30 dni dla pięknych włosów - Kokosowa Anwenówka w akcji

Doszłam do wniosku, że nie będę czekać z postem do przyszłego weekendu, skoro zdjęcia do niego są już zrobione i wystarczy napisać tekst. Postanowiłam zatem, że użycie anwenówki będzie idealnie współgrało z włosową akcją zorganizowaną przez Anwen - 30 dni dla pięknych włosów : )
Swojego czasu, kiedy maski się pojawiły pytałyście czy zamierzamy je przetestować i czy pojawią się w naszym sklepie. Oczywiście wcześniej czy później maski zostałyby przez nas przetestowane, ale z zapytaniem do Anwen (o poszerzenie naszego asortymentu o maski Ani) napisałyśmy od razu kiedy zaczęły wpływać prośby od Was : ) Na chwilę obecną jednak Anwen nie podejmuje współpracy ze sklepami internetowymi, ale zaproponowała nam do przetestowania komplet masek za co bardzo dziękujemy : )


Zaczęłam od rozczesania włosów po całym dniu. W tym celu użyłam oczywiście szczotki wiosłowej z Rossmanna (mam dwie - jedna służy mi do czesania po myciu, druga zaś do rozprowadzania oleju podczas olejowania na sucho) i w rękach roztarłam kilka kropel oleju konopnego (KLIK) by łatwiej było mi rozczesać bardziej problematyczne pasma, które w trakcie dnia się lekko pokołtuniły (wiatr nas nie oszczędza). W efekcie oleju na włosach nie było praktycznie widać - o to właśnie mi chodziło. Dlaczego? Maski do niskoporowatych włosów użyłam jako pierwszej ze wszystkich trzech masek. Wiedziałam zatem czego się spodziewać i że przy moich zdrowych włosach lepiej nie łączyć jej z uprzednim olejowaniem, bo może to być dla nich za dużo. Zapachem najbardziej urzekła mnie wersja "Winogrona i Keratyna" - najmniej przypadł mi do gustu zapach wersji z kakao. Wersja "Winogrona i Keratyna" kojarzy mi się z zapachem kosmetyków, które używa się na wakacjach ;d Na przykład balsamu do opalania - trafiła w moje gusta! Wiecie - tęsknotę za plażą i pełnym słońcem mam wręcz niemożebną. Dlatego też maskę 'niucham' sobie przy nadarzających się okazjach - dla przyjemności.
Maska "Kokos i Glinka", czyli bohaterka dzisiejszego wpisu, pachnie jak dla mnie cytrynowo, odświeżająco - na Instagramie przeczytałam wrażenia pewnej Dziewczyny względem zapachu, która stwierdziła, że to zapach grejpfrutów. Odkąd to przeczytałam tak się zasugerowałam, że przestałam czuć nuty cytrynowe a teraz czuję już tylko gorzkie grejpfruty : ) Niemniej jednak to odświeżający zapach i długo utrzymuje się na włosach. Nawet teraz pisząc posta pod wieczór i przykładając włosy do nosa (i czując się jak zboczeniec) wyczuwam ten zapach : )


Pytałyście mnie, którą wersję kupiłabym - ja łasiłam się na wersję "Winogrona i Keratyna", ponieważ troszkę przerażała mnie ta glinka w składzie maski do włosów niskoporowatych. Moje włosy źle na nią reagują. Bałam się sztywności i efektu zmatowienia włosów. Okazało się, że kompletnie nie miałam się czego obawiać, bowiem moje włosy bardzo się z tą wersją polubiły.

