Mój ślubny pas do pończoch - girdle ecru, Greta Vintage Store + pierwsze zdjęcie ze ślubu

Dawno nie było na blogu tematu pończoch i pasów. Moim ostatnim nabytkiem, który dostałam w prezencie od Oli z okazji ślubu jest pas w kolorze kremowym o kroju girdle.
Wybrałam go sobie właśnie na tą okazję... i tak leżał kilka tygodni w komodzie czekając na swój debiut.
Wreszcie mogłam go założyć i od soboty miałam go na sobie dwa razy, z czego w sobotę przez długie godziny. Z tego powodu dziś krótka prezentacja tego cudeńka i moje wrażenia z jego noszenia.
A na początek jeszcze mała zapowiedź nadchodzącego postu ślubnego, który pokaże się, jak tylko dostanę zdjęcia od fotografa : )


Odkąd w moje ręce wpadł pas czarny o kroju girdle, czyli obcisłej mini spódniczki (http://www.sophieczerymoja.com/2016/05/ponczochy-romantic-world-czarne-girdle.html) zakochałam się w tym fasonie. W niczym innym nie czułam się wcześniej tak komfortowo i wygodnie. Pasy zapinane nosiłam przez kilka lat wcześniej i również byłam do nich przyzwyczajona, jednak teraz praktycznie poszły w odstawkę i zwykle sięgam po ten czarny. Teraz dla odmiany będę nosić zamiennie z ecru.


Model dostępny jest w wersji z 6, 8, 10 i więcej żabkami na zamówienie
. Ja zdecydowałam się jak zwykle na 8 żabek, ponieważ taka ilość jest moim zdaniem idealna, by wszystko było na miejscu przez cały dzień. Pasa nie zakładałam wcześniej, a jedynie go przymierzałam na szybko by zobaczyć, czy rozmiar pasuje. Jednak znając Panią Marię i jej produkty byłam pewna, że wszystko będzie tak jak należy. 
Rozmiar okazał się być idealny mimo tego, że wzięłam mniejszy niż wychodził z tabeli na stronie. Modele girdle jednak polecam kupować mniejsze - one mają być ciaśniejsze by modelować 'to i tamto'. Zapewniam, że nie poczujecie, że Was coś uciska, ściska, roluje się, bo rozmiar za mały. Wszystko będzie leżeć doskonale, a boczki, brzuch i biodra będą wysmuklone. Zawsze zakładam te pasy pod ołówkowe spódnice i dzięki nim leży ona lepiej.


Pas poza tym, że spełnia swoją funkcję, czyli modeluje i doskonale trzyma pończochy wygląda przepięknie. Uszyty jest z elastycznego materiału, który jest lekko przeźroczysty. Bokami posiada pięknie koronkowe wstawki. Z tej samej mięciutkiej koronki uszyty jest panel na brzuchu, pod którym znajduje się grubsza warstwa materiału, dzięki czemu spłaszcza brzuch. Dodatkowo jest przepięknie wykończony zarówno na dole, jak i na górze. Ja zwracam ogromną uwagę na takie detale. Pięknie uzupełnia to całość. Podwiązek jak już wspomniałam mam 8 i wszystkie są regulowane.
Przyznam, że pasa i pończoch w ogóle nie czułam przez cały ślub i przyjęcie. Było mi bardzo wygodnie i komfortowo.
Wspomnę tylko, że pończochy, które miałam na sobie to srebrne Romantic World.
Cena pasa to 179 zł.
Na pewno kolejny nabytek to też będzie pas girlde, jednak na razie muszę z tym poczekać. TEN cielisty jest przepiękny.

M.

51 komentarzy :

  1. Mój ślub o tej porze co i Twój tyle, że za rok, ale wianek też u mnie będzie, z tym, że sporo mniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wianki są piękne :) ja chciałam taki duży, bogaty, ale te mniejsze też mi się podobają :)

      Usuń
    2. Wyglądałaś cudownie! Uosobnienie Pani Jesieni... Cudo, cudo, cudo!!!

