Podsumowanie akcji zapuszczania włosów + Prośba do Was o przesyłanie włosowych zdjęć! : )

Dziś post, na który czekało wiele z Was. Minęło sześć miesięcy akcji zapuszczania włosów, którą rozpoczęłam na wiosnę, a dokładnie w marcu.
Moją motywacją był przede wszystkim zbliżający się ślub. Okazało się to mocnym argumentem, ponieważ zmotywowałam się jak nigdy i prawie przez wszystkie miesiące czynnie działałam. Zdarzyły się oczywiście potknięcia spowodowane brakiem czasu, jednak jak na kogoś kto nigdy nie potrafił stosować czegoś na skórę głowy dłużej niż miesiąc, to i tak jestem z siebie dumna.
Niestety nie mierzyłam swojej długości, więc nie umiem określić ile dokładnie urosły mi włosy przez ten czas. W międzyczasie dwukrotnie podcinałam również końcówki po około centymetrze.
Myślę, że zdjęcia, które znalazłam oddają w pewnym stopniu przyrost, jaki osiągnęłam. Widać na nich, że włosy są sporo dłuższe, co bardzo mnie cieszy.


Planuję jeszcze małe podcięcie około centymetra w najbliższych kilkunastu dniach, a po ślubie skrócenie włosów troszkę dłużej - jakieś 3, 4 cm. Dawno nie obcinałam ich porządniej, więc myślę, że przyda im się to.

Przez pół roku stosowałam różne środki na porost. Tak więć zaczęłam i kończę Sesą (KLIK - aktualnie w promocji) - moim ulubieńcem wszech czasów jeśli chodzi o połysk, a także baby hair. Dzięki temu olejkowi włosy rosły również szybciej niż zawsze - w miesiąc około dwa centymetry.
Stosowanie go nie jest uciążliwe. Wystarczy zaaplikować na dwie godziny przed myciem, po czym umyć włosy dokładnie. Stosowany nawet nie przed każdym myciem da Wam zadowalające efekty. Wydajność jest świetna, więc cena też moim zdaniem jest korzystna. Mnie olejek wystarczył na prawie trzy miesiące wcierania w skórę głowy i kilkakrotną aplikację na długość.

Największym zaskoczeniem okazał się Jantar (KLIK). Nie jednak ten klasyczny, tylko wersja w ampułkach, która jest nowością na rynku od kilku miesięcy.
Zwykły Jantar w butelce nie dał u mnie żadnej różnicy, natomiast wersja w ampułkach to strzał w dziesiątkę.
Wcierany na całą noc trzy razy w tygodniu dał u mnie rekordowy przyrost, bowiem aż trzy centymetry, co jeszcze nigdy nie miało miejsca. Przez miesiąc zużyłam dwa opakowania, co też wyszło korzystnie finansowo. Efekty zaskoczyły mnie samą i na pewno jeszcze kiedyś wrócę do tego produktu, by przekonać się, czy znów tak fantastycznie podziała.

Ostatnim specyfikiem, który szczególnie chcę Wam polecić jest tonik ajurwedyjski Orientana (KLIK). Dużo z Was polecało mi go już wcześniej, ale jakoś zawsze składało się tak, że kupowałam coś innego.
Teraz żałuję, że zdecydowałam się tak późno. Początkowo bałam się, że buteleczka nie wystarczy mi nawet na jedną kurację, jednak byłam w błędzie. Atomizer idealnie rozprowadza produkt na skórze głowy ułatwiając masaż. Dzięki temu opakowanie starczyło na 3 tygodnie kuracji, a w buteleczce zostało jeszcze około 1/4.
Efekty również przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Odrost po miesiącu miał długość ponad 2 centymetrów, gdzieniegdzie sięgał trzech.
Wielką zaletą produktu okazał się wpływ na przetłuszczanie. Po niespełna miesięcznej kuracji skóra głowy wolniej się przetłuszcza. Odczułam to zauważalnie. Niestety kilka tygodni po skończeniu stosowania wraca to do wcześniejszego stanu rzeczy w około 50%. Dla osoby, która walczy o rzadsze mycie włosów nawet te kilka godzin w bonusie to będzie zmiana na plus, więc zachęcam do spróbowania. Używałam wielu preparatów i żaden nie pomógł mi choć trochę z przetłuszczaniem.


Przyznam, że trochę się 'wkręciłam' w stosowanie wcierek na skórę głowy. Planuję zrobię krótką przerwę od takich specyfików i kiedy jesień będzie już w pełni znów rozpocząć jakąś kurację.