Po rozczesaniu włosów przystąpiłam do mycia. Pomieszałam łyżkę sody oczyszczonej z porządną porcją szamponu Le Cafe de Beaute, Aktywny wzrost i blask (KLIK) i umyłam dokładnie włosy. Pierwsze co mną kierowało to chęć pokazania jak maska radzi sobie z włosami porządnie oczyszczonymi. Drugą kwestią jest fakt, że przy uprzednim olejowaniu moje włosy są lekko obciążone pod koniec dnia (w duecie z maską). Maska zatem na moich zdrowych włosach świetnie radzi sobie sama z siebie. Po wielokrotnym jej użyciu stwierdzam, że u mnie daje lepszy efekt trzymana 3-5 minut niż 20-40 : ) Do zdjęć trzymałam właśnie 20 minut pod folią i ręczniczkiem.
Już podczas aplikacji zmiękcza włosy. Miękkość włosów nie znika po wysuszeniu - ładnie się rozczesują i błyszczą. Do ostatniego płukania użyłam wody z octem jabłkowym (zakwaszenie włosów czyli krok, którego nigdy nie pomijam po użyciu sody). Włosy zostały wysuszone suszarką (w przeciwnym wypadku po każdym myciu wyglądają na obciążone u nasady) i zawinięte w nocnego koczka. Dla porównania wrzucę Wam zdjęcie. To po lewej stronie przedstawia włosy z tego co pamiętam dość mocno naproteinowane dlatego sprawiają wrażenie takich lekkich. Po prawej stronie efekty po masce Anwen. Co ciekawe obydwa zdjęcia zostały wykonane w takim samym oświetleniu (słonecznym), jak również na tym samym programie tematycznym, podobnie prześwietlone przez aparat oraz po takiej samej stylizacji (koczek na skarpecie). Mówię Wam to dlatego, że moje włosy najwyraźniej po ostatnim farbowaniu indygo od Swati są bardziej granatowe co widać na zdjęciach! Jestem bardzo zadowolona :3 Zdjęcie po lewej stronie to włosy farbowane jeszcze indygo od Khadi. Dopiero po zdjęciach sama widzę różnicę : ) Chyba się zakochałam ;d


Więcej zdjęć po anwenówce:


... i zdjęcia dla porównania 'starego' koloru (dnia 29.01.2017 r.) - włosy jeszcze po Khadi (henna z amlą + indygo):


Nie mogę się doczekać by przetestować "Winogrona i Keratynę" : ) Są następne w kolejce. Po maskę Anwen sięgam teraz równie często co po maskę łopianową Karelii ( z efektem laminowania) i na chwilę obecną to moje dwa 'maskowe' pewniaki po których moje włosy wyglądają dobrze za każdym razem.
Maskę do niskoporowatych włosów "Kokos i Glinka" kupicie w sklepie Anwen KLIK! : )

Testowałyście już maski Anwen? Jak wrażenia? : )

28 komentarzy :

  1. Mnie kuszą wszystkie trzy do przetestowania ale najbardziej chyba właśnie ta oraz z kakao. Trudno się zdecydować ;) Twoje włosy pięknie się po niej prezentują i ładnie błyszczą a obawialam się, że glinka może matowic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie obawiałam się tego samego ;d jak widać niesłusznie ;D : ) myślę, że może jeszcze dziś użyję wersji winogrona i kakao, jestem ciekawa jak wypadnie w porównaniu do super glinki ;D : )

      Usuń
    2. Zaczynam żałować, że jednak nie zamówiłam. Miałam teraz domowic ale oczarowana Karelia Oblephika skusilam się na drugie opakowanie i brzoze. Z drugiej strony mam jeszcze w zapasach jasminowa z Organic Shop oraz obie wersje masek oraz baksam-maske Fratti plus kilka otwartych masek w łazience więc wypadałoby cześć zużyć a nie domawiac :D

      Usuń
    3. oj tak ;D trochę tego sporo! : ) jestem ciekawa Twoich wrażeń po Fratti szczególnie po mojej ulubionej aktywnej czarnej ;D : )
      ja też muszę zużyć to co mam pootwieranie i dopiero czymś nowym się zainteresuje ;D tą grecką figę w końcu z jakimś olejem przy myciem muszę wykończyć ;D

      Usuń
    4. Czarna czeka na swoją kolej, z emolientowych mam otwarta toskanska i biovaxa z awokado i bambusem. Fratti będzie następna w kolejce tylko nie wiem właśnie czy zacząć od aktywnej czarnej czy od tego balsamu w tubce... :D

      Usuń
  2. Napisz proszę jak stylizujesz włosy tak, że wyglądają jak na zdjęciu w czarnej bluzce? Są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zarówno jedno jak i drugie zdjęcie jest po koczku na skarpecie : ) tylko pielęgnacja (przed stylizacją) zmienia skręt po nim stąd efekt wydaje się różny : )
      https://www.youtube.com/watch?v=IgA8maTWnwM&t=111s
      robię koczka dokładnie tak jak ona : )

