Niedziela dla włosów - rozjaśnianie + henna i cassia

Wiem, że dziś już wtorek, a nie niedziela, ale skoro mam już zdjęcia włosów to pomyślałam, że Wam je pokażę : )
Włosy farbowałam dwa dni temu, w niedzielę. Miałam z tym trochę poczekać, ale odrost był już duży mimo niedawnego jak na mnie farbowania, a miałam dużo czasu to postanowiłam się tym zająć. Aktualizacja zapuszczania pojawi się lada chwila, ponieważ mam dla Was coś ciekawego, co dało świetny efekt na mojej skórze głowy, jak również przyśpieszyło porost. Zdjęcia są już zrobione, więc muszę tylko napisać treść : )
Moje włosy nie były hennowane od ponad dwóch miesięcy, co sprawiło, że kolor był już wypłukany, stracił intensywność. Niektóre z Was pisały, że włosy mi ściemniały. Oczywiście, że trochę tak, ponieważ ostatni raz rozjaśniałam je prawie pół roku temu. Jednak w głównej mierze była to wina nieświeżej koloryzacji po prostu i stąd takie wrażenie.


Jednak ślub już tuż, tuż więc postanowiłam rozjaśnić trochę mimo wszystko kolor. Zamówiłam oczywiście moją ulubioną farbę Allwaves w kolorze 8.4 i wymieszałam całe opakowanie z wodą 6 %. Taka mieszanka zawsze wystarczała mi na pokrycie całych włosów. Tym razem niestety okazało się to za mało i w trakcie musiałam rozrabiać kolejne pół opakowania farby. W tamtej chwili dziękowałam sobie, że zamówiłam dwa opakowania, by mieć na zapas; d
Okazało się, że włosy urosły i to sporo od ostatniego farbowania całości, skoro potrzebowałam aż takiej ilości mieszanki.
Nałożyłam wszystko na całe włosy aż po same końce i pozostawiłam na 35 minut. Po tym czasie dobrze wszystko spłukałam i umyłam dwukrotnie szamponem Bambi, by oczyścić je przed hennowaniem.
W czasie kiedy włosy lekko musiały przeschnąć rozrobiłam kolejną miksturę. Skład taki jak niezmiennie od kilku miesięcy. Ale przypomnę, bo wiele z Was pyta.
Zużyłam:
50 gram henny czystej
50 gram cassii
około 400 ml naparu z 3 torebek rumianku
3 łyżki miodu (tym razem użyłam miodku z pasieki dziadka)
po łyżeczce: kurkumy, cynamonu, imbiru

I tutaj znów podczas nakładania okazało się, że mieszanki mogłoby być więcej, jednak jakoś sobie poradziłam. Nie spodziewałam się, że moje włosy aż tak urosły. Chyba ich nie doceniam.
Nałożyłam wszystko na całe włosy, zawinęłam w czepek foliowy, potem przykryłam czapką i podgrzewałam suszarką dwukrotnie przez kilka minut gorącym nawiewem. Spędziłam tak trzy godziny, po których zmyłam wszystko ciepłą wodą i umyłam szamponem Petal Fresh z olejkiem herbacianym, po czym nałożyłam Kallosa bananowego.
Od farbowania myłam już włosy dwukrotnie i kolor prezentuje się dużo jaśniej. Nie zauważyłam wysuszenia ani innych negatywów farby chemicznej.

Włosy na zdjęciach są po nocnym olejowaniu Viankiem odżywczym do włosów. Szampon to Petal Fresh, a odżywka to nowość w moich zapasach włosowych -  Secrets of Arctica żurawinowa nałożona na 2 minuty.
Na końce nałożone serum Dove.

M.

16 komentarzy :

  1. A właśnie miałam pytać, jak tam przygotowania do ślubu! ;-)
    Ja wczoraj pierwszy raz od dłuższego czasu nałożyłam indygo i poraz kolejny zadaję sobie pytanie po co zwlekałam z tym tyle czasu.. :-D
    Włosy piękne, sukienka też :-)
    A jakiej marki hennę kupujesz? Ja ostatnio miałam z pola, ale dochodzę do wniosku, że jednak Khadi to Khadi, ale chciałabym jeszcze kiedyś Orientanę przetestować :-) pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był okres, kiedy nic się nie działo ;d teraz jest ten "gorący", kiedy jest dużo roboty i mnóstwo spraw ;)

      Ostatnio Swati, bo jest jej więcej niż Khadi, a jakość taka sama moim zdaniem :) khadi farbowałam przez rok, swati już od prawie pół roku. Orientana mnie nie kusi, bo ruda wychodzi czerwona mocniej

      Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
    2. W takim razie życzę aby wszystko wyszło po Waszej myśli ;-)

      Muszę spróbować, dziękuję.

