Ulubieńcy 2016 roku, Monika

Kiedy zaczęłam się zastanawiać nad ulubieńcami tego roku, doszłam do wniosku, że 2016 sprzyjał testowaniu nowych produktów. Pojawiło się u mnie sporo nowości zarówno do włosów, ciała, jak i twarzy. Część z nich zostanie na dłużej i to właśnie o tych chciałam dziś opowiedzieć.


Dużym odkryciem okazała się marka Vianek od Sylveco, z której dobrodziejstw korzystałam cały rok. Najlepiej sprawdziła się u mnie seria odżywcza - olejek do ciała (dokładnie TEN), olejek do włosów (KLIK), szampon, peeling, a także kremy do twarzy i pod oczy oraz maska-peeling. Z każdego tego produktu jestem bardzo zadowolona. Olejki sprawdzają się w pielęgnacji zarówno ciała, jak i włosów. Obydwa dają podobny efekt na skórze pięknie ją odżywiając, nawilżając. Nałożone na włosy powodują, że stają się one błyszczące, dobrze się rozczesują. Aplikowane regularnie pomagają zadbać o zdrowy wygląd, ale już po pierwszym użyciu widoczna jest różnica, a ja takie oleje właśnie lubię najbardziej.
Peeling (KLIK) to prawdziwe mistrzostwo - po żadnym innym produkcie moja skóra nie była tak miękka, odżywiona i gładka. Efekt utrzymuje się nawet kilka dni, co jest prawdziwym fenomenem. Dobrą nowinę przyniosła nam ostatnio firma Sylveco informując, iż peelingi i masła do ciała Vianek będą miały teraz większą pojemność 250 ml, a cena pozostaje bez zmian.
Maska-peeling (dostępna u nas w sklepie KLIK) to mój must have. Odkąd go odkryłam moja twarz lepiej przechodzi kurację retinoidami. Teraz kiedy od dwóch tygodni go nie używam widzę to wyraźnie. Jeśli macie bardzo przesuszoną skórę, walczycie z suchymi skórkami, używacie np. kwasów czy retinoidów, tak jak ja, koniecznie musicie ją wypróbować.


Kremów do twarzy używam od wczesnej wiosny. Najpierw nawilżający, teraz odżywczy. Obydwa są do siebie podobne, mocno natłuszczają, ale szybko się wchłaniają. Stosuję wersję na noc, ponieważ mam mocno przesuszoną skórę. Podkład i makijaż na nich wygląda świetnie, a w ciągu dnia nie odczuwam żadnego ściągnięcia czy dyskomfortu.

Z kosmetyków włosowych najbardziej polubiłam maskę czarną z szungitem od Fratti (KLIK) oraz maski Karelia Organica (KLIK). Ostatnie miesiące używam praktycznie tylko ich. Aplikuję je jak odżywkę na minutę, dwie i to wystarcza, by włosy wyglądały pięknie. Od kilku miesięcy nie praktykuję już przetrzymywania masek na włosach przez dłuższy czas. Kiedyś wydawało mi się, że bez tego włosy będą nieodpowiednio wypielęgnowane, ale nic bardziej mylnego.


Jedynymi produktami, które nakładam na dłużej są oleje
. Najczęściej używałam wspomnianych wyżej kosmetyków z Vianka. Dopiero pod koniec roku zaczęłam eksperymentować z olejami i tak odkryłam Vatikę (KLIK) opartą na oleju kokosowym oraz olej z żurawiny arktycznej (KLIK), który poleciła mi Ola. Zdobył moje serce już po pierwszym użyciu, a z każdym kolejnym jest coraz lepiej. Te z Was, które kupiły go z naszego polecenia, również są zadowolone, co bardzo nas cieszy. Dziękujemy za każdą wiadomość : )
Ulubionym szamponem, choć najkrócej używanym jest Le Cafe de Beaute (KLIK). Włosy po nim są niesamowicie mięciutkie, dobrze zmywa oleje, nie wysusza, nie plącze ich podczas mycia. Nie podrażnia skóry głowy, wręcz koi ją, usuwa podrażnienia, delikatny świąd. W kolejce mam już inną wersję tego produktu. Jestem ciekawa czy też tak dobrze się spisze.
Nie mogłabym nie wspomnieć o olejku do demakijażu Resibo. To prawdziwa rewolucja w demakijażu i polecam każdemu spróbować OCM.
Wśród produktów na porost włosów mam wielu ulubieńców, o których pisałam Wam w podsumowaniu zapuszczania KLIK. Teraz dołączył do nich tonik normalizujący Vianek (KLIK). Kolejny produkt jest już w użyciu i nie mogę się doczekać, jaki będzie efekt.

Powiązane posty:
1. http://www.sophieczerymoja.com/2016/03/vianek-odzywczo-regenerujacy-olejek-do.html
2. http://www.sophieczerymoja.com/2016/08/vianek-olejek-odzywczy-do-wosow.html
3. http://www.sophieczerymoja.com/2016/07/vianek-odzywczo-wygadzajacy-peeling-do.html
4. http://www.sophieczerymoja.com/2016/10/vianek-odzywcza-maseczka-peeling-do.html
5. http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moja-ulubiona-maska-emolientowa_19.html
6. http://www.sophieczerymoja.com/2016/11/porownanie-dwoch-masek-karelia-organica.html
7. http://www.sophieczerymoja.com/2016/12/le-cafe-de-beaute-szampon-odzywczy-do.html

M.

18 komentarzy :

  1. Nie wiem czy ktoś ci to mówił, ale masz śliczny nosek, naprawdę jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola mi zawsze to mówi i mama ;d dziękuję serdecznie :)

      Usuń
  2. Vatike kokosowa z ziołami tez uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy lubią kokosa, więc i Vatikę polubiły :)

      Usuń
  3. Jesteś piękną kobietą, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny Kochane! :* :* :*
    Odezwałam się do Was przez email. Wszystko ze szczegółami tam napisałam, dlatego tutaj daję tylko cynka. ;)
    Dziękuję Wam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że jesteś!! Odpiszemy na maila w wolnej chwili, bo teraz dużo pracy w domu i w ogóle :)) ale się cieszymy, nawet nie wiesz ;*

      Usuń
    2. Oczywiście, teraz jest gorący okres, także nie spodziewam się odpowiedzi. ;) Po prostu jak będziecie miały wolną godzinkę to zajrzyjcie i skrobnijcie. ;) Ja też się bardzo cieszę! :* :* :*

      Usuń
  5. Piękne włosy :) Czy może słyszałaś o takim gadżecie upraszczającym pielęgnację włosów jakim jest filtr prysznicowy z systemem kdf? Świetnie zmiękcza wodę prysznicową a taka woda lepiej pielęgnuje włosy oraz skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspominałam nie raz, że używa filtra prysznicowego :) ale chyba innej marki i bardzo go lubię:)

      Usuń
  6. Kojarzysz mi się z Adele.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękności :)
    Nie pozostaje mi nic, tylko zamówić całą odżywczą wersję Vianka :D Wydaje mi się, że będę zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo ja je uwielbiam :) i do włosów, do ciała i do twarzy świetne<3

      Usuń
  8. Czekam kobietki na osobny post o szczotkach, grzebieniach, itd :D W sumie nie kojarzę, żeby był taki, albo już jestem tak wymęczona, że nie ogarniam życia :D Hahah :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. był post o szczotkach z rossmanna, których używamy, jeszcze na starym blogu :)

      Usuń