Fitokosmetik, Maska do twarzy twarogowa

Jeszcze całkiem niedawno nie używałam w ogóle masek do twarzy. Wydawał mi się to zbędny gadżet. Żadna nie dawała widocznych efektów, szczególnie takich natychmiastowych, na których najbardziej mi zależało, kiedy na przykład szykowałam się do ważnego wyjścia. Maska na włosy, a nawet maska do ciała były mi bliższymi kosmetykami podczas rytuałów domowego SPA.
Powodów mojego zniechęcenia było oczywiście więcej. Przede wszystkim niejednokrotnie zdarzyło się, że jednokrotna aplikacja maski na twarz zniweczyła moje całe starania i miesiące pielęgnacji cery. Najczęściej zdarzało się, że zapychała mi pory i potem przez kilkanaście dni doprowadzałam buzię do stanu przed zabiegiem.
Ze względu na kurację retinoidami, którą przeprowadzam od ponad dwóch lat moja cera stała się uwrażliwiona, reaguje zaczerwienieniem na wiele nowych kosmetyków. Przez kilka dni potrafi dawać mi w kość, jeśli coś ją podrażni.
Od niedawna jednak postanowiłam spróbować eksperymentować z maskami na nowo. Tym razem podchodzę do każdej jak 'pies do jeża' - dokładnie czytam skład (po tylu rozczarowaniach już wiem, czego unikać), nakładam pierwszy raz na krócej niż zaleca producent i między kolejnymi aplikacjami czekam co najmniej kilka dni, by mieć pewność, że skóra zareagowała pozytywnie.
Tak odkryłam mojego ulubieńca, którego przedstawię Wam w dzisiejszym poście.


Oczywiście jak to zwykle bywa w moim przypadku... swego ulubieńca znalazłam wśród kosmetyków rosyjskich.
Opakowanie nie wygląda zachęcająco, cena za to jest bardzo miła dla kieszeni, bo około 7 zł za saszetkę 25 ml. Włożyłam ją do koszyka podczas zakupów kilka miesięcy temu (kupowałam ją TUTAJ) i jedynym powodem, dla którego to zrobiłam była brakująca kwota do bezpłatnej wysyłki. Pomyśleć, że gdyby nie to mogłabym jej nie kupić i przegapić taką perełkę.
Maskę aplikuję na oczyszczoną buzię, zazwyczaj po uprzednio wykonanym peelingu. Pozostawiam na około 20 minut i spłukuję letnią wodą. Przyznam, że SPA zwykle wykonuję wieczorem, ale dla tego produktu robię wyjątek i używam jej zawsze przed wykonaniem makijażu.
Oczywiście nałożona wieczorem też spełni swoją funkcję, ale czuję wtedy, że marnuję jej potencjał, który tkwi we właściwościach rozświetlających.
Tym kosmetyk ujął mnie bezgranicznie - twarz po jego użyciu jest miękka, nawilżona i wygląda zdrowo i świetliście. Makijaż trzyma się lepiej, kosmetyki wyglądają naturalniej, a efekt finalny to gładka i rozświetlona skóra. Jest to mój niezbędnik przed ważnymi wyjściami, czasem nakładam ją przed robieniem zdjęć. Już zaopatrzyłam się w kolejną saszetkę, ponieważ na pewno tego właśnie produktu użyję w dniu swojego ślubu.

W składzie same dobroci: woda z owsa zwyczajnego, olej ze słodkich migdałów, ekstrakt z liści stewii, miód, olej z kiełków pszenicy, proteiny, olej z kawy, gliceryna.


Zapraszamy Was na naszego snapa - szykujemy ślubny spam ;d (sophieczerymoja).

M.

