Czy olejować niskoporowate włosy?

Olejowanie jest polecane zazwyczaj w pielęgnacji włosów zniszczonych, suchych lub problematycznych. Na takich włosach oczywiście ten zabieg daje najbardziej zauważalne efekty. Wiele osób, które kilka lat temu zafascynowały się olejowaniem i dzięki niemu odzyskało dobrą kondycję włosów, teraz już tego nie robi. Ale czy nie warto olejować włosów, które są już całkowicie zdrowe?


W mojej opinii warto aplikować olej na każde włosy. Oleje dają najbardziej fenomenalne rezultaty spośród wszystkich metod pielęgnacji. Również włosy zdrowe, którym pozornie nic nie brakuje mogą czerpać z olejów coś dla siebie.
Przykładem na to jestem ja i Ola. Nasze włosy są niskoporowate, a mimo to jak możecie zobaczyć na blogu nie stawiamy na prostą pielęgnację i w dalszym ciągu oleje są zawarte w naszej rutynie. Nie zamierzamy z nich rezygnować, ponieważ widzimy wielką różnicę, jak tylko oleje pójdą w odstawkę.
Miesiąc temu ograniczyłam się do mycia i odżywki używanej nieregularnie. Taki stan rzeczy trwał koło dwóch tygodni. Na początku właściwie nie widziałam różnicy jeśli chodzi o miękkość, rozczesywanie. Niestety po kilkunastu dniach kondycja kosmyków spadła na łeb na szyję. I choć większość ludzi i tak sądziłoby, że z włosami nic się nie stało, ja widziałam różnicę. Po chorobie od razu zafundowałam sobie olejowanie na całą noc olejem kameliowym (KLIK), sprawdzoną maskę (KLIK) i wyglądały znów dobrze.
Bardzo dobrze widać to co oleje dają moim włosom na zdjęciach z tego wpisu KLIK. Dla porównania zdjęcie z Naked Hair Challenge zamieszczone w TYM wpisie.
Włosy po olejowaniu od razu wyglądają pięknie, ponieważ zostają wygładzone, dociążone, a także, co najbardziej zauważalne - błyszczą się bardzo mocno. Tego blasku nie da się podrobić samą maską, nawet najlepszą.
O ile na włosach zniszczonych na zadowalające rezultaty trzeba zazwyczaj trochę poczekać, tak w przypadku niskoporowatych, jeśli trafimy na olej, który nam przypasuje, będziemy widzieć gołym okiem różnicę już po jednym razie. Z olejów, które takie WOW gwarantują po pierwszym użyciu najbardziej polecam kameliowy (KLIK) i żurawinowy (KLIK).
Kiedy nie naolejuję włosów nie ma mowy o tym, by tworzyły idealną gładką taflę - zawsze znajdą się włosy, które będą odstawać psując efekt. Na co dzień nie jest to wielki kłopot, bo przecież nie mam obowiązku mieć idealne włosy zawsze. Jednak jeśli mam ważne wyjście, spotkanie nie pomijam nigdy tego kroku przed myciem.
Poza natychmiastową wizualną konsekwencją są też te bardziej długofalowe. Dzięki nie wykluczeniu olejów z pielęgnacji moje włosy mniej się niszczą. Regularne olejowanie przyczynia się do tego, że włosy się nie plączą. Każda posiadaczka włosów długich wie jak potrafią się one plątać, kiedy wieje wiatr albo zimą, gdy nosimy szaliki, golfy. Po olejowaniu włosy są dużo bardziej śliskie, mniej o siebie haczą, przez co mniej się plączą, są mniej niesforne i nie sprawiają problemów z rozczesywaniem. To wszystko ma bardzo duży wpływ na mniej zniszczeń, mniejszą łamliwość. Końcówki też są bardziej chronione i rzadziej trzeba je podcinać. Ja ostatnio nie podcinałam włosów przez pół roku i dalej wyglądały świetnie.


Wpisy i produkty z naszego sklepu o których mowa w tekście:

1. http://www.sophieczerymoja.com/2017/03/porownanie-efektow-w-zdjeciach.html
2. http://www.sophieczerymoja.com/2017/04/naked-hair-challenge-farbowanie-farba.html
3. http://www.sophieczerymoja.com/2017/03/niedziela-dla-wosow-bogata-pielegnacja.html
4. https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Karelia-Organica%2C-Organic-Oblepikha%2C-Gleboka-odnowa-oraz-nasycenie/20
5. https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Olej-kameliowy-100-ml/156
6. https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Sekrety-Arktyki%2C-Olejek-z-zurawiny-arktycznej/55

M.

