Niedziela dla włosów

Pisząc tego posta dziś, w tą piękną słoneczną niedzielę, żałuję, że zdjęcia zrobiłam do posta już w tygodniu kiedy za oknem mżyło. Na pewno wyszłabym dziś na zewnątrz by zdjęcia były wyraźniejsze - poza tym lubię patrzeć później na zdjęcia 'z dworu' - podoba mi się blask, który podbija słońce : )
W piątek była u nas fryzjerka i podcięła mi włosy w delikatne 'U'. Poszło w sumie nieco ponad 3 cm i jak zawsze jestem bardzo zadowolona z cięcia. Od dziś muszę się zmotywować do powrotu do siemienia lnianego (żałuję, że nie przyjęło się u mnie picie oleju lnianego, które powodowało ból brzucha 'dołem') i Biotebalu (KLIK), ponieważ ostatnio chorowałam i przyjmowałam antybiotyk i nie chciałam brać niczego już dodatkowo (miałam również inne leki). Włosy wypadają od czasu antybiotyku niestety troszkę więcej dlatego muszę się przyłożyć by wreszcie wypadanie zminimalizować. W zeszłym roku po wypadaniu udało mi się osiągnąć taki stan, że 'leciało' mi z głowy może z 10 włosów dziennie : ) Marzy mi się osiągnąć to teraz - kiedy już nic nie stoi mi na przeszkodzie (przynajmniej na chwilę obecną). Trzymajcie za mnie kciuki! : )
Włosy po 'zabiegach' prezentowały się tak:


Nakręciłam również filmik by pokazać Wam, jak włosy wyglądają po rozwinięciu z koczka, którego robię na skarpecie : )  (PS. wiem, że krzywo zapięłam sobie guziczki ;d).


olejowanie: wykorzystałam olej jojoba, który kupiłam ostatnio. Nałożyłam nieco więcej niż połowę łyżeczki od herbaty koncentrując się na końcówkach. Dopiero po podcięciu widzę, że mogą być jeszcze bardziej gładsze niż wydawały mi się przed fryzjerem. Teraz będę na nie chuchać i dmuchać ze zdwojoną siłą, ponieważ włosy mają rosnąć! Monika ma już tak długie, że wpadam w kompleksy, chcę wreszcie spełnić moje marzenie o dłuższych włosach a jak na razie oddalam się od swojego celu ;d Już Wam kiedyś jednakże pisałam, że dla mnie liczy się jakość a nie długość, więc zapewne dlatego moja droga do idealnej długości nie jest usłana różami ;d Cięcie było konieczne zważywszy na wypadanie i lekkie przerzedzenie.
Olej 'leżał' na włosach około 2 godzin, na skórę głowy nałożyłam Cerkogel 30% (KLIK). W najbliższych dniach nałożę Cerkogel 10%  - po dłuższym stosowaniu odnoszę wrażenie, że ma lepsze właściwości kojące podrażnienia - 30% służy mi do peelingu enzymatycznego.
dokładanka: jak wspomniałam Wam na poprzedniej Niedzieli dla włosów (KLIK), staram się włosom dostarczać proteiny (zamówiłam nawet jeden balsam typowo proteinowy - ciekawe jak się sprawdzi, ponieważ tej marki jeszcze nie miałam) więc w dokładance ujęłam dwa żółtka jaj oraz 2 łyżki miodu (nawilżenie musi być ;3). Zwykle do powstałej mieszanki dolewałam oleje, ale nie tym razem. Teraz staram się jak najmniej obciążać włosy. Po dokładnym nałożeniu na włosy (uwzględniając te u nasady. Ładnie wtedy są od niej odbite, po umyciu) zawinęłam je w foliowy worek i ręcznik na godzinę : )
mycie: stosuję od momentu zakupu szampon Dr. Konopka's, przeciw wypadaniu włosów i bardzo mi się podoba. Przypomina mi w zastosowaniu szampony Alterry, ale włosy nie są po umyciu takie szorstkie jak bywały niegdyś po alterkach.
suszenie (!): tak! mam wreszcie nową suszarkę ;3 ten sam model Rowenty, który ma Monika. Suszę chłodnym nawiewem i naprawdę ta suszarka to istny klimatyzator. Jestem w niej zakochana od pierwszego użycia - to pewnie dlatego, że nigdy nie miałam takiego dobrego sprzętu. To najlepiej zainwestowane 119 zł (z przesyłką) od dawna!
stylizacja: włosy po dokładnym wysuszeniu i rozczesaniu zawinęłam na koczek ze skarpety o którym wspominałam - możecie zobaczyć efekt na włosach na filmiku oraz na zdjęciach : ) Od dawna chciałam Wam pokazać jak wygląda zaraz po rozpuszczeniu - cieszę się, że znalazłam na to czas.

