Włosowe trio, które przedłuża świeżość włosów moich włosów z dwóch do trzech dni - Vianek i Anwenówka

Ciągle kombinuje, jak opanować przetłuszczanie włosów, które męczy mnie w ostatnich tygodniach intensywniej niż zawsze. Wcierka z cytryny i maski z glinki działały całkiem fajnie. Jednak glinkowe maseczki były dość kłopotliwe w użyciu i pomimo efektywności działania zrezygnowałam z nich. Jeśli macie jednak ekstremalnie przetłuszczające się włosy spróbujcie koniecznie. Więcej w tym poście http://www.sophieczerymoja.com/2017/04/30-dni-dla-pieknych-wosow-wcierka-z.html


Wcierka z cytryny jest wspaniałym patentem, kiedy chcę unieść lekko włosy od nasady, nadać im puszystości. Stosowana po myciu działała dając taki właśnie efekt, z którego byłam bardzo zadowolona. Po trzech tygodniach aplikowania co drugie mycie, nie pojawiło się podrażnienie skóry głowy ani nic niepokojącego. Włosy zaś były dłużej świeższe nawet pomiędzy kolejnymi aplikacjami.
Zamówiłam ostatnio nowy szampon do włosów marki Vianek. Jest to szampon z linii normalizującej. Testowałam również odżywkę z tej serii i w ogóle mi nie przypasowała, więc obawiałam się szamponu, ale postanowiłam zaryzykować mając w pamięci całkiem miłe szampony Vianek odżywczy i nawilżający.
W składzie kosmetyk ma tylko delikatne środki myjące, do tego nawilżające: gliceryna, kwas mlekowy i panthenol. Ponadto ekstrakt z pokrzywy, olejek z eukaliptusa.
Jak wszystkie kosmetyki Sylveco nie jest testowany na zwierzętach, a zioła pochodzą z ekologicznych upraw.
Zapach szamponu jest bardzo przyjemny, ziołowo eukaliptusowy. Przypomina wcierkę z tej serii. Konsystencja dość rzadka, ale pieni się przyzwoicie. Nie jest to taka miękka piana jak w EcoLab czy Le Cafe de Beaute, ale nie jest też mocno tępa i rozprowadza się przyjemnie.
Szampon dobrze myje włosy, w tym również oleje. Pozostawia je lekko szorstkie, ale aplikacja maski czy balsamu załatwia sprawę.
Największym plusem jest jednak fakt, że przedłuża świeżość włosów w sposób bardzo zauważalny. Nigdy w przypadku żadnego kosmetyku nie miało to miejsca.
Jest to dla mnie wybawienie i na pewno polecam go każdemu, kto ma problem z tłustymi włosami. Stosując inne środki włosy były świeższe o kilka godzin. Tutaj w połączeniu z kosmetykami, o których za chwilę, moje włosy wyglądają naprawdę świeżo na drugi dzień. Trzeciego dnia też mogę obejść się bez mycia.
Idealnym dopełnieniem szamponu jest wcierka z tej samej serii aplikowana zaraz po myciu (dokładnie TA), na jeszcze wilgotną skórę głowy oraz maska Anwen do włosów niskoporowatych.
Już sama wcierka pomogła mi ograniczyć przetłuszczanie, przedłużyć świeżość o kilka godzin, a także nadać większą objętość. Dodatkowo wzmacnia cebulki, ogranicza wypadanie i przyśpiesza porost. W połączeniu  z szamponem i lekką maską jak np. ta od Anwen gwarantuje mi dobrze wyglądające włosy nawet trzeciego dnia po myciu, co nigdy nie było realne.


Co do maski to niestety jest to jedyna Anwenówka, którą akceptują moje włosy. O samych maskach pojawi się osobny post już niedługo. Przedstawimy Wam nasze dwie, całkowicie skrajne opinie. Nie jest to ideał, ale na pewno jest lekka - zwiększa puszystość, nadaje lekkości, sypkości. Końcówki po niej są trochę zbyt fruwające i włosy nie są wystarczająco wygładzone. Jest to jednak jedna z lżejszych masek, które posiadam, więc dobrze się komponuje z włosami przetłuszczającymi. Zamiennie stosuję maskę Karelia Brzoza (KLIK). Kiedy chcę osiągnąć maksymalne przedłużenie świeżości nie w głowie mi dociążające formuły dające efekt tafli. Aplikuję małą ilość na włosy od ucha w dół i zostawiam na dwie minuty, po czym spłukuję i na wilgotne jeszcze dokładam kroplę serum silikonowego.
Szampon dostaje ode mnie tytuł najlepszego w kategorii "do włosów przetłuszczających" i już niedługo będzie można kupić go również u nas w sklepie. 

M.

24 komentarze :

  1. Spadłaś mi z nieba z tym postem :* Ostatnio borykam się z przetłuszczającymi się włosami.Zawsze spokojnie wytrzymywały dwa dni czasami z pomocą suchego szamponu trzy, a teraz już drugiego dnia rano używam suchego szamponu i popołudniu nadają się do mycia:/ Mam resztkę tego toniku-wcierki, ponieważ kupiłam go w lutym na wypadające włosy. Do tej pory używałam go przed myciem. Muszę spróbować na mokre włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj po myciu :) na mnie tak działa super. I wcierkę z cytryny też polecam- tania i dobra :)

      Usuń
    2. Miałaś odżywkę bez spłukiwania pokrzywową do włosów przetłuszczających się z Barwy ? Dość tania była - 7 zł. Oglądałam ją dzisiaj, ale nie wzięłam jej, ponieważ zastanawiałam się czy nie wysuszy skóry głowy...

