Aktualizacja włosowa - włosowe problemy, przetłuszczanie

Aktualizacja lutowa pojawiła się tylko w wykonaniu Oli (KLIK). Niestety przez chorobę nie byłam w stanie jej napisać w porę. Moja ostatnia aktualizacja dotyczyła grudnia i kawałka stycznia, więc dziś opiszę Wam co działo się z moimi włosami przez ostatnie ponad dwa miesiące.
Wszystko tak naprawdę kręci się wokół mojej choroby. Rozłożyła mnie angina, której do dziś nie mogę wyleczyć i z jej skutkami zmagam się dalej. Wróciłam do takiego stanu zdrowia, że mogę normalnie funkcjonować, aczkolwiek pewne dolegliwości nadal mi dokuczają.
W związku z pogorszeniem stanu zdrowia nie byłam w stanie odpowiednio zadbać o włosy, a długotrwałe leczenie, w tym antybiotykoterapia nie przeszło bez echa. Pogorszyła się cera, a także włosy.
Moim największym problemem obecnie jest przetłuszczanie skóry głowy. Wiecie, że od kilku miesięcy prowadzę walkę o to, by myć włosy co drugi dzień. Niestety od marca muszę myć je codziennie. Czuję się jakbym cofnęła się w czasie i nic nie robiła w celu wyeliminowania niegdyś tego problemu, ponieważ znów jestem w punkcie wyjścia. Najbardziej za ten stan rzeczy obwiniam siebie i to, że zaniedbałam wcierki. Od miesiąca nie wcierałam nic i niestety moja skóra się zbuntowała. Gdy regularnie aplikowałam toniki na skórę głowy nie miałam jej nic do zarzucenia. Teraz już nawet po jednym dniu wieczorem mam obciążoną grzywkę, a po nocy włosy u nasady też nie wyglądają dobrze. Sytuacja jest na tyle kiepska, że aby wyjść z domu muszę użyć dużej ilości suchego szamponu, po którym zaś fryzura jest matowa i usztywniona. Po kilku takich aplikacjach rezygnuję z tego, ponieważ szkoda mi i włosów i skóry głowy, którą takie ilości suchego szamponu podrażniają i tylko czekać aż pojawią się inne negatywne skutki. Ułożyłam sobie już plan walki z tym problemem, o którym napiszę kolejnym razem. Mam nadzieję, że pomoże i przy kolejnej aktualizacji będę mogła pochwalić się małym sukcesem.


Niestety moje włosy mało co urosły przez ten czas, ale nie dziwi mnie to. Dobrze, że chociaż trzymają się głowy, choć wypada ich minimalnie więcej
.
Jeśli już jesteśmy w temacie przetłuszczania i włosów u nasady to muszę ponarzekać jeszcze na jedną rzecz. Moja fryzura ostatnio jest ciągle przyklapnięta i bez życia. Ledwo umyje włosy, a one już są takie jakieś smętne. Wiem, że włosy niskoporowate tak mają i niestety to jest ich wielki minus, ale nie jestem z tego zadowolona ;d Myślę, że przy okazji kolejnego farbowania pociągnę farbą chemiczną całe włosy. Z koloru jestem zadowolona i nie muszę go rozjaśniać, ale takie farbowanie rozchyli łuski i może to pomoże. Takie kontrowane "niszczenie" ma według mnie same plusy.
Co do samych włosów to w dni, kiedy je olejuje, a robię to średnio dwa razy w tygodniu wyglądają naprawdę dobrze. Olej żurawinowy (dokładnie TEN), kameliowy (KLIK) i EcoLab Arganowy (KLIK) dalej działają u mnie cuda i to już po jednym użyciu. Zdecydowanie kameliowy najlepiej się sprawdza stosowany ciągle i regularnie. Wtedy daje niesamowite efekty - włosy nawet między olejowaniem są bardziej sprężyste, dociążone. Także w dotyku wyczuwam taką pozytywną ciężkość.
Szampony, których używam to w dalszym ciągu Le Cafe. Obecnie "Lekkość i objętość" (KLIK) oraz "Regeneracja" (KLIK). Jestem z nich ogromnie zadowolona i nie zamierzam póki co ich zmieniać. Żongluję tylko ich rodzajami i stosuję zamiennie. Do oczyszczania Joanna Hypoalergiczna. Stosowałam ją około raz w tygodniu.
Z masek i balsamów to najczęściej używany był balsam Arctic Rose (KLIK), który nawet używany kilka dni pod rząd dalej działa wyśmienicie, nie powoduje przeproteinowania, nie rozmiękcza zanadto włosów. Są idealne, bardzo gładkie i dobrze się rozczesują. W dalszym ciągu stosuję maski Karelia - najczęściej wersja Brzoza (KLIK), ponieważ idealnie komponuje się z olejowaniem przed myciem. Arctic Rose zastępuje mi Karelie Oblepikhe (KLIK), która póki co mi się skończyła. 
Końcówki nie obcinane od pół roku i planuję je podciąć o centymetr, dwa przy okazji kolejnego farbowania. Zabezpieczam je olejkiem z Gliss Kur, który mimo, iż nie nadaje takiego wizualnego efektu WOW jak Mythic Oil, to o końce dba dobrze. Po kilku miesiącach mogę to już ocenić.
Dość narzekania na dziś ;d Mam nadzieję, że Wasze włosy sprawiają wam mniej problemów : )

