White Agafia, Balsam do włosów, rokitnikowy

Wiecie, że mam słabość do produktów z rokitnikiem : ) Tak więc w moje ręce wpadła kolejna odżywka do włosów z jego zawartością. Zazwyczaj, jeśli widzę dodatek tego owocu kupuję w ciemno, wiedząc, że się sprawdzi.
Odżywkę mam od ponad miesiąca i używam jej średnio dwa razy w tygodniu zamiennie z innymi produktami. Moje włosy lubią różnorodność i dlatego nie aplikuję zazwyczaj tego samego kosmetyku kilka razy pod rząd. Wtedy nawet najlepszy może nie dać im rady.


Pojemność to 280 ml zamknięte w butelce z średnio twardego plastiku. Jest on na tyle twardy, że pod koniec ciężko wydobyć produkt. Najlepiej trzymać balsam nakrętką w dół - wtedy zawartość spływa i łatwiej wypływa na dłoń. Niestety nakrętka sama w sobie jest dość mała i o ile postawienie butelki na niej jest możliwe, o tyle, kiedy pojawi się choćby minimalny wstrząs - przewraca się. Konsystencja nie jest na tyle gęsta, by był jednak problem z wydobyciem kosmetyku. Parę razy wstrząsam butelką i to zazwyczaj wystarcza.
Skoro już jesteśmy przy konsystencji to jest ona średnio gęsta, ale kremowa, przez co łatwo się nakłada. Jeśli zaaplikujemy kosmetyk na dobrze odsączone włosy to nic nie powinno nam spłynąć. Jeśli jednak się śpieszę i nałożę balsam na mocniej mokre włosy, potrafi on spływać z nich. Na szczęście nie ma to wpływu na ostateczny efekt.
Włosy już podczas nakładania stają się miękkie i gładkie. Po minucie wszystko dobrze spłukuje i zawijam włosy w turban.
Kiedy go rozwijam po około kwadransie miękkość jest już mniej wyczuwalna i włosy wydają się trochę splątane. Nie rozczesuję ich wtedy tylko czekam aż wyschną, a wtedy okazuje się, że jednak obawy nie były konieczne, ponieważ rozczesywanie idzie całkiem sprawnie, a cała fryzura wygląda zdrowo i ładnie. Balsam lekko nabłyszcza, powoduje, że kosmyki nabierają gładkości i miękko się układają. Jedyny problem mam z końcówkami, które mimo tego, że w dotyku niczego im nie brakuje, troszkę się plączą w ciągu dnia.
Moje końce jednak nie były podcinane od kilku miesięcy, więc problemy z nimi na pewno są tym spowodowane.
Moim zdaniem to dobra, lekka odżywka, która nie powoduje obciążenia  i którą z powodzeniem można stosować na włosach nisko lub średnioporowatych. Wydaje mi się, że może być zbyt mało dociążająca dla włosów zniszczonych.

W składzie z dobroci znajdziemy: emolient tłusty, silikon lotny, antystatyk, olej z rokitnika, ekstrakt z maliny moroszki, olej słonecznikowy, ekstrakt z arniki, olej z maliny, ekstrakt z dzikiej róży, ekstrakt z jeżyny.


Cena to około 12 zł. TUTAJ teraz w promocji. Link (KLIK) do wszystkich produktów z tej serii.

9 komentarzy :

  1. Też mnie zaciekawiła ta seria więc może akurat wybór padnie na ten balsam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do miękkości i gładkości, właśnie zaczęłam testować olejek Orientany sezam+Amla+Bhringraj na poprawę kondycji i przeciw siwieniu i gładkość po tym olejku jest niesamowita. Jestem ciekawa efektów po paru miesiącach.
    Co mogłabyś polecić na nawilżenie włosów? Ja stosuję balsam tybetański z Planeta Organica, bo pojawił się kiedyś u kogoś w notce o humektantach. Wiem, że jest wiele kosmetyków z aloesem, ale na niego jestem uczulona.
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tego olejku nigdy : ) z orientany miałam jeden i średnio byłam zadowolona.
    Na nawilżenie najlepiej produkty typowo humektantowe i emolientowe, czyli np maska marokańska, toskańska, maska szungitowa. Do tego polecam dodawać miód do masek, jeśli Twoje włosy go lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taniutki i ciekawie zapowiadający się...Może kiedyś uda mi się go dorwać, choć od Was mam już taką włosową wishlistę, że się w niej nie łapię :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja własnie niedawno kupilam szampon z tej marki, bo byl u mnie w outlecie ;o i pare innych rosyjskich kosmetykow. Wiec postanowiłam zrobic małe zakupy ;p Szampon rewelacyjnie pachnie, jeszcze nigdy nie mialam tak ładnie pachnącego szamonu. Włosy są po nim bardzo mieciutkie i ch nie placze. Pierwszy raz od dluzszego czasu zaryzykowalam i nie nakładałam po umyciu odzywki ani maski i sie nie zawiodlam :D
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie szampon może też kiedyś kupię :) a oleje zmywa?:)

      Usuń
    2. Ja robilam maske z olejkiem kokosowym i innymi produktami, ktore akurat byly na kuchni i po dwukrotnym myciu nie mialam zastrzezen. Aczkolwiek z racji braku czasu nie trzymalam jej dłuzej ani nie mialam okazji wyprobowac czy zmywa sam olej, np trzymany cala noc.

      Usuń
    3. Brzmi zachęcająco :) dziękuję za polecenie

      Usuń