Aktualizacja włosowa, Grudzień + włosowe SPA do zdjęć

Pisząc 'włosowe SPA' oczywiście mam na myśli coś na kształt 'Niedzieli dla włosów' ; ) Pomyślałam, że podzielę się Wami moją pielęgnacją 'ze zdjęć'. Najpierw jednak parę słów o tym czego używałam w grudniu.
W tym miesiącu kondycja moich włosów uległa poprawie - kiedy stosowałam olej jojoba, który ewidentnie nie pasował moim włosom (mimo, że wyglądały w porządku, choć wiem, że stać je na więcej, kruszyły się. Co prawda nie jakoś ekstremalnie, ale coś takiego nie miało u mnie miejsca od dawna). Będę go omijać szerokim łukiem. Zwykle większość olejów sprawdzała się u mnie raz lepiej, raz gorzej, ale ostatnio takie niespecjalne wrażenia miałam po olejku arganowym EcoLab oraz oleju z marakui (opinia po dłuższym stosowaniu). Grudzień minął zatem z olejkiem Sekrety Arktyki z żurawiny arktycznej (KLIK), który mogę Wam polecić z całego serca bardzo serdecznie. Jak to jedna z Was napisała olejek pachnie jak wiśniowa Mamba ;d Ja natomiast czuję żurawinowy syrop do herbaty ;3 Moje włosy ten olejek piją, a inne zwykle 'zalegały' na włosach - po nocy widzę, że jest go wyraźnie mniej. Poza tym zmywa się bajecznie nawet z pomocą delikatnego szamponu. Nigdy nie miałam problemów z jego zmyciem, pięknie wygładza i nabłyszcza. Kruszenie odeszło w niepamięć! Jest moim włosowym hitem i pewnie używałabym przez kolejny miesiąc, ale po ostatnim olejowaniu (po hennowaniu i indygowaniu) zużyłam go w całości (dzieliłam się nim jeszcze z Moniką). Tym razem kolejnego oleju nie wybrałam samodzielnie ;d Kiedy przyszedł ostatnio do nas 'towar' (;d), jeden z olejków był niestety uszkodzony, więc automatycznie stałam się jego szczęśliwą (mam nadzieję...) posiadaczką. Mowa o oleju makadamia, który niedawno stosowała Monika i nie przypadł jej do gustu. Ciekawa jestem jak sprawdzi się u mnie po długiej przerwie (stosowałam go na początku 'włosomaniactwa').


Maski/odżywki: Z masek używałam keratynowo-szungitowej Fratti (KLIK) oraz maski którą dostałam w prezencie od Moniki : ) Kupiła mi 'Naturalnie z pudełka' i między innymi znalazła się w nim właśnie ta maska. Mowa o Cosnature, Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami. Maska swoim zapachem przywodzi mi na myśl niegdyś stosowany kosmetyk, ale niestety nie mogę sobie przypomnieć który i za każdym razem kiedy jej używam denerwuję się, że nie mogę skojarzyć jej z niczym ;c Ten kosmetyk na pewno miał coś wspólnego z migdałami właśnie - czuję, że mogło być to coś z Avonu, ponieważ jako 'dziecko' zawsze cieszyłam się kiedy mama przynosiła katalog i dała przyzwolenie na wybranie sobie paru rzeczy. Ah! Kiedy wreszcie kosmetyki trafiały do mnie ja czułam się jakoś dziwnie 'wyróżniona' : ) Wracając do maski - nałożona jak odżywka czyli dosłownie na niecałą minutę z włosami nie robi absolutnie nic. Przedwczoraj pokusiłam się o przetrzymanie jej na włosach około 15 minut i dała naprawdę dobry efekt - coś więcej o tym, oczywiście, poniżej.
Z balsamów/odżywek - Karelia Organica z fito-kertyną, Nivea, Intense Care&Repair. Chętnie rozejrzę się za jakimiś nowościami.

