Aktualizacja włosowa, Marzec

Ten miesiąc upłynął właściwie pod znakiem kompletnych bubli do pielęgnacji włosów. Oczywiście znalazły się również perełki, ale dopiero pod koniec miesiąca. Męczyłam się zatem przez cały miesiąc próbując wykrzesać coś z zakupionych przeze mnie produktów by się nie zmarnowały. Do pierwszego, głównego niewypału, zaliczam maskę z olejkiem migdałowym i grecką figą z Organic Shop. Zawsze chciałam te maski wypróbować, zważywszy na ich naprawdę przyjemne składy i przystępną cenę. Grecka figa nie miała w sobie nic co mogłoby się moim włosom nie spodobać, ale niestety tak też się stało. Pierwsze co źle wróżyło to... zapach figi ;d (tak, wiem, że maska jest z grecką figą ;d nie cierpię fig i nie wiem co sobie myślałam). Nie jest na szczęście zbyt nachalny, ale niestety już z samego początku się do niej uprzedziłam. Co dziwne - maska dawała różne efekty za każdym razem kiedy nakładałam ją na włosy. Pierwsze jej 'zasługi' możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach. Co śmieszne, włosy na zdjęciach były 'po spacerze' a raczej intensywnym marszu właściwie przez ponad godzinę (plus parę h pracy z Moniką przy komputerze). Po niej miałam najbardziej trwałe sprężynki i to dosłownie! Jak szłam to włosy właśnie tak wyglądały - skakały w górę i w dół ;d Co prawda czułam, że są lekko obciążone, ale na falowanych włosach tego tak nie widać jak całkowicie prostych.


Drugie użycie 'spuszyło' mi włosy, ale trzeba przyznać, że po każdym użyciu ładnie błyszczały - co widać na zdjęciach. Trudna w obsłudze maska, ale wykorzystuję ją do mieszania z olejami przed myciem : )
Mniejszym bublem, już nie tak wielkim co by szerokim łukiem unikać okazał się dla mnie szampon Le Cafe de Beaute, Regeneracja włosów farbowanych i zniszczonych (KLIK). Właściwie z tym szamponem jest jak najbardziej wszystko w porządku z jednym 'drobnym' wyjątkiem - naprawdę jest dedykowany do włosów farbowanych i zniszczonych, ponieważ moje (zdrowe włosy) zanadto obciążał mimo dwukrotnego mycia. Myślę, że na takich włosach (do których notabene jest dedykowany) sprawdziłby się świetnie. Moim zdaniem pachnie najmniej intensywnie z tych szamponów Le Cafe de Beaute, które miałam okazję testować. Pod koniec miesiąca sięgnęłam po szampon Le Cafe de Beaute, Aktywny wzrost i blask (KLIK) i przepadłam tak samo jak kiedyś z wersją Lekkość i Objętość (KLIK). Szampon świetnie myje moje włosy, pozostawia je miękkie i pięknie pachnie! Włosy po olejowaniu myję nim dwukrotnie, kiedy zaś nie olejuję ich - myję jedynie raz. Ten szampon serdecznie polecam! : )

