Sekrety Arktyki, Olejek z żurawiny arktycznej - Włosowy Hit

O tym oleju pisałyśmy na blogu już nie raz. Pojawiał się w wielu postach jednak nie było jeszcze pełnej recenzji tego produktu.
Najważniejsze dla nas jest to, że olejek z naszego polecenia kupiło wiele z Was i jesteście z niego tak samo zadowolone jak my.
W teorii olejek z żurawiny przeznaczony jest dla włosów wysokoporowatych. Jednak ja i Ola jesteśmy dowodem na to, że sprawdza się on również na włosach średnioporowatych i zdrowych niskoporowatych. Można by powiedzieć, że ten olejek to włosowy HIT.


Zapakowany jest w kartonik, w którym znajdziemy szklaną buteleczkę z pipetką. Jej zawartość to 50 ml różowego olejku o przepięknym, słodkim, owocowym zapachu. Dzięki temu jego używanie to sama przyjemność. Aromat jest intensywny i długo utrzymuje się na włosach. Nie mam problemu by nałożyć go na noc, ponieważ ta woń nie przeszkadza w zasypianiu, a nawet przeciwnie.
Olejek nie jest ani zbyt gęsty ani rzadki. Ma idealną konsystencję, która dobrze nakłada się na włosy. Dzięki temu jest bardzo wydajny - na nasze włosy zużywamy około 3 pipetek. Taka ilość to naprawdę malutko, a kosmyki są w całości pokryte olejkiem. Czasem na końcówki dokładam jeszcze odrobinę.
Włosy już podczas nakładania stają się miękkie, co bardzo lubię. Jednak pełny efekt pojawia się tuż po umyciu. Ze zmyciem nie ma problemu i delikatny szampon bardzo dobrze sobie z nim radzi. Nawet u Oli zmywa się łatwo, a swego czasu miała problem ze zmywaniem olejów.
Obecnie używam TEGO szamponu .
Działanie olejku jest widoczne już po pierwszym nałożeniu. Obydwie byłyśmy nim zachwycone już po pierwszym użyciu, co nie zdarza się często. Po stosowaniu przez lata tak wielu olejów mało co robi na nas wrażenie. Tutaj efekt WOW był widoczny natychmiast.


Olejek najpierw uratował włosy Oli, które w ostatnich miesiącach nie tolerowały prawie żadnego oleju, a potem moje, które przez mrozy były niemiłe w dotyku, straciły miękkość i blask. W międzyczasie zaczęłam testowanie dwóch innych nowych olejów i jeden z nich okazał się totalnym niewypałem, drugi zaś daje całkiem miły efekt, ale tylko w połączeniu z dobrą maską. Mowa o oleju makadamia, którą muszę zużyć do innych celów niż włosowe oraz olejku Vatika.
Z żurawinowym jest zupełnie inaczej, ponieważ daje wspaniały efekt niezależnie od tego jaką odżywkę czy maskę nałoży się potem. Włosy po nim są bardzo dobrze odżywione aż po same końce, zachowują miękkość, gładkość, a do tego nabierają pięknego blasku.
Najczęściej nakładamy go na całą noc, a po tym czasie często pewna część olejku zostaje jakby 'wypita' przez włosy. Nałożony na dwie godziny też daje satysfakcjonujący efekt, ale po całej nocy włosy wyglądają perfekcyjnie.
Kilkakrotnie zaaplikowałam olejek na twarz i tutaj także mnie nie zawiódł - buzia była bardzo miękka, miła w dotyku i zauważalnie lepiej odżywiona. Nie pojawiły się żadne niedoskonałości. Olejek szybko się wchłania. Jeśli więc wypadnie mi jakiś wyjazd zabiorę ze sobą tylko ten olejek i mogę pielęgnować nim zarówno włosy, jak i twarz.
Dodatkowym plusem produktu jest ogromna zawartość przeciwutleniaczy, która zapobiega starzeniu, pomaga zatrzymać młodość, a także filtr słoneczny.
Olejek możecie kupić u nas w sklepie za cenę 27,50 zł KLIK : ) Wcześniej olejek mogłyście kupić u nas za 20,50 zł, ale niestety Hurtownia, a której udało nam się dorwać ostatnie sztuki miała go w dużo wyższej cenie i nie pozostawiło nam to wyboru :c :E
Udało nam się zamówić ostatnie sztuki, ale mamy złe przeczucie, że został on wycofany : (

