Kiedy możemy spodziewać się efektów olejowania?

Kiedy zaczynamy się wgłębiać w temat pielęgnacji włosów nieuniknione zdaje się być olejowanie. To ono daje zdecydowanie najlepsze efekty, po nim możemy spodziewać się najwięcej. Czasem jednak próbujemy zgłębić ten temat, testujemy na sobie jeden olej, czasem drugi, trzeci i nie zauważamy różnicy na włosach. Naturalną rzeczą jest to, że się zniechęcamy i olejowanie ograniczamy albo całkiem wykluczamy.


Mnie również to dotknęło. Na samym początku próbowałam oleju kokosowego, który puszył mi włosy, pogarszał ich wygląd, a jednocześnie ładnie nabłyszczał. Byłam zdezorientowana, ponieważ wszyscy chwalili ten olej, jako wnikający, potrafiący zregenerować włosy, a u mnie efektów nie było, wręcz przeciwnie. Odstawiłam więc ten cudowny produkt i walczyłam o piękne włosy bez olejowania. Efekty się pojawiały, ale bardzo wolno i zapewne gdybym wtedy trafiła na odpowiedni olej szybciej uporałabym się z moimi włosami. Wtedy nie rozumiałam do końca tego, jak oleje działają i że nie koniecznie jeden będzie służył każdemu. Szkoda mi było też pieniędzy, by kupować coraz to inne produkty, które już z założenia skreślałam, myśląc, że się nie sprawdzą
Ogólna zasada w olejowaniu jest taka, że jeśli dany olej ma zadziałać na nasze włosy to robi to zwykle już po pierwszych kilku użyciach. Doświadczyłam tego kilkanaście miesięcy po moim olejowym debiucie testując olejki indyjskie, a potem EcoLab Arganowy. Efekty ich używania były widoczne bardzo szybko, a w przypadku EcoLab praktycznie od razu. Mimo, iż wcześniej używałam czystego oleju arganowego i wielu innych właśnie czystych olejów to nie było takiego efektu. Wtedy przekonałam się, że moje kosmyki zdecydowanie bardziej wolą mieszanki olejowe niż jeden jego rodzaj. Od tamtej pory używałam już praktycznie tylko takich produktów i dopiero niedawno coś w tej kwestii się zmieniło dzięki olejkowi z żurawiny (KLIK) i olejowi kameliowemu (KLIK). Cieszę się, że zmieniłam moje przyzwyczajenie dla nich, ponieważ efekty po nich są niesamowite, ale nie chcę się powtarzać, bo o nich na blogu było już dużo powiedziane.
Po każdym oleju czy mieszance olejków efekty mogą pojawić się później lub nawet po pierwszym użyciu, ale jeśli olejujecie włosy ciągle tym samym olejem np. miesiąc i nie widzicie na włosach żadnej różnicy to poszukałabym czegoś innego.

U mnie natychmiastowy efekt dają oleje z ekstraktami ziołowymi takie jak Sesa (KLIK) lub Vianek odżywczy do włosów (KLIK), ale nie mogę stosować ich często, góra raz na kilka myć. Olejek EcoLab arganowy (KLIK) i Vianek odżywczy do ciała (KLIK) od początku polubiły się z moimi włosami i z każdym użyciem efekty były coraz bardziej widoczne. Podobnie z olejkiem żurawinowym czy kameliowym - efekt WOW od pierwszego użycia i teraz nawet w dni, kiedy oleju nie nakładam włosy wyglądają znakomicie. To jest doskonały przykład na to, że olej działa i naprawdę poprawia wygląd włosów, ma realny wpływ na ich kondycję. 
Wiedząc kilka lat temu to co wiem teraz o olejach na pewno bym z nich nie zrezygnowała. Bogata w emolienty "dieta" to najskuteczniejszy sposób na poprawę wyglądu każdych włosów.

M.

28 komentarzy :

  1. Ja używam oleju Eco lab. Efekty owszem widać i czuć od razu. Włosy miękkie, błyszczące, mile w dotyku. Nie to że wybrzydzac, ale właśnie, apropos miękkości. Dla mnie są za miękkie :-D stały się delikatne i leciutkie jak u małego dziecka (w czym napewno nie pomaga fakt, że mam ich bardzo mało bo mnóstwo mi wypadło). zastanawiam się czy takiego efektu oczekiwałam od oleju. Byłoby fajnie jakby były trochę bardziej sztywne, podniesione i nabrały trochę objętości. Możecie polecić jakiś olej który dał u Was takie efekty? Tego używam 2 tydzień, tak ma być? Sama nie wiem co o tym myśleć a to mój pierwszy olej w życiu (sesy nie liczę bo po niej wypadały mi włosy).
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Ecolab też mam takie leciutkie, delikatne włosy. Ale mi to nie przeszkadza, a wręcz bardzo lubię ten efekt ;)
      Może spróbuj Olejku Vianek odżywczego, oleju kameliowego albo któregoś z khadi :)

