Niedziela dla włosów

Na 'dzisiejszej' Niedzieli dla włosów nie będzie żadnych interesujących nowości w użyciu (poza genialnym szamponem z SLS, który kupiłam całkiem niedawno), ponieważ chciałam sprawdzić 'definitywnie' jak domywają mi się z włosów aktualnie same emolienty i humektanty nałożone w większej ilości. Zauważyłam (a robię w ciągu tygodnia takie testy, by być pewnym tego co piszę na Niedzieli), że kiedy do schematu emolienty-humektanty włączę proteiny (u mnie najlepiej sprawdza się żelatyna) domycie włosów jest łatwiejsze (i zakończone sukcesem) niż w przypadku samych emolientów i humektantów. Dlatego włosy umyłam po emulgowaniu bardzo dokładnie szamponem z SLS, który kupiłam całkiem niedawno i zważywszy na cenę około 4 zł (niecałe) i działanie (włosy po samym szamponie ładnie lśnią, są miękkie i sypkie i obłędnie pachną tak, hm, 'dziecięco' jeśli wiecie co mam na myśli ;3) jest naprawdę godny polecenia! : ) Swój szampon kupiłam w Naturze z dwóch powodów - Natura była ostatnim sklepem do odwiedzenia tego dnia i już praktycznie nie miałam pieniędzy a jego cena była idealna. Drugim powodem był fakt, że Monika tego samego dnia umyła włosy właśnie tym szamponem (uprzednio naolejowane włosy) i nie mogłyśmy przestać się zachwycać. Były pięknie... sypkie, lśniące, pełne objętości, kolor jakby 'odżywiony' - przyznaję się, pozazdrościłam!


Zaczęłam od wykończenia moich olejowych zapasów czyli oliwki Baby Dream Fur Mama i resztki olejku Swati Rewitalizującego włosy, który sam z siebie na moich włosach sprawdzał się średnio. Cieszę się z jego wykończenia - inne olejki Swati raczej mnie nie kuszą, choć pewnie gdyby nadarzyła się okazja 'pożyczyć' trochę od Moniki pewnie bym wzięła ; ) W ogóle jak na 'Włosomaniaczkę' nie jestem kompletnie tym typem, który ma x różnych produktów do włosów o różnych zastosowaniach (czy to do olejowania, czy do odżywienia włosów za sprawą maski/odżywki) - zwykle zużywam na bieżąco. Jakbyście kiedyś poprosiły mnie o takiego posta to naprawdę nie było na nim dużo do uwzględnienia ;d Z racji wykończenia zapasów olejowych mam już nowy olejek do olejowania włosów, który jest nagrodą od Anwen (mój wpis został u niej wyróżniony i dzięki Waszym głosom wygrał ;d dziękuję!). Dodatkowo wybrałyśmy sobie 3 inne produkty, które niedługo będą w użyciu : ) Zawartość paczki:


Dodatkowo zamówiłam już sobie Khadi, Amla - jestem bardzo ciekawa jego działania. Wracam też do nakładania oleju kokosowego i oleju rycynowego, ponieważ zaczęło wypadać mi trochę więcej włosów i chcę przyspieszyć ich wzrost. Moje zakupy przyjdą w tym tygodniu : )
Wracając...
... następnie dołożyłam na pół godziny mieszankę oliwy z oliwek i miodu wielokwiatowego.
Potem przyszedł czas na emulgowanie - zemulgowałam włosy Kallosem Blueberry. Muszę wybrać się do Hebe (niestety w moim mieście zostało zlikwidowane, więc będę musiała się wybrać do sąsiedniego co na chwilę obecną jest mi wybitnie nie po drodze) i zakupić mlecznego Sericala. Następnie dokładnie umyłam szamponem Bambi dla dzieci. Przy użyciu delikatnego szamponu włosy na pewno (mimo emulgowania) wyszłyby spod ręcznika niedomyte stąd sięgnęłam po mocniejszy szampon. Przy użyciu dodatkowo protein byłoby inaczej. Dziś obyło się bez odżywki : ) Włosy na noc zawinęłam w koczka, tego samego, którego mogłyście zobaczyć na ostatniej Niedzieli KLIK.