10 komentarzy :

  1. Komentarz kieruję do Oli :) jakiś czas temu rozmawialysmy tu w komentarzach (przy ktorejs aktualizacji wlosowej) o wydajności Atredermu. Niestety na kilku blogach wyczytalam, ze Atre ma waznosc tylko 30dni po otwarciu, substancja czynna po prostu sie ulatnia i przestaje dzialac po tym czasie. Mozna tego uniknac poprzez poporcjowanie sobie Atre do kilku buteleczek od razu po otwarciu. Ja tak zrobilam, swoj Atre podzielilam na 3 (mialam 2 buteleczki po esencji Andrea wiec nie zajmuje mi wiele miejsca) i trzymam wszystko w lodowce, moze Tobie przyda sie tez ten sposob :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak : ) moje Atre siedzi sobie w lodówce - również mam dwie buteleczki i 'większość' płynu siedzi sobie w buteleczce w lodówce, a do drugiej sobie przelewam trochę i stosuję z powodzeniem : ) O tym fakcie poinformowała mnie Monika, jak zaczęłyśmy się bardziej wdrażać w temat retinoidów ;D ale dziękuję bardzo, że o mnie pomyślałaś, naprawdę to takie miłe <3 : )
      jestem ciekawa jakie osiągniesz stosując Atre, jak coś zauważysz pozytywnego napisz mi koniecznie : )

      Usuń
    2. Nrazie przechodzę łuszczenie razem z wysypem :( wychodzę tylko gdy naprawdę muszę no bo jak się tak pokazać ludziom, makijaż odpada w tym stanie bo podkresla nawet te skorki których wczesniej nie widzialam...
      Ale muszę przyznać że ta nowa skora jest taka 'inna' nie wiem jak to opisać słowami, może jakby gęsciejsza bardziej napięta? Widzę też że te zaskórniki które były głębiej są teraz bardziej na wierzchu, mój mąż to potwierdził patrząc na moje czoło. Trochę pomagam sobie z łuszczeniem poprzez mycie twarzy szczoteczką i gdy jej stan na to pozwala to delikatne scieranie korundem.

      Najchętniej zrobiłabym twarzy porządny peeling i "parówkę", pousuwałabym to co wyszło na wierzch manualnie i dała maseczkę z glinki (zawsze tak robiłam i pomagało), ale skóra jest tak zaogniona że mogę o tym tylko pomarzyć :(.

      A, stosuję Atre dopiero od 3 tygodni, kupiłam od razu dwie buteleczki.
      Używam tak jak mi doradziłaś (z nakrętki palcami, nie wacikiem) i tym sposobem jest bardzo wydajny :) do tej pory zuzyłam ok. 25ml
      Po cichu liczę że za miesiąc efekty będą już bardziej zdefiniowane, jeśli po skończeniu obu buteleczek (co patrząc na obecne zużycie nastąpi pewnie po nowym roku) dalej będzie tak jak jest to już sobie daruję :(

      Usuń
    3. ja nie smaruję się często atre, bo nie mam takiej potrzeby (chyba, że taka zaistnieje), ale u mnie nawet na takiej lekko łuszczącej się cerze trzymają się ładnie minerały ;D ja zwykle robię tak, że nakładam kiedy wiem, że np. następny dzień i połowę następnego zostanę w domu (czyli fajnie wypada na weekend) nakładam na noc pierwszego dnia, w ciągu następnego rano nie myję buzi - dopiero wieczorem i wtedy znów nakładam atre. kolejny dzień - koło 15:00 idę umyć włosy i po umyciu twarzy schodzi mi wszystko bez żadnego szorowania ani tarcia ;D jest tak za każdym razem odkąd stosuję atre, więc fajnie, bo z niczym mnie nie zaskoczy : ) możesz spróbować robić tak jak ja z tą wodą, ona to wszystko ładnie rozmiękczy ;D jakkolwiek niefajnie to brzmi ;D XD

      i nie zniechęcaj się, dasz radę na pewno to przetrwać ;* ja też miałam załamanie jak zaczęłam stosować zorac (kiedy zainteresowałam się prewencją przeciwzmarszczkową, którą zaraziła mnie Monika) - on kompletnie mi nie przypasował i zrobił tragedię jakiej NIGDY nie miałam. jak przeglądałam na blogach innych Dziewczyn, które miały problemy z cerą dawały atre czas tak do pół roku - z tego co widziałam efekty bywają niebywałe, więc życzę z całego serca powodzenia i nie daj się ;* musi być lepiej!!! : )