      Usuń
    3. Tę odżywkę mam na myśli https://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/05/barwa-zioowa-odzywka-pokrzywowa-do.html trochę słaba recenzja.

      Usuń
    4. "Niestety strona szukana przez Ciebie w tym blogu nie istnieje. "

      To jest to w sprayu?
      Jeśli tak to miałam akurat pokrzywową właśnie, używałam jej tylko na skórę głowy i działała całkiem fajnie na porost, wzmocnienie :)

      Usuń
    5. Tak, w sprayu.
      Nie dotarłam jeszcze do drogerii, w której są naturalne kosmetyki, więc próbuje się ratować tym co mam w zapasach. Odstawiłam szampon la cafe beauty i zaczęłam myć włosy szamponem z kaczuszką dla dzieci i nakładam wcierkę z vianka na włosy po myciu. Stan moich włosów się polepszył tzn trochę dłużej są świeże. Chyba moim włosom brakowało SLES :) Zobaczymy co będzie po dłuższym stosowaniu.

      Usuń
    6. Nie myj codziennie SLS bo głowa zacznie się mocniej przetłuszczać, ponieważ będzie przesuszona :<

      Usuń
  2. Podpisuję się rękami i nogami - zielony Vianek to mój ulubieniec dla szybko przetłuszczającej się skóry głowy <3 dla odmiany zamieniłam go jakieś 3 tygodnie temu na odżywczy Vianek i... Już za nim tęsknię, grzywce ciężko wytrwać do wieczora bez przetłuszczenia :/.
    Bardzo dobre efekty dawał też u mnie zeszłym latem szampon Agafii cytryniec z serii na 5 sokach, razem z odżywką. Skład mniej bogaty, ale bardzo miło go wspominam, napewno sięgnę po niego następnym razem kiedy będę chciała odmiany od zielonego Vianka ;)

    O wcierce z serii normalizującej tyle dobrego słyszałam, że chyba w końcu też się skuszę, ale narazie w fazie testów mam wierzę z kropli żołądkowych :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odżywczy jest też fajny-włosy po nim lśnią mocniej :) ale ten zielony jest mega jeśli chodzi o przetłuszczanie i objętość. nie spodziewałam się aż tak dobrego działania ; d

      Usuń
  3. hej :> mam pytanie dotyczące maski Oblepikha, czy uważasz, że przy zbyt częstym używaniu może nie działać tak dobrze jak powinna? we wtorek nałożyłam żurawinkę, zemuglowałam kallosem, umyłam EcoLabem, nałożyłam Oblepikhę i miałam najbardziej dociążone, gładkie i błyszczące włosy ever (wyślizgiwały się z ręki, koczka), potem w czwartek nie miałam czasu na olejowanie więc umyłam mydłem cedrowym i nałożyłam samą maskę, było oki ale bez szału, a dziś powtórzyłam zabieg z wtorku i efekt jest niezbyt podobny, spuszyły się nieco :<
    powinnam używać jej rzadziej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam zamiennie różnych masek, więc Oblepikha wypada jakoś raz w tygodniu. Ale jak stosowałam ją kilka razy pod rząd to nie zauważyłam, żeby działała gorzej. Jeśli jednak u Ciebie jest gorszy efekt to może stosuj rzadziej, zamiennie z innymi produktami :)

      Usuń
  4. Właśnie jadę do sąsiedniego miasta odebrać swoje Anwenowki i ciekawa jestem jak się u mnie sprawdza jeśli u Was takie rozbierzne opinie. Dziś odbieram ta do niskoporowatych i wysokoporpwatych, jak się choć jedna sprawdzi to w czerwcu zamówię do średniej porowatosci. Trochę się obawiam, że ta kokosowa może być za lekka dla moich loków ale w razie czego będę dodawać oleju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość pisze o nich pochlebne opinie, więc może też będziesz po tej stronie:)

      Usuń
  5. czy zapach szamponu jest podobny do odzywki? bo nie mogłam go znieść, a chętnie bym ten szampon wypróbowała :D Piękne włosy, kolor jakby głębszy albo odrobinę ciemniejszy, bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdjęcia sprzed ponad miesiąca- taki kolor był wtedy :)
      Nie mam teraz odżywki już, żeby porównać, ale wydaje mi się, że szampon pachnie delikatniej, bardziej eukaliptusowo, jakby miętą

      Usuń
  6. Mam chrapkę na wcierkę i na ten szampon chyba też :D

    OdpowiedzUsuń
  7. hej :> też mam ostatnio problem z przetłuszczaniem, właściwie zawsze było to mycie wieczorem, rano i cały dzień włosy świeże, a po drugiej nocy rano już przeciętne, więc używałam suchego szamponu i znów mycie. Od 1,5 miesiąca używam tylko EcoLab normalizującego i mydła cedrowego, do tej pory wszystko było w porządku, ale od jakiegoś tygodnia mocniej wypadają i się przetłuszczają. Obwiniam za to głównie stres, moooże Jantar, chociaż nie jestem pewna. Myślisz że moje włosy mogą potrzebować jeszcze mocniejszego szamponu raz na jakiś czