Aktualizacja włosowa, Październik

W październiku moje włosy trzykrotnie były poddane stylizacji na gorąco. Dodatkowo utrwalane były mocno lakierem i pianką, po których miałam niemałe problemy by je rozczesać. Z tego powodu trochę ucierpiały - połamały się, pokruszyło się kilka końcówek.
Czekałam jak najdłużej z podcięciem, by zrobić to już po sesjach plenerowych (miałam aż dwie ;d), ale niestety termin drugiej był zagadką do samego końca, więc skróciłam włosy zanim się ona odbyła.
Miało to miejsce półtora tygodnia temu - podcięłam około trzech, czterech centymetrów. Od tamtej pory włosy zdecydowanie mniej się plączą, końce nie sprawiają problemów, zniknął problem ich suchości.


Oczywiście nikt poza mną nie widzi wielkiej różnicy w długości. Ja jednak odczuwam ją na przykład, kiedy czeszę włosy. Mam nadzieję, że szybko odzyskam utracone centymetry.
Włosy był farbowane cztery tygodnie temu, więc widać już odrost. Jednak nie jest on jeszcze zbyt duży, ponieważ w tym miesiącu nie stosowałam nic przyśpieszającego porost ;c
Kolorek za to bardzo mi się podoba - jest ciągle intensywny i odpowiednio jasny, w słońcu mienią się na złoto bardziej niż wcześniej, co podoba mi się ogromnie. Na pewno przy kolejnym farbowaniu znów postawię na mieszankę 3/4 cassia, 1/4 henna i oczywiście ulubione dodatki.

Październik zleciał nie wiem kiedy - najpierw ślub, potem pochłonęły nas z Olą inne sprawy. Nie było za dużo czasu na pielęgnację włosów. Teraz mam nadzieję to odmienić - w planach są nowe kosmetyki, także pojawią się na blogu nowości, będzie bardziej różnorodnie.
Planuję również kolejną akcję zapuszczania, ale pierwszy wpis na ten temat nie pojawi się raczej prędzej, jak w grudniu. Na pierwszy ogień idzie ta NOWOŚĆ, klik.

W tym miesiącu używałam głównie szamponu EcoLab wzmacniającego. Szampony EcoLab to coś, co z Olą mamy zawsze w łazience. Podobnie jak mydło cedrowe, którego użyłam również kilka razy.
Pod koniec miesiąca w moje ręce trafiła odlewka szamponu Dr. Konopka's przeciw wypadaniu. Nie mam na razie zdania na jego temat. Muszę poużywać go trochę dłużej.
Do oczyszczania wreszcie 'zdenkowałam' Pilomax, oczyszczający.


Balsamy i maski:
Nivea, Intense Care&Repair
Balsam rokitnikowy, Secrets of Arctica
Odżywka Elia
Maska Marokańska nałożona około dwa razy na 10 minut
Maska Karelia Organica z rokitnikiem

Do olejowania niezmiennie moje hity: olejki odżywcze z Vianka - wersja przeznaczona do ciała i wersja do włosów, EcoLab arganowy.
Przed sesjami zdjęciowymi na włosy nałożyłam Sesę na około godzinę.

Do zabezpieczania Olejek Dove po myciu na wilgotne włosy. W razie potrzeby na suche dokładam dodatkowo Mythic Oil.

10 komentarzy :

  1. Jakiego podkladu uzywasz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Za każdym razem,gdy patrzę na Twoje włosy jestem pod wrażeniem! Są po prostu cudowne!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szampon Ecolab wzmacniający sprawdził się u mnie rewelacyjnie, kiedyś na pewno do niego wrócę :)
    Odżywkę Nivea stosuję teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, czy dobrze rozumiem: cassia jest bezbarwna, więc im więcej jej dodajesz procentowo do mieszanki, tym mniej rude powinnaś mieć włosy, tak? To czemu wychodzą jaśniejsze? Przecież cassia nie powinna wpływac na rozjaśnienie koloru? Czy coś źle rozumiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cassia jest bezbarwna, ale nadaje lekko złoty kolor, ociepla całość : )
      więc mieszając ją z henną czystą otrzymujemy jaśniejszą rudość, bardziej złotą :)

      Usuń
  5. Co daje Cassia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywia włosy, lekko pogrubia. Nałożona solo nie wpływa mocno na kolor, ale może nadać lekkie słoneczne refleksy, ocieplić kolor : )

      Usuń