Nowości w pielęgnacji twarzy

Ostatnie posty związane z tematyką pielęgnacji twarzy bardzo przypadły Wam do gustu, co ucieszyło mnie i zmotywowało do częstszego poruszania tej sfery na blogu.
Dziś chciałabym pokazać moje nowe nabytki, właśnie do pielęgnacji cery.


Najdłużej z nowości używam olejku do demakijażu Resibo (kupowany tutaj, klik). Podchodziłam do niego jak pies do jeża. Czytałam o nim właściwie same zachwyty i trudno było się mu oprzeć. Oczyszczałam dotychczas twarz płynem micelarnym (zazwyczaj Garnier) i żelem Babydream.
Zapragnęłam czegoś nowego, bo przecież jak tak wszyscy chwalą to coś w tym musi być. Olejku używam już koło miesiąca prawie codziennie. W dni kiedy nie mam makijażu zostawiam go w spokoju. Przez ten czas jego zużycie jest bardzo niewielkie - ubyła może niecała 1/10 produktu. Do zmycia codziennego make - up'u starcza mi jedna pompka. Kiedy mam mocniej pomalowane oczy dodatkowo pół porcji dokładam właśnie w te okolice.
Po krótkim masażu moczę ściereczkę, która była w komplecie w ciepłej wodzie i przykładam do skóry. Cały rozpuszczony makijaż zostaje na niej. Powtarzam ten krok jeszcze raz lub dwa. Na koniec przecieram twarz płynem micelarnym. Zamiast niego mam zamiar zaopatrzyć się w tonik. Buzia po takim rytuale jest bardzo dobrze oczyszczona, a jednocześnie nie jest ściągnięta. Nie wyczuwam żadnej tłustej warstwy nawet bez przetarcia płynem na koniec.
W naprawdę dobrej cenie dostępny jest również TUTAJ.


Kolejnymi nowościami są trzy produkty z Vianka z mojej ulubionej serii odżywczej. Pokazywałam Wam je na snapie (sophieczerymoja), także jeśli jeszcze nas nie obserwujecie to zapraszam :)
Skusiłam się na krem na dzień (klik), ponieważ mój nawilżający niedługo dobije dna, krem pod oczy oraz maseczkę - peeling.
Kremu na dzień miałam okazję używać tylko dzięki próbce jak na razie i byłam bardzo zadowolona. Opakowania jeszcze nie otworzyłam. Możecie być pewne, że kiedy już zacznę go używać pojawi się o nim cały wpis.
Krem pod oczy (klik) za to jest w ciągłym użyciu od ponad tygodnia i już po tym czasie mogę powiedzieć, że bardzo przypadliśmy sobie do gustu. Wstyd się przyznać, że regularnie nie dbałam o te okolice. Raz na czas kupię jakiś krem, który zazwyczaj mnie szczypie i odstawiam go na półkę. Teraz jednak mam mocne postanowienie - krem pod oczy rano i wieczorem.
Ten produkt bardzo mnie w tym wspiera, ponieważ jest bardzo miły w użytkowaniu. Wchłania się błyskawicznie, nie podrażnia oczu (krem z Sylveco mnie podrażniał ;c), korektor dobrze się na nim trzyma.
Po tych kilkunastu dniach systematycznej aplikacji rano i wieczorem już widzę pierwsze efekty. Skóra jest mocno nawilżona, odżywiona i aksamitna w dotyku.


Maski-peelingu (klik) użyłam dziś po raz pierwszy
. Jej skład jest tak bogaty, że boję się czy nie spowoduje niedoskonałości. Na pewno bajecznie nawilża i odżywia skórę.
Na suchą buzię i szyję nałożyłam porcję i rozmasowałam ją dokładnie przez około 2 minuty, po czym zostawiłam jeszcze na kolejne 15 minut.
Po tym czasie maska ładnie i szybko spłukała się ciepłą wodą. Skóra zaś była delikatna i miła w dotyku. Co ciekawe nawilżenie nie zniknęło z czasem i uczucie to towarzyszy mi aż do teraz, a maskę aplikowałam wczoraj w południe.
Sam efekt peelingu jest bardzo delikatny i praktycznie niezauważalny. Chciałabym by maska przypasowała mojej cerze, ponieważ zadziałała jak prawdziwy kompres łagodzący i odżywiający.


Stosowałyście któryś z wymienionych produktów? Może macie jakieś własne nowości w pielęgnacji twarzy? : )

M.

3 komentarze :

  1. Znam te produkty, ale jeszcze ich nie stosowałam :) Ja na razie musiałam postawić na sprawdzone produkty + lekkie oleje ze względu na trądzik.
    Jednak już 5.10. mam wizytę u dermatologa i dorwę wreszcie swój Zorac :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na maskę peeling czaję się już jakiś czas. Może teraz gdy wróciłam do Tetralysalu i Atredermu (musiałam znów dodać wewnętrzną kurację, bo była masakra :'( a Zorac niestety - stosowany przez lato bo jest najmniej fotouczulajacym z reti - wcale nie dał rady trądzikowi) się w końcu bez obaw jej poddam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wersję na noc tego kremu. Dobrze nawilża i dale efekt miękkiej, gładkiej skóry. Chociaż zapach na początku mnie odrzucał, na szczęście z czasem się przyzwyczaiłam.

    OdpowiedzUsuń