Czesanie włosów na mokro

O tym, że czesanie włosów na mokro jest wielkim grzechem każdej Włosomaniaczki wie chyba każda z nas. Nie muszę wymieniać jego wad, bowiem są oczywiste. Mokre włosy są bardziej podatne na zniszczenia, więc czesać włosów się wtedy nie powinno. Najlepiej zostawić je w spokoju same sobie dopóki nie wyschną. Oczywiście najzdrowiej dla nich, jeśli będzie to przebiegało naturalnie, bez suszarki.
Tyle w teorii, a jak sprawa wygląda w praktyce? O suszeniu suszarką włosów powstał niejeden wpis. Znacie moje zdanie na ten temat - dobra suszarka to nic złego, a wręcz przeciwnie. Ola długi czas też była przeciwniczką tej metody i czekała cierpliwie aż włosy jej wyschną, nie kwapiła się by kupić lepszy sprzęt. Namówiłam ją jednak by zainwestowała w suszarkę, którą mam ja i teraz z ochotą jej używa.
Czesanie włosów na mokro jest przesadnie demonizowane. Nie każdym włosom służy to samo i takie uogólnianie nie jest dobrą metodą.
Faktem jest to o czym już wspomniałam, że włosy mokre, wilgotne są bardziej podatne na uszkodzenia. Z tego powodu należy delikatnie myć włosy, nie trzeć nimi w ręcznik tylko lekko odciskać w materiał.


Nie jestem specjalistką od włosów kręconych, ale teoria mówi, że to właśnie one powinny być czesane tylko na mokro. Czesanie suchych włosów jest zakazane, ponieważ m.in. powoduje puszenie. Dajcie znać kręconowłose jak to wygląda u Was. Pamiętam,że kiedy jeszcze Ola miała mocniejszy skręt to również czesała włosy na mokro, bo nierozczesane fundowały jej gorszy wygląd.
Jak wygląda czesanie włosów po myciu u mnie?
Kiedyś, kiedy moje włosy były w gorszej kondycji nie wyobrażałam sobie nie rozczesać ich na mokro. Po nawet delikatnym myciu włosy odstawały każdy w inną stronę, na czubku robiły się gniazda i kołtuny. Bez czesania po wyschnięciu tylko się utrwalały i nawet kiedy już je rozczesałam włosy nie były idealnie gładkie, na głowie coś mi odstawało, a do tego u nasady bywały przyklapnięte. Najgorzej wyglądały jednak końcówki - każda odstawała w inną stronę. Mogłam zapomnieć o gładkiej tafli. Pojawiało się również puszenie.
Na nic zdawało się przeczesywanie palcami, grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami. Do dziś nienawidzę takich grzebieni - wiecznie wplątują mi się w nie włosy.
Z tego powodu włosy po każdym myciu rozczesywałam i robiłam to bardzo długo, ponieważ przestałam dopiero około półtora roku temu.
Pewnego dnia tak po prostu nie rozczesałam ich dla eksperymentu i okazało się, że wyglądają lepiej, nie poplątały się tak mocno, nie pojawiło się puszenie. Jedynie końcówki były zbyt frywolne i dalej brakowało im dociążenia. Aplikacja silikonowego serum załatwiała sprawę i tak przestawiłam się na czesanie na sucho. Teraz prawie nigdy nie czeszę mokrych włosów, szczególnie wtedy kiedy nie nałożę odżywki. Nie uważam jednak, żeby ta czynność wykonana w odpowiedni sposób miała aż tak wielkie możliwości destrukcyjne. Chcąc nie chcąc forma moich włosów się poprawiała mimo czesania na mokro.