Na koniec chcemy Wam coś zaproponować : ) Z racji tego, że wiemy jak dużo z Was olejek u nas kupiło mamy marzenie stworzyć taki post, który byłby mini galerią efektów po jego zastosowaniu, bądź po Włosowym SPA, które olejek by uwzględniło + parę słów opinii o nim samym : ) Jeśli tylko znajdzie się parę chętnych Dziewczyn chętnie opublikujemy post na blogu ; ) Podobna propozycja padła już względem oleju kameliowego - olejowego ideału : )

Powiązane posty (w których wspominałyśmy o olejku):
1. http://www.sophieczerymoja.com/2016/12/niedziela-dla-wosow-olejek-z-arktycznej.html
2. http://www.sophieczerymoja.com/2016/12/aktualizacja-wosowa-grudzien-wosowe-spa.html
3. http://www.sophieczerymoja.com/2016/12/niedziela-dla-wosow-olejek-sekrety.html
4. http://www.sophieczerymoja.com/2016/12/ulubione-kosmetyki-do-pielegnacji-jakie.html
5. http://www.sophieczerymoja.com/2016/12/ulubiency-2016-roku-monika.html

M.

27 komentarzy :

  1. Byłoby szkoda gdyby go wycofali bo chce go kupić ale nie w chwili obecnej, tylko jak zużyje to co mam ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety potem może go już nie być :< szukamy go ciągle i czekamy aż się pojawi, ale wszędzie pustki

      Usuń
  2. Kochane dziewczyny a dla wysokoporowatych włosów będzie lepszy olejek z żurawiny czy kameliowy??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeden i drugi :) kamelia i żurawina działają bardzo podobnie. Obydwa bardzo dociążają, nie obciążają i dodają przepięknego blasku i gładkości

      Usuń
  3. Polecam spróbować olej z arktycznej moroszki. Moje włosy są porowatosci cos pomiędzy wysoko a srednia i ten sprawdził się lepiej niż z żurawiny. 😊 ciekawa jestem czy u kogoś też się lepiej sprawdzi ☺
    P.S. Świetny blog chyba najlepszy jaki znalazłam dla prawdziwej wlosomaniaczki 😊 miło się czyta i ogląda!😄 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arktyczną moroszkę miałyśmy też na początku, ale potem zauważyłam, że w składzie jest benzyl alcohol i jakoś nas to zniechęciło póki co. Oczywiście był na końcu składu więc to nie jest wielka zbrodnia i jeśli piszesz, że dobrze działa to może powinien wrócić do sklepu?:)

      Dziękujemy :) bardzo nam miło:))
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Hahahhaah wrzuciłam taki sam post kilka dni temu z prawie identycznym tytułem :D Ślę Wam mejla ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że prawdopodobnie będzie wycofany :( Kusil mnie na końcówki bo na całe włosy zamala pojemność jak dla mnie. Ale ja dopiero latem będę miała możliwość coś zamówić. Trochę się skomplikowalo i dopiero jutro doleci moje grudniowe zamówienie. Właśnie kończy mi się maska rokitnikowa Natura Siberica i zastanawiam się czy jako pierwsza z masek zawierających proteiny otworzyć Karelia Oblepikha czy Fratti z keratyna. Co bardziej polecacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wysyłka do tunezji z polski bardzo drogo wychodzi :<
      jeśli chcesz bardziej proteinową to Fratti na pewno :) Karelia zawiera ich małą ilość i nie jest typowo maską proteinową :)

