Szampon, którym obecnie oczyszczam włosy

Oczyszczanie włosów jest bardzo ważnym krokiem w ich pielęgnacji. Ja staram się robić to regularnie, zanim jeszcze dostrzegę negatywny efekt, który jest już ostatnim sygnałem, by umyć włosy mocniejszym detergentem.
Takimi sygnałami są zazwyczaj przyklapnięcie, ulizanie, obciążenie u nasady, szorstkość na długości czy postrączkowanie.
Tego ostatniego nie lubię szczególnie i wystrzegam się jak tylko się da.
W moim przypadku kosmetyk z SLS jest w użyciu średnio raz na dwa tygodnie, biorąc pod uwagę, że teraz myję włosy zazwyczaj co drugi dzień. Kiedy myłam je codziennie używałam SLSów raz na 10 dni.
Wiele szamponów już testowałam i teraz wróciłam do korzeni. Przed Wami szampon, którym chyba wszystkie mamy myły nam włosy jak byłyśmy dziećmi.


Jego skład jest krótki, ale konkretny, idealny wręcz agresor do używania raz na czas
.
Znajdziemy tu: wodę, Sodium Laureth Sulfate, chlorek sodu, dwie substancje powierzchniowo-czynne (Laureth-3 oraz Cocomidopropyl Betaine), zapach i dopiero za nim panthenol, kolejno konserwanty i barwnik.

Opakowanie jest nieduże, ponieważ zawiera tylko 150 ml. Na szczęście cena to niecałe 3 lub 4 złote w zależności od sklepu.
Butelka wykonana jest z plastiku. Nie znajdziemy tutaj żadnego otwarcia ułatwiającego używanie. Przeciwnie - pod zakrętką jest duży otwór, przez który bardzo łatwo wylać za dużo. Zdarza mi się to niestety praktycznie przy każdym użyciu.
Konsystencja jest również średnio gęsto, co ułatwia wypłynięcie za dużej ilości produktu, a także spłynięcie z dłoni, przez co spora zawartość butelki po prostu się marnuje.
Ale to właściwie jedyna wada tego szamponu.
Świetnie myje on włosy. Wspaniale je oczyszcza, sprawia, że wszystkie dolegliwości typu przyklapnięcie, strączkowanie i inne, które wymieniłam na początku, znikają jak za dotknięciem magicznej różdżki. Bardzo ważne dla mnie jest to, by szampon oczyszczający pomimo efektywnego działania nie zostawiał włosów poplątanych, suchych i szorstkich. Nie lubię efektu trzeszczących kosmyków. Wiem, że niektóre dziewczyny właśnie na taki efekt po oczyszczaniu liczą. Ja staram się od tego uciekać i szukać takich produktów, które dobrze oczyszczą, zdejmą z włosów wszystko co się nadbudowało, ale nie zostawią ich w kondycji przypominającej siano.
Po tym produkcie tak właśnie jest. Gdybym się uparła mogłabym nie nakładać odżywki, a udało by mi się rozczesać i ułożyć fryzurę.


Swoim działaniem przypomina mi Joannę, hypoalergiczną czy Isanę, Urea.
Wszystkie te kosmetyki łączy również duża moc pienienia, a sama piana jest miękka i puszysta, dzięki czemu dobrze się rozprowadza i można dotrzeć do każdego fragmentu skóry głowy.
Bambi swoim zapachem przenosi mnie w świat beztroskiego dzieciństwa. Jestem pewna, że większości z Was ta nuta zapachowa przypadnie do gustu przywołując miłe wspomnienia.

M.

15 komentarzy :

  1. Dziękuję za polecenie szamponu wcześniej, a te dzisiejsze posty w temacie również bardzo pomocne :)) jeszcze co do kwestii szamponów, ostatnio mam problemy ze zmyciem olejów z włosów, (na początku tego nie było:() nie mam pojęcia co poradzić na to. Wygląda to u mnie następująco:
    olej, zazwyczaj bez skalpu na noc;
    spłukanie ciepłą wodą i emulgacja kallosem 5-30 minut (w zależności od dnia i czasu;D);
    mycie skalpu delikatnym detergentem
    spłukanie i odżywka na całość.
    Niektóre pasma mam okrutnie przetłuszczone, może za rzadko oczyszczam włosy mocnym szamponem? I czy przy oczyszczaniu nie przesuszę zbytnio włosów nakładając na całe szampon z SLS?
    Będę bardzo wdzięczna na poprowadzenie mnie na właściwy tor, bo uczyłam się wszystkiego sama i szło wszystko po mojej myśli..do czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli oczyszczasz włosy SLS to musisz nałożyć szampon na całe włosy, nie tylko na skórę głowy :) najlepiej umyć wtedy dwukrotnie. Jeśli robisz to raz na dwa tygodnie np to nie przesuszysz włosów, a jest im to potrzebne, by dobrze je całe oczyścić.

      A co zmywania olejów to u mnie od zawsze wygląda to tak,że myje włosy po oleju dwukrotnie całe delikatnym szamponem. Inaczej są niedomyte ;) Ne obawiaj się, że olej wtedy nie zadziała, bo zadziała, a ważniejsze jest domycie włosów, a nie chodzenie z przetłuszczonymi kosmykami.
      Ja tak robię od początku włosomaniactwa,czyli od 4 lat i włosy mają się dobrze :)
      Możesz spróbować umyć po zemulgowaniu raz delikatnym szamponem, tylko właśnie całe włosy,a nie tylko skórę głowy :)

      Usuń
    2. Mają się dobrze to chyba za mało powiedziane...;-) dziękuję za radę kochana :-)

      Usuń
  2. O tak, powrót do dzieciństwa <3 Mama myłam nim moje włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna szczotka, ale ciężka do czyszczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jest z nią trochę roboty:<
      ale efekt na włosach wart jest tego ;)

      Usuń
  4. Mam pytanie co niektóre włosy mam siwe używam henny Venity i dodatkowo olejuję włosy. Olej wypłukuje hennę z włosów i znowu siwieję! Macie jakiś sposób na to!? Monoka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używasz henny w proszku czy w kremie?
      Ponieważ henna w kremie to nie czysta henna, zawiera tylko jakąś ilość procentową henny, a reszta to chemia
      jeśli zaś czystej henny to polecam spróbować inne marki. Być może lepsza jakościowa henna nie będzie się spłukiwać. Teoretycznie henna czysta 100 % dobrze łapie siwe włosy :)

      Usuń
  5. Bambino, moja miłość z dzieciństwa :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno go nie używałam...Jest to faworyt mojej Teściowej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A pomyśleć, że ostatnio prawie go kupiłam! W ostatniej chwili zdecydowałam się na Barwę, ale w sumie nic straconego, zawsze mogę wybrać go jako kolejny oczyszczacz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj następnym razem :) za taką cenę to szkoda nie kupić ;d

      Usuń
  8. Trochę to przerażające, że szampon, który ma tak agresywny skład, jest przeznaczony dla dzieci ;/ Niemniej jednak na pewno go wypróbuję, jak tylko mój obecny się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam ten szampon z dzieciństwa :) każdy z nas go miał :) Dziś używam nieco innego szamponu (Wax Pure Pilomax) ale oczyszczanie jak widać towarzyszy mi od dziecka :)

    OdpowiedzUsuń