      Panna Agnieszka

      Usuń
    3. Dziękuję :) właśnie chciałam być taką Panią Jesień :)

      Usuń
  2. No to mąż miał co odpakowywać wieczorem ;D a tak na serio pięknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  3. Makijaż śliczny miałaś!! I wianek cudo, jaki ogromny! Sama bym chciała, ale drobniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ślub w czerwcu i też wybrałam wianek :-) Gdzie zamawiałaś? Jest piękny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też z Ptaszarni i zastanawiałam się czy ktoś jeszcze robi takie cudeńka :-) Ślicznie wyglądałaś :-) i Gratulacje :-*

      Usuń
    2. Teraz coraz więcej kwiaciarni robi takie wianki :)

      Usuń
  5. Piękna! :)
    Sama też zastanawiałam się nad "girdle", ale na razie i tak nic nie zamawiam, bo trwa u mnie proces zmniejszania wagi :D Haha, także nie ma sensu nic kupować, bo rozmiar się zmieni :D
    Mam pytanie odnośnie załatwiania się - pas girdle zsuwasz, odsuwasz majteczki, czy ich nie nosisz? :D Szukam sposobu, ale ja mam tylko pasy zapinane z tyłu. Odpinanie i zapinanie mnie męczy, odsuwanie majtek też nie jest najwygodniejsze (gdzie większość "Pończoszanek" na FB, to praktykuje i uważa za mega wygodne - może noszą jakieś specjalne majty, które się lekko odsuwa? :D Haha), a jeśli chodzi o nienoszenie, to jakoś mi się nie widzi to :D. Girdle chyba można łatwo zsunąć, czy się mylę? :)

    Czekam na post ślubny!! <3

    Buziaczki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Girdle można zsunąć, ale wtedy razem z pasem zsuniesz sobie pończochy. U mnie wtedy lądują na wysokości kolan ;d a nylony nie jest tak łatwo podciągnąć ;d
      ja pod pasy zazwyczaj zakładam stringi lub takie bardziej wycięte majtki, które też nie są mocno dopasowane i da się je łatwo odsunąć :)
      jak kiedyś zakładałam bardziej zakryte i opięte to był problem ;d

      Post ślubny będzie jak tylko będą zdjęcia ;))

      pozdrawiamy :*

      Usuń
  6. Ale pięknie...wianki są cudowne...dodają kobiecości i wyglądają tak naturalnie i niewinnie. Też marzę o wianuszku na swoim ślubie w dalekiej, dalekiej, dalekiej przyszłości :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wianki również podobały mi się od dawna i marzyłam o odpowiednim :)

      Usuń
  7. Szkoda, że nie pokazałaś zdjęć jak pas wyglądał na Tobie. Piekna sprawa, ja miałam zwykłe rajstopy, bo suknia miała gorset, nie chciałam się doatkowo sciskać. Ale w sumie pończochy na pasie byłyby lepszym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałam uniknąć nieprzychylnych komentarzy, które zapewne pojawiłyby się po takim zdjęciu :)
      Moja suknia też miała gorset, ale do pasa jestem przyzwyczajona, więc w ogóle nie czułam się ściskana :)

      Usuń
  8. Ooo to już, gratuluję. Pas jest super, następny w mojej kolejce. To dzięki Tobie i Oli zaczęłam nosić pończochy, więc jestem wdzięczna i uwielbiam posty pończochowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszymy, że to nam zawdzięczasz :)
      Chciałybyśmy by było więcej takich postów, ale bielizna swoje kosztuje :<

      Usuń
    2. Niestety :( a nosicie pończochy w każdą porę roku? Ja już przestaję, bo boję się zmarźniętej pupy.

      Usuń
    3. ja teraz własnie najbardziej lubię nosić. te grubsze są wygodniejsze dla mnie i noszę non stop na jesieni, zimą jeśli nie ma mrozów i na wiosnę :)
      ja mam większość spódnic do kolan i z podszewką, do tego mam płaszczyk, więc nie jest mi zimno :)
      wiadomo, że jak mam stać na przystankach i marznąć to wolę ubrać coś innego :)

      Usuń
  9. Pięknie wyglądasz ,no po prostu nie mogę się napatrzeć:) Mam pytanie odnośnie pończoch i pasa. Wspominałaś że nosisz go wraz z pończochami do ołówkowych spódnic czy bardzo się odznacza, w sensie czy jest mocno widoczny przy obcisłych spódnicach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:**

