Włosy mojego męża

Po publikacji posta o tematyce ślubnej wiele z Was zwróciło uwagę na włosy mojego męża. Pojawiły się pytania, jak o nie dba i czy mam w tym jakiś swój udział. Pomyślałam, że to może być dobry temat na posta.


Włosy mojego męża są w naturalnym kolorze, którego mu ogromnie zazdroszczę. To taki jasny, złocisty blond, który latem pod wpływem słońca lekko jaśnieje i staje się taki pszeniczny. Zapuszczał je od 12 roku życia, by osiągnęły długość jak na zdjęciach.
Kiedy się poznaliśmy tak właśnie wyglądały - były dosyć cienkie, rzadkie, bardzo długie. Nie były podcinane od bardzo dawna, dlatego od ponad połowy były przerzedzone na końcach. Pamiętam, że kiedy przyglądałam im się z bliska (wtedy jeszcze ukradkiem ;d) widziałam wiele rozdwojonych końcówek, które tworzyły wręcz takie dziwne formy, do tego się łamały, a także wypadały.


Po kilku miesiącach naszej znajomości udało mi się go namówić na podcięcie. Nadało to włosom nowego życia, ale po jakimś czasie były w punkcie wyjścia, ponieważ nie zawracał on sobie głowy pielęgnacją i używał tylko drogeryjnego szamponu - zazwyczaj tego, który był w promocji, czyli Nivea, L'oreal, Gliss Kur. Regularnie podcinałam mu końcówki, by usuwać zniszczenia i przerzedzone końcówki. Już dzięki temu wyglądały dużo lepiej niż na początku naszej znajomości.
Sytuacja wyglądała tak, dopóki nie zamieszkaliśmy razem i nie wzięłam spraw w swoje ręce. Miało to miejsce 9 miesięcy temu i to w tym czasie dokonała się największa przemiana. Na zdjęciach ze ślubu możecie zobaczyć różnicę po około 4 miesiącach.
W tym momencie włosy wyglądają dużo lepiej. Są zdrowsze, a rozdwojone końce zdarzają się, ale po kilku miesiącach bez podcinania. Nie jest ich jednak aż tyle co niegdyś. Największą zmianą moim zdaniem jest zauważalne zagęszczenie fryzury. Włosów jest objętościowo więcej, a baby hair rosną mu na potęgę. Ma ich dużo więcej niż ja. Najwięcej nad czołem i karkiem.


Od blisko roku pielęgnacja jego włosów stała się bogatsza. Nie używa już drogeryjnych szamponów, a jeśli już to sięga po nie sporadycznie, kiedy nie zdążę na czas zaopatrzyć go w nowy. Zaczął także używać po każdym myciu odżywki, a od kilku miesięcy także serum silikonowego.
Mąż nie używa wcierek, więc tym bardziej zaskakuje ogromna ilość baby hair, a także zagęszczenie fryzury.
Głównymi sprawcami tego są zmiana diety na zdrowszą, mniej przetworzoną, bogatą w cenne składniki, a także szampon, którego używa.
U niego największą poprawę dało własnie podcinanie, zmiana diety, a także włączenie kosmetyków naturalnych.

Jego ulubiony balsam to https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Receptury-Babuszki-Agafii%2C-Balsam-do-wlosow-z-malina-moroszka/16, zaś szampony dr. Konopka's np. https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Dr.-Konopkas%2C-Szampon-przeciw-wypadaniu-wlosow/30
Używał również Balsamu na kwiatowym propolisie (KLIK), balsamu Secrets of Arctica z żurawiną (KLIK). W zapasie już czekają szampon Le Cafe de Beaute Aktywny wzrost i blask (KLIK) oraz Arctic Rose (KLIK), która na moich włosach robi cuda, więc poleciłam ją też jemu.

36 komentarzy :

  1. Miła odmiana przeczytać o tym jak o włosy dba mężczyzna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, bardzo ciekawy post. Ja też byłam zainteresowana tematem włosów Twojego męża. ;) Rzeczywiście, koloru można mu pozazdrościć! Sama wielbię blond i dużo bym oddała za taką naturę, a niestety mam bardzo ciemne. ;) Kitka Twojego faceta naprawdę robi teraz wrażenie i chociaż ja osobiście wolę krótkie włosy u mężczyzn to te u Twojego naprawdę robią wrażenie! Od razu pomyślałam, że to Twoja sprawka! :) :) :)

    A ja... Zabieram się za hennowanie pierwszy raz! Umieram ze strachu ;), ale kusi mnie już tak długo... Wybrałam na początek Orientanę karmelowy brąz. Rudy tak, jak mówiłaś nie wyjdzie mi bez rozjaśniania :/, ale brąz na brązie chyba nie wyjdzie zielony? :)
    Trzymaj kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet on widzi różnicę, więc coś jest na rzeczy ;d

      Nie powinno wyjść nic niespodziewanego, a w brązie Ci do twarzy bardzo :) wyglądasz w nim pięknie <3
      Daj znać, jak poszło :) kciuki trzymamy !