      Usuń
    2. o jaki olej Ecolab chodzi, bo jest ich kilka a mi zależy na tej delikatności :)

      Usuń
  2. A jak często olejujesz włosy, żeby efekt się utrzymał na dłużej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie przed każdym myciem czyli co dwa dni :) czasem co drugie mycie, ale raczej sporadycznie :)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawi wpis i piękny wyszedł Ci kolorek na zdjęciach :)

    U mnie również jest tak, że efekty widać już czasem po 1 aplikacji. Czasem efektu nie ma żadnego, czasem jest puch, czasem cudownie gładkie włosy. I również zaczynałam od kokosa ;) A ostatnio zachwycałam się olejem marula tutaj, tylko drogi skurczybyk hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z marulą mam serię kosmetyków i o ile odzywka i szampon są fajne, o tyle sam olejek, który zawiera m.in olej marula różnie na mnie działa. Raz fajnie, a raz nie. Muszę się przyjrzeć :)

      Usuń
  4. Ja czasem się zniechęcam do częstszego olejowania, co jest sporym błędem przy takich kudłach jak moje...Na szczęście Wy mnie odpowiednio motywujecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tego jesteśmy ;d żeby przypominać o olejowaniu :)

      Usuń
  5. Ja zaczelam 'naprawe' swoich zniszczonych wlosow od oliwki Babydream :).
    Razem z szamponem tej marki, odzywka po kazdym myciu i maska ok raz w tyg.
    Czasem takze laminowanie, ktorego teraz juz nie praktykuje :).
    Efekty widoczne pojawily sie po ok. 2 miesacach, te 'namacalne' nieco wczesniej :). Oczywiscie kluczowa kwestia bylo odstawienie czynnika niszczacego - prostownicy, ale to zrobilam juz 3miesiace wczesniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwki Babydream też używałam i wersji dla kobiet w ciąży też :) ale średnio je wspominam. U mnie mało co dawało efekty z olejów :)

      Usuń
    2. Tak jak mowie, jednocześnie zaczęłam włosy 'odżywkować' i maskować oraz inne włosomaniacze przygody których już teraz nie pamiętam :)), więc myślę że to właśnie miks tych rzeczy spowodował poprawę, sama oliwka miała w tym raczej niewielki udział

      Usuń
  6. A u mnie oprócz olejowania sprawdzają sie super płukanki z rożnych ziół. Zdecydowanie widzę, ze płukanki nadają objętość, blask i co najważniejsze przyciemnienie moich włosów a także brak problemów z wypadaniem. Jestem zaskoczona, ze tak radykalnie poprawiło to wygląd moich włosów. Polecam płukanki dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakie są twoje ulubione? :) tylko nie przyciemniające ;d

      Usuń
  7. Alez one blyszcza 💗

    OdpowiedzUsuń
  8. Witajcie dziewczyny! Troszeczkę nie na temat z postu, przepraszam :( Po pierwsze chciałabym Wam bardzo podziękować za wszystkie rady, moje włosy przez ostatnie dwa miesiące, odkąd trafiłam na bloga i zaopatrzyłam się w Wasze kosmetyki, zmieniły się nie do poznania :D Po drugie mam pytanie odnośnie farbowania. Marzą mi się kasztanowe włosy, taki rudawy brąz. I nie za bardzo wiem co dokładnie powinnam zastosować... Nigdy dotąd nie farbowałam włosów, mój naturalny kolor to tzw "mysi" bardzo ciemny blond, może bardziej jasny brąz, ciężko określić. Bardzo boję się efektu pomarańczowych, czerwonych czy wręcz wiśniowych włosów po farbowaniu. Co powinnam zastosować żeby z jak największym prawdopodobieństwem otrzymać taki właśnie kasztanowy kolor? Hennę z amlą? Wiem, że ostateczny kolor zależy też od temperatury wody, w jakiej rozrabiamy hennę, czasu na jaki ją odstawimy, ewentualnych dodatków itd i nie ukrywam że jestem w tym mega zagubiona :) Zdaję sobie sprawę, że nikt nie jest w stanie zagwarantować tego, co wyjdzie mi na głowie, ale byłabym bardzo wdzięczna za wskazówki czego najlepiej użyć i jak postępować żeby otrzymać mój wymarzony kolor :).
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli włosy chcesz przyciemnić i nadać im kasztanowy kolor, a nie taki jak mam ja to użyłabym henny z amlą i jantrophą lub z amlą :) rozmieszałabym ją klasyczną metodą z opisu na opakowaniu i odstawiła na jakieś dwie godziny. Bez dodatków na początek, bo one nadają raczej złote refleksy lub czerwonem, a i tego i tego nie chcesz :)
      Jak będziesz spłukiwać włosy i kolor będzie CI się podobać to od razu umyj je szamponem, bo inaczej ściemnieje.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję, tak zrobię :)❤

