Aktualizacja włosowa, styczeń

W tym miesiącu nie mogę narzekać - przez większość czasu królował Good Hair Day a to wszystko za sprawą naprawdę fajnych produktów, które miałam okazję w tym czasie przetestować - rozglądam się już w Hurtowni za jakimiś nowościami, ale wiem na pewno, że olej kameliowy jak również szampon z mlekiem kozim i szampony Le Cafe będą zawsze pod ręką, ponieważ gwarantują dobry wygląd włosów... a wszystko dzięki kamelii! Bardzo żałuję, że w Hurtowni od dłuższego czasu nie ma olejku z żurawiny arktycznej, ponieważ do zabezpieczenia końcówek lubię się wymizać czymś ładnie pachnącym (i oczywiście czym co pozytywnie działa na moje włosy) a na razie po niej ni widu ,ni słychu ;c
Na luty mam już do testowania dwa szampony - średnio po połowie z każdego, ponieważ druga połowa trafiła do mojej 'drugiej połowy' z długimi, rudymi włoskami hihi ;d Obydwa są marki Fitokosmetik - szampon z henną 'wzmocnienie i regeneracja' jak również szampon z niebieską glinką i jonami srebra.
Kiedy odnotowałam, że moje włosy urosły od ostatniego farbowania niecały centymetr jak nie mniej, postanowiłam się nieco zmobilizować w tej kwestii i tak od około tygodnia wróciłam do picia siemienia lnianego (dwie łyżki ziarenek zalewam szklanką zimnej wody a następnie gotuję 10-15 minut na małym ogniu po czym pozostawiam do lekkiego wychłodzenia i piję/gryzę ze smakiem ;d) oraz Biotebalu. Na skórę głowy nakładam mieszankę oleju kokosowego, rycynowego i ... (nowość dla mnie) oleju laurowego (KLIK). Ponoć przyspiesza wzrost włosów a mam doświadczenie z mieszanką kokosorycyny, więc będę miała coś w tym względzie do powiedzenia. Zapach jest dość intensywny i nawet parę 'pipetek' dodanych do mieszanki olejowej pachnie mocno. Z początku przeszkadzało mi to kiedy budziłam się w nocy, ale już się przyzwyczaiłam. Taką mieszankę kładę zwykle na całą noc (jak nie trudno się domyślić po wcześniejszym zdaniu). Po umyciu włosów wcieram tonik z Orientany (KLIK) - jest drugim w kolejności produktem, który czuję, że mam wtarty w łepetynę ;p Pierwszym takim produktem był olej Navratna po którym musiałam wręcz wchodzić pod kołdrę (było mi chłodno) ;d Po 10 minutach od skrupulatnego masażu czuć chłód na zmianę z ciepłem. Staram się masować skórę głowy długo i delikatnie - liczę na efekty!
Nie mogę natomiast narzekać w kwestii baby hair, nieco widoczne na 3 zdjęciu poniżej - co prawda te, które mnie tak 'denerwują' (efekt wiecznego rozczochrania i unikania szczotki do włosów jak ognia) są już 'dorosłe', więc teraz walczę o te najmłodsze.


maski/odżywki: w tym miesiącu wykończyłam maskę Cosnature, Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami - w pewnym momencie zastanawiałam się nawet czy nie ściągnąć jej do sklepu, ale summa summarum porzuciłam ten pomysł. Jej pojemność była niewielka a cena dość wysoka. Ponadto sprawowała się u mnie dostatecznie - w połączeniu z dobrym olejem dawała pożądany efekt, ale nałożona na krótszy czas nie robiła nic nadzwyczajnego z włosami. Obecnie testuję maskę tajską (KLIK) - jedno jest pewne, pięknie nabłyszcza włosy co miałyście okazję zobaczyć na tych zdjęciach:


Użyta solo również nadaje blasku, ale odnoszę wrażenie, że końcówkom (mimo, że na zdjęciach wyglądają dobrze) czegoś brakuje. Przyzwyczaiłam się do jej mocnego zapachu, a przede wszystkim polubiłam za to, że dobrze miesza mi się ją z olejami, ale po wykończeniu zastanowię się dwa razy nad jej ponownym zakupem ; ) Poszukam jakiegoś ideału!