17 komentarzy :

  1. Też czasami używałam Bambi, na prawdę jest świetny. :) a w kauflandzie kupiłam go za jakieś 2,50 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja żałuję, że nie wypróbowałam go wcześniej ;d ale w sumie skoro sprawdza się u Moniki to chyba na większości włosów się sprawdzi, bo mamy kompletnie różne ;d
      czasem przechodzę koło kauflanda - wtedy kiedy spaceruję, następnym razem wstąpię, dziękuję za informację ;D

      ;*

      Usuń
  2. Hej Ladies! O jakim szamponie mowa ? Z chęcią go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.szybkikoszyk.pl/10444,szampon-dla-dzieci-bambi-150-ml.html?gclid=CjwKEAjw26C9BRCOrKeYgJH17kcSJACb-HNAX0UXt5HORzmLPe8Gtl5BwP0qrQAxKSPBbxY9CTC2fhoCvdHw_wcB

      to dokładnie ten ;D : )

      Usuń
  3. Oj koniecznie kup[ię kiedyś Bambi

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne włosy, można tylko zazdrościć *.* Ciekawy patent z tą mieszanką oliwowo-miodową, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest mój ulubiony sposób na nawilżenie ;3 także serdecznie polecam : )
      dziękuję za miłe słowa : )

      pozdrawiam : )

      Usuń
  5. Ale trzymałaś mnie w napięciu przez cały post, co to będzie za szampon! :D
    Bambi, wspomnienie z dzieciństwa <3 mój tata używa go do tej pory ;d chyba mu podkradnę.
    Włosy przeeepiękne. :) Co za blask!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, kurczę, chyba się wyrabiam w kwestii budowania napięcia ;D hm, z tego co pamiętam ja do mycia miałam JOHNSON'S Baby ;d
      jestem ciekawa czy będziesz zadowolona : )

      ... i dziękuję bardzo za komplement ;3 cieszę się, że Ci się podobają : )

      Usuń
  6. Kiedyś w jednym z wcześniejszych postów (jeszcze na poprzednim blogu) przeczytałam, że jesteście z Sosnowca. Jeśli chodzi o to miasto to maski z Kallosa można zdobyć jeszcze w Outlecie Kosmetycznym na Modrzejowskiej albo w Drogeriach Polskich na Środuli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak : ) hm, ja właśnie drogerie polskie na Środuli często odwiedzam i pamiętam, że na początku mieli mlecznego Sericala ;c teraz to jest wystawione może ze 3-4 Kallosy typu blueberry albo color, a ja właśnie chcę sericala ;D zajrzę na Modrzejowską - tam mnie jeszcze nie było w tym miejscu ;D dziękuję bardzo za sugestię! : )

      pozdrawiam serdecznie - cieszymy się, że tak długo z nami 'jesteś' : )

      Usuń
    2. Z Sosnowca? Eee, szkoda, że nie z Wrocławia... :(

      Usuń
    3. Ciężko nie być wierną czytelniczką kiedy polecacie świetne produkty i sposoby na poprawienie kondycji włosów ;) Szampony z Organic Shop okazały się strzałem w 10 dla mojej mamy, która niestety ma bardzo wrażliwą skórę głowy.

      Mam nadzieję, że dorwiesz tego Sericala :D Swego czasu maski z Kallosa były jeszcze w hurtowni kosmetycznej na Gospodarczej(koło hurtowni rajstop, zaraz przy samym wjeździe z Grota-Roweckiego). Niestety nie wiem czy dalej mają je w swoim asortymencie czy skupili się w 100% na sprzedaży wkładów do e-papierosów.

      Usuń
  7. Rewelacyjnie się prezentują :) Ja też włączyłam mycie szamponem z SLS regularnie raz w tygodniu. Włosy o wiele lepiej wyglądają :) Bambi dobrze na mnie wpływał i może warto byłoby do niego wrócić...Poza tym ten zapach :D <3

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie, Bambi xD Mój faworyt xD
    Tzn. przed henną fajnie oczyszcza włosy, fakt, są gładkie i błyszczące, ale w życiu nie używałabym tego szamponu do mycia głowy dziecka :P No way!

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz cudowne włosy, marzę o takich samych :)

    OdpowiedzUsuń