Szampony: Do mocniejszego oczyszczania przysłużył mi się (tradycyjnie) szampon Bambi z kaczuszką. W przyszłym miesiącu, przy okazji robienia zamówienia w Hurtowni zamówię 3-4 szampony z SLS (z w miarę krótkim składem) dla siebie w celu przetestowania (oczywiście nie wszystkie na raz!). Jeśli jakiś sprawdzi się u mnie dobrze (Monice również je podrzucę) to z pewnością podzielę się tą informacją z Wami w najbliższej Aktualizacji : ) Mam już swoje typy i nie mogę się doczekać kiedy będą u mnie. Dylematem będzie - od którego zacząć?
Do codziennego stosowania - zużyłam szampon Dr. Konopka's przeciw wypadaniu włosów! Szampon z kategorii 'Never ending story' dobił dna. Długo wahałam się, który szampon z dostępnego asortymentu wybrać. Chciałam postawić na kolejnego 'knopka' (;d), ale trochę nęciły mnie szampony Le Cafe ;3 Sięgnęłam zatem po wersję 'Lekkość i objętość' (KLIK) i na razie jestem na tak, ale po tylu niewypałach z szamponami ostatecznie stwierdzę, czy jest wart uwagi za miesiąc : )

Oleje: Wspomniany olejek z żurawiny arktycznej, Sekrety Arktyki KLIK - Ulubieniec! Stosowany do olejowania (najczęściej całonocnego) jak również do zabezpieczenia końcówek.


'Niedziela dla włosów': Włosy farbowałam parę dni temu. Zawsze przetrzymuję je bez mycia (po spłukaniu indygo nigdy ich nie myję, ani nie nakładam odżywki) dwa dni by kolor mógł w pełni nabrać głębi. Tak też stało się tym razem. Włosy zostały naolejowane (dość konkretnie) olejkiem z żurawiny arktycznej na całą noc. Po przebudzeniu, gdy podeszłam do lustra, zobaczyłam, że nie są tak intensywnie pokryte olejem jak były wieczorem - kiedy wiązałam je w warkocz. Włosy ładnie mi go 'piją'. Następnym krokiem była ich mycie. Sięgnęłam po szampon Le Cafe de Beaute, Lekkość i Objętość (KLIK). Żywiłam pewne obawy, mianowicie: Czy włosy myć dwa razy czy przetestować jak radzi sobie podczas pierwszego mycia, czy ten skład nie będzie zbyt łagodny na moje wydziwiające włosy. Długo wahałam się co zrobić (ciężkie, życiowe wybory haha), ale w końcu umyłam je raz a porządnie. Przetrzymałam pianę na włosach dłużej niż zwykle i przy spłukiwaniu jeszcze masowałam by wytworzyć jej jeszcze więcej. Szampon pięknie się pieni! Cudownie pachnie - faktycznie ma coś z EcoLabów. Idealnie się rozprowadza na włosach i zmiękczył moje siano po hennie równie dobrze jak Dr. Konopka's. Po dokładnym spłukaniu włosów z szamponu nałożyłam konkretną porcję maski z awokado i migdałami (wspomnianej wyżej) i wzięłam prysznic. Maska leżała na włosach zatem około 15 minut. Szkoda, że jej pojemność jest taka mała - masek nie lubię sobie żałować. Na początku posta pisałam Wam, że nałożona na krótko nie daje praktycznie żadnych efektów. Po 15 minutach dodatkowo zmiękczyła włosy, ale muszę nadmienić, że średnio ułatwia rozczesywanie włosów. Włosy po wyschnięciu były wyraźnie nawilżone, ujarzmione, wygładzone, ale to bardziej zasługa olejowania żurawiną, blask natomiast to zasługa ziół (czasem mam wrażenie, że tego blasku zaraz po farbowaniu nie odtworzę za pomocą żadnego kosmetyku) ;3 Niemniej jednak, gdyby jej działanie było złe włosy nie wyglądałby tak jak wyglądają na zdjęciach a mam wrażenie, że w rzeczywistości prezentowały się jeszcze lepiej co nawet zauważył mój tata a zwykle nie zwraca na te sprawy najmniejszej uwagi : )


