EcoLab, Scrub do twarzy i ciała, odmładzający, Kawa&Czekolada

Kiedy tylko produkt ten pojawił się, jako nowość w hurtowni od razu pomyślałyśmy, że musimy mieć go w swoim sklepie (KLIK : )). TUTAJ wersja z cynamonem. Wczoraj na Instagramie mogłyście zobaczyć jak wygląda jego wysypana na stół zawartość KLIK.
Skład wzorowy, same naturalne składniki, ładne opakowanie, a do tego przystępna cena. Inne produkty tego typu, o których tak głośno od kilku miesięcy, kosztują dwa razy drożej. Odkąd pojawiły się na rynku miałam na nie ochotę, ale cena skutecznie mnie odstraszała.


Firmę EcoLab cenimy przede wszystkim za świetne szampony, które dbają o nasze włosy już od ponad dwóch lat niezmiennie. Od teraz równie mocno będziemy polecać peeling kawowy ich firmy.
Początki mojej znajomości z nim nie były różowe. Pierwsze użycie wspominam jako horror - cały brodzik w kawie, ubrudzona zasłona prysznicowa, a efekt całkiem średni. Trochę się zniechęciłam, ale pomyślałam, że to nie może być bubel. Nadzieję na dobry efekt dała mi moja twarz, ponieważ ją udało mi się odpowiednio wypeelingować i efekt był naprawdę świetny. Chciałam osiągnąć to samo na skórze całego ciała.
Podstawowym problemem podczas stosowania okazało się opakowanie, które mimo, że ładne to mało funkcjonalne. Pod prysznicem wydobyć kosmetyk ze środka w odpowiedniej ilości to nie lada wyzwanie. Przez to dużo produktu zamiast na ciele lądowało w brodziku.
Drugim problemem jest konsystencja produktu - jest on w postaci mielonej kawy i jeśli nie mamy odpowiednio wilgotnej skóry to produkt się osypie zamiast przykleić do skóry. W momencie, kiedy skóra zaczyna wysychać uniemożliwia nam to już masaż.
Rozwiązaniem problemu okazało się przesypanie do pojemniczka odpowiedniej ilości produktu przed rozpoczęciem peelingu. Dzięki temu łatwo jest go nabrać pod prysznicem, nic nie spada, bo biorę małą ilość i w między czasie zwilżam daną partię ciała, przez co masaż jest dokładny i trwa odpowiednio długo, by dać satysfakcjonujący efekt.
Dzięki temu również nie ma tyle sprzątania i zaoszczędzam czas i nerwy ;d
Efekt także jest lepszy, ponieważ skóra jest mega gładka, a także zdecydowanie jędrniejsza. Tłusta warstewka jest wyczuwalna tylko przez chwilę, po paru minutach się wchłania i skóra pozostaje praktycznie gładka, miękka, ale bez tłustej warstwy. Ja wtedy zawsze aplikuję jeszcze olejek, ale jeśli nie jesteście fankami takiej pokrytej olejkiem skóry to możecie się od razu ubrać.
Zapach kosmetyku jest bardzo intensywny - to mieszanka naturalnej czarnej kawy i gorzkiej czekolady. Aromat jest trwały i wyczuwalny na skórze przez długie godziny.

Skład: mielona kawa, cukier trzcinowy, tarte kakao, olej awokado, olej z orzechów laskowych, witamina E.

Pojemność: 200 gram, które wystarczy na wiele aplikacji, ponieważ przy przesypywaniu do pojemniczka przed zastosowaniem, kosmetyk jest bardzo wydajny.

Na komentarze pod poprzednimi postami odpiszemy wieczorem ;*

M.

8 komentarzy :

  1. Ależ on musi być apetyczny :D Zwykły peeling kawowy uwielbiam, ten pewnie też spisałby się wspaniale :) Szczęśliwego Nowego Roku Pięknowłose :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Kochana i wzajemnie :)) Wszystkiego dobrego !

      Usuń
  2. Testowałam go zanim wszedł do sprzedaży i właśnie popełniłam ten sam błąd. Większość peelingu wylądowała w brodziku, na szybie kabiny tylko nie na mnie :) teraz używam go razem z rękawicą kessa i efekt jest nieziemski :) polecam również wersje z pomarańczą <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się uczyć na błędach ;d niestety nie od razu go poznałam ;d
      Ale teraz bardzo się lubimy ;)

      Usuń
  3. Marka Nacomi ma również w ofercie peelingi w tej formie na bazie kawy robusty. Pachną pięknie, skład naturalny. Są dwie wersje, kokosowa i truskawkowa <3 można je dostać w Hebe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawi mnie on bardziej do buzi, zawsze używałam różnych zmielonych nasionek i pestek (maliny, truskawki, jakieś inne cuda), np. ze strony "zrobsobiekrem", ale męczą mnie zapachy tych nasionek. W sumie nie miałam pomysłu później, co by tu dodać. Z kawą i cukrem jakoś mi tak solo nie szło. Może taki gotowiec będzie mi odpowiadał :D Myślę, że zakupię przy najbliższej okazji. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na twarz fajnie się sprawdza, bo nie podrażnia i dobrze wygładza :) i pięknie pachnie czekoladą z kawą:)

      Usuń