      Usuń
  2. Piekny kolor wychodzi z cassi z henna. Az trydno uwierzyc ze tak niewiele dziewczyn probuje tej kombinacji. U ciebie slicznie 50/50. Ja robilam 25% cassi reszta henny. Wyszedl ciemniejszy ale nadal bez czerwieni. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję po ślubie spróbować więcej cassii, a mniej henny:) zobaczymy czy da to jeszcze jaśniejszy kolor. teraz nie chcę ryzykować:)

      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Zachwycające. To jest nie do uwierzenia, bo one wyglądają, jak te wwielkich magazynach - ale tam są wyfotoszopowane!

    Kochana, a ja kupiłam odżywkę Dove Pure Dry Oil Care (jakoś tak, w tubie) i miałam GHD jak za dawnych czasów, i to bez olejowania przed! :D Tylko bardzo dużo musiałam jej zużyć, bo jakoś słaby poślizg po niej był. Niestety jest droga. :(

    Oleo krem z Biovax też fajny! Ale ja mamten z diamentami, nie złotem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :*

      Odżywki z dove dawno nie miałam, także nie mogę się wypowiedzieć :< tych nowych serii nawet nie oglądalam, ostatni raz używałam kilka lat temu i wtedy działały świetnie, tylko obciążały znacząco po kilku użyciach :)

      Tego kremu też jeszcze nie miałam okazji zobaczyć:< ostatnio nie mam czasu nawet wejśc do drogerii :<

      Usuń
  4. Czy możesz zdradzić jakiej firmy używasz utleniacza , hennuje wlosy (khadi) na rudo już długo i właśnie kolor mi sciemial i chce zafarbowac Twoim sposobem ale nie znam się w ogóle na farbowaniu nie henna :-p ps. Mieszanka z większą ilością cassi da jeszcze bardziej złocisty odcień , ja troszkę rozjasnilam właśnie cassia sama nawet (osobno robiąc cassie dodaje cytryny i odstawiam bo zlocisty barwnik chce uwolnić , w mieszance z henna robię jak Ty ale daje trzy duze łyżki kurkumy ;-) ) ps. Nie wiem czy Twoje wlosy lubia miod ale moje uwielbiają i trzymam zawsze cała noc przed myciem razem z maska a wcześniej olejuje je olejem z nasion marchwii ( również te zabiegi wpływają na kolor ze jest bardziej złocisty ;-) ) poza tym mogę Ci polecić odżywkę z John Masters Organic do wlosow rudych - tylko ze ja kupiłam na promocji a teraz dużo kosztuje .. Ale naprawdę jest świetna i podkreśla kolor choć nie wierzyłam w to no i najlepiej działa ze wszystkich moich odżywek a nawet masek ( marokańska , toskanska , balsamy z PO - ulubione ) :-) pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam najczęściej utleniacza z Joanny profesjonalnej, ponieważ jest najtańszy ;d kupuję jednak zawsze te małe buteleczki, bo ważne by utleniacz był świeży i ja wolę użyć takiego nowo otwartego :)

      Moje włosy z miodem średnio. W hennie działa fajnie, bo też rozjaśnia, ale nawilżenia jako takiego mi nie daje używany pod farbowaniem.

      o tej odżywce słyszałam dużo dobrego, ale cena na razie mnie odstrasza ;d może w promocyjnej cenie bym się skusiła :)

      pozdrawiam serdecznie i dziękuję za podzielenie się swoimi radami :)

      Usuń
  5. Jej, jak Ci włosy urosły!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana naturalnie masz ciemne włosy? Nie zrozum mnie źle, Twoje włosy są cudowne! Ten blask, długość...ale po co zaczęłaś farbować na rudo? Czy bez makijażu nie wygląda się w takim kolorze jak w peruce? Farbowałam włosy mieszanką henny i indygo, ale miałam wrażenie, że wyglądam smutno, sztucznie i wracam do natury (ciemny blond).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalnie mam ciemne włosy i wyglądałam w nich też okay, ale w takich jak teraz czuję się najlepiej. Uważam, że mi pasują i wyglądam w nich dobrze.
      Kiedy farbowałam farbami chemicznymi na pomarańczowo rudy kolor lub na czerwień czy róż to bez makijażu rzeczywiście czułam się mocno"nago" i wyglądałam blado, bez wyrazu. W tym momencie z tym kolorem bez makijażu wyglądam najlepiej ze wszystkich kolorów, jakie miałam na głowie. Rudość mnie "wysubtelnia", mniej widać zaczerwienienia na policzkach, do których mam skłonność, cera wygląda zdrowiej ;)
      na chwilę obecną często pozwalam sobie na wyjścia totalnie bez make upu i nie wstydzę się, także twoje doświadczenie u mnie nie ma racji bytu :)

      Usuń
  7. Piękny efekt, piękna tafla :)

    OdpowiedzUsuń