      Usuń
  9. Olej kameliowy oczywiście cudowny:) tak bardzo że aż mam co do niego mieszane uczucia.
    Używałam go dwa razy na noc i zawsze później nakładałam maskę z moroshką. Moje włosy nigdy nie były takie gładkie śliskie i błyszczące:) no i tu się zaczynają schody bo ja zawsze lubiłam takie lekko rozwichrzone, pofalowane włosy i źle się czułam z taką gładką dociążoną taflą:) muszę coś pokombinować może ze stylizacją żeby uniknąć aż takiego
    takiego efektu.
    Oczywiście to moje osobiste zboczenie bo pewnie większość dziewczyn będzie takim efektem zachwycona;)
    Niemniej jednak olejek jest cudowny i mam wrażenie że żaden olej aż tak mocno się nie wchłaniał, i przy żadnym nie miałam wrażenia "wypijania" przez włosy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszymy się, że efekt jest zadowalający mimo wszystko ;d może użyj maski innej? albo lekkiej odżywki? czegoś co nie dociaża tak włosów

      Usuń
  10. Hej dziewczyny!
    Mam taki problem, ponieważ na początku grudnia "hennowałam" włosy henna khadi jasny brąz. Włosy naturalne mam w kolorze bardzo ciemnego blondu. Kolor sie trochę przyciemnij i zrobił rudawy jak to bywa po hennie. Ostatnio chciałam cos zmienić. Mam włosy do talii i chciałam ściąć i oddać na fundacje rak&roll, ale dowiedziałam się, że po hennie włosów nie mogę oddać gdyż przy zabiegach chemicznych mogą odbarwić się na zielono (?) nie wiem czy coś w tym jest czy nie. I tutaj moje pytanie czy rzeczywiście teraz nie będę mogła oddać włosów dopóki mi nie odrosną całkiem po hennie? Są juz praktycznie w tym samym kolorze co zawsze, pozostał tylko rudy refleks. Smutno mi, bo juz się nastawiłam że będę mogła pomóc, a tutaj przez jedno głupie hennowanie, juz nie mogę. W sumie nie wiem jakiej odpowiedzi oczekuje, raczej to bardziej moje żale :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, niestety gdzieś o tym czytałam, że hennowanych włosów nie przyjmują:< rozumiem Twoje rozczarowanie : (

      Usuń
  11. Witam Dziewczyny!!!kupilam u Was olejek żurawinowy. Dzis jest piąty dzien jak go używam. Z dnia na dzien efekt był bardziej widoczny a dzisiaj włosy są piękne. Gładkie błyszczące. A były strasznie przesuszone. To pierwszy olejek który stosuje ale jestem bardzo zadowolona. Niedługo mam zamiar przetestować inne rzeczy które polcecacie. Dopiero zaczęłam dbać o włosy ale widzę duża różnice. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie się cieszymy ;) dziękujemy, że napisałaś :)
      Cieszymy się, że zmotywowałaś się by zadbać o swoje włosy :)

      Usuń
  12. Mo chyba jednak jedwabny Ecolab nie podpasowal :( Zaraz po nałożeniu wygładza ale po myciu włosy są lekko spuszone i tępe w dotyku. Olej ze słodkich migdałów lubią ale lnianego solo nie próbowałam. Ciekawe czy arganowy będzie lepszy. Myślicie, że ewentualnie możnaby go wykorzystać jak oliwke do ciała? Albo w masce mógłby lepiej zadziałać?

    OdpowiedzUsuń
  13. Możesz smarować ciało, dodawać do kąpieli np ;)
    traktuj to jak każdy inny olej. do maski też możesz dodac, tylko mniej niż pompkę na początek radzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj dodałam już do korundu i zrobiłam sobie peeling z dobrym efektem. Akurat skończyła mi się Oliwka do ciała więc na pewno się nie zmarnuje a może z tym arganowy włosy bardziej się polubia.

      Usuń