Niedziela dla włosów - moje ulubione połączenie kosmetyków

Już patrząc na tytuł większość stałych Czytelniczek będzie się domyślało o czym będę dziś pisać. Ostatnio prawie w ogóle nie używam innych olejów niż właśnie ten. Kombinuje tylko z szamponem i maskami czy balsamami.
Może to robi się już nudne, ale jestem tak bardzo pod wrażeniem tego oleju i tego co robi z włosami, że nie mam ochoty nawet sięgać po żaden inny. Oczywiście dalej w mojej łazience czekają na mnie wcześniejsi ulubieńcy i niedługo zacznę ich znowu używać. Póki co badam czy włosy mogą się "przejeść" tym olejem i zacząć wyglądać gorzej. Sprawdzam, jak działa stosowany regularnie i bardzo często. Ciekawi mnie to, ponieważ bywało tak, że jakiś olej na początku daje świetne efekty, a z czasem już efekty nie są tak spektakularne. Inne zaś dają niesamowite efekty np. Vianek odżywczy do włosów (KLIK), ale stosowany tylko sporadycznie. Nałożony za często sprawia, że włosy na końcach są już mniej gładkie i czegoś im brakuje. Powodem tutaj jest obecność ziół, które wysuszają wrażliwe końcówki nakładane zbyt często.


Olej kameliowy (KLIK) nakładam prawie przed każdym myciem, czyli co drugi dzień od około miesiąca. Czasem zdarzy się, że nie olejuję włosów i wtedy jest przerwa 3 lub 4 dniowa. Póki co zaobserwowałam, że olej w dalszym ciągu działa tak samo niesamowicie za każdym razem. Włosy nie są nim przesycone i reagują za każdym razem podobnie. W dalszym ciągu to on jest moim filarem pielęgnacji, ponieważ niezależnie od tego, jak słabą odżywkę nałożę po myciu, włosy i tak wyglądają bardzo dobrze. Jeśli nałożę jedną z moich ulubionych masek to mam zapewniony wprost idealny wygląd. Moim zdaniem właśnie zdjęcia z dziś prezentują ten perfekcyjny stan.
Po miesiącu regularnego aplikowania olejku włosy poprawiły swoją kondycję, ponieważ nawet kiedy go nie nałożę to błyszczą mocniej, mniej się plączą.


Wczoraj Magda, na której włosach użyłyśmy go ostatnio po raz pierwszy i efekty możecie zobaczyć TUTAJ, jeśli jeszcze nie widziałyście, powiedziała mi, że po myciu dalej zauważa, że włosy wyglądają lepiej i poprawa nie była tylko do pierwszego mycia, jak to zazwyczaj bywa na przykład po wizycie u fryzjera. Najbardziej mnie to ucieszyło, bo potwierdzałoby to moją hipotezę, że olej na dłużej poprawia kondycję.
Wracając do zdjęć i mojego ulubionego połączenia to jest to dokładnie to czego użyłam na włosach Magdy. Na całą noc nałożyłam olej kameliowy. Nie zastosowałam jednak wczesywania oleju. Włosy umyłam szamponem Le Cafe de Beaute, Lekkość i objętość (KLIK), który również bardzo polecam, jeśli jeszcze nie próbowałyście. U mnie dla pewności zawsze wykonuję dwukrotne mycie. Wybrałam maskę Karelia Organica, Organic Moroshka (KLIK) i nałożyłam ją dosłownie na minutę. Moim kolejnym łupem będzie wersja z brzozą tej maski. Koniecznie muszę ją sprawdzić. Znajoma dostała ją od Oli i jest nią zachwycona, więc kusi jeszcze bardziej.
Na wilgotne włosy zaaplikowałam serum z Gliss Kur, które po prawie dwóch miesiącach używania mogę już sklasyfikować jako przyjemne i dobrze chroniące. Nie daje efektu miękkich, gładkich włosów jak Mythic Oil, ale też kosztuje dwa razy mniej.
Włosy wysuszyłam chłodnym nawiewem i rozczesałam na sucho. Gładkość na moich włosach nie jest aż tak trudno uzyskać, za to wydobycie połysku, większego niż zwykle najczęściej kończy się niepowodzeniem. Dziś w zupełność mi się udało - włosy w słońcu lśnią przepięknie.