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź :*

      Usuń
  3. W sensie chodziło mi jak dokładnie i czym wiazesz włosy na noc :) albo może osobny post ze zdjęciami po kolei? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki post planuję, nawet myślę o filmiku, żeby było dokładnie pokazane co i jak robię : )
      włosy wiążę w kucyka gumką invisibobble : ) a reszta już jak na filmiku z tym, że ja nakładam na koczka klamrę żeby nie niszczyć spinkami itp. : )

      Usuń
  4. Na razie mnie nie kuszą, może kiedyś ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekty niesamowite! Włosy wyglądają na bardzo gęste. Czy udało ci się powrócić do gęstości sprzed wypadania włosów? Pytam, bo niestety podobne wypadanie odpadło mnie jesienią :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc mam sporo nowych włosów, które fundują mi wygląd wiecznie nieuczesanej ;D są już spore, bo walczę odkąd zaczęły wypadać, ale zanim zagęszczą całość to minie dużooo czasu :< ale najważniejsze, że coś się pojawia! : )
      a jak u Ciebie? : ) wyrastają nowe? : )

      Usuń





















  6. Mnie też kuszą te maski, szczególnie do wysokoporowatych (szkoda, że zapach nie za bardzo daje radę).

    Oluś, muszę przyznać, że tęskniłam! Oczywiście Monikę czytam i obserwuję z radością, ale Ciebie długo tutaj nie było (poza wcześniejszym postem). Rozbrajasz mnie swoimi tekstami Zboczeńcu! ;) Nie dość, że temat włosów, lekkie pióro (ja naprawdę zwracam na to uwagę, bo "połykam" sporo książek) to i poczucie humoru! Czego chcieć więcej? :)

    Rzeczywiście widać różnice w fotkach, kolor po indygo Swati robi wrażenie ❤ Maska od anwen po raz kolejny świetnie się spisała, gdzie nie czytam, dziewczyny są tymi produktami oczarowane. No to i ja pewnie popłynę... ;)

    Zaglądam tu do Was milion razy dziennie! ;) :-*


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, zaglądam po kilka razy dziennie czekając na posty Oli. Włosy Moniki również mnie zachwycają ale Oli są jednak bardziej zbliżone do moich więc to Jej posty najbardziej wuczekuje

      Usuń
    2. haha, początek komentarza to pusta przestrzeń i zanim się zorientowałam, że jest na dole to czekałam aż się 'strona załaduje' xDDDD ;D
      tzn. mnie zapach średnio pasuje bo ja nie lubię takich połączeń zapachowych w przeciwieństwie do np. Moniki, której właśnie ta do wysokoporowatych najbardziej przydała do gustu zapachem ;D

      bardzo mi miło, że lubisz mnie czytać naprawdę <3 ja właśnie średnio jestem do pisania, ale w takim układzie postaram się pisać częściej chociażby dla Ciebie! : ) ;D ;* dziękuję <3

      wczoraj Monika robiła mi zdjęcia i tak spojrzałam na nie w słońcu (wzięłam pasmo włosów do ręki) i one są granatowe! aaa <3 chodziłam przed kwadrans i podsuwałam Monice pod nos, bo one naprawdę są granatowe i jaram się okrutnie ;D

      cieszymy się i dziękujemy ;* <3333

      Usuń
  7. Faktycznie różnica po hennach jest ogromna! <3
    Szczerze mówiąc jakoś średnio mnie ciągnie do tych "anwenówek", wolałabym "sophieczerymojówki" :D Trzeba przyznać, że ich opakowania są urocze, a gdybym miała wybrać jedną z nich, to chyba wzięłabym winogrona, gdy widzę, że jakiś kosmetyk zawiera winogrona, to aż mi ślinka cieknie haha :D, a wszystko przez szampon Biolaven, od tamtej pory kocham winogrona w kosmetykach. Wracając, mnie jednak cena +/- 50 zł za maskę (wliczając przesyłkę), to jednak trochę za dużo. Może, gdy będę kiedyś przy dobrej kasie, to kupię. Tak samo zawsze chciałam przetestować maskę Organique Anti-Age. No cóż. :D Mam Karelię <3 :D