      Usuń
    2. Wysyłka droga a i paczki bardzo często giną gdzieś po drodze... :( Dlatego zazwyczaj korzystam jak ktoś znajomy leci albo podczas urlopu kupuje na zapas. Kusi mnie ten olejek chyba bardziej od kameli ze względu na zapach ;) Ale jak Go latem nie będzie to może jednak skuszę się na kamelie i spróbuję nakładać oszczędniej. Dziewczyny mam pytanie odnośnie olejków Ecolab, będą dziś u mnie obie wersje. Zastanawiam się czy one mogą przeproteinowac włosy nakladane co mycie? Myje co 3-4 dni i co drugie mycie nakladam maskę proteinowa, między nimi emolientowe, czasem mocniej humelantowe. Czy przed nałożeniem maski z proteinami ecolab nie zaszkodzi czy lepiej nałożyć inny olej? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Właśnie dostałam moje zamówienie za które bardzo Wam dziękuję. Jednak Karelia pójdzie na pierwszy ogień bo trochę ucierpiała w podróży ;)

      Usuń
    4. Fajnie, że paczuszka wreszcie jest u Ciebie :)
      Olejek Ecolab swego czasu nakładałam prawie przed każdym myciem, a moje włosy nie były przeproteinowane :) a protein nie lubią, więc łatwo z nimi przesadzić. Także myślę, że póki nic złego się nie będzie działo to możesz używać :)
      Przed proteinową maską możesz dla pewności nałożyć coś innego :)

      Daj znać, jak Karelia się spisała :)

      Usuń
    5. Dziękuję za poradę :) Ja chyba zacznę od jedwabnego Ecolab bo mam oba. Ciekawa jestem jak się sprawdza, mam też szampon wzmacniający Ecolab - do teraz długość mylam odżywka a sklep baby dream z lewkiem albo czarnym mydłem Agaffi. Ciekawią mnie te nowości aż się nie mogę doczekać kolejnego mycia :p

      Usuń
  6. No przecież ja Was uduszę dziewczyny, wiecie za co :P Kolejny olej na chciejlistę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiemy;d a najgorsze są te problemy z jego dostępnością :<

      Usuń
  7. Ech...Tylko nie wycofanie :(
    Chciałam go ściągnąć chociażby spod ziemi a tu takie rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Do kiedy można podsyłać zdjęcia z włosami po olejkowym spa? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo! super! : ) na zdjęcia jest czas, bo najpierw musi się uzbierać parę Dziewczyn co by post mógł powstać, więc na spokojnie : ) czekamy z niecierpliwością! : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok to super, otrzymałam dziś przesyłkę z olejem i od razu nałożyłam go na włosy, wieczorem okaże się czy rzeczywiście takie cudo :D i jeżeli eksperyment się powiedzie to wysyłam fotki :D pytanie tylko czy przez profil na fb czy inną drogą?Ola

      Usuń
    2. Najlepiej na maila info@sophieczerymoja.com

      i jak wypadło ?:))

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zmieniła się struktura włosów? nie każde włosy zachowują skręt przez całe życie : )
      ale jeśli udało Ci się go wydobyć to polecam próbować- włosy im bardziej nawilżone tym lepiej się kręcą. Może warto użyć jakiegoś stylizatora np żel lniany lub jakiś żel do włosów bez alkoholu?

      Usuń
    2. Zdecydowanie wyglądają jakby chciały się kręcić, ale brakuje im nawilżenia. Jak na razie jestem na początku testowania, niestety moje włosy to zupełne przeciwieństwo, więc moje maski/oleje nie sprawdzają się u niego. Będę próbować, może się nie zniechęci :D

      Usuń
  11. Mam i ja! Tak się uparlam na tą żurawinke i udało mi się zamówić w sklepie gdzie zawsze stacjonarnie Koleżanka odbiera mi zakupy. Koleżanka jeszcze z Tunezji nie wróciła a już czeka kolejne zamówienie, ma być u nas jeszcze w marcu jak się okazało. A zapieralam się, że ostatnie 6kg kosmetyków do włosów mi na wiele miesięcy starczy :D A tu od razu kolejne zamówienie, kilka olejków i coś do twarzy ( nie samymi włosami człowiek żyje :p ). Cieszę się jak dziecko i już nie mogę się doczekać jak się u mnie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to koniecznie daj znać, jak zadziała :) na pewno Ci się spodoba, bo do twarzy tez jest świetny i tak słodko pachnie <3

      Usuń
    2. Na pewno dam znać. Już nie mogę się doczekać aż u mnie będzie :)

      Usuń