Pewnie jesteście ciekawe jak wypadła Swati w porównaniu do Khadi. Wspominałam w ostatniej Aktualizacji, że zważywszy na podniesienie cen Khadi chciałam przerzucić się na Swati i w rezultacie to zrobię, ale jedynie po części. Zacznę od koloru jaki nadaje Henna z amlą. W przypadku Khadi był to kolor jakby bardziej wiśniowy : ) Nie przeszkadza mi w żadnym wypadku, że pod światło moje włosy na czubku głowy są lekko wiśniowe - gdyby było odwrotnie, hennę z amlą kładłabym tylko na długość : ) Henna z amlą od Swati daje bardziej rudy pobłysk niż wiśniowy. W pierwszym dniu po koloryzacji byłam wybitnie niezadowolona, bo widziałam różnicę w stosunku do włosów świeżo farbowanych Khadi. Włosy nie miały tak głębokiego koloru jak po farbowaniu Khadi - szczególnie czerń indygo. Na czubku głowy, już w pierwsze dni po farbowaniu, było słabo widać, że w ogóle miałam na włosach indygo. Miał też pewnie znaczenie czas przetrzymywania mieszanki - po indygo od Swati po godzinie już mnie lekko 'odurzyło' ;d (wiecie, że miałam problemy z trzymaniem indygo przez złe samopoczucie). Nie byłam zatem zadowolona z aplikacji jak również z efektu końcowego. Henna z amlą (Swati) na szczęście nie wywołała żadnych negatywnych skutków względem samopoczucia i pachnie znośnie na tyle, że trzymałam ją swoje 'standardowe' 4 h. Swati mam jeszcze na jedno farbowanie - myślę czy nie zrobić go właśnie jutro : ) W rezultacie decyduję się na Henną z amlą od Swati a Indygo będę sobie kupować od Khadi : )


Maski/odżywki: wspomniana maska Organic Shop, Grecka figa&olejek migdałowy (KLIK). Z masek wciąż mam maskę toskańską, którą mieszam z olejami po umyciu włosów (KLIK). W tym miesiącu czeka na mnie maska Anwen z glinką oraz ta z winogronami i keratyną. W marcu najczęściej sięgałam po balsam Iceveda z różą : ) Myślę, że jest na tyle fajna, że niebawem pojawi się w sklepie. Aktualnie 'szukam ideału' i zamówiłam sobie balsam do włosów dla dzieci z Natura Siberica ułatwiający rozczesywanie.
Używałam również odżywki Nivea, Hairmilk, którą również obdarzyłam sympatią - choć wiadomo, składowo to nic specjalnego, ale czasem lubię po nią sięgnąć choćby dla samego zapachu.

Szampony: wspomniany szampon Le Cafe de Beaute dedykowany włosom farbowanym i zniszczonym (KLIK). Dla włosów w gorszej kondycji niż moje myślę, że będzie bardzo dobry : ) Ja zakochałam się w wersji Aktywny wzrost oraz Lekkość i objętość : )
Z racji tego, że Le Cafe Regenerujący czasem zawodził musiałam sięgać po niezastąpioną kozę (KLIK). W tym miesiącu myłam włosy przy pomocy szamponu na kozim mleku i łyżki sody oczyszczonej jakieś 4 razy. Mocniejsze oczyszczenie miało miejsce jakoś w połowie marca kiedy wybrałam się na imprezę i polakierowałam włosy dla lepszej trwałości lakierem Wella, Volume... Naprawdę na następny dzień żałowałam, że go użyłam i to jeszcze w takiej ilości... Włosy po umyciu były powykrzywiane i suche, że aż żal było patrzeć :c Oczyściłam je zatem porządnie szamponem z kozą oraz sodą. Moje włosy są na tyle zdrowe i nie plączące się, że z łatwością po takim zdzieraku się rozczesały, ale dalej źle się prezentowały. Po intensywnym olejowaniu na noc na szczęście doszły do siebie, ale przyznam, że widok był naprawdę smutny ;d Kiedy polakierowałam włosy na ślub Moniki malinowym lakierem z Got2B włosy wyglądały o niebo lepiej. Dużo lepiej prezentowały się po lakierze Batiste.
Mycie szamponem z SLS i sodą jest aktualnie nieodzownym elementem mojej pielęgnacji włosów.

Oleje: dzięki temu, że olej z żurawiny arktycznej powrócił do Hurtowni (i znów zniknął ;d) kupiłam sobie jeden egzemplarz - działa równie świetnie jak za pierwszym razem. Aktualnie olej z żurawiny (KLIK) i olej kameliowy (KLIK) to moje dwa ulubione oleje do olejowania włosów. Ciężko będzie znaleźć na nich następcę, naprawdę. Obydwóm olejom przypisuję taką dobrą kondycję moich końcówek, mimo braku podcinania właściwie od grudnia z tego co kojarzę. Nie chciałam przynudzać nieustannie moimi Ulubieńcami jakimi bez wątpienia olej kameliowy i ten z żurawiny arktycznej, więc zamówiłam 'Bio 'olejek' wypełniacz do wypełnienia uszkodzonych i porowatych włosów'. Możecie go kupić u nas KLIK. Taką nosi nazwę a jak jest w praktyce?