    Buziaki <3 :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wiem! ;D kurczę a co to będzie z kolejnymi farbowaniami ;d albo jak potrzymam dłużej! ;D jak ściągałam ostatnio reklamówkę (bo nie miałam czepka foliowego ;d) to ta mieszanka indygo zrobiła się niebieściutka a khadi nigdy aż takie niebieskie się nie zrobiło <3
      sophieczerymojówki brzmią słodko!!! ;D mnie opakowania kojarzą się trochę (tylko kolorystyka inna) z aktualnymi opakowaniami masek Planeta Organica ;D są urocze to fakt ;D : )
      Karelia jest super <3 a ta łopianowa mi funduje taki błysk i gładkość jak żadna inna ;D i robi efekt laminowania ;d chyba ją kocham ;D

      buziaki Koteczku ;* <3 miłego dnia!!! <3

      Usuń
  8. jak długo zapuszczałyście Wasze włosy :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapuszczamy dalej ;D spojrzałam na starego bloga i kiedy zaczęłam mniej więcej przygodę z henną (bo wtedy już wiedziałam, że zależy mi na zdrowych i grubszych włosach i nie będę kombinować z kolorem) to to jakiś koniec 2013 początek 2014 r : )

      Usuń
  9. Olu, pytanie: próbowałaś indygo z Pola Henny? I drugie: jak to robisz,że pomimo bogatej pielęgnacji kolor Ci się nie spłukuje i włosy nie są przeciążone? Myślałaś o aktualizacji swojej włosowej historii? :) Piękne włosie 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie i szczerze mówiąc w ogóle mnie nie korci w żaden sposób podobnie jak Moniki : ) teraz jestem oczarowana Swati i tym jaki kolor daje indygo tej marki i nie mogę się doczekać kolejnego farbowania ;D
      po tylu indygowaniach jakie mała długość moich włosów nie sposób by cokolwiek się z nich wypłukiwało ;D : ) w sumie mogłabym pomyśleć nad aktualizacją, bo włosy były dużo krótsze w miejscu kiedy się 'urwała' : )
      włosy nie są przeciążone, bo zmieniałam szampony i częściej sięgam po sodę oczyszczoną : ) ratuje mnie zawsze kiedy włosy potrzebują mocnego oczyszczenia ;3 soda i szampon z SLS okazuje się wtedy nieoceniony <3

      Usuń
    2. A ja z całego serca polecalabym wypróbować Monice henne czysta z Pola henny ;-) dopiero ja odkryłam niedawno ale po efekatach zamówiłam cały 1 kg zapasu na rok . Chodzi o to ze tegoroczny zbiór jest wyjątkowo rudy :-D nie ma w sobie odcienia czerwieni i przy dodatku aceroli udało mi się bez rozjadniania z ciemnych wpadajacych już w czerwień wlosow (hennuje co 3 tygodnie całe włosy już 3 rok ) wyczarować intensywną rudosc :-D dodatki dodaję te co Monika zawsze z tym ze jeszcze acerola tym razem - ona właśnie zupełnie zapobiega ciemnieniu henny na włosach ;-) no jestem zachwycona bo znów sa intensywnie rude a myślałam że nie obejdzie się bez rozjasniania na długości . Polecam bardzo :-)

      Usuń
    3. kurczę ;D jakbyś miała jakieś zdjęcia porównawcze to chętnie bym je zobaczyła ;D <3 muszą być piękne! <3
      szkoda, że Monika teraz ma w planie zostanie z rudością (taką intensywną), bo zależy jej teraz bardziej na karmelowym blondzie :c i już widzę, że czyni ku temu pewne kroki : )
      ale jestem naprawdę bardzo ciekawa Twoich efektów ;D

      pozdrawiam ;**

      Usuń
  10. Twoje włosy prezentują się kapitalnie! <3
    Różnica między zdjęciami ogromna, w kolorze również :) Ja indygowałam się SWATI bardzo dawno temu a niebieskawy odcień wciąż jest widoczny :) Po Khadi już dawno nie byłoby śladu :)
    Chyba niebawem jeszcze odświeżę kolor, ale poczekam na większą dawkę wolnego ;)
    Maski Anwen mnie nie kuszą, ale wiem, że jeśli bym miała którąś wybrać to poszłabym właśnie w stronę kokosa i glinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! : )
      też ją widzę, pierwszy raz na moich zdjęciach aż tak znaczną ;D Twoje włoski i tak na zdjęciach wyglądają na niebieskawe <3

      Usuń
  11. Przepiękny kolor włosów :) Maska dała niesamowity efekt na Twoich włosach :)

    OdpowiedzUsuń