      Pas tego typu, jak ten z posta w ogóle się nie odznacza pod spódnicami ołówkowymi.Oczywiście lekko czasem przebijają żabki, jeśli spódnica nie ma podszewki, ale to trzeba się przyjrzeć ;)

      Usuń
  10. Prześlicznie wyglądałaś! :) nie mogę się doczekać kolejnych zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo pasuje ci ten mopcniejszy makijaż, pokazuj się nam w takim częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A czy byłaby szansa żebyś pokazała ten pas na sobie? Albo chociaż urywkowo, bo opisowo ciężko sobie wyobraZIĆ EFEKT ;) oczywiscie rozumiem jesli takie zdjecie byloby twoim zdanioem zbyt prywante

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się w tym tygodniu coś dołączyć do posta : )

      Usuń
    2. Wy zej napisałaś że boisz się komentarzy, z tego co pamiętam to kiedyś pod postami tego typu po prostu wyłączałyście komentowanie, może to jest jakieś wyjście?

      Usuń
    3. Przemyślę to następnym razem ;)
      Nie chciałam blokować komentarzy pod postem, w którym dodałam zdjęcie ze ślubu :)

      Usuń
  13. Jaaacie ale pięknie wyglądałaś *_* Masz cudowny makijaż <3 jakiego podkładu użyłaś? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Makijaż wykonała mi makijażystka i widziałam, że podkład był z maca :)

      Usuń
  14. Och ! Jak pięknie wyglądałaś ! Wszystkiego dobrego ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. rewelacyjny pomysł z tym wiankiem!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłam ciekawa, czy napiszesz coś o bieliźnie w związku ze ślubem :) Dzięki za ten post. No i wyglądałaś cudownie. Wianki podobają mi sie o wiele bardziej niż welony, a jeszcze do tego rozpuszczone włosy. Cud, miód i orzeszki. Ja tylko makijaż bym wolała delikatniejszy, ale z drugiej strony, przy takim nasyceniu koloru włosów oraz kwiatów chyba wypadało mocniejszy. Niemniej bardzo nietuzinkowa panna młoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim mocnym makijażu czuję się bardzo dobrze i zależało mi bardzo na czerwonych ustach, bo w nich podobam się sobie najbardziej.w takim makijażu nude nie czułabym się sobą :)
      Oczy miały być jaśniejsze, bardziej złoto brązowe, ale w trakcie zmieniłyśmy lekko wizję ;)

      Usuń
  17. też brałam ślub jesienią w drugą sobotę października ale w tamtym roku:P:) na sesji miałam multi-kolorowy wianek też był taki duży, zrobiłam go z bukietów które dostaliśmy od gości tak, że były w nim i słoneczniki i goździki i róże i nawet jesienne liście- zdjęcia wyszły genialne:) a jak spełnił swoją funkcję to zaniosłam go na cmentarz na grób jednej z bliskich mi osób :)
    Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniały pomysł z wiankiem i jego przeznaczeniem. Ja nie umiałabym chyba sama go zrobić :<

      Dziękujemy ;*

      Usuń
  18. Gratuluję! :) i przyznaję, że wyglądałaś pięknie. Udowadniasz, że nie trzeba mieć rozmiaru xs do ślubu, żeby wyglądać rewelacyjnie :D Wszystko idealnie ze sobą gra i nawet mocny makijaż się wkomponował w stylizacje. Extra. Czekam na fotki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie;)Takie słowa są dla mnie bardzo cenne:)

      Usuń
  19. Wyglądałaś przecudnie - nietuzinkowo, oryginalnie, a zarazem "lekko"i niezwykle kobieco. Jestem ciekawa, jak prezentuje się sukienka w całej okazałości. Wianek pasuje idealnie. Fryzura piękna, choć ja wolałabym nieco mocniejsze fale.:)
    Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci kochana! ;* Bardzo mi miło, kiedy przeczytałam twój komentarz :)

      Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  20. swietny makijaz i wianek cudo!!!!a mam pytanke dodawalas juz zdj ze slubu??wszystkiefo dobrego dla WAS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęć ze ślubu ciągle nie mam :< więc nie dodawałam jeszcze. jak tylko je dostanę co mam nadzieję będzie niedługo, taki post się pojawi i może nawet nie jeden : )

      Usuń