Szczerze mówiąc nazywa 'olejek' jest nieco chybiona. Kiedy przelewałam sobie zawartość jednej saszetki do buteleczki po oleju laurowym kolor i konsystencja naprawdę przypominała olejek ;d Jednak po wylaniu odrobiny na dłoń i roztarciu 'ciecz' znikała (po próbie wtarcia we włosy solo również znikała) ;d Jest to zatem proteinowa ciecz, która pachnie dość przyjemnie, ale z racji tego, że bawiłam się kiedyś półproduktami wyczuwam w niej keratynę : ) Myślę, że produkt będzie idealny do wzbogacania masek jak również do mieszania z olejem np. Już zaliczyłam mieszanie tej 'proteinowej cieczy' z olejem konopnym (KLIK) i włosy były naprawdę bardzo gładkie i lśniły cudnie. Efekt został uchwycony na poniższych zdjęciach:


W skórę głowy aktualnie wcieram olejek Khadi, Kozieradka&Gorczyca (KLIK) - zawsze kusił mnie ten olejek! Ma mniej intensywny zapach moim zdaniem (i znika zaraz po umyciu włosów, co w moim przypadku jest dziwne, bo takie zapachy długo się mnie trzymają ;d) niż Khadi, Stymulujący wzrost włosów (KLIK), zobaczymy czy pod względem przyrostu włosów spisze się tak dobrze jak ten stymulujący - również ma bardzo ciekawy skład : )
Zaczęłam również suplementację Olejem z wiesiołka, zobaczymy jakie będą tego efekty.

55 komentarzy :

  1. Twoje włosy zawsze wyglądają idealnie - po prostu ideał ♡ Podobają mi się na tych zdjęciach ze spaceru, szkoda że maska Organic Shop okazała się kiepska. Mam w zapasach jasminowa i czeka na swoją kolej. Miałam nadzieję, że wspomnisz już coś o maskach Anwen bo nadal nie mogę się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kochana! : ) jaśminowa maska była niegdyś ulubioną Moniki i w sumie ją przetestuję pewnie, bo koszt to raptem 8 zł, a zawsze można ja mieszać z olejem przed myciem : ) zawsze ją zachwalała, więc się pewnie skuszę ;D : )
      oczywiście, że wspomnę o maskach Anwen : ) z pierwszego niuchania najbardziej przypadła mi do gustu zapachowo maska winogrona i keratyna : ) jestem po pierwszym użyciu tej dla niskoporowatych, ale u mnie pierwsze użycie często bywa złudne, więc pewnie pojawi się gdzieś w Niedzieli dla włosów a w Aktualizacji to już z całą pewnością <3 : )

      Usuń
    2. Właśnie kojarzyła pozytywną recenzje maski jasminowej o wrzuciłam do koszyka ;) Mam nadzieję, że się sprawdzi bo ostatnio sporo bubli pod wpływem impulsu nabylam, głównie w kwestii olejowania :( Tym bardziej z niecierpliwością czekam do 25 kwietnia aż doleci żurawinka i kilka innych olejów.
      Ps. Próbowałam ostatnio ponownie koka na skarpecie na świeżo umytych włosach według Twojej instrukcji i efekt był lepszy jak poprzednio z tym, że musiałam rozczesac włosy palcami bo za mocno zlapalo. Ale jednak to nie to :( http://img1.garnek.pl/a.garnek.pl/032/742/32742263_800.0.jpg/zdjecie.jpg