Jeśli więc Wasze włosy wyglądają źle bez rozczesania zaraz po odsączeniu nie zmuszajcie się na siłę. Moim zdaniem podstawą jest zabezpieczenie przed uszkodzeniami już na tym etapie, a więc na wilgotne włosy nakładamy dobre serum silikonowe lub naturalny olejek, jeśli unikacie silikonów. Włosy najlepiej podzielić na sekcję. U mnie dwie to minimum, a przy mocniej splątanych włosach cztery. Rozczesujemy bardzo ostrożnie idąc od końcówek do góry każde pasmo. Dopiero na koniec przeczesujemy całość. Jeśli trafi nam się kołtun to staramy się nie robić jak zazwyczaj fryzjerki - nie czeszemy mimo kołtuna, który schodzi coraz niżej, aż wreszcie jest prawie przy końcówkach i nagle włosy się łamią. Mnie spotyka to prawie zawsze w salonach, dlatego ich unikam ;d
Trzeba spróbować go zlokalizować i uporać się z nim za pomocą palców. Czasem pomaga dołożenie punktowo tylko na to miejsce dodatkowej kropli serum czy olejku.

M.

34 komentarze :

  1. Ja od bardzo dawna nie czeszę włosów na mokro, mam to szczęście że mam proste :) Nie używam też suszarki bo mam tylko zwykłą z gorącym nawiewem, a na dobrą mnie nie stać- problem więc rozwiązuje się sam :D
    Włosy wycieram w ręcznik ale spotkałam się z wieloma opiniami że nie powinno się tak robić. Więc chwila, w co mam je wycierać? :D Robię standardowy turban ale na max minutę, chociaż nawet tak podobno nie powinno się robić. Od kilku dni wzięłam się za moje włosy, zamówiłam też kosmetyki z Waszego sklepu, mam nadzieję że będą efekty :) Ale jak to jest w końcu z tym wycieraniem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej zawijać włosy w bawełniany materiał, wiec albo zwykła podkoszulka albo np ja mam pocięte na kawałki prześcieradło ;d Jest wystarczająco duże na moje długie włosy i idealnie wchłania wodę :)

      Usuń
  2. Uwielbiam twoje wpisy!:) Niestety moje włosy nie są tak piękne jak twoje, mam wrażenie, że jest ich o połowę mniej bo w ogromnych ilościach mi wypadają, czy jesteś w stanie poradzić coś na to? Są bardzo zniszczone, mimo że końcówki staram się podcinać regularnie, co robić?:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalia <3

      Czytałaś moją serię o zapuszczaniu włosów? tam wymieniam kilka produktów, które stosowałam na porost i które pomogły także na wypadanie.
      Zajrzyj tam :)
      A w skrócie to zależy czy wolisz formułę oleju czy wcierki.
      jeśli olej to https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Olejek-do-wlosow-Sesa/31 lub https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Khadi%2C-Olejek-stymulujacy-wzrost-wlosow/39
      Jeśli wcierka to https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Vianek%2C-Normalizujacy-tonik-wcierka-do-skory-glowy/71 lub cudowna Orientana https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Orientana%2C-Ajurwedyjski-tonik-do-wlosow-/81

      Usuń
  3. Swoich włosów nigdy nie czeszę na mokro a ni na sucho ( jedynie przed myciem w celu ich rozplątania i przygotowania do mycia i odżywiania). Dziś po raz 3 postanowiłam przeczesać je na mokro i to był kolejny błąd. Potwierdziło się, że to im nie służy, nie mają swojego skrętu i ułożyły się ni jak, tylko nosić na boku albo upiąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze poczytać, co robią kręconowłose :) Dla mnie to temat, w którym dopiero się uczę.
      Ale tak właśnie myślałam z tym czesaniem :)

      Usuń
  4. Ja czeszę wyłącznie na mokro z racji skrętu, więc masz całkowitą rację :) Nie niszczą się i jest cacy. Jakbym przeczesała na sucho to nie chciałabyś mnie znać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli to prawda z czesaniem na sucho ;d wywnioskowałam tak też na podstawie tego, jak swoje po lokówce rozczeszę ;d czasem się puszą wtedy