      Usuń
    2. Nałożyłam na jedno, umyte szamponem z sls pasemko i owinęłam je w folię. Jeśli kolor mi się spodoba, jutro rano robię całość. ;)

      Usuń
    3. Małgorzata, napisz jak poszło hennowanie! Ja próbowałam bezbarwnej henny, ale pierwsze spotkanie z nią to była istna porażka. Niemniej, zamierzam dać jej jeszcze jedną szansę.

      Monika, Twój mąż ma piękne włosy! Niejedna dziewczyna mu zazdrości! Całe szczęście, że trafił na Ciebie i zaczął o nie lepiej dbać. Efekt - cudo :)

      Panna Agnieszka

      Usuń
    4. Gosiu, i jak i jak ?:))
      mam nadzieję, że teraz hennujesz całe włoski :)

      Dziękuję Panno Agnieszko w swoim i jego imieniu :)

      Usuń
    5. Zrobiłam to!!! :) Kolor jest ok (pogłębiony brąz), przesusz nie był tragiczny podczas mycia i rozczesywania, ale teraz widzę miotłę na głowie. ;) Wiem, że to normalne, byłam przygotowana na taki widok ;) Pojutrze zadbam o włosy należycie, zobaczymy czy wrócą do swojej kondycji sprzed hennowania. :)
      Niemniej, na razie nie żałuję. :)

      Usuń
    6. Napisałam, ale chyba gdzieś zniknęło.
      Zrobiłam hennę na całe włosy wczoraj rano. Nakładanie rzeczywiście nie należy do przyjemności, ale nie jest aż tak źle, jak przypuszczałam. Zmycie również poszło dość sprawnie i bezproblemowo.
      Kolor początkowo niewiele się różnił od mojego naturalnego, ale np. dzisiaj jest znaczna różnica. Głębszy, wpadający lekko w rudy/kasztanowy. ;) Podoba mi się. :) Przesusz wczoraj był trochę bardziej widoczny, "przywitałam" małą miotłę, ale byłam nastawiona, spodziewałam się takiej ewentualności. Dziwią jest znacznie lepiej, ale ostatecznie wypowiem się po pierwszym myciu i pielęgnacji.
      Włosy siwe (mam ich trochę nad czołem) nie zostały wypełni pokryte, co mnie dziwi, bo przecież henna podobno pokrywa siwki... Na szczęście nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie. ;)

      Usuń
    7. Napisałam już dwa razy i nie wiem gdzie te moje komentarzyki... :)

      Usuń
    8. Już są:) hihi
      to cieszę się, że efekt Ci się podoba :) siwe włosy po brązowej hennie mogą nie być do końca pokryte. Musiałabyś nakładać dwie henny- najpierw czystą hennę, a potem brązik, jeśli chcesz by lepiej to pokryło :)

      Usuń
  3. Podobają mi się takie indywidualności jak Ty czy Twój mąż. Idealnie do siebie pasujecie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. No i pięknie :)
    Dieta i u mojego J. zdziała cuda choć on ma króciutkie (sama zaczęłam mu strzyc, ostatnio był pierwszy raz i o dziwo wyszło super ;]).
    Widzę swego rodzaju kontrast - czy Twój mąż przy tych blond włosach ma rudą brodę, czy została w jakiś sposób zafarbowana dla śmiechu do sesji? :)
    Jeśli tak to coś nas łączy - mój J. brunet a broda ruda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta jednak robi dużą równicę :) sama jestem zdziwiona, że aż taką :)

      tak, ma rudą brodę ;d jak był dzieckiem to miał też rude włosy, taką marchewkę ;d teraz blondi <3

      Usuń
    2. Haha - to naprawdę coś ich łączy :D
      Dwa rude bosmnany ;)

      Usuń
  5. Wow ale zmiana ♡ Szkoda,że mój się nie chce przekonać abym się Jego włosami zajęła albo wprowadzić coś do pielęgnacji twarzy :/ Za to od włosy córki dbam od prawie 3 lat i jest ogromna różnica. Jej cienkie włosy bez olejowania i masek bardzo źle znosily tunezyjski klimat i z ciemnego brązu rozjaśnialy się na końcach do platyny :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak podczas kilkudniowego pobytu w Twoim kraju włosy mi pojaśniały. Miałam wtedy czerwone, a po 7 dniach wrócilam prawie blond ;d

      Usuń
    2. http://img1.garnek.pl/a.garnek.pl/028/145/28145902_800.0.jpg/zdjecie.jpg

      Usuń
    3. Coś mi komentarze źle się udały. To zdjęcie włosów córki po 2,5 latach pielęgnacji a w dalszych komentarzach platynowe końcówki sprzed 3 lat.

      Usuń
    4. rzeczywiście końcówki są bardzo jasne ;o aż nie do uwierzenia, że to wszystko przez słońce ;)

      Usuń
    5. Na rozpuszczonych włosach wyglądało to jak ombre plus pasemka na długości, niektórzy posadzali, że trzylatce włosy farbuje :o Z bólem serca i łzami w oczach poszły pod nożyczki, potem olejowanie, maskowanie i ochrona przed słońcem a oto efekt obecnie :

      http://img3.garnek.pl/a.garnek.pl/032/681/32681453_800.0.jpg/zdjecie.jpg

      http://img3.garnek.pl/a.garnek.pl/032/681/32681453_800.0.jpg/zdjecie.jpg

      Usuń
    6. Widać tutaj na prawdę, jak wielką krzywdę robi słońce ;< dziewczynka śliczna i włoski po mamie :)

      Usuń
    7. Dziękuję :* Jak kiedyś wstawialam na FB wlosynaemigracji ( pomagałam Ewie prowadzić stronę w zeszłym roku ) jak wyglądały moje włosy przy braku pielęgnacji i suszenia suszarka kiedy mieszkałam w Polsce a jak zmieniły się po wyprowadzce do Tunezji ( w Polsce mimo braku pielęgnacji nie prezentowały się źle a tu strasznie się wykruszyly i w pewnym momencie zostały trzy włosy na krzyż ). Jednak w tym klimacie trzeba mocno dbać i bardzo się natrudzic aby efekty były widoczne.

      Usuń
  6. Kiedyś miałam faceta z równie długimi włosami, do tego kręconymi jasnoblond. Nadal długie włosy u mężczyzn wprawiaja mnie w podziw.. Świetnie że udało Ci się namówić go na pielęgnację. Do tej pory uważałam że to niewykonalne

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlatego ja odkąd maniakalnie dbam o włosy unikam słońca jak diabeł świeconej wody :D Przez pierwsze lata tutaj kiedy dzień w dzień byłam na słońcu włosy strasznie mi się kruszyly :/ Ale tu platynowe końcówki mojej córki sprzed 3 lat

    http://img1.garnek.pl/a.garnek.pl/028/145/28145902_800.0.jpg/zdjecie.jpg

    Po scieciu zniszczeń i 2,5 latach pielęgnacji ma zupełnie inne, ładne włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas słońca jak na lekarstwo, więc nawet latem nie niszczy ono jakoś bardzo włosów, ale Ty musisz się bardoz starać, żeby się przed nim chronić

      Usuń
    2. Od jakiegoś czasu maniakalnie wręcz unikam słońca ze względu na włosy i skórę. Nawet zima staram się mieć kapelusz. I wreszcie są efekty pielęgnacji

      Usuń
  8. cześć Dziewczyny, mam pytanie dotyczące punktu rosy :) im wyższa wilgotność i temperatura tym wyższy punkt rosy czyli większa ilość wody w powietrzu. wiem też, że wilgotność to ilość pary wodnej a nie wody w powietrzu. ale chyba punkt rosy odnosi się do dni bez deszczu.. ? bo w sumie jak spadnie deszcz, to tej wody w powietrzu jest coraz więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj możesz wpisać swoje miasto i sprawdzić punkt rosy https://polish.wunderground.com/cgi-bin/findweather/getForecast?query=katowice
      u mnie np dziś jest 5 i to jest optymalnie- włosy wyglądają najlepiej.
      Dokładną rozpiskę punktów rosy znajdziesz na innych blogach z łatwością :)

      Usuń
  9. ja tak trochę z innej beczki :) pytam specjalistki do spraw henny: chcę zrobic brąz henną farbowaniem dwuetapowym, ale nie mogę się zmiescić z czasem żeby potem na spokojnie przetrzymać te 48h bez mycia, stąd moje pytanie: czy mogę w ten sam dzień nakładać czystą hennę i potem hennę z indygo? czy koniecznie muszę odczekac do dnia nastepnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że mozesz jednego dnia :)
      Ola tak właśnie robi, nakłada indygo zaraz po hennie :)

      Usuń
    2. dziekuję za odpowiedź :) pozdrawiam ciepło :*

      Usuń
  10. Super ze o włosach męża :) ciekawy wpis, taki inny 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, mój mąż też ma długie włosy, dłuższe niż twój mąż ;) Tylko jemu wypadają (prócz tego, że są zniszczone), a nie chcę, żeby ścinał :( Masz jakieś propozycje dla facetów? Zaznaczę, że jemu się nie chce za bardzo i kupuję mu tylko szampony dla facetów na rośnięcie i odżywki do spłukiwania.

      Usuń
    2. Jak zniszczone to najlepiej podciąć chociaż końcówki :) mój też nie chciał, ale go zmuszałam zawsze ;d
      brzydko wyglądają zniszczone włosy mimo tego, że długie. Lepiej krótsze, ale zdrowe :)
      Na wypadanie najlepiej zdrowa dieta i wcierka np https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Vianek%2C-Normalizujacy-tonik-wcierka-do-skory-glowy/71
      łatwo i szybko spryska skórę głowy po myciu- zajmie mu to minutę.
      Szampon np https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Le-Cafe-de-Beaute%2C-Szampon-do-wlosow%2C-Regeneracja-farbowanych-i-zniszczonych-wlosow-300-ml/166 jeśli włosy są zniszczone :)
      zmiana szamponu, jeśli teraz używa drogeryjnych, już bardzo dużo pomoże :)

      Usuń