Szampony: Le Cafe de Beaute Lekkość i objętość (KLIK), Codzienna pielęgnacja (i to dosłownie, bo w końcu włosy myję codziennie ; )). Bardzo dobry szampon - jakiś czas temu marudziłam Wam, że nie widzę dla siebie szans jeśli chodzi o delikatniejszy szampon, który należycie umyje moje włosy. Ten szampon spełnił moje oczekiwania i gdybym mogła używałabym go dalej - tylko w najbliższej Aktualizacji nie miałybyście o czym poczytać ;d Mam nadzieję, że szampony z Fitokosmetik będą dobrze się sprawować - tylko od którego zacząć? : )
Do mocniejszego oczyszczania używałam szamponu na mleku kozim, Objętość i blask (KLIK). Naprawdę dobry szampon i wart przetestowania - przebił moje ulubione zdzieraki (Bambi z kaczuszką oraz Joannę Hypoalergiczną ;3). Nie plącze moich włosów. Po umyciu czuć, że są dobrze oczyszczone (uwielbiam to uczucie), minimalnie sztywniejsze. Sztywność znika wraz z wyschnięciem włosów, które suche stają się pełne objętości, błyszczące - oczywiście mówię tutaj o wrażeniach po użyciu samego szamponu bez odżywki czy też maski. Przykładowe włosy po użyciu samego szamponu pokazywałam Wam na Instagramie, KLIK : )


Oleje: olej kameliowy (KLIK) - niekwestionowany Ulubieniec i naprawdę wyjątkowy w moim odczuciu olej. Nie sądziłam, że po tylu latach włosomaniactwa coś równie mocno mnie urzeknie. Gdybym w domu miała jeszcze olejek z żurawiny... . Kamelia mocno wygładza włosy, pięknie nabłyszcza. Czuję, że mój kucyk jest dużo bardziej ciężki a włosy są mięsiste i sprężyste. Wyglądają ładnie i zdrowo : )
Dodatkowo testowałam olejek Vianek kojąco-regenerujący - parę razy wylądował na włosach, ale głównie stosuję go do ciała - nie uczula mnie jak wersja ujędrniająco-regenerująca i pięknie pachnie. Na włosach spisuje się średnio, po zastosowaniu końcówkom czegoś brakuje i nie są już takie 'idealne' jak po kamelii. Niemniej jednak jego zapach jest obłędny i kojarzy mi się z bzami i winogronami, więc bardzo wpasował się w mojego gusta pod tym względem. Myślę, że do ciała bardzo chętnie go kupię ponownie - lubię takie pachnące rzeczy do pielęgnacji ciała : ) Cieszę się również, że nie wystąpiło mi po nim uczulenie (chropowata pod rękami skóra nóg, schodziło ponad tydzień) jak po wersji nawilżającej i wyżej wspomnianej ujędrniająco-regenerującej ; )

Jak Wasze włosy w tym miesiącu? : )

25 komentarzy :

  1. Przepiękne masz te włoski. :) Z Fitokosmetik miałam szampon z drożdżami piwnymi i był bardzo fajny. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kochana! : )
      tak, wiem który! : ) nad nim też myślałam, ale to pewnie w następnej kolejności ;3 : )

      Usuń
  2. Oj kusicie tym olejem kameliowym! Czy używacie czystego oleju czy to jest jakaś mieszanka? Moglabym poprosic o link do tego 'waszego' olejku? :)
    Rowniez mam wloski niskoporowate, sa rownie zdrowe i gladkie na calej dlugości ( bo z tego co wy piszecie o swoich wloskach wychodzi, ze na koncach maja wyzsza porowatość?), wygladaja dobrze tak na prawde po kazdym produkcie co oczywiscie mnie cieszy, ale czasami chcialoby sie miec jeszcze wiekszy efekt wow :D.
    Oleje wlasnie nie robily na nich zadnego wrazenia, wiec rok temu zrezygnowalam z olejowania i wloski dalej wygladaja swietnie, ale z checia wyprobuje kamelie, tymbardziej ze chwalicie tez jej zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn. link do sklepu? ;D jeśli tak to proszę: https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Olej-kameliowy-100-ml/156 : )
      wzięłyśmy ten, bo akurat o nim pisała Alina i Anwen dlatego chwyciłyśmy za coś 'sprawdzonego' ;D : )
      ja chwalę zapach oleju z żurawiny ;D ten kameliowego jest ledwo co wyczuwalny a jak już czymś musi pachnieć to bardziej jak oleje z nasion itp., ale ja go praktycznie nie czuję : )
      kamelia i żurawina to moje ulubione oleje aktualnie : )

      Usuń
    2. Aj, pomieszało mi się z tymi zapachami bo właśnie często wspominałyście o tych olejach jednocześnie, ale z drugiej strony klepiej jak nie ma zapachu bo takiej Amli, Sesy, czy kropli żołądkowych nie byłam w stanie zdzierżyć :(

      Usuń
    3. mnie się zapach kropli nawet podobał ;d najgorzej wspominam olej amla marki Valona ;d (praktycznie jedyny olej na parafinie jaki kupiłam, ale okay ;d ten z khadi pachniał już dużo 'ładniej') - to śmierdziało OKROPNIE ;dd bo nawet brzydkim zapachem tego określić nie można ;d
      kamelia jest niewyczuwalna praktycznie <3