42 komentarze :

  1. Do oklapniętych włosów polecam czerwoną glinkę (dla włosów brązowych i takich jak Twoje) jako a'la suchy szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie glinkami się zainteresowałam ;)

      Usuń
    2. Czy po glince twoje wlosy nie robia sie takie matowe, "tepe" w dotyku i zaczepiajace sie o siebie, tudne do rozczesania? Moje niestety tak :<.
      A jako hmm ppcieszenie dodam Moniczko, ze niestety teraz przez zmienna pogode (a co za tym idzie wzmozone pocenie sie) moje wlosy sa oklapniete i postrakowane juz kilkanascie godzin po myciu, przeczesuje je ale mam wrazenie ze czesanie (czyli jednkczesne roznoszenie sebum i wygladzanie juz oklaplych wlosow) jeszcze bardziej wzmaga ten efekt :( i wygladam w polowie dnia jak zaniedbana
      . szampony,peelingi glowy ani lekkie odzywki nie pomagaja, tez juz nie wiem co robic. Moze poprobuje z duza dawka protein .
      Jesli nadal lubisz wcierki to polecam ci lotion Seboradin Niger, w zeszle wakacje pomagal mi przedluzyc swiezosc wlosow o kilka-kilkanascie godzin, podobnie jak szampon Joańa rzepa z zielona etykietka :)

      Usuń
    3. na razie próbuję z cytryną i glinkami, ale jeśli nie pomoże to bedę próbować dalej, więc zapisuje sobie Twoje propozycje :)
      moje włosy nie lubią masek z glinkami na długośc, ale sama glinka na skórę głowy ładnie się zmywa i nie czuję jej działania w ogóle na długości ;)

      Usuń
  2. Włosy jak zwykle cudne :)
    Kiedy niedawno robiłam zakupy w Waszym sklepie nie mogłam znaleźć tego olejku żurawinowego. Wchodziłam w link z zakładek i wyskakiwała informacja że produkt nie istnieje (czy jakoś tak), a teraz z Twojego linku wyskakuje mi normalnie.. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nie było go dostępnego przez dłuższy czas. Ciągle go szukałyśmy po hurtowniach, bo już myślałyśmy, że został wycofany. I kilka dni temu przyszła do nas spora dostawa :)