Nie jestem pewna czy uda mi się jeszcze napisać jakiś post w starym roku, ale chciałabym Wam już teraz życzyć udanego Sylwestra i Wszystkiego Najlepszego w nadchodzącym nowym roku : ) Dziękuję, że tu zaglądacie! : )

28 komentarzy :

  1. Cóż ja biedna mogę jeszcze powiedzieć, mimo bujnej wyobraźni skończyły mi się już pomysły na komplementy - będę musiała sięgnąć po słownik :o) Kochana Olu, dla mnie jesteś BOGINIĄ jeśli chodzi o włosy. Przebiłaś nawet moją ulubioną Priyankę Choprę. Normalnie piękniejsze masz włosy niż z Photoshopa ;) Od dzisiaj będziesz dla mnie jak 11 przykazanie - przynajmniej 5 minut dziennie będę się wpatrywać w zdjęcia Twoich włosów a potem marsz do łazienki i działać! Jesteście razem z Moniką chodzącym grzechem głównym ;).

    Pozdrawiam serdecznie i przesyłam Wam najserdeczniejsze życzenia w nadchodzącym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, ojej, jak miło! : ) dziękuję! bardzo cieszy mnie fakt, że jestem (to znaczy moje włosy ;D) dla Ciebie motywacją, to takie kochane <3 ;* ja działam na takiej samej zasadzie - kiedy brakuje mi motywacji do czegoś włączam internet i od razu lepiej ;3 takie wspólne motywowanie się jest moim zdaniem super : )

      my również pozdrawiamy bardzo serdecznie i życzymy wszystkiego najlepszego w 2017 <3 ;**

      Usuń
  2. Piękna objętość ♡ Czy bez stylizacji Twoje włosy są kręcone? Podoba mi się Twoj skręt po skarpecie, mi nie wyszło i włosy zaczęły się płakać przy rozwijaniu, chyba coś nie tak zawinelam :/ Zazwyczaj zostawialam po prostu włosy do wyschnięcia ale zaczyna mnie nudzić naturalny skręt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! : ) moje włosy bez stylizacji falują : ) teraz już nieco mniej jak kiedyś, ale wciąż jest to zauważalne : )
      ja kiedy robię koczek na skarpecie zawsze przed kolejny nawinięciem włosy dokładnie przeczesuję żeby nic nie miało prawa się o coś 'zaczepić' i by później łatwo mi było je odwinąć : ) a odwijam tak jak w tym poście (w filmiku) http://www.sophieczerymoja.com/2016/10/niedziela-dla-wosow_23.html
      : ) nie wiem czy widziałaś dlatego wrzucam link ;*

      pozdrawiam serdecznie : )

      Usuń
    2. Dziękuję za wskazówki, będę jeszcze próbować. Myślałam też czy może opona że skarpety jest za ciasna i przez to mogą źle się odwijac? Wykorzystałam w tym celu odcięta rajstope. Czy kierunek zawijania ma znaczenie? Bo przy próbie wygodniej było mi zawijac włosy w odwrotnym kierunku jak na filmiku czyli od tyłu w kierunku czoła.
      Przy okazji życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku oraz spełnienia marzeń :)

      Usuń
    3. ja robię dokładnie jak dziewczyna z tego filmiku, bo to od niej właściwie się zaczęło: https://www.youtube.com/watch?v=IgA8maTWnwM
      kręcenie włosów w ten sposób, wcześniej tego nie znałam ;D
      przed każdym zawinięciem pasemka je przeczesuję żeby nic nie miało prawa się pokołtunić : ) i moja skarpetka należy do tych twardszych (ładniejsze loki wychodzą niż na bardziej miękkiej) i ten otwór, hm, bardziej poszerzam, żeby mi było wygodniej nawijać : )

      dziękujemy!!! ;* my również życzymy wszystkiego najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku!!! ;*

      Usuń
  3. Wyglądają fenomenalnie i znów zachęcasz mnie do eksperymentów :) Wiem też, że w następnym zamówieniu w Waszym sklepie na pewno dorzucę ten olejek z arktycznej żurawiny :) Nigdy nie przejechałam się na Waszych typach, więc to może być również i mój hit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy nadzieję, że przypadnie Ci do gustu równie mocno jak nam! ;d <3

      i dziękuję ;* <3

      Usuń
  4. Uwielbiam Twoje włosy! <3 Jaką metodą je kręciłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło ;*! ja zawijam je w koczka (na skarpetę), to na chwilę obecną moja standardowa, nocna stylizacja, bo uzyskuję za jego pomocą najładniejszy według mnie skręt <3 : )

      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń
  5. Dziękujemy za nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja dziękuję najmocniej, że mogę dla Was pisać i że mnie czytacie <3

      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń
  6. Bardzo brakuje mi w Waszym sklepie składów kosmetyków przy opisie, macie może w planach je dodać? :) włosy piękne jak zawsze! Ale ciekawi mnie jak wyglądaja przed farbowaniem bo ma każdym zdjęciu są idealnie czarne :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście ;* będziemy je dodawać sukcesywnie, wiemy, że są pewne braki ;D
      hm, kwestia jest taka, że na długości praktycznie nic się nie wypłukuje i farbowanie daje mi bardziej niebieski odcień czerni : ) jedynie na czubku odrost mimo, że pokryty farbą, po miesiącu się wypłukuje (mówię tylko o czubku - z każdym kolejny farbowaniem kolor się utrwala i wciąż to wypłukiwanie dotyczy włosów, które ledwo co odrosły ;d) ;3

      pozdrawiam <3

      Usuń
  7. Te zdjęcia są rozkoszą dla oczu... ❤

    Mam w domu ten sam szampon, który używa Monika z "cafe", szału nie ma. Oczywiście, pieni się pięknie, pachnie ładnie, ale bez odżywki nie rozczesałabym włosów. ;)Nie winię za to szamponu, ponieważ moje włosy nadal są wysokoporowate i zniszczone. Muszę czekać aż odrosną zdrowe... Wolę jednak szampony z NS, szczególnie ten Arctic Rose, do tego jest jeszcze odżywka i maska - cudo. ❤

    Co do "cafe", uwielbiam ich żele pod prysznic, są takie kremowe, przepięknie pachną, a skóra po nich jest gładka jak jedwab. :) Teraz mam ten kakaowy, widziałam w którymś z postów, że też go masz. :)Jakie wrażenia? Moje bardzo pozytywne, co za zapach... ❤

    Kochanie, wszystkiego najlepszego z okazji zbliżającego się Nowego Roku, dużo zdrówka, miłości i spełnienia wszystkich marzeń. Oby Wasz wspaniały Blog rozkwitał, a Wasze Włosy wyglądały coraz piękniej (o ile to jeszcze możliwe, bo teraz są niesamowicie urodziwe).
    Całuję Was Obie i dziękuję, że jesteście. :):-*❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! : ) bardzo mi miło <3
      a używałaś prócz NS jeszcze EcoLabów czy nie miałaś okazji? ja miałam kiedyś NS chyba nazywał się 'objętość i balans'?;d jakoś tak... ;d to była tragedia dla moich włosów kompletna ;D
      ja mam zmiękczający teraz ;* odżywczym raz myłam się jak byłam u Moni i pięknie pachniał <3 jest następny w kolejce! : ))

      dziękujemy serdecznie za piękne życzenia! ;* Tobie również życzymy wszystkiego co najlepsze i przede wszystkim dużo zdrówka i sił do realizacji założonych sobie planów (oczywiście nie tylko tych włosowych!) ;* Mamy nadzieję, że zostaniesz z nami jak najdłużej <3 ;**

      Buzi, buzi ;* <3

      Usuń
    2. Miałam ecolaby 2, z pigwą i z aloesem. Bardzo je sobie chwalę, ale oczywiście zapragnęłam zmiany. ;)
      Chętnie spróbuję ten z avocado. ;)


      Usuń
    3. P.S. A inne z NS, które miałam to były: nawilżający i z efektem laminowania. Bardzo fajne. :)

      Dziękuję za życzenia i zostanę z Wami na zawsze. :-*

      Usuń
  8. Jak robisz henne ? I czy jest to khadi ? Ostatnio robiłam i nie wyszły mi tak ciemne .. utleniasz ja ? Pozdrawiam , masz piękne włosy 😇😇

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, długo o tym pisać jak przebiega moje farbowanie więc odsyłam do posta gdzie wszystko jest dokładnie napisane co robię krok po kroku ;* http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moje-farbowanie-color-khadi-ola.html

      również pozdrawiam i dziękuję za komplement! : )

      Usuń
    2. Wielkie dzięki ! Jeszcze jakbyś mogła podesłać posta o twoim skarpetowym koczku byłabym wdzięczna, niestety poruszanie po Waszym blogu na telefonie jest bardzo ciężkie, nie wyświetla mi się żadne menu i mogę tylko poruszać się /post w przód/post w tył , nie wiem czy tylko ja mam ten problem :(

      Usuń
    3. to dlatego, że to wersja 'podstawowa', ponieważ innym nie wyświetlał się nasz szablon prawidłowo i większość chciała coś takiego ;D kiedy zejdziesz na dół strony zobaczysz, że jest tam napisane 'wyświetl wersję na komputer' ;3 ja zawsze tak przeglądam blogi, choć przyznam, że to istna masakra z telefonu ;D

      ja robię koczek dokładnie tak jak dziewczyna z tego filmiku: https://www.youtube.com/watch?v=IgA8maTWnwM
      : )

      Usuń
  9. Ach te włosy... Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko powzdychać:D:D:D z moimi lichymi, cienkimi włosami, które wciąż wypadają zbyt mocno (dobrze, że chociaż, mimo wszystko trochę ich przybyło z 6 na 9cm w kucyku. no chyba, że to przez hennowe pogrubienie) mam ochotę się schować:D
    Dziewczyny mam do Was prośbę. Kojarzycie może jakieś delikatne szampony bez betainy kokamidopropylowej, silikonów i parabenów? Wydaje mi się, że glikol propylenowy też mi szkodzi. Obecnie stosuję mydło cedrowe i szampony saszetkowe od babuszki, ale skórze wciąż coś przeszkadza. Oczywiście jest o wiele lepiej niż po zwykłych, drogeryjnych szamponach. Wtedy mam na głowie istną masakrę, włosy odchodzą razem z grubą warstwą łupieżu, swędzenie itp. Planuję w styczniu spróbować kropel żołądkowych jako wcierki. Może one wreszcie ukoją mi skalp i pozbędą się łupieżu. Próbowałam już glutka siemienia lnianego, łączyłam je także z prawoślazem, nagietkiem i kwiatostanem lipy, nakładałam sok ze świeżego aloesu, "butelkowego" też, przeróżne oleje na skalp... Nawet maceraty ziołowe robiłam, wcierki typu świeży sok z czarnej rzepy, kulpol L-102?, seboradin niger. Jantar a zwłaszcza dermena (zarówno szampon jak i żelowa wcierka) bardziej zaszkodziły niż pomogły. tracę już pomysły. Emolium emulsja na suchą skórę głowy mi nie pomaga ani jakoś bardzo nie szkodzi, po cerkogelu czasem lepiej czasem gorzej, póki co chyba salicylol działa najlepiej. Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale jesteście dla mnie włosowymi ideałami i może akurat na coś wpadniecie, bo ja już naprawdę tracę pomysły:D W domu mnie za włosową wariatkę mają już od dawna:D