19 komentarzy :

  1. Powiedz Moni jak z wydajnoscia tego oleju?
    Ile mniej wiecej go zawsze nakladasz, albo inaczej jaka minimalna ilosc jest potrzebna by dostrzec efekt? :)
    Bo kusicie mnie tym olejem mocno, ale cena dla mnie jest dosc wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam go od miesiąca i nie zużyłam jeszcze nawet połowy :) wydajność moim zdaniem jest bardzo dobra. On ma taki aplikator z pompka, która dozuje bardzo małe ilości, więc idealnie, żeby dodać go np do maski po myciu czy na końcówki dla zabezpieczenia :)
      Cena też jest moim zdaniem dość wysoka, ale niestety tak sobie za to liczą :( podobnie cenowy wychodzą oleje Khadi i też są warte swojej ceny :)

      Usuń
    2. Jak nałoże mniej niż zawsze, tylko tyle, żeby włosy były lekko przetłuszczone, to efekt też jest :) Na końce daje zawsze pompkę dodatkowo :)

      Usuń
  2. Dziewczynki, gdzie znajdę nr Waszego konta, aby dokonać płatności za zamówienie? Nigdzie go nie widzę, chyba jestem ślepa. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola Ci juz odpisała z tego co wiem, więc po problemie ;d :))

      Usuń
  3. Piękny masz Kochana kolorek w tym słoneczku. Olej kameliowy niebawem będzie mój, muszę tylko wykończyć resztki zapasów - krokosza, sezamowy, lniany i jedwabny ecolab ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam zdjęcia wlosów w słoncu własnie za to ;)

      Usuń
  4. Ten kameliowy tak samo jak olej z arktycznej żurawiny siedzi mi wciąż z tyłu głowy :) Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować olejową wishlistę choć w tej części :)
    Twoje włosy prezentują się fenomenalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Blask jest niesamowity, Jezu, co za włosy! ❤ Imponujące, musisz być z nich bardzo dumna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No błyszczały dużo bardziej niż zawsze :)
      Czekam na koniec zimy, żeby częściej je rozpuszczać;d

      Usuń
  6. Czekam kochana na twój makijaż nową paletką z Zoevy :)) Obecnie posiadam wersję Cocoa blend i jestem zachwycona!!! :)) Niektóre paletki Zoeva wróciły na stronę Sephory min. ta twoja:)Strasznie mnie kusi bo mam rabat -20% na wszystko(może też ci się przyda: ANSWEAR117)i cenowo wychodzi duuużo taniej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nieee,kod rabatowy <3 Kochana, ale mnie teraz zrobiłaś ;d a miałam nic nie kupować :D
      Paletkę kocham i używam tylko niej ostatnio <3 makijaż będzie na dniach :)
      może mi polecisz jakąś dobrą bazę pod cienie w przystępnej cenie i najlepiej do kupienia stacjonarnie? Bo mam teraz z Golden rose i jest średnia :<

      Usuń
    2. Z całego serca polecam ci bazę Too Faced Shadow Insurance. W moim przypadku jako jedyna utrzymuje makijaż oka od rana do wieczora. Nic się nie roluje, nie przemieszcza. Podbija też kolor cieni:) Tu jest coś więcej na jej temat:
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,29166,shadow-insurance-primer.html

      Można ją kupić w Sephora ale lepiej internetowo bo jest rabat :D

      A stacjonarnie to chyba tylko Ardeco jest godne polecenia:)

      Jeśli masz bardzo tłuste powieki (tak jak ja) po których cienie się rolują to spróbuj po bazie (przed aplikacją cieni) przypudrować powiekę sypkim pudrem (bardzo dokładnie małym pędzelkiem). Przy takich kremowych cieniach jak Zoeva niestety taki puder w moim przypadku jest niezbędny. Nie miałam tego problemu przy takich suchych tanich cieniach, wtedy obyło się bez pudu:)

      Usuń
    3. Kochana, dzięki Tobie, albo przez Ciebie ;d zamówiłam wczoraj wieczorem bazę too faced ;d czy kod rabatowy mnie usprawiedliwia?D:
      Mam nadzieję, ze będzie fajna, bo mam bardzo wymagające powieki, tak jak Ty ;)

      Usuń
  7. Oj tak kochana kod rabatowy w zupełności cię usprawiedliwia haha :D jestem pewna że będziesz zadowolona:* To jest najlepsza baza jaką kiedykolwiek miałam a naprawdę było ich wiele :D Spróbuj też ją przypudrować (transparentnym pudrem) tak jak ci pisałam, nawet cienie lepiej się wtedy rozprowadzają i blendują :) Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazę zawsze przypudrowuje ;d dam znać jak się sprawdza przy okazji jakiegoś wpisu z makijażem :)
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  8. Coraz bardziej podobają mi się Twoje włosy! <3 Po ostatnich postach widzę, że chyba są gęstsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regularne wcieranie w skórę głowy przez ponad rok coś jak widać dało ;d :) też zauważam, że jest ich więcej :)

      Usuń