      Usuń
  3. Współczuję choroby, ja się z anginą męczyłam 2 miesiące :( Straciłam po tym chyba połowę włosów. Z przetłuszczaniem mam ten sam problem, niestety pogodziłam się z tym i myję codziennie bo nic na nie nie pomaga. Wcierki (Orientana i Jantar) które stosowałam powodują okropne swędzenie skóry głowy i łupież także wcierki wykluczyłam całkowicie. Na przetłuszczanie o dziwo pomogła mi Sesa- ale przez nią też zaczęły wypadać mi włosy. Nie jestem zadowolona ze swoich włosów mimo stosowania różnych kosmetyków (Olejek Orientana i Eco Lab, Szampon i odżywka też EcoLab) plus Biotebal. Nadal są jakieś takie bezpłciowe :D patrząc na Twoje zastanawiam się "o co tej kobiecie chodzi, włosy marzenie" :D Ale chyba tak już z babami jest, nigdy nie będziemy zadowolone z efektów :D Niedługo biorę wypłatę, zamówię u Was ten osławiony olej kameliowy, mam nadzieję że ten trochę bardziej mnie zadowoli :) Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zdjęciach włosy są po konkretnej pielęgnacji,po której wyglądają dobrze i tak też napisałam :) problemu przetłuszczania i przyklapnięcia nie da się zobaczyć na zdjęciach od tyłu ;d
      Dziękuję za życzenia :)) przyda się ;*

      Usuń
  4. Szczerze mowiąc twoje włosy są tak piekne, że nie widać, że sprawiają jakiekolwiek problemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak napisałam wyżej, na zdjęciach są po olejowaniu, więc to powoduje, że wyglądają ładnie:) a problemów ze skórą nie widać nie zdjęciach ;d

      Usuń
  5. Moje włosy ostatnio też szybko się przetłuszczają i nie umiem znaleźć przyczyny tego stanu. Kiedyś wytrzymywały dwa dni bez problemu, teraz na drugi dzień są już przetłuszczona, ale tylko u nasady. Pozostała część włosów jest ok. Zaopatrzyłam się w nowe oleje - awokado i bawełniany zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    Zakupiłam też Mythic Oil i jestem w nim zakochana. Idealni dociąża i wygładza moje włosy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na razie mam plan na ten problem, ale zbieram potrzebne rzeczy do tego ;d na pewno o tym napiszę, może Tobie też coś to pomoże ;)

      To się cieszę :) ja też go uwielbiam :)

      Usuń
    2. Też właśnie zamówiłam Mythic oil i mam nadzieję, że się sprawdzi. Ostatnio używałam serum z bioelixire argan oil i termoochronne z mariona. Oba bez zarzutów a wczoraj wyjelam z zapasów green pharmacy i końcówki po nim jakieś napuszone, zero wygladzenia i nablyszczenia :( Obawiam się, że będzie za lekkie i będę musiała coś znaleźć do zabezpieczenia bo zakupy z Polski będą u mnie za miesiąc dopiero.
      Ps. Z jakiej strony zamawiasz Mythic oil?

      Usuń
    3. z różnych :) tam gdzie akurat najtaniej :)

      Usuń
  6. Wierzę, że już będzie z Tobą jak najlepiej :)
    A włosy wyglądają kapitalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po zdjeciach nie widze powodu do narzekan, jak zawsze idealne :) chyba moje ulubione rude wlosy w blogosferze. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po olejowaniu nie mam na co narzekać ;d a na zdjęciach są po olejowaniu kameliowym,więc wyglądają ładnie :)
      bardzo mi miło :) pozdrawiam :*

      Usuń
    2. To olej Ecolab jednak, nie kameliowy ;d pomyliło mi się :)

      Usuń
    3. Wlasnie nalozylam ecolab arganowy, mam nadzieje, ze u mnie efekt bedzie podobny ;) a kameliowy postaram sie niedlugo zamowic i przetestowac, jestem go bardzo ciekawa.