      Usuń
    3. ja muszę się rozejrzeć za jakimś fajnymi mieszankami do olejowania ;3 lubię testować, ale mam w pamięci jak działa na mnie kamelia i żurawina i ciężko będzie przebić ten efekt, który dają ;d
      cóż, ja jestem chyba jakaś inna, bo mnie się mega podoba!!! jest ładny skręt, wszystko super <3 śliczne zdjęcie : )

      Usuń
    4. Dziękuję za miłe słowa :* Jak chyba jednak wolę swoje włosy pozostawione same sobie :D Tutaj wczoraj po masce Karelia Oblephika tylko trochę objętość straciły po całym dniu od mycia :
      http://img4.garnek.pl/a.garnek.pl/032/786/32786035_800.0.jpg/zdjecie.jpg

      http://img2.garnek.pl/a.garnek.pl/032/786/32786049_800.0.jpg/zdjecie.jpg

      A może po prostu patrząc na Twoje włosy za dużo oczekiwałam po tym koczku bądź kwestia przyzwyczajenia.
      Co do olejowania to u mnie jednak lepiej się sprawdzają czyste oleje - ostatnie buble to obie wersje Ecolab. Teraz leci do mnie żurawinka, kokosowy Vatika ( dwa lata temu ja lubiłam ) i czysty olej ze słodkich migdałów, który bardzo lubię. Przy następnej okazji na pewno zamówie kameliowy, dopiero nie dawno zauważyłam, że jest go 100 a nie 50ml więc albo będę mieszać z innym olejem albo starczy na jakieś 10 razy ale przy mojej częstotliwości mycia to i tak ponad miesiąc a używając na zmianę z innym olejem dłużej. Końcówki mam do podpięcia, ostatnie cięcie w połowie grudnia ale na razie nie ma rozdwojen więc chyba do końca kwietnia przetrzymam. Wtedy z moją dostawa doleci Mythic oil, który na nowych końcówkach zacznę testować.

      Usuń
    5. łał, jak to 'straciły na objętości' to jestem pod wrażeniem ;* czytałam gdzieś pod postami Moniki, że pisałaś, że ładni wydobywa Ci skręt ta maska i naprawdę jest świetny!
      ja też nie lubiłam arganowego z EcoLab, ale włosy Moniki po nich są zachwycające <3
      ja planuję podcięcie jakoś w połowie maja na razie całkiem nieźle się trzymają, nie plątają się, nie mam problemów z rozczesywaniem także nie ma po co ciąć ;D

      Usuń
    6. Dziękuję :* Przez pierwsze pół dnia po myciu objętość i skręt po Kareli są większe ale mi się podoba taki lekko rozluzniony skręt po całym dniu jak na zdjęciach i wreszcie wydaje mi się, że coś podrosly ;) Ostatnio mam problem z babyhair, non stop coś wcieram ale po 3 miesięcznej terapii cebula wyrosły mi całe nowe pasma i teraz mają upierdliwa długość. Ciężko wygladzic włosy bo od góry do wysokości uszu wszędzie stercza włoski :/ Za to od ucha w dół dobrze się prezentują. Oj kuszą mnie inne maski Karelia i ten olej kameliowy, rozważam aby jeszcze poprosić Koleżankę o przysługę ale trochę już pozamawialam a nie chce wykorzystywać Jej uprzejmości bo w lutym 8kg dla mnie wiozla i zawsze o coś proszę. Ale tak mnie kusi, że nie wiem co robić :p

      Usuń
    7. Jednak nie wytrzymałam i zrobiłam sobie prezent urodzinowy - dwie maski Karelia, tajska PO, szampon i olejek kameliowy :D Kiedy ja to wszystko zużyje mając pół szafy nie otwartych jeszcze masek. To już chyba zaczyna być choroba :p

