Niedziela dla włosów

Zdjęcia do tej niedzieli zostały wykonane trzy dni temu, kiedy robiłyśmy z Olą zdjęcia do co miesięcznej Aktualizacji Włosowej, do której przeczytania Was zapraszam, jeśli jeszcze nie widziałyście KLIK.
W weekend nie miałabym na to czasu, dlatego w tygodniu postarałam się zrobić wszystko by włosy wyglądały jak najlepiej.
Jestem z nich ostatnio bardzo zadowolona i mimo jesienno - zimowej aury nie sprawiają mi problemów.


Włosy naolejowałam olejkiem odżywczym Vianek do włosów (KLIK). Wersja do ciała niestety już mi się skończyła prawie i oszczędzam ją stosując tylko okazjonalnie by przypomnieć sobie jej zapach, który tak uwielbiam.
W planach mam zakup jakiegoś nowego oleju do włosów i tak waham się między awokado, makadamią, a olejkiem żurawinowym, który Ola ostatnio ciągle mi zachwala. Na moich włosach mało który olej robił wrażenie, więc na pewno trochę się jeszcze nad tym zastanowię, żeby nie żałować.
Olejek miałam na włosach całą noc i umyłam go dopiero koło południa. Użyłam do tego mojej nowości, którą testuję od około dwóch i pół tygodnia. Mowa o szamponie Le Cafe de Beaute, Aktywny wzrost i blask (KLIK).


Początkowo zamówiłam go tylko w jednym egzemplarzu dla siebie. W planach było większe zamówienie, jeśli się sprawdzi, bym i Wam mogła go polecić. Jak możecie się domyślać zamówienie zostało złożone, ponieważ szampon podbił moje serce. Świetnie zmywa oleje, sprawia, że włosy są jeszcze bardziej miękkie niż po szamponach EcoLab, w ogóle się nie plączą. Zużyję go z przyjemnością do końca, by potem spróbować innej wersji, którą już mam w zapasie.
Na odsączone włosy nałożyłam kolejnego pewniaka ostatnich tygodni, maskę Karelia Organica w wersji Organic Oblepikha (KLIK), po której włosy zawsze są dociążone, gładkie i pięknie lśniące.
Na wilgotne kosmyki zaaplikowałam pompkę Mythic Oil, po czym wysuszyłam chłodnym nawiewem. Zazwyczaj w tym momencie na moje końcówki dokładam jeszcze pół kropli olejku , jednak w przypadku tej maski nie jest to potrzebne.

13 komentarzy :

  1. Lepiej nie patrzeć na wasze włosy bo można się kompleksów nabawić i w depresję wpaść :D
    Mam pytanko, jakiego kremu do twarzy używasz? Zaczynam stosować zorac i zastanawiam się jaki wybrać krem żeby nie chodzić z przesuszoną i piekącą buzią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd używam retinoidów to kremów dość tłustych nawet na dzień i tak stosuję kremy z przeznaczeniem na noc, jako kremy dzienne. Najlepiej sprawdza mi się Vianek nawilżający i odżywczy, z tym, że ja mam bardzo suchą skórę.
      Do tego na noc tylko olejek mi pomaga, krem to za mało :) Większość drogeryjnych kremów niestety jest za słaba :<

      Usuń
  2. Ja mam w planach zakupić szampon petal fresh antyseptyczny :D zauważyłam, że włosy szybciej się przetluszczaja zima po naturalnych szamponach. Jak dotąd szamponu oczyszczajacego (z kaczuszka :*) używałam raz na 2, czasami 3 tygodnie. Teraz conajmniej raz w tygodniu. Wtedy włosy wyglądają lepiej. :( chyba naturalnych będę używać od wiosny do jesieni, a zimą tylko mocniejszych. Poobserwuje jeszcze włosy. Zobaczymy. :D..

    A z firmy le Cafe de beaute zamówiłam sobie 3 żele pod prysznic (m.in. ten, który opisalyscie na blogu). Chce odpocząć od EcoLab :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szampon Petal fresh jest bardzo fajny :) sama do niego chętnie wrócę :) U nas też zimą włosy trochę mocniej się przetłuszczają. Ja sobie pomagam wcierką Vianek, która trochę hamuje to : )

      Żele są boskie, szczególnie kakaowy <3 ja używam tylko ich od jakiegoś czasu i moja skóra odżyła ;d

      Pozdrawiam kochana :*

      Usuń
    2. Potwierdzam, te żele są mega i pachną obłędnie! :)

      Usuń
  3. Oo, chyba skuszę się niebawem na ten szampon Le Cafe.
    Widzę, że Mythic Oil dalej daje radę :) Zupełnie jak u mnie, ale dopiero jak od niedawna na tyle urosły mi włosy, że widzę dokładnie ich końce, okazało się, iż po zaaplikowaniu Mythic Oil końcówki zbierają wszystkie pyłki/kurze z okolicy, które nie dają się potem wyczesać - problem jest widoczny pewnie tylko na ciemnych włosach. Żartuję sobie, że przy tych moich śliskich włosiskach, z których zjeżdżają wszystkie gumki i frotki świata, Mythic Oil sprawił, że trzymają się na nich chociaż pyłki ;)
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon polecam, bo jest świetny i sama jestem zaskoczona, że coś mnie jeszcze może urzec po szamponach Ecolab ;d
      Mythic Oil dalej używam, ponieważ jest niezniszczalny ;d ciągle go mam, a nałogowo używam.
      U mnie pyłków nie widać, ale na czarnych włosach widać bardziej (wiem jak ma Olcia ;d)

      Usuń
  4. czy byłaby możliwość odbioru osobistego zakupów z Waszego sklepu? Mieszkamy na jednym osiedlu stąd moje pytanie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, napisz na maila info@sophieczerymoja.com dogadamy szczegóły :)

      Usuń
  5. Na moich włosach też nie widzę różnicy po którymkolwiek oleju, ale po oleju z nasion bawełny są wyjątkowo miękkie i pięknie błyszczą. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że nie sprawiają Ci żadnych problemów :)
    Zwalają z nóg!
    P.S. Pięknie Ci w tym kolorze szminki, w ogóle Twoja buzia wygląda bardzo promiennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :)
      Szminkę taką odkryłam niedawno i teraz ciągle używam. Bardzo mi się podoba ten kolorek

      Usuń