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika przeglądała internet i na pewno Khadi z amlą wchodzi w grę, oraz szampon aloesowy Equilibra bądź:
      1. https://www.doz.pl/apteka/p47113-Bioderma_Node_delikatny_szampon_do_czestego_mycia_wlosow_200_ml
      2. Himalaya Herbals, Protein Shampoo
      : ) to 'wynalazła' Monika ;D
      3. szampony Logona
      4. Eubiona : )
      5. Lavera
      (z tych 3 ostatnich marek wszystkie szampony wchodzą w grę)

      i gratuluję centymetrów, które przybyły! henna na pewno swoje zrobiła, ale tak czy inaczej jest czego gratulować!!! ;* życzymy samych włosowych sukcesów i znalezienia 'idealnego' szamponu : ) mamy nadzieję, że któraś z propozycji się nada!!! : )

      Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! : )

      Usuń
    2. Dziękuję Wam bardzo:)!!! Najbardziej zainteresowały mnie szampony Eubiona i Khadi. Wczoraj sama jeszcze trochę pokopałam i trafiłam na szampon Dr Duda z siarką może też by się nadał:) Mam też w planach zakup mydła prowansalskiego, ale obawiam się, że mogłoby moich przetłuszczających się włosów nie domyć. Przeprowadzam też eksperyment z mydłem Dudu Osun:D

      Dziękuję bardzo za pomoc i życzenia:) Wam również życzę wszystkiego dobrego:):):) Jesteście kochane:)

      Usuń
  10. Jakie cudowne włosy ! Nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "jak ja cię kocham, do ciebie szlocham, wciąż o tobie śnię nawet, gdy jeszcze nie śpię!" Jakoś tak mnie naszło :D haha :D
    Muszę kupić ten olejek z żurawiną. I porządny szampon. W grudniu strasznie cierpiałam na syndrom "niedomycia włosów". Niby były czyste, ale jakoś miałąm takie uczucie, że ta głowa jest wciąż brudna. Jakiś czas temu pisałam, że częściej używam SLS (Kaczuszka :D), może coś się mojej skórze głowy odwidziało, że potrzebuje SLS-ów i szybciej się przetłuszcza? Nie wiem, nie mogę dojść o co chodzi. W sumie zaczęłam też używać wcierki z Orientany, może to ona ma taki dziwny wpływ? NAjpierw używałam jej przed myciem, ale przez brak czasu zaczęłam wcierać ją po umyciu. Nie mam zdania, ale za to widzę dzięki niej poprawę, więc nie przerywam. W ogóle nakładam jej tak dużo, a ona jakoś się nie kończy :D Myślę nad powrotem później do Sesy, ale obawiam się tego ciągłego uczucia brudu na głowie. Męczące. :(
    Help me! :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahaha, Angelika <3 ja właśnie szukam zamiennika dla bambiego i joanny i zamówiłam szampon z kozą ;D nigdy nie miałam dobrego, oczyszczającego rosyjskiego szamponu i jestem w trakcie testów - właściwie właśnie umyłam po razy pierwszy (dokładnie, dwa razy) i jestem ciekawa jak będzie podczas rozczesywania, bo nie nakładałam odżywki ani maski, bo chciałabym włosy odżywić dziś i przy okazji zobaczyć jak działa szampon ;3
      Moje włosy miały chęć na SLS jakiś czas temu, ale teraz z powodzeniem stosuję szampon Le cafe i domywa mi włosy :O ale muszę poużywać przez ten miesiąc żeby wiedzieć co powiedzieć. Po dłuższych stosowaniu SLS dzień w dzień końcówki trochę się buntowały :E
      Z tego co pamiętam u Moniki właśnie używanie Orientany przedłużyło świeżość włosów (stosowała regularnie), ale używała ją przed myciem a nie po myciu. Moni 'tłuściła' włosy :c
      i Sesa jest super, sama zastanawiam się nad powrotem do niej, bo chciałabym jakieś przyspieszenia przyrostu <3 warto się przemęczyć dla efektów moim zdaniem ;D ;*

      Usuń