26 komentarzy :

  1. Uu maseczki z jajkiem robiłam parę lat temu, zawsze zniechęcał mnie jajeczny zapach gdy wyszłam na zewnątrz bleee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja robiłam bardzo dawno też (kiedyś to był chyba jedyny przejaw włosomanictwa w moim przypadku, babcia mi polecała ;d) i zawsze jak wychodziłam na zewnątrz to wszyscy mi mówili, że włosy pachną mi bananami ;D nie wiedzieć czemu ;d ale podoba mi się blask, jaki uzyskuję po żółtkach ;3 przypomina mi blask po sesie : )

      Usuń
  2. Jaki model macie tej suszarki? I ile mniej więcej zajmuje wysuszenie włosów nią?:-) podoba mi się określenie klimatyzator, moja ma już swoje lata i nie klimatyzuje tak dobrze ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy obydwie taką samą: http://sophieczerymoja.blogspot.com/2016/02/nowa-suszarka-do-wosow-rowenta.html : ) hm, na razie testowałam chłodny nawiew na najmniejszych 'obrotach' i tak suszyłam włosy z 10-15 minut, ale były baaardzo mokre, bo już było późno i ledwo co zawinęłam w ręcznik to już odwinęłam ;d Monice też zajmuje suszenie mniej więcej tyle czasu tak myślę : )
      ostatnio jak suszyłam to często sobie chłodziłam twarz, bo było mi bardzo gorąco i to było tak bardzo przyjemne ;D : ) także super klimatyzator, ja jestem zakochana ;D

      pozdrawiam! : )

      Usuń
  3. http://www.napieknewlosy.pl/pl/p/Ecolab-Szampon-kojacy-dla-wrazliwej-skory-glowy-250ml/214 Dziewczyny testowałyście już ten nowy ecolab?? :) ja już go mam u siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! dokładnie w styczniu pojawiła się jego recenzja na starym blogu: http://sophieczerymoja.blogspot.com/2016/01/ecolab-szampon-uspokajajacy-do.html : ))
      oby sprawdził się również u Ciebie : )

      pozdrawiam! ;*

      Usuń
  4. Włosy włosami, ale ty jesteś taka przepiękna, nie mogę się napatrzeć. Ciężko uwierzyć, że twoje "studio" jest w domu, a ty nie jesteś 'prawdziwą' modelką - po prostu wszystko wygląda tak profesjonalnie, od otoczenia po twój makijaż i pozowanie, że nic tylko zielenieć z zazdrości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mnie cieszy fakt, że tak to odbierasz, bo większość zdjęć, które robię mnie po prostu nie zadowala i zawsze muszę się do czegoś uczepić ;d zawsze staram się ze 'wszystkich sił', żeby to wszystko jakoś wyglądało dlatego tym bardziej podnosi mnie na duchu Twój komentarz <3 dziękuję Ci bardzo ;*

      miłego dnia <3

      Usuń
  5. Mi się te zdjęcia i tak bardzo podobają! Szczególnie, że jest ich tak dużo <3 włosy piękne <3333
    Jakiego eyelinera używasz? :-)
    Właśnie i jak wypadanie Kochana? Do mnie na dniach przyszła Sesa z bonusem w postaci wcierki <3 :D zobaczymy czy sprawdzi się tak jak kiedyś. Piękna z Ciebie kobieta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie! zaszalałam z ilością zdjęć, bo w sumie czasem dobrze popatrzeć na coś więcej niż jedno zdjęcie ;D cieszę się bardzo, że się podobają <3 : )
      ja używam jedynego dla mnie pod względem niezawodności eyelinera z wibo wodoodpornego: http://imworld.aufeminin.com/expertclub/20130422/174268_w300h300.jpg
      lubiłam również eyelinery z bell te z serii hypoalergicznej: http://images.okazje.info.pl/p/uroda/1592/bell-hypoallergenic-liquid-eye-liner-hipoalergiczna-konturowka-do-oczu-w-plynie-20-brazowy.jpg, ale odkąd nie ma już bell w naturze to nie mam go gdzie kupić a ten brąz był piękny, taki czekoladowy.
      próbowałam innych eyelinerów, bo kreski maluję codziennie, ale naprawdę - wszystkie inne typu catrice essence to porażka ;D musiałam je przetestować, bo nie miałam po drodze rossmanna i tylko wyrzuciłam pieniądze w błoto : )
      wypadanie teraz większe, pewnie przez osłabienie i leki - zabieram się za to porządnie, bo już mnie denerwują te włosy, które są dosłownie wszędzie ;d także akcja zagęszczenie i powstrzymanie wypadania pełną parą od wczoraj ;3

      oby sesa dała radę, napisz koniecznie czy będzie lepiej po jakimś czasie ;* i dziękuję za miłe słowa <3 ;*
      pozdrawiam ;*