      Usuń
  3. Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia, masz przepiękne włosy i w ogóle wszystko *.*
    Trochę mnie tylko zmartwiłaś tym brakiem olejku z żurawiny, bo jest moim zdecydowanym hitem i najlepszym olejem jaki miałam :x Kameliowy też jest fajny, ale wolę go do twarzy, genialnie nawilża skórę pod oczami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kochana ;* <3
      ja sprawdzam codziennie czy już jest może dostępny (czasem nawet kilka razy ;d). mnie też to martwi bardzo, a taka sama sytuacja jest np. z balsamem rokitnikowym z Planeta Organica a jego już nie ma praktycznie od dwóch miesięcy ;o (w innej hurtowni zresztą też, bo patrzyłyśmy) i boję się, że taki sam los spotka olejek z żurawiny ;(

      ja właśnie szukam czegoś fajnego pod oczy spróbuję poużywać w tym celu kameliowego <3

      Usuń
    2. O nieeeeee ten balsam rokitnikowy jest moim ulubieńcem :< Chciałam się wstrzymać z zamówieniem u Was póki znowu nie będzie dostępny ale coś mnie podkusiło i już złożyłam, jak widać słusznie. Meh, czeba czekać :<

      Usuń
    3. dzwoniłyśmy dziś, ale było zajęte cały czas ;c spróbujemy jutro, mam nadzieję, że coś się ruszy wreszcie :c

      Usuń
  4. Piękne włosy i nie tylko... :) Jak udaje się Wam w tak krótkim czasie testować tyle produktów? Ja zazwycza staram się nie otwierać na raz więcej jak 2-3 maski plus odżywka do mycia. Odżywka schodzi hurtowo ale maski typu PO czy NS mimo, że nakladam hojnie mecze zazwyczaj przez pół roku nakładając co mycie ( myje co 4 dni ). Jak zaszaleje z zapasami to mam problem kiedy to wykończe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja włosy myję codziennie : ) Monika aktualnie co dwa dni (chociaż zdarzają się chwile, że również myje codziennie), ale ja MUSZĘ mieć umyte włosy, bo inaczej nie potrafię i mam tak od zawsze : ) ;D
      swojego czasu z litrowym sericalem rozprawiałam się w miesiąc ;D XD mieszałam wtenczas 3 łyżki stołowe z łyżką oleju i jakoś tak samo schodziło, ale jakie efekty były!!! ;D

      Usuń
    2. Ostatnio leżąc w łóżku z grupą studiowałam Waszego starego bloga i podziwialam efekty po sericalu. Efektownie i ekonomicznie :) Moje włosy niestety lubią różnorodność i w zasadzie przy każdym myciu inna maska. Od jakiegoś czasu dobrze działają na przemian stosowane maski typowo emolientowe i takie z dodatkiem protein.

      Usuń
  5. Będę się skłaniać do zakupu szamponu LCB, ale najpierw muszę wykończyć moje 2 z Organic Shop. Ten na mleku kozim też pozytywnie się prezentuje, szczególnie cenowo :)
    Mam nadzieję, że jak dojdzie do mojego kolejnego zamówienia to olej z żurawiny arktycznej będzie dostępny, bo marzę o niej nieprzerwanie :D
    P.S. Pięknie się prezentujesz, jasna cholera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! : ) koza cenowo wypada super - na przestrzeni, że joanna kosztowała 7 zł z czymś i miała 250 ml? jakoś tak, to naprawdę fajna opcja ;D i do tego ładnie pachnąca! ;D
      dziś dzwoniłyśmy, bo chciałyśmy znać ewentualny termin (jeśli w ogóle), ale nikt nie odebrał ;c no nic, spróbujemy jutro! : )

