30 dni dla pięknych włosów: jak wyciągnąć z Cassii najwięcej złoto-miedzianego koloru

Od ostatniego farbowania włosów minęły jakieś dwa tygodnie. Odrost nieduży zaczął się już pojawiać, a ja obiecałam sobie przecież, że pohennuję włosy. Niestety, jak na złość nie miałam na to ani czasu ani warunków. W końcu wczoraj zmusiłam się do tego i praktycznie cały dzień na to poświęciłam. Ten kto farbuje ziołami włosy wie, jakie to czasochłonne i czasami naprawdę ciężko wpleść to w swój plan dnia. Tym bardziej, jeśli tak jak ja, zioła trzymacie na głowie blisko pięć godzin. Z mojego doświadczenia wynika, że tak długi czas działa najlepiej zarówno na kolor, jak i na kondycję włosów.
Po ostatnim rozjaśnianiu farba chemiczną w kolorze "Whisky", która nadała moim włosom upragnione złote refleksy nie zastanawiałam się zbyt długo i wiedziałam, że henna tym razem pójdzie w odstawkę. Farbując cassią pół na pół z henną według metody z TEGO posta kolor też wychodził złotawy i jaśniejszy. Kusiło mnie jednak spróbowanie czegoś nowego i postawiłam na samą cassię. Proporcję ułożyłam według swojego uznania, znając co nieco już swoje włosy i to jak reagują na wszelkie dodatki.
Potrzebowałam do tego:
- Pół puszki Cassii Swati (KLIK)
- 3 torebki rumianku "Apteczny zielnik" (ten rumianek najbardziej Wam polecam)
- około 350 ml wrzątku
- Sok z jednej cytryny
- Trzy łyżki kurkumy
- Łyżka cynamonu
- Łyżka imbiru
- Trzy łyżki miodu

Rumianek zaparzyłam przez 10 minut pod przykryciem. Po kilku minutach kiedy lekko przestygł, ale wciąż był gorący był gotowy do użycia.
Proszek Cassii zalałam sokiem z jednej cytryny. Powoli zaczęłam wlewać rumianek ciągle mieszając drewnianą łyżką. Kiedy konsystencja była już odpowiednia dodałam przyprawy oraz miód. Przykryłam folią spożywczą i odstawiłam na kaloryfer.
W tym czasie dwukrotnie umyłam włosy SLS - szampon z kozą (KLIK) i poczekałam aż lekko przeschną. Rozczesałam je dokładnie i podzieliłam na sekcje.
Minęło około 50 minut, więc rozpoczęłam aplikację. Na koniec założyłam foliowy czepek, owinęłam włosy folią spożywczą i nałożyłam wełnianą czapkę. Z mieszanką spędziłam blisko 5 godzin.
Już podczas spłukiwania czułam, że włosy są naprawdę miękkie i śliskie. Oczywiście umyłam je delikatnym szamponem (Le Cafe de Beaute, Aktywny wzrost KLIK) oraz nałożyłam na minutę maskę Karelia wersja brzoza (KLIK). Włosy wyschły w 90% naturalnie. Dopiero kiedy były prawie suche wysuszyłam je już do końca.


Koloryzacja pięknie pogłębiła ciepłe tony włosów. Pojawiły się delikatne pasemka, które wyglądają przepięknie, niczym rozjaśnione od słońca. Niestety te zdjęcia nie oddają do końca efektu. Postaram się pokazać to lepiej przy kolejnej okazji. Mogłyście też zobaczyć to na zdjęciu na Instagramie KLIK (na tym zdjęciu widać pasemka).
Włosy nabrały dodatkowego blasku, jak zawsze po koloryzacji ziołowej. Przesusz w ogóle mnie ominął, nie było sztywności czy szorstkości włosów, a także zapachu "siana". Wychodzi na to, że cassii nie muszą bać się osoby, które martwią się przesuszeniem po ziołowej farbie. Na pewno jest dużo mniej dotkliwe niż po hennie. 