Na koniec mamy do Was gorącą prośbę. Czytamy nieraz komentarze (czy to na blogu czy też na instagramie bądź facebook'u), że jesteśmy dla Was włosową inspiracją i pielęgnacja włosów za sprawą naszego bloga przynosi efekty co oczywiście niezmiernie nas cieszy (takie komentarze to miód na nasze serca) i motywuje do dalszej pracy nad blogiem. Niemniej jednak jesteśmy bardzo ciekawe jakie efekty osiągnęłyście stosując się do naszych rad : ) Chętnie obejrzymy zdjęcia Waszych włosów - czy to 'przed' i 'po', bądź jeśli chcecie pokazać aktualny stan Waszych czuprynek : ) Za Waszym pozwoleniem chętnie opublikowałyśmy Wasze efekty na mediach społecznościowych (facebook, instagram, snapchat) bądź właśnie na blogu : )
Jeśli macie chęć podzielić się z nami (i z innymi ;3) zdjęciami Waszych włosków to ślijcie zdjęcia na maila: info@sophieczerymoja.com
Możecie dopisać również swoją aktualną pielęgnację : )

Powiązane posty - szczegółowe podsumowania miesięczne mojego zapuszczania włosów:
1. http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/podsumowanie-pierwszego-miesiaca.html
2. http://www.sophieczerymoja.com/2016/05/podsumowanie-drugiego-miesiaca.html
3. http://www.sophieczerymoja.com/2016/06/podsumowanie-trzeciego-miesiaca.html
4. http://www.sophieczerymoja.com/2016/07/aktualizacja-wosowa-czerwieclipiec-iv.html
5. http://www.sophieczerymoja.com/2016/08/aktualizacja-zapuszczania-v-miesiac.html

32 komentarze :

  1. Wyślę swoje, a co! Też hennowane na rudo. Poczekam tylko na jutro bo jutro farbowanie odrostów :P W ogóle mam nadzieję że nie macie nic przeciwko, podlinkowałam jeden Wasz wpis u siebie na blogu (od-zera-do-runnera.blogspot.com) bo pisałam o olejowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie mamy nic przeciwko ;) bardzo nam miło. Czekamy na zdjęcia jak najszybciej :) Chętnie zobaczymy!

      Usuń
  2. Kochana, dzięki Tobie odkryłam wiele produktów, które ratują mi włosy i skórę głowy. Zastosowałam także niedawno filtry do wody. Coś genialnego. Dziękuję, że jesteś, bo od lat zmagam się z łzs, a teraz jest o niebo lepiej!!!!:-):-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak nasze serca rosną <3 Dziękujemy gorąco! :*

      Usuń
  3. Piękny efekt! U mnie najciężej było przekroczyć granicę zapięcia od stanika XD teraz już jakoś szybciej leci.
    Chętnie skorzystam z zaproszenia do przesyłania zdjęć o ile uda mi się zagonić kogoś do roli fotografa XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zrób zdjęcie i pokaż swoje włosy :) Nie możemy się doczekać

      Usuń
  4. Twoje włosy są po prostu idealne! Nie mogę się na nie napatrzeć! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o właśnie baby hair. W tym temacie muszę popracować bo bo ciągle tych włosów mało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję przyrostu, kochana :)
    Wasze rady zdecydowanie mi się przydały i chyba coś do Was skrobnę, bo wiele Wam zawdzięczam :)
    Zainteresowałaś mnie teraz tym Jantarem w ampułkach, bo zwykły też jakoś na mnie nie działał ;) Ciekawe czy te ampułki dorwę gdzieś stacjonarnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie nam bardzo miło zobaczyć maila od Ciebie ;) "znamy" się już kawał czasu : )
      ja go nie szukałam nawet stacjonarnie, więc nie wiem :< ale może w jakiejś aptece?

      Usuń
    2. Osobiście widziałam te ampułki w Drogeriach Polskich :) w cenie chyba ok 15 zł :) może tam spróbujcie poszukać

      Usuń
  7. Wspaniałe są nie tylko Wasze rady, ale też to, ile serca wkładacie w każdy post. Wpadam do Was już około roku albo dłużej i nigdy się tu nie nudzę.
    Jak zaindyguję włosiska w weekend, chętnie podeślę świeże zdjęcia :)
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Staramy się jak umiemy, by to miejsce było przytulne i pomocne :) Jeśli się udaje to jesteśmy szczęśliwe.
      Czekamy na Twoje zdjęcia z niecierpliwością: )