      Usuń
    8. moje też mają upierdliwą długość i jak je zepnę jest jeszcze gorzej bo wyglądam jakbym za wszelką cenę unikała szczotki do włosów i jakoś sprawiam wrażenie jakieś takiej 'niechlujnej' przez to ;d wiecznie rozczochrana ;d a jak zawieje wiatr, to już w ogóle masakra ;D
      kurczę!!! pakowałam to zamówienie i stwierdziłam, że same fajne rzeczy ;d teraz będę pamiętać to imię i nazwisko ;D

      ja zużywam na bieżąco choć ostatnio mam więcej masek w sumie ;D ale na spółkę z mamą więc jakoś sprawnie idzie ;d : ) oby ten kameliowy się sprawdził na Twoich ślicznych loczkach <3
      : )

      Usuń
    9. Imię i nazwisko Koleżanki ;) Następnym razem pewnie będę już na adres Mamy podczas pobytu w Polsce zamawiać. Też mam nadzieję, że olejek kameliowy jak i żurawinka się sprawdza, jeszcze 3 tygodnie i same dobroci będą u mnie :D
      Z babyhair mam podobnie i też się czasem niechlujnie czuje ale mimo wszystko dobrze, że są :) Mam nadzieję, że Karelia brzoza się sprawdzi bo w Oblephika jestem zakochana. Dziś stosowałam toskanska, która próbuje wykończyć bo to jednak nie to :/ W porównaniu do Kareli efekt jest marny - mniejsza objętość i jakby suche w dotyku, po Karelia czuć w dotyku nawilzenie.

      Usuń
    10. Co do zażywania na bieżąco to ja ze względu na miejsce zamieszkania i trudności w zakupach mam skłonności do chomikowania :D Jak jest okazja to robię zakupy na zapas.

      Usuń
  2. Mam chyba szczęście bo olejek żurawinowy mam stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Borze lesisty weź idź sobie stąd z tym idealnym wszystkim :D
    Przepiękne masz włosy i jestem bardzo ciekawa tego wypełniacza, ale obiecałam sobie nic nie kupować do włosów póki nie zdenkuję zamówień od Was :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee gdzie tam, ja nie widzę nigdzie idealnego wszystkiego ;D ale dziękuję! ;*
      więcej o nim z całą pewnością napiszę w następnej Aktualizacji, sama muszę się nauczyć jak z niego wyciągnąć maksimum jego możliwości ;D : ) ;*

      Usuń
    2. Ola dla mnie też jesteś ideałem piękna i kobiecości - boska figura, przepiękne włosy, oczy, twarz i cera ♡

      Usuń
    3. ojej, dziękuję <3 ;* bardzo mi miło, choć ja się tak nie postrzegam w żadnym wypadku ;D : )

      Usuń
  4. Dzisiaj robię laminowanie żelatyną (Twoim sposobem). Bardzo jestem ciekawa efektów.
    Mrs.K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem bardzo ciekawa czy będziesz zadowolona! : ) mam taka nadzieję! ;*
      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń
  5. Jak zwykle piękne włosy :) Bardzo chciałabym mieć olejek kameliowy, ale cena jest lekko zaporowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zdjeciach po tej mieszance konopnej wloski rzeczywiscie sa bardzo lsniace i gladkie, ale chyba nieco oklapniete i 'przyklejone' do glowy u nasady? Albo tak tylko wyszlo na zdjeciach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mialam ta figowa maske i rowniez bylam rozczarowana. W moim przypadku solo potrafila przesuszyc wlosy, ale byly miekkie i latwo sie rozczwaywaly. Dziwne ;) Nie chcialam jej wyrzucac i pozniej mieszalam z olejami zeby jakos zuzyc. Szkoda, ze to taki bubel :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje właśnie też ładnie się błyszczały, rozczesały się bez problemu, no ale jednak to nie to ;D ja właśnie też ją mieszam z olejami, bo szkoda, ale trzeba było przetestować ;D : ) a taki fajny skład... :c