17 komentarzy :

  1. Znowu przepiękne zdjęcia ♡ Ja od kilku lat ( jeszcze zanim zaczęłam intensywnie dbać o włosy ) nie wyobrażam sobie pominąć olejowanie przed myciem. Na samym początku była to oliwa z własnych zbiorów oliwek, potem zaczęłam testować inne oleje. Teraz właśnie czekam na kamelie i zurawinke z Waszego polecenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to dokładnie tak jak my ;d A oliwy zazdrościmy :< jestesmy fankami jej smaku przede wszystkim :)

      Usuń
    2. Też bardzo lubię i schodzi u mnie litrami ; )

      Usuń
  2. Olejowanie obowiązkowo 2 razy w tygodniu :)

    https://images83.fotosik.pl/517/e104d107b2d554cdgen.jpg

    Ściskam
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale piękne, grube warkocze<3 Sz zawstydzasz nas :**

      Usuń
    2. Wow - jestem pod wrażeniem tych warkoczow ♡ Piękne ♡♡♡

      Usuń
  3. Słodkijesuwmorelach, te włosy krzyczą,żeby je kochać :> U mnie olejowanie na początku dało super efekty, ale po ich osiągnięciu jakieś 2 miesiące temu rewelacje się skończyły. Na podstawie testu ze szklanką wody i włosem wybrałam olej kokosowy i przez jakiś czas faktycznie myślałam,że to będzie miłość. Że coś z tego będzie. Już witałam się z gąską. Tymczasem...na zmoczone ciepłą wodą włosy nakładam olej, pakuje je w reklamówkę, ręcznik i trzymam około 2 godzin. Potem zmywam dwukrotnie szamponem tureckim z Planeta Organica(ostatnio pierwsze mycie to podkradany mamie Garnier,który harata do czystości), na końcówki nakładam rossmannowski olejek z Isany i zostawiam włosy,żeby naturalnie schły. Najczęściej przez pierwsze 2 dni wyglądam jak pudel,a pożądany wygląd uzyskuje po jakiś 4-5 dniach, gdy skalp już zaczyna się powoli przetłuszczać. Próbowałam płukać je wodą z octem jabłkowym-wyszła trochę bardziej przylizana szczotka. Ostatnio po 2 godzinach z olejem umyłam je, wczesałam maseczkę z Organic Shop z awokado(smaczliwką wdzięczną :>)i miodem. I w sumie zbyt wiele to nie dało. Gdzie popełniłam błąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używasz tylko tego kokoska?:)
      być może nie jest on dla Ciebie i warto kupić coś innego.Kokos mało komu pasuje i jeśli już to raczej zdrowym, niskoporowatym włosom :)

      Usuń
    2. Przez pewien czas nakładałam na nie mieszankę balsamu do ciała i odżywki, ale najbardziej odżyły właśnie po kokosie. Włosy są miękkie, mocne, nie rozdwajają się, ale wizualnie przypominają szopę. Polecasz coś miłego? :)

      Usuń
    3. Bo olej kokosowy puszy bardzo często :) Polecam coś innego do spróbowania.
      Z olejami trzeba próbować co komu podpasuje.
      Najbardziej uniwersalny olej, który polecamy dziewczynom i praktycznie każda jest zadowolona to kameliowy https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Olej-kameliowy-100-ml/156
      Możesz też spróbować ze słodkich migdałów, awokado czy żyrawinowy, który jest na równi tak dobry jak kamelia :)

      Usuń
    4. Będę testować :) dzięki wielkie!

      Usuń
  4. Ja jak najbardziej jestem za olejowaniem niskoporów :) Sama takie mam i bez olejków nie wyobrażam sobie pielęgnacji...Wyglądałabym jak pudel :P

    OdpowiedzUsuń
  5. O Boże ale masz piękne włosy....daj trochę....
    nie ma bata obserwuję z najwiekszą przyjemnością i w wolenj chwili zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja zrobię mały off-topic ale czekam na jakiś post Moniki na temat makijażu, idealnie z tą nową brzoskwiniową paletką Too Faced w roli głównej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta paletka to istne cudo <3 maluję się nią nawet jak wychodzę na pocztę ;d nigdy makijaż nie sprawiał mi tyle przyjemności.
      posty makijażowe będą, ale to niestety wymaga już więcej czasu i zaangażowania od nas obu ;)

      Usuń