      Usuń
  8. Meh, nie mogę się zmusić do regularnego wcierania w skal wcierek a efekty widzę, że są mega!
    Zdjęcia poszły na mejla, macie do wyboru, do koloru :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zrobię fotki aktualnego stanu włosów, to coś podeślę :) Ale taka pogoda, że na zdjęciach nic nie widać :D Ja właśnie też chcę zawalczyć o porost i zastanawiam się, czy kupić Orientanę czy Jantar :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Będziemy czekać na zdjęcia:) Pogoda u nas dziś z rana była słoneczna, ale zimna :< popołudniu się zachmurzyło i tak już zostało.Trudno o zdjęcia w takich warunkach :<

      i to i to jest warte grzechu ;d

      Usuń
    2. @Angelika SA - O ile Orientany jeszcze nie próbowałam, o tyle Jantar na moich bardzo niesfornych, suchych, kręconych włosach działa znakomicie! Mam mnóstwo bejbików po kolejnych trzech kuracjach, przeprowadzanych mniej więcej co pół roku. Właśnie skończyłam ampułki, ale efekt będę mogła ocenić za jakiś czas, bo moje włosy, wydaje mi się, odpowiadają z opóźnieniem. W każdym razie, gorąco polecam te wcierki!

      Panna Agnieszka

      Usuń
    3. Z racji tego, że nie było Orientany na Triny, to zakupiłam Jantar :D Jeszcze nie zaczęłam, bo dzisiaj hennowałam. Nie chciałam przed henną ich męczyć niczym oprócz szamponu, żeby je dobrze oczyścić. Zawsze tak robię :D

      Także postaram się jutro bądź pojutrze zrobić zdjęcia włosków. :)

      :*

      Usuń
    4. bardzo się cieszymy i będziemy czekać na zdjęcia :) oglądanie ich to dla nas wielka przyjemność :)

      Usuń
  10. Jakie długie! Sporo podrosły i przepięknie wyglądają. :) Muszę koniecznie wypróbować Jantar w ampułkach. ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Orientana powaliła mnie na kolana mimo tego, że używałam jej tylko 2 tygodnie. Zdecydowanie widoczny przyrost po odrostach :) Chciałabym Was zapytać czy jest coś mocno nawilżającego co mogłabym stosować jako wcierkę razem z orientaną na zmianę? Niestety mój skalp jest strasznie suchy i przetłuszczający się, jednak nie chcę przy tym rezygnować z walki o przyrost :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A orientana Cię wysusza? mam tak dużą zawartość aloesu, że aż dziwne :) może Saponics- też bez alkoholu, skład dosyć emolientowy, brak alkoholu :) to również od firmy Farmona

      Usuń
    2. Orientana w żadnym wypadku nie wysusza, ale mam wrażenie, że jakbym dołożyła coś mocniej nawilżającego to byłoby perfekcyjnie :)

      Usuń
  12. Swoich nie podeślę bo długośc mnie jeszcze nie satysfakcjonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam serdecznie ❤
    Śliczna z Ciebie kobietka, a te włosy *.*
    Mam do Ciebie pytanie, jaki masz dokładny kolor tej rudości? jaka farba, nr, odcień? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy są farbowane henną :) więcej informacji znajdziesz na blogu.Zachęcam do przejrzenia :)

      Usuń
  14. Masz przepiękne włosy ,sama chciałabym farbować włosy henną, ale trochę obawiam się efektów. Moje włosy naturalnie są ciemno brązowe, ale od kilku lat farbuje je u fryzjera na rudo, efekt jest bardzo dobry, ale włosy od kilku lat po prostu przestały rosnąć, ponieważ za każdym razem muszę podcinać zniszczone kocówki. W związku z tym chciałam dowiedzieć się czy można pokryć henną włosy farbowane ? co z odrostem ? czy powinnam go jakoś rozjaśniać ? a oto moje włosy: http://www.fotosik.pl/zdjecie/5d7bb49eb2ace289

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można farbować henną włosy farbowane ;) Ja sama tak zrobiłam prawie trzy lata temu ;)
      Farbowanie chemiczne zniszczyło włosy i dlatego musisz je podcinać :< po przejściu na hennę nie ma takich problemów, chociaż wiadomo, że zniszczone części już i tak są nie do naprawienia :<
      Zapraszam Cię do przejrzenia zakładki Włosy- seria dla rudych włosów. tam znajdziesz wiele wskazówek.
      Odrost musiałabyś rozjasniać farbą chemiczną,a na resztę nakładać hennę czystą lub z cassią, zależy jaki wolisz kolor ;)

      Usuń