      Usuń
  5. Fajnie, ze o tym napisałaś, ja też uważam, ze czesanie na mokro nie jest aż tak złe - najważniejsze zeby wszystko robic rozsądnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja muszę rozczesywać włosy na mokro, jeśli tego nie zrobię zaraz po myciu nie rozczeszę kołtunów i czasem mam takie kołtuny aż do następnego mycia i rozczesywania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego każdy powinien robić, tak jak mu służy ; )

      Usuń
  7. Jestem posiadaczką kręconych włosów i mogę potwierdzić,że tylko czesanie a mokro sprawia , że włosy odpowiednio się układają. Kiedyś chciałam spróbować rozczesać na sucho , bo również słyszałam wiele opinii ( że nie powinno się rozxzesywac włosów na mokro , bo bardziej się niszczą ) , jednak właśnie gdy rozczesałam włosy, gdy były suche sprawiło piszecie się , zero odpowiedniego skrętu włosa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się zatem, że trafiłam z tym czesaniem u kręconowłosych :)

      Usuń
  8. Ja muszę rozczesac włosy na mokro inaczej koltuny gwarantowane. rozczesuje je szerokim grzebieniem jak podeschna trochę i robię to dokładnie i powoli :) a na koltuny nakładam kropelkę olejku do włosów i staram się rozplatac palcami:) chociaż ostatnio coraz częściej zdarza się, że muszę obciąć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie :< nie obcinaj kołtunów, bo potem włosy będą przerzedzone.
      Może inna szczotka? U mnie taki grzebień też pląta włosy

      Usuń
    2. Pamiętaj o dokładnym rozczesaniu włosów przed myciem. Zgodnie z kierunkiem w którym będą myte włosy. I nie plącz ich przy myciu szamponem.
      A czy stosujesz maski, odżywki? Przecież to one gwarantują wygładzenie i łatwe rozszesywanie włosów po myciu :)

      Usuń
    3. Używam wszystkiego co możliwe :) Nawet olejku daję kropelkę na kołtuny, żeby je rozplątać i nic nie pomaga ;/. Próbowałam czesać szczotką z włosia dzika, ale nie rozczesuje moich włosów dokładnie, a zwykły grzebień jeszcze bardziej szarpie :P Szczotki zwykłej nawet nie wkładam we włosy, bo nie wyciągnę jej bez uszczerbku, ot taka natura moich włosów :)

      Usuń
    4. Dzik nie rozczesuje włosów zbyt dokładnie, jeśli ma się ich dużo. Grzebień też średnio u mnie się sprawdza. Ale polecam podzielić włosy na małe sekcje i powoli każdą czesać. To zawsze u mnie działa nawet na największe siano i splątanie :) Szczotka z Rossmanna :)

      Usuń
  9. Kochana jak oceniasz wpływ przestawienia się na mycie włosów co drugi dzień ? :-) ja przestawilam się w odrwrotna stronę i myje codziennie i codziennie też olejuje na noc .. niby nie jest zalecana taka częstotliwość ale wlosy w końcu sa gładkie , elastyczne i miekkie :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno dla mnie jest to wygodne :) do tego zawsze trochę przyoszczędzę kosmetyków, bo mniej się ich zużywa myjąc rzadziej.
      na włosach nie zauważyłam pogorszenia, ani też polepszenia. Nie olejowałam nigdy codziennie i teraz staram się chociaż co te dwa dni, ale też nie zawsze wychodzi.
      Skóra głowy bez zmian:)
      to nie jest tak, że codzienne mycie jest niezalecane. Każdy robi tak, jak mu lepiej i jeśli z włosów jesteś teraz zadowolona to rób tak dalej :) Ja przez tyle lat myłam codziennie, Ola dalej tak robi