      Usuń
  8. Piekne wlosy ! Chcialabym miec tak zdrowe jak twoje .. ale ciagle sie lamia i juz nie wiem co im pomoze mozliwe ze oslabily sie przez ciaze ? Bo pielegnuje je caly czas na dlugosci ladne blyszczace a koncowki siano :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! : ) powiedz proszę czym je pielęgnujesz (z jaką częstotliwością myjesz, czy nakładasz maski, olejujesz? jakich używasz kosmetyków? czym je zabezpieczasz? : )

      Usuń
    2. Uzywam oleju Ecolab arganowego ktory zamowilam u was:) maski :kallos omega,garnier pomaranczowy ,odzywka garnier zolta serum elseve magiczna moc olejkow myje 2 razy w tyg za kazdym razem olej i maska nie susze nie prsotuje jak myslisz co moze byc nie tak ?

      Usuń
    3. ooo, super!: ) dziękujemy : ) a powiedz mi jakie masz włosowe problemy przy tej pielęgnacji? : ) bo produkty są okay, tylko nie wiem czy spełniają swoje zadanie w 100%, powiedz coś więcej ;*

      Usuń
    4. Chyba tylko platajace sie koncowki ciezko mi je przeczesac reka bez porobienia koltunow dodam jeszcze ze wlosy rozjasnialam pare miesiecy temu i przez ten czas intenstywnie o nie dbalam :)

      Usuń
  9. Ach co to za cudna spódnica? *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyny, czy moglbyscie napisac cos wiecej o gorsetach,bo wiem,ze uzywacie? Jakie firmy polecacie i od czego w ogole zaczac..? Caly rok nosicie? Bede bardzo wdzieczna za wszelkie rady:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć! : )
      nie nosimy gorsetów : ) jedynie pasy do pończoch ;* nigdy nie miałyśmy gorsetu z prawdziwego zdarzenia typu stalowe fiszbiny i mocno modelujący, ale chciałybyśmy <3 no, przynajmniej ja! : ) jak zwykle sobie przeglądam to te z restyle ;D ale, Akasza np. jedna z naszych Czytelniczek, która również ma bloga https://rudaurodowo.blogspot.com/ gorsetów ma naprawdę duuużo, więc może ona by coś poleciła? : )

      jakby co chętnie możemy polecić dobre pasy do pończoch ;D

      Usuń
  11. Co myślicie o masce aloesowej z natur vit? :) stosowalyscie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na starym blogu pojawił się o niej cały wpis, który napisała Monika : )
      http://sophieczerymoja.blogspot.com/2014/10/naturvital-sensitive-hair-mask-aloe.html
      proszę : )
      moje włosy nie lubią aloesu, więc nawet nie próbowałam im tego robić ;D : )

      Usuń
    2. Moje włosy też nie lubią aloesu ale pod olej lub na skalp jest dobra.

      Usuń
  12. Jak wygląda dokładnie to oczyszczanie soda? Myjesz same włosy czy skórę głowy też? Chcę wypróbować ale obawiam się czy to nie podrażnia skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do pokaźnej porcji szamponu oczyszczającego (aktualnie stosuję szampon objętość i blask, szampon na kozim mleku - jego pojemność to 600 ml i go uwielbiam <3) dodaję łyżkę sody oczyszczonej i mieszam.
      zauważyłam, że soda upłynnia szampon, ale świetnie się pieni i genialnie oczyszcza włosy : ) myję zarówno skórę głowy jak i szoruję włosy na długości : ) mnie nie podrażniła skóry głowy, ale ja nie mam kompletnie z tym problemu ;*
      możesz oczyścić samą długość a na skórę głowy zastosować cerkogel 30%, który wykazuje działanie złuszczające : ) (tzn. jego na jakieś parę h przed myciem. potem oczyszczenie skóry głowy szamponem z sls a długości sls z sodą : ))

      Usuń
  13. Pięknie. Ale uwielbiam cię w prostych też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;* ja się w prostych bardzo nie lubię, czuję jakbym miała o połowę włosów mniej ;d bo ogólnie nie mam ich specjalnie dużo i stąd taki efekt ;3

      Usuń
    2. Ty nie masz dużo włosów? :o Ja bym się dała pokroić za TAKIE włosy i ta objętość ♡ A swoją drogą z tych samych powodów nie lubię siebie w prostych ;)

      Usuń
    3. Ale to chyba tylko wrażenie, bo widziałam jakieś fotki w poście i było zjawiskowo.