      Usuń
    4. Ja go stosuję z myslą o okropnym trądziku, wiadomo czlowei kchce by podzialalo jak najszybciej wiec nakladam codziennie lub jak cera jest zaogniona to co drugi (na noc bez atre gruuba warstwa kremu). Z wodą średnio bo nieraz powoduje szczypanie :(. U mnie minerały trzymają się nawet ok (używam samorobnego podkladu z kolorówki, razem z primerem), ale podkreślają każdą możliwą skórkę a między brwiami nie wiem czemu twqorzy się teraz efekt ciasta :((. Jak muszę wyjsc np do skleu to daję trochę kremu żeby te skórki przyklepać. Ale zamiast wodyy przecieram buzię wacikiem z plynem micelarnym, dociskam go mocniej i ładnie zbiera naskórek. Oj tak, widziałam zdjęcia u Italiany i polecanej przez Was Mademoiselle, nie mogę uwierzyć że mają teraz tak idealne cery i liczę że też dostąpie tego zaszczytu. 2 lata temu było już pięknie, czułam się super ale niestety skora przestala reagować na Isotrexin i wszystko wróciło ze zdwojoną silą :(

      Usuń
    5. u Ewy z tego co widziałam te problemy skórne lubią wracać - pamiętam jak wyprowadziła sobie ładnie twarz zorackiem właśnie i potem niestety znów wróciły ;c ale świetnie umie się tym zająć ;3 z tego co czytałam u Italiany to stosowała atre dwa razy pod rząd (noce) i dwa dni przerwy i już uznała, że to dość intensywna kuracja - stosowane za często mogą zaognić problem (pisała o tym Ewa), ja na pewno bym się nie decydowała na stosowanie dzień w dzień ;c
      i z tą grubą warstwą kremu (o czym również pisała Ewa ;d ale nie sposób tego nie napisać) też nie wolno przesadzać, bo dodatkowo 'zatyka' się pory i znów można osiągnąć odwrotny efekt do zamierzonego ;c

      niemniej jednak życzę szybkiej poprawy (mimo wszystko ;*) - skoro Dziewczynom pomogło to Tobie na pewno też : ) tylko wiadomo, na to trzeba czasu (niestety, też nie lubię czekać, ale jak trzeba to trzeba : ))

      : )))

      Usuń
  2. Skoro nie mogę spożywać już twarogu wewnętrznie to może idąc Twoim śladem zacznę spożywać go...zewnętrznie ;)
    Dziękuję, że zwróciłaś mi na niego uwagę. Ja na razie w domu mam 2 maseczki od Babuszki Agafii i jedną nocną od Planety Organica. Dwie pierwsze znam i będę testować nadal jak stany zapalne na buzi trochę się zmniejszą a tą ostatnią będę stosować delikatnie. Jak pojawi się miejsce to następnym razem zaopatrzę się w Twojego ulubieńca :)
    P.S. Już jestem po zakupie i pierwszym użyciu Zoracu, wiesz? :) Mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej i na wiosnę będę mogła zachwycać tak idealną cerą jak Twoja <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie twarogowa sprawdza się świetnie ;)tych, o których piszesz nie miałam. Ale ja ostatnio dopiero zaczęłam się bawić w maseczki. Wcześniej unikałam ich.Może więc znajdę je gdzieś i się im przyjrzę ;)

      I jak pierwsze wrażenia?:))
      Moja cera nie jest idealna kochana. Z podkładem wygląda dobrze, ale bez jest różnie. Ostatnio jest lekko wysuszona przez centralne :<

      Usuń
    2. Pierwsze wrażenia super :) Przede wszystkim nie podrażnił, nie szczypał, ładnie się wchłonął a na drugi dzień, po obudzeniu, skóra była taka troszkę rozjaśniona :)
      Okazało się również, że zasuszył mi dwa wypryski, na które nic nie działało i miałam się do nich dobrać "ręcznie" ;)
      Na razie żadnego ściągania, łuszczenia ani nic. Wiem jednak, że retinoidy to właśnie "bomba z opóźnionym zapłonem", więc przez miesiąc planuję stosować tylko raz w tygodniu a jak nic się nie będzie działo to może uda się czasem dwa razy o ile będzie taka potrzeba :)

      Usuń
    3. Bardzo dobrze działasz ;) trzeba ostrożnie i czekać na efekty. Łatwo jest przesadzić ;d lepiej powolutku ;)

      Usuń