26 komentarzy :

  1. Wyszły bardzo naturalnie przez ten złoty odcień. Ja, odkąd dodaję miodu do mieszanki, również zauważam brak przesuszenia ( ostatnie farbowanie to bursztynowa czerwień na 3 godziny;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, może wy mi podpowiecie dziewczyny. Mam jasne włosy blond, w kolorze złota można by rzec xD, są średnioporowate i bardziej suche na końcach, dość cienkie.
    Chciałabym użyć cassi, żeby je właśnie odrobinę pogrubić i nadać więcej blasku, nawet tymczasowo. Mam jednak pewne obawy co do zmiany koloru, wiecie może czego mogłabym oczekiwać po takim farbowaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cassia nie zmieni Ci koloru jeśli nie dodasz soku z cytryny. jeśli dodasz to zmieni Ci go minimalnie- będzie cieplejszy, bardziej słoneczny, ale nie przyciemnia ani nie rozjaśnia :)

      Usuń
    2. Jak nie zakwasisz, nie puści barwnika->nie puści barwnika-> brak pogrubienia i czegokolwiek, bo w cassii barwnik kondycjonuje.

      Usuń
    3. ja wcześniej nie zakwaszałam raz cassii i włosy mimo wszystko były trochę pogrubione, tyle, że szybciej uciekł ten efekt :)

      Usuń
  3. Część :D
    Dziewczyny pomóżcie! Wysłałam Wam maila, ale jestem niecierpliwa. ;) Próbuje polubić się z henna swati, kupiłam ciemny brąz, wypróbowałam na części włosów i nie było prawie żadnego efektu, a włosy mam ciemny blond.. będę próbować jeszcze więc bardzo czekam na Waszą podpowiedź, czy henna ma poleżeć trochę przed użyciem, coś dodać żeby kolor mocniej złapał, trzymać dłużej, rozrobić z gorącą woda czy letnią? Będę wdzięczna, zwłaszcza jak patrzę na Wasze piękne włosy! :)
    Pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach już wszystko wiem w temacie, dzięki dziewczyny za odpowiedź! :**
      Ola

      Usuń
  4. Dziewczyny pomocy!Czy wlosy moga byc przeolejowane albo zmeczone olejowaniem?Mam wlosy niskoporowate.Bardzo zdrowe.Za kazdym razem kiedy je olejuje sa pozniej cienkie bez zycia i oklapniete.Probiwalam wielu olejkow i nie nakladam ich na dlugo ale efekt jest zawsze taki sam.://

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak być, że włosy niskoporowate tak reagują :) musisz po prostu olejować rzadziej, częściej oczyszczać SLS lub nawet sodą

      Usuń
  5. Hej Dziewczyny:) Na początku chciałam napisać, że dopiero zaczynam swoją przygodę włosową i jestem Wami zachwycona, zarówno całym blogiem jak i Waszymi pięknymi włosami, jesteście nieocenionym źródłem wiedzy;)
    Po dokładnej lekturze przymierzam się do zafarbowania włosów henną, zależy mi na jak najbardziej złotym rudym odcieniu, planowałam wymieszać czystą hennę z cassią, wyczytałam gdzieś jednak, że żeby cassia nadawała złotego koloru, należy zmieszać ją z sokiem z cytryny, a to znów może powodować ciemnienie czystej henny. Pomożecie? :(
    Mam też pytanie jak farbować odrosty, kiedy się już pojawią, boję się, że nakładając hennę na całość, ściemnieją, czego chciałabym uniknąć. Czy w takim razie hennę nakładać tylko na odrost, a na długość jedynie cassię?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nakładam hennę z cassią bez cytryny i kolor wychodził taki jak widzieć możesz na innych zdjęciach :)
      Nie dodawaj cytryny, a kolor będzie jasniejszy i nie będzie ciemnieć.
      Farbuj na bazie rumianku, miodu jak ja :)
      http://www.sophieczerymoja.com/2016/03/wosowa-seria-dla-rudych-wosow.html
      Możesz nawet dodawać 1/3 henny tylko-wtedy kolor będzie jeszcze bardziej złoty.
      Ja nakładałam taką mieszankę na całe włosy i nie ciemniały prawie wcale. Mnie zależało na intensywnym kolorze, więc tak robiłam. Moim zdaniem nakladajac tylko cassie na dlugosc ,a henne na odrost bedzie roznica w kolorze :)

