  7. Moje włosy o dziwo lubią zioła, także chętnie wypróbuję kiedyś ten olejek :)

    Dziękuję Ci za wyczerpujące odpowiedzi pod postem o szamponach dot. farbowania henną =* Masz niesamowitą wiedzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miej go na uwadze w takim razie :)

      Nie ma za co :) jak coś to pisz ; *
      A kiedy planujesz farbowanie i zmiany?:)

      Usuń
  8. Ja po Sesie nie mogłam włosów domyć za chiny ludowe. Boże, jakiż to był dramat, istny klej na głowie. Nigdy więcej. (Chociaż moja Sesa wygląda inaczej, inna pani widnieje na butelce).
    Olejku Swati jeszcze nie miałam, ale muszę to napisać... ;) Kochana, ten olejek Vianek! ❤ Cudo prawdziwe, a pachnie przeobłędnie!
    Dzięki. :-*
    P.S. Czekam na jakiś nowy wpis Oli. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku stosowania miałam dokładnie to samo ;d nie dało się teog umyć, ale potem jakoś nagle samo z siebie zaczęło się zmywać. Bardzo dziwne to było. Nierozwikłana zagadka dla mnie ;d

      Cieszę się, że Vianek się sprawdził :) ja też go uwielbiam :)

      Ps. Będzie dziś nowy wpis Oli :)

      Usuń
    2. Monia, mam krem na noc z pomarańczowej serii Vianka. Dostałam go w sklepie stacjonarnym Jasmine (czy jakoś tak). Pełno tam kosmetyków rosyjskich i Vianka! :) Co do kremu, skóra zyskuje piękny koloryt, taki lekko pomarańczowy, wygląda na opaloną, ale, ale - zapach tego kremu jest OKROPNY! :/ Kojarzy mi się z publicznymi toaletami, fuuuj. Nie wiem czy się przyzwyczaję do niego...

      Usuń
    3. o jej:< cała seria pachnie pięknie, a nagle krem brzydko:<?
      to teraz już nie wiem czy kupię. mam chyba próbkę w domu. Poszukam :)

      Usuń
    4. To spróbuj próbkę. Zapach jest zupełnie inny niż olejku, niestety.

      Usuń
  9. Mam pytanie do rudowłosej dziewczyny! ;) Uzywałaś może kiedyś kochana henny lush? Jest aktualnie do złapania na allegro - podobno kolor rouge wychodzi przepięknie rudy! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie używałam, bo nigdzie jej nie widziałam. Henna lush nigdy mnie specjalnie nie kręciła. Pamiętam, że chyba Alina o niej pisała kiedyś i stąd o niej wiem.
      Chyba zaryzykuję z nią, ale po ślubie, bo teraz unikam eksperymentów ;d

      Usuń
    2. Mam kontakt do dziewczyny która aktualnie ma na stanie, ale trochę się boję. :D Chociaż efekty podobno są warte eksperymentów.

      Usuń
    3. Ja szukałam na allegro i nie ma :< a za jakiś czas chętnie bym spróbowała ;) no ale nie mam skąd kupić, a z ich strony to aż tak mi się nie śpieszy ;d

      Usuń
  10. Raczej mnie nie kusi, ale może kiedyś, gdy wszystko co chcę jeszcze przetestować będzie za mną :) Dziewczyny, a co z niedzielami dla włosów? Narazie wyparł je miesiąc naturalnej pielęgnacji, a co dalej? A aktualizacja czerwcowa? Ostatnio tyle recenzji, a ja chcę Waszych pięknych włosków! c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą aktualizację, właśnie się piszą; )
      a do niedziel może będziemy wracać, ale raczej nie regularnie co tydzień ;)

      Usuń
  11. Dziewczyny zrezygnowałyście z ndw? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą niedziele, ale chwilowo inna akcja u Anwen je wyparła :)

      Usuń
  12. Dziewczyny, moje pierwsze w życiu farbowanie henną za mną:)
    Jestem bardzo zadowolona. Kolor jest żywszy, włosy są pełne blasku, puszyste i pięknie się pokręciły. Nawet śmiem twierdzić, że są mniej przesuszone niż zazwyczaj - ale powodem może być mieszanka która wybrałam dla moich sucharków- henne mieszałam z miodem i ugotowałam siemię do tego. Bardzo długo trzymałam, ok. 5 godzin (specjalnie wcześnie wstałam ;p, ale zrobiłam to dla tego efektu 'pogrubienia' włosów i odrost trzymałam trochę dłużej niż resztę. Trochę się rozjaśnił, ale chcę jeszcze nad tym popracować. Myślę, że dla odrostu przygotuję osobną mieszankę następnym razem;) to dzięki Wam dziewczyny, dziękuję! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wspaniale ;* Cieszymy się ogromnie, że jesteś zadowolona :)

      Usuń
  13. Witajcie dziewczyny,

    Chciałabym kupić nożyczki fryzjerskie firmy Jaguar, które Waszym zdaniem będą lepsze, Ergo czy Relax? Jakie są różnice między nimi? Oraz który rozmiar będzie odpowiedni dla niedużej dłoni, 5,0; 5,5 czy 6,0? I czy wykończenie jest tylko satynowe czy jakieś jeszcze inne? Bardzo proszę o odpowiedź :)

    Pozdrawiam, White Bridge :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpisałam Ci pod wcześniejszym komentarzem w innym poście.
      Widziałaś?:)

      Usuń
  14. Już widzę, dzięki :)
    Ponowiłam pytanie w formie drugiego komentarza, bo wcześniejszy się początkowo nie pokazywał, myślałam że coś jest nie tak i napisałam drugi :)

    Dzięki serdeczne za odpowiedź :)
    A macie może jakieś sprawdzone sklepy internetowe, żeby mieć pewność że kupi się oryginalne nożyczki, a nie podróbki? Bo ceny na allegro kuszą... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja zamówiłam w hurtowni niedaleko mojego rodzinnego domu. mają stronę internetową i możesz też tam kupić z dostawą do domu
      Cena była też korzystna bo koło 90 zł
      http://ktpi.pl/go/_info/?user_id=101596&lang=pl
      Dokładnie tutaj :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedzi :))
      Pozdrawiam

      Usuń