      Usuń
  6. Chciałabym się poradzić w bardzo ważnej dla mnie sprawie - otóż jestem posiadaczką włosów wysokoporowatych, które od 2/3 głowy są bardzo ładne i raczej proste, gładkie, bo zmieniłam swoją pielęgnację już ładne 4 lata temu, bawię się z maskami i olejami..., do tego do tych ładnych można zaliczyć włosy na czubku - ale te na spodzie grzywki, zaś pozostałe - rosnace w promieniu 3 cm od czubka są suche, wiecznie napuszone, niektóre pojedyncze włoski "pokarbowane" - mające szorstką strukturę (ich nie jest wiele ale dziwi mnie ich racja bytu). Wcieram w skórę głowy różne wcierki i efekt jest bardzo pocieszający, ale moja teoria - że olejując i wcierając przyśpieszę porost i te włosy na czubku odrosną mi piękne i zdrowe jak te na dole nie do końca się sprawdza, bo przyrost też jest jakiś taki pudlowaty :(( Zwracam się z tym do Was, ponieważ, może Wy jesteście w stanie jakoś mi pomóc z tym nieszczęsnym sianem? Włosy nigdy nie farbowane, prostownice odstawiłam jakieś 6 lat temu, włosy spinam w koka - bo rozpuszczone bez prostownicy przywodzą na myśl Zbigniewa Wodeckiego... Zwróciłam się z tym pytaniem już do kogoś, ale dostałam odpowiedź mało mnie satysfakcjonującą - zbrodnia leży po stronie gumki do włosów i tarcia o poduszke podczas spania. Do spania je związuję w warkocza i podpinam wsuwkami, więc nie sądze, że jest ona celna :/ Tak więc dziewczyny, jesteście moją ostatnią deską ratunku, bo już załamuję ręcę nad nimi :( Macie jakieś rady, pomysły? ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika mówi, że to wygląda na włosy dysplastyczne lub dysforyczne. Nie wyjaśniono do końca przyczyny ich pojawiania, ale często wpływ na nie mają niedobory lub przeciwnie, nadmiar cynku i miedzi w organizmie. Warto też zbadać poziom hormonów tarczycy, ponieważ problemy hormonalne zwiększają ilość takich włosów.
      Na pocieszenie każdy człowiek ma jakiś mały procent takich włosów : )
      Kochana i pytamy: czy ma takie od zawsze czy od jakiegoś czasu?
      Czy przyjmujesz jakieś leki na stale, bo to też może być przez leki
      np. na dne moczanowa, bóle stawów - daj znać! : )

      pozdrawiamy : )

      Usuń
    2. Dziękuję za tak dokładną odpowiedź! Na moje szczęście problemów zdrowotnych nie mam, badania w kierunku tarczycy były robione niedawno i wszystko ok, leków żadnych też nie biorę, ale faktycznie - chyba nie jest ich AŻ tyle by się martwić. Może moja wypowiedź trochę była rozbiegana, ale większym problemem dla mnie były te włosy z górnych partii - suche, zniszczone, spuszone i trochę pofalowane. Włosy na dole za sprawą olejów ładne odżyły i są takim moim ideałem - nawet proste, gładkie, błyszczące. Ale te na górze odporne są na wszystkie moje metody walki z nimi. Włosy moje nie są cienkie i rzadkie. Końcówki rozdwojonej ze świecą szukać. Obserwując metamorfozy u innych dziewczyn - liczyłam, że po 4 latach ja się będę cieszyć pięknymi zdrowymi włosami, a tu dwa wrogie obozy. Jakbym Wam pokazała zdjęcie tych ładnych i brzydkich, to nie wpadłybyście na to, że można je mieć na jednej głowie w jednym czasie xD Spotkałyście się kiedyś z taką anomalią? Przepraszam, że Wam trochę głowy zawracam, ale pomyślałam, że może eksperci mi coś doradzą. Co myślicie? Pozostaje mi coś innego niż dalsze wcieranie olejów, maseczkowanie i wcieranie by (może jakimś cudem) w końcu odrosło coś nie wyglądającego jak pudel? :(

      Usuń
    3. proszę bardzo ; ) uf, dobrze, że to nie problemy zdrowotne, cieszymy się ;* a może mogłabyś podesłać jakieś zdjęcia? Bo chciałyśmy zobaczyć jak to się prezentuje wszystko - jeśli oczywiście masz chęć ;* podaję maila, ale oczywiście możesz linkiem rzucić też tutaj ;D jak Ci wygodniej : )
      info@sophieczerymoja.com
      czekamy! : )))

      Usuń
    4. Chętnie prześlę :D Ale jednak wybiorę maila - lepiej by nikt ich nie oglądał xD

      Usuń
  7. Jakiego podkładu używasz (nazwa i odcień)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. annabelle minerals golden fairest (kryjący) : )

      pozdrawiam! : )

      Usuń
  8. Jestem zachwycona Twoimi włosami <3 Ale mam pytanie z innej beczki ;) Skąd masz to cudne, czarne wdzianko? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! : )
      to czarne wdzianko to miękki stanik, chciałam Ci podesłać linka (kupiony w h&mie w sklepie internetowym), ale niestety już go nie znalazłam w normalnej ofercie... więc zajrzałam z nadzieją na wyprzedaż (ja kupiłam w cenie 80 zł, czyli bez promocji), ale również go nie ma więc się najwyraźniej sprzedał : (((

      pozdrawiam!!! : )

      Usuń
    2. Cóż...nie dziwię się, że już go nie ma w ofercie, bo naprawdę jest piekny :) Aha - dziewczyny! To, co zrobiłyście z włosami Magdy, to jest jakaś magia :) Cudne jesteście!

      Usuń