      Usuń
    4. chyba nawet wiem w którym ;d o tym jak zachować zdrowie końcówek na dłużej ;d ale ogólnie jakoś tak smętnie wtedy wyglądam ;D
      ale dziękuję <3 dziś miałam ładne włosy mimo tego, że proste - zauroczyło mnie działanie łopianowej Karelii ;D mam nadzieję, że kolejne użycia będą równie przyjemne, bo pięknie błyszczały ;D

      Usuń
    5. Teraz będzie za mną chodzić ta lopianowa :D A zastanawialam się między nią a brzoza i zamówiłam brzoze.

      Usuń
  14. Używasz podkładu do twarzy? Jak tak to jakiego? Masz na prawdę śliczna i gładką cerę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używam podkładu annabelle minerals, kryjącego odcień golden fairest i czasem jeszcze pudru rozświetlającego (również annabelle minerals), który przy takim oświetleniu robi taki ładny efekt : )

      Usuń
    2. Nawet podkładu używasz tego co ja i o tym samym odcieniu :D <3

      Usuń
    3. wiesz, ostatnio używałam też próbki sunny (tylko nie pamiętam czy ten najjaśniejszy) i też ma śliczny odcień podobnie jak golden cream <3
      co ja bym bez tych minerałów zrobiła! ;d

      Usuń
    4. Właśnie czytałam o tych pokładach. Wypadałoby też się zająć pielęgnacja cery - nie samymi włosami człowiek żyje :p Ostatnio już zamówiłam peeling enzymatyczny i korund a teraz kwas hialuronowy i maski algowe. Następnym razem chyba się skusze na podkład tylko obawiam się czy będę umiała go nałożyć pedzlem...

      Usuń
  15. Moim zdaniem włosy prezentują się kapitalnie a po użyciu maski z figą błyszczą niewyobrażalnie :) Ta maska czeka na mnie w kolejce (zresztą zakupiona u Was :P), wersję z awokado już wykończyłam i właśnie ją zrecenzowałam, bo powaliła mnie na kolana :)
    Na olejek z żurawiny arktycznej mam chrapkę, tak samo jak na coś hinduskiego do wcierania w skalp :) Teraz jednak zwiększyło się wiosenne wypadanie, więc w ruch poszła kozieradka, boję się dodatkowo przetłuścić skalp. Jak się uspokoi to próbuję z mieszanką rycyny z kokosem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! nie można zaprzeczyć, że ładnie po niej błyszczały, ale wczoraj użyłam łopianowej maski z Karelii i się zakochałam ;d efekt podobny do balsamu z Karelii (oblepika), ale jakby jeszcze bardziej błyszczały <3
      powodzenia w walce z wypadaniem na wiosnę! : ) mnie nie dopadło, ale pewnie włosy czekają już żeby w połowie wypaść w październiku/listopadzie i grudniu haha ;D wtedy jest takie nie do opanowania!!! ;C

      Usuń
  16. Ja mam pytanie z zupełnie innej beczki- lubicie kabaretki (rajstopy i pończochy)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś nosiłam, ale odkąd nie jestem już taka szczupła jak kiedyś to nie podoba mi się tak na 100% (przynajmniej w moim wydaniu ;d)
      aktualnie podobają mi gładkie nylonowe pończochy takie vintage (mam je od roku i nic się z nimi nie dzieje <3).
      dodatkowo chciałabym mieć pończochy Fully Fashioned Blush Cervin są takie piękne! ale nie widzę ich już na stronie z której zamawiam ;c

      pozdrawiam! : )

      Usuń