      Usuń
  6. Dziewczyny możecie mi polecić jakieś odżywki do mycia włosów z długości? Puszą mi się i elektryzują ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kallosy najlepiej i najtaniej :) balsamy mrs potters,maski romantic

      Usuń
  7. Hej Dziewczyny, zachwycona ostatnim indygowaniem Oli niedawno zamówiłam u Was w ciemno zapas indygo od Swati i jak zwykle się nie zawiodłam :) Już wypróbowane i wyszło super! :) Ciekawa jestem jak długo ten granatowy połysk będzie się utrzymywał, pewnie ta trwałość zależy od tego od jak dawna hennuje się włosy? U mnie to było dopiero 3 ziołowe farbowanie. Pozdrawiam, Eli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) bardzo się cieszymy, że jesteś zadowolona <3
      U Oli dalej się utrzymuje, więc jest trwały :) Ale może to też zależeć właśnie od tego od jak dawna farbujesz, czy nakładałaś pod indygo hennę itd

      Usuń
  8. hej, jakie polecacie maski które są wygładzające i dociążające w działaniu? bardzo przypadła mi do gustu Karelia Organica Oblepikha z polecenia Moniki, i szukam czegoś co da podobny efekt na moich farbowanych, średnio/wysoko-porowatych włosach. Czaję się na Marokańską lub Toskańską z Planeta Organica lub nawilżającą z EcoLab, myślicie że to dobre typy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak spasowała Ci Oblepikha to spróbuj innych Karelii :) też powinny pasować. Moroshka i łopianowa wygładzają bardziej niż brzozowa. U Oli łopianowa to prawdziwy HIT ostatnio ;d
      marokańska też jest dobrym tropem. Ecolab u mnie się nie sprawdziła, ale u Oli działała przyjemnie :)

      Usuń
  9. Czyżbyś zaczęła powoli spełniać swe plany, o których kiedyś pisałaś, i iść w stronę blondu? ;)
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co, nie wiem sama ;d
      na razie tak rozjaśniłam, bo i tak musiałam lekko po długości, wiec kupiłam jaśniejszą farbę i zrobiłam trochę inaczej.W sumie z ciekawości bardziej :)

      Usuń
  10. Cześć dziewczyny :)Jestem zachwycona Waszymi włosami i tym, jak henna na nie działa, coś cudownego <3 Mam w planach farbowanie czystą henną, jednak chciałabym żeby u mnie włosy "poszły" jak najbardziej w stronę mahoniu lub najlepiej czerwieni, jakie dodatki mogłybyście polecić? Jestem otwarta na propozycje, ponieważ jestem nowa w tym temacie i mam za sobą farbowanie tylko orzechowym brązem khadi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli masz włosy na poziomie orzechowego brązu to na pewno rude po hennie Ci nie wyjdą, a właśnie bardziej mahoń, czerwień :)
      Możesz dodać napar z czerwonej herbaty, hibiskusa zamiast wody, a do tego łyżka słodkiej papryki :)

      Usuń
    2. Na pewno spróbuję, dziękuję za rady :)

      Usuń
  11. Jakie mają Panie zdanie na temat henny w proszku Venita? Ma śmiesznie niską cenę, która bardzo kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. balsam koloryzujący to sama chemia i koło prawdziwej henny nawet nie stała :) do tego szybko się wypłukuje- to taka odrobinę lepsza wersja szamponetek.
      Henna w proszku zaś Venity-dcień chna, czyli rudy to henna z talkiem jako wypełniaczem, pozostałe odcienie opierają się na sztucznych barwnikach.
      Mnie to zupełnie nie odpowiada, dlatego nie polecam :)

      Usuń