      Usuń
  10. Ja nie wyobraża sobie nie rozczesywać włosów na mokro, myję włosy głową w dół i po rozwinięciu ręcznika, wszystkie są tak jakby zaczesane do przodu, a jak próbuję je ułożyć palcami to strasznie się plączą, dlatego rozczesywanie na mokro to u mnie mus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to ;d u mnie też palce to za mało w tej stuacji ;D

      Usuń
  11. U mnie nie robi to różnicy. Czy je przeczesze delikatnie w celu dokładnego rozprowadzenia serum, czy też, jeśli nie przeczesze ich w ogóle.
    Właściwie moim włosom ostatnio jedyna różnice robi to, czy nałożę olej na noc, czy na kilka godzin. :D nie rozumiem ich od 3 miesięcy. :( mam ochotę ściąć JE do ramion :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli po nocy efekt lepszy? to tak jak u mnie teraz :) a kiedyś wolały jak nakładałam na kilka godzin.
      Może Twoje włosy mają jakiś kryzys zimowy, to często się zdarza :)

      Usuń
    2. Mają straszny.
      Pięknie wyglądały przedwczoraj. Zrobiłam im mega spa.
      Na noc awokado i wcierka Vianek, dołożyłam na to oliwę z miodem na godzinę, dałam kallos cherry do zemulgowania, umyłam szamponem Petal Fresh, nałożyłam maskę marokańska z olejem kokosowym i nałożyłam na nią na chwilę odżywkę Nivea. Piękne były. Ale dla mnie to jednak za dużo. Na drugi dzień wyglądały smętnie u nasady, mimo, że maski nakładałam od połowy włosów w dół. Po prostu przeciazone. A codziennie myć nie będę! :d oj nie, oj nie. :*
      Także jak zrobię, to wpadam :D
      Niestety wykosztowalam się na Wrocław xD

      Usuń
  12. A ja tak trochę z innej beczki zapytam, bo temat mnie od dawna nurtuje - czy to prawda, że włosy powinno się myć w zimnej wodzie? Podobno dodaje im to blasku, aczkolwiek średnio mnie pociąga wizja mycia głowy w zimnej wodzie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie ;d
      Włosy powinno myć się w ciepłej wodzie, ale nie gorącej i nie zimnej. Zimna woda powoduje, że łuski są szczelnie zamknięte i włosy mogą być nieświeże. Do tego olej może się nie zmyć.
      Chłodną wodą można włosy płukać na koniec, kiedy się je już umyje i spłukała się odżywka/maska

      Usuń
  13. A ja zawsze czeszę włosy po myciu (mam włosy proste, niskoporowate). Bez tego są przyklapnięte i wyglądają, jakbym wcale ich nie myła. Jak dla mnie nie ma w tym nic złego, jeśli się ich nie szarpie. Po dobrej masce szczotka idzie po nich gładko, więc why not :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jaką dokładnie suszarkę stosujecie? ewentualnie jakie inne mogłybyście polecić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://sophieczerymoja.blogspot.com/2016/02/nowa-suszarka-do-wosow-rowenta.html
      Obydwie mamy taką :) ja swoją mam od roku ponad, a Ola od kilku miesięcy. Polecamy ją serdecznie, jest warta swojej ceny :)

      Usuń
  15. Moim najnowszym odkryciem jest szczotka Olivia Finger Brush... wcześniej czasem coś na mokro próbowałam ale rzadko. Na mokro tylko u fryzjera miałam stylizowane włosy :)
    I olivia... mega szczotka. Jest odkryciem na miare tangle teezera a nawet chyba większym :O szkoda tylko, że jest taka duza no ale tangle zostaje mi teraz na wyjazdy a Olivia do dopieszczania włosów w domu :)
    poleciła mi ją koleżanka a dodatkowo poczytałam o niej na blogach. Ładnie czesze mokre włosy, nie zauważyłam zniszczeń ani połamanych włosów. Wiadomo, że trzeba delikatnie ale to chyba zawsze, nieważne jakie włosy i jakie szczotki ;)

    OdpowiedzUsuń