      Usuń
  8. Współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia :* U mnie też od końca stycznia się coś ciągnie, najpierw grypa, potem nawracajace zatoki i wiecznie coś :( Włosy jak zawsze wyglądają olśniewająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie ;* u mnie też teraz od trzech tygodni zatoki :<

      Usuń
  9. To niesamowite, ze masz takie piękne końcówki! Aż trudno uwierzyć, że wytrzymują pół roku w takim stanie, są idealne. Zazdroszczę!
    Kolor też mega. I ten blask!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są już nieco suche czasami, kiedy nie nałożę oleju przed myciem :) dlatego niedługo podetnę symbolicznie ;d

      Usuń
  10. też miałam ten problem - mam na przetłuszczanie kilka metod:
    - przetłuścić mocniej niż zwykle, po tym szampon z sls. W twoim przypadku czekałabym 3 dni
    -na przetłuszczanie pomaga mi wcierka babci agafii wzmacniająca, lub przeciwko wypadaniu
    -antybiotykoterapia może wpływać na zwiększenie namnażania grzybów. Niestety nawet po umyciu głowa nie jest "sterylna" choroba może zaburzyć równowagę mikrobiologiczną głowy. Antybiotyki eliminują bakterie ale niestety drożdżaki i inne mają prawo wtedy się bardziej namnażać.
    Zastosować można płukanki octowe, lub spróbować umyć głowę płynem do higieny intymnej.
    - lub jest to po prostu zwiększona produkcja łoju- jako ochronna reakcja skóry na chorobę lub podrażnienia, wtedy zakwaszanie nic nie da
    - jak zaczyna mi się przetłuszczać robię farbowanie mieszanką henny i indygo
    - lub stosuję płukankę z kory dębu (do zaparzania, ok 3 zł w aptece)
    Przyczyny mogą być różne - chyba nie ma panaceum na wszystko
    Pozdrawiam P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety przetrzymanie włosów i mycie SLS nic nie daje. Ale spróbuję żelu do higieny intymnej, bo płukanki octowe też bez efektu:<
      Zamierzam właśnie pofarbować z nadzieją, że się przez to przesuszą lekko, ale mam na razie za mały odrost, bo prawie nic nie urosły w tym miesiącu :< Dziękuję za Twoje rady i poświęcony mi czas :)

      Usuń
  11. Hej, mam pytanko dotyczące olejowania :>
    Czy to jakiej maski/odżywki użyjemy po olejowaniu, ma duży wpływ na efekt? Czy jeśli jakiś olej, wydaje się, że nam nie służy, jest szansa żeby włosy wyglądały lepiej po spłukaniu go inną maską? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Należy szukać odpowiedniej kombinacji maski z olejem, więc może być tak, że z jedną efekt będzie gorszy, a jak użyjesz innej to będzie o niebo lepiej :)
      ja też mam takie swoje ulubione duety :)

      Usuń
  12. Moni, czy aby mieć taki kolor włosów (lub chociaż zbliżony), trzeba je wcześniej rozjaśnić?? Wiem, że używasz henny (też o tym myślę), ale czy za tylko i wyłącznie jej pomocą można uzyskać taki kolor na włosach ciemnych z natury? Możliwe, że już o tym wspominałaś, wybacz sklerozie. ;)
    Mam włosy ciemny brąz, a kiedyś farbowałam na rudo (będąc blondynką było łatwo uzyskać ten kolor). Wyglądałam bardzo dobrze, bo mam jasną cerę i piegi. ;) Nie chcę jednak niszczyć włosów rozjaśniaczem i jeśli tylko w taki sposób mogę wrócić do rudych to podziękuję, zostając przy ciemnych.

    Co do choroby, życzę zdrówka. Ja już nie liczę od ilu tygodni się męczę z grypą (5,6?). Te wirusy są strasznie wredne i za 10 lat pewnie zjedzą nas totalnie. Dbaj o siebie, Pięknowłosa! :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z takich ciemno brązowych nie osiągniesz takiego koloru, jak mam ja, bez rozjaśniania najpierw tego brązu. Potem mogłabyś farbować tak jak ja , czyli odrost farbą i całość henną:)

      Dziękuję :* z każdym dniem jest coraz lepiej, ale uważam na siebie bardzo i mimo ładnej pogody chodzę w wełnianym szaliku i ciepłej kurtce, a wszyscy się na mnie patrzą, jakbym się urwała z choinki ;d

      Usuń
  13. Ja bardzo polecam olejek bhringraj hesh na wypadanie i przetluszczanie włosów :) działa natychmiast, a włosy są swiezsze o jeden dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używałam kiedyś i niestety u mnie nie działał :<