      Usuń
  6. Zachwycająco piękna! <3
    A ja chcę zadać pytanie na temat nie-włosowy: Czym i w jaki sposób malujesz kreski nad oczami? Nie wychodzi mi to tak pięknie jak Tobie mimo, że mam dość pewną rękę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja maluję kreski od dobrych paru lat, dlatego jest to dla mnie dosłownie chwilka ;d ja używam tylko eyelinera z wibo, tego wodoodpornego: http://imworld.aufeminin.com/expertclub/20130422/174268_w300h300.jpg : ) jak dla mnie najlepszy. lubiłam jeszcze ten: http://images.okazje.info.pl/p/uroda/1592/bell-hypoallergenic-liquid-eye-liner-hipoalergiczna-konturowka-do-oczu-w-plynie-20-brazowy.jpg bell z serii hypoalergicznej, ale odkąd nie ma już bell w naturze, to go nie kupowałam ;c a to był najpiękniejszy brąz jaki miałam! : ) tylko jego końcówka była sztywna (wibo ma pędzelek), więc trzeba było się trochę bardziej namęczyć, ale było warto.
      testowałam inne typu catrice czy essence, ale jak dla mnie to kompletna porażka i tylko wyrzuciłam pieniądze w błoto : ) (bo akurat nie miałam po drodze rossmanna ;d)

      a jak tam włosowa zmiana? czy miała już miejsce? : )

      ... i dziękuję za miłe słowa Kochana <3 ;*

      Usuń
    2. Nie mam dobrych zdjęć, ale mniej więcej zobaczysz i co chodzi...
      Before:
      http://www.tinypic.pl/tu7wdu65rj2q

      Usuń
    3. ...and after:
      http://www.tinypic.pl/6ep8t682ebc4
      Jeszcze nie kręciłam, ale na pewno spróbuję. Jedyny skręt jaki uzyskuję jest po nocnym koczku, ale nie trzyma mi się długo na włosach. Póki co, są jeszcze niezbyt długie, ale rosną ;)

      Usuń
    4. jakie one śliczne ;3 widzę, że są mięciutkie i jakie ładne końcówki, takie zadbane : ) czekam na zdjęcia pokręconych włosków - po chusteczkach powinny trzymać się dłużej : ) teraz spojrzałam na facebooka i moim zdaniem pięknie Ci w ciemniejszych włosach - pewnie dlatego, że sama ma lekkie 'ała' na punkcie takich kolorów ;D : )

      Usuń
    5. Dziękuję Ci bardzo, Twoja opinia jest naprawdę cenna. :)
      Daleko im do śliczności, bo wiele przeszły. Przez lata rozjaśniania zmuszona byłam do noszenia krótkich włosów (a nawet bardzo krótkich). Cienkie i niezbyt gęste włosy mają to do siebie, że wyglądają słabo. ;) A rozjaśnione to już w ogóle katastrofa...
      Mięciutkie są, bo cuda wyprawiam z nimi, dosłownie. :P Niestety nadal poszarpane i odstające włoski na długości są widoczne na żywo. :/
      Co do końcówek to nie mogę narzekać, bo nie są przerzedzone, ale równe też nie, bo podcina mi je mój facet. ;)
      Ściskam, Oluś :-*

      Usuń
  7. Skąd bluzka? Jest przepiękna, proszę odpowiedz :*
    Cudownie komponuje się z Twoimi.włosami <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie chciałam założyć coś na czym włosy będą się odznaczać, bo światło za oknem nie rozpieszcza i zlałyby się z moją w całości czarną garderobą ;D : ) cieszę się, że się podoba : )
      to jest właściwie sukienka - jakieś 3-4 lata temu kupiłam ją w mohito, kiedy jeszcze robili jakieś w miarę sukienki ;D była zakupiona na wesele i bardzo ją lubię - do tego stopnia, że wciąż mam ją w szafie : )

      pozdrawiam serdecznie : )

      Usuń
    2. A jaką masz pomadkę na ustach?