      Usuń
  14. U mnie na przetłuszczanie sprawdza się domowej roboty wcierka z kozieradki, ale niestety ma okropny zapach

    OdpowiedzUsuń
  15. Na moje megaprzetłuszczanie pomogła po prostu henna i ziołowe szampony.
    A może odstaw całkiem na razie suchy szampon?
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odstawiłam właśnie kilka dni temu, bo tak jak pisałam, nie chcę podrażniać skóry dodatkowo :)
      a henna będzie, ale niestety nie teraz, a za kilka/kilkanaście dni :<

      Usuń
  16. Śledzę Waszego bloga od jakiegoś czasu i próbuje dostosować kosmetyki które polecacie do swoich włosów, jak na razie całkiem dobrze mi to wychodzi. Pisałam kiedyś o 3 anginach które przeszłam i po tym wypadło mi mnóstwo włosów. Choroba przeszła, skupilam się na tym żeby trochę podratowac to co zostało i co? znów angina... I znów antybiotyk, tym razem bardzo mocny. Zalamalam ręce bo wiem że znów zaczną się problemy z włosami a udało mi się je trochę zregenerować. Macie jakieś sposoby żeby zacząć od razu działać aby zapobiec wypadaniu? nie wiem już co robić :-( biorę Biotebal i stosuje naturalne kosmetyki, szampon, oleje, odżywki. Wcierek niestety nie mogę bo skóra okropnie mnie po nich swędzi...badania mogę zrobić dopiero jak skończę antybiotyk. Będę wdzięczna za każdą radę bo w lato mam 3 wesela a nie chce iść na nie lysa :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak skończysz Biotebal to kup sobie Revalid :)
      A wcierki może po prostu na skóre głowy, ale bez wcierania? Nic nie jesteś w stanie nakładać? Próbowałaś olejków typu Khadi stymulujący? nakłada się je na dwie, trzy godziny i myje włosy, więc może nie swędziałoby tak

      Usuń
    2. Spróbuję z tym Revalidem :-) wcierki próbowałam tak jak piszesz bez wcierania, na sucho, na mokro, efekt ten sam. Jantar i Orientana. Orientana jeszcze bardziej swędzi i do tego pojawiają się krosty :-( próbowałam olejek Orientany ten "wzmocnione i gęste włosy" ale to samo... Jedynie Sesa mi służyła na skórę ale włosy po niej wypadały. Oczyszczam raz w tyg szamponem z sls, robiłam ostatnio peeling z cukrem. No i nic nie pomaga. Odstawilam wcierki całkowicie, na razie tylko szampon Eco lab i odżywka z tej serii i olej na długość i póki co jest dobrze ale pojawia się łupież. Tak myślę że może te wcierki są zbyt mocne.. Myślałam o tej z Vianka, ona ma jakiś delikatniejszy skład? Cały czas czuje ze skóra głowy nie jest dobrze oczyszczona... Próbowałam też czarnym mydłem z oliwek. Niewiele to dało. Mam ochotę myć przez tydzień szamponem z sls ale będzie to masakryczne dla włosów :-(

      Usuń
    3. Spróbuj oczyścić sodą, skoro masz takie wrażenie :) Do porcji szamponu z SLS dodaj łyżeczkę sody oczyszczonej. Spień na włosach i spłukaj. możesz też trzymac chwię na włosach i głowie, ale na początek spróbuj tak króciutko, żeby zobaczyć, jak włosy zareagują
      Wcierka Vianek jest dość delikatna- zawiera same ekstrakty, nie ma alkoholu i tylko zioła takie, które często stosuje się w medycynie ludowej :) możesz spróbować tego. U mnie ona też ładnie koiła podrażnioną skórę głowy i jak mnie coś swędziało :)

      Usuń
    4. Spróbuję sody na początek,do tej pory trochę się jej bałam używać żeby moje włosy i skóra zbyt mocno na nie nią nie zareagowały, ale może się uda :-) bardzo dziękuję za rady :-*

      Usuń