      Usuń
    3. na ustach mam LA-Splash Cosmetics Smitten LipTint Mousse Nymphaea (Nymph Adora) - moja nowa miłość i bardzo bym chciała również inne kolory (są dostępne u nas też). ta jest pożyczona i tak się z nią zaprzyjaźniłam, że muszę ją odkupić :D

      : )

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedź:) Znalazłam tę pomadkę w jednym ze sklepów internetowych, odcień Charmed też mi się podoba, ale wypróbuję tę, którą Ty masz. Do tej pory używałam pomadek firmy Zao, jedyne, które trzymały się na ustach cały dzień i nie wysuszały, no ale pasował mi tylko jeden odcień:(
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    5. ja na pewno (tylko na razie jestem spłukana ;d) kupię sobie odcień fantasy, tiramisu i latte confession <3 niedawno spędziłam ze dwie godziny na przeglądaniu jak wyglądają na ustach innych te kolory ;d daj znać czy Ci się spodoba ta pomadka nie tylko pod względem koloru, ale również trwałości itp. ;3 : ) przyjrzę się tym pomadkom o których mówisz - zachęca mnie, że trzymają się cały dzień ;3 dziękuję! : )

      pozdrawiam serdecznie : )

      Usuń
  8. Ten filmik sam w sobie może być reklamą jakiejś marki :D
    Wyglądasz genialnie i mówię tu nie tylko o włosach :)
    Ten Cerkogel zdecydowanie do mnie przemawia - chyba kupiłabym sobie stężenie 30% właśnie jako peeling enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję <3 to takie miłe ;*
      ja stosuję zarówno peelingi mechaniczne (jakoś tak lubię, że coś 'trę' i moje wyobraźnia pracuje bardziej niż przy enzymatycznych ;d) jak również ten enzymatyczny w postaci cerkogelu ;3 : )

      Usuń
  9. Mam do Ciebie takie pytanie.
    Myślisz że mieszanie normalnej drogeryjnej farny z henna to dobry pomysł? Chcę uzyskać głęboką czerń, ale farbowałam już 2 razy czarną henną. Za pierwszym razem minimalnie miałam ciemniejsze końce i odrost się tak nie rzucał, co po 1-2 myciach już zeszło kompletnie. Przy drugim razie nakładając henne brałam mniejsze pasemka włosów, efekt był troszkę bardziej widoczny, jednak nie czarny, ale też bardzo krótkotrwały ;( Mam dosyć ciemny brąz z lekkimi czerwono-rudawymi reflektami. Marzę o tej czerni, ale żeby ją uzyskać musiałabym przejść chyba długą i kosztowną drogę farbując włosy henną średnio co miesiąc. Czas trzymania zwykłej farby jest o wiele krótszy, to na pewno. A jeszcze pomyślałam czy by nie pofarbować zwykłą farbą dzień wcześniej lub w ten sam dzień, a potem potrzymać henne. Nie chciałam wracać już do tych paskudnych farb, które niszczą włosy, ale chęć zmiany koloru jest obecnie silniejsza. Jak myślisz? - E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć : ) po pierwsze - ABSOLUTNIE nie mieszaj henny z farbą chemiczną.
      ja na początku przygody z henną zaczynałam właśnie od brązów khadi, później zdecydowałam się na czerń, ale włosy dalej miały rudawą poświatę, której nie lubię (pomijając, że miały na długości różne kolory ;d) : ) nie mogło być inaczej, ponieważ brązy i czerń zawierają hennę więc ona zawsze będzie się 'przebijać'. czerń uzyskałam dopiero po przerzuceniu się indygo : ) ja kupuję czyste indygo od khadi (w nim nie ma żadnych dodatków innych ziół, jest jedyne sam indygowiec barwierski ;3). Tylko ono jest w stanie dać Ci czystą, chłodną czerń : )
      o tym jak farbuję włosy możesz przeczytać tutaj - http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moje-farbowanie-color-khadi-ola.html
      : ) mam jasny odrost, którego indygo nie 'łapie', dlatego na czubek głowy zawsze najpierw nakładam farbę color&soin, następnie hennę z amlą w celu odżywienia włosów i lepszej 'przyczepności' dla indygo : )
      no i niestety - jeśli chcesz uzyskać trwały efekt włosy muszą być farbowane systematycznie ;* barwnik się wtedy utrwala : )

      nie wiem jakiego koloru masz swoje naturalne włosy? jeśli to jakiś jasny brąz to polecam 'pacykować' go farbą, następnie umyć dokładnie szamponem oczyszczającym z SLS (typu szampony Barwa, Bambi, Joanna) i nałożyć indygo. dobrze by było nie zmywać go po godzinie tylko po 2-3 ; ) i można to robić tego samego dnia : )
      i tak nie wyszłoby tak drogo - farba chemiczna na odrost starczyłaby na 2-3 razy a indygo to koszt około 30 zł, więc AŻ TAK źle by to nie wypadało : ) musisz dać indygo szansę - z każdym kolejnym farbowaniem barwnik będzie się utrwalać : )
      jak masz jakieś pytania, czy pojawiły się nie jasności to pisz ;* chętnie pomogę i wytłumaczę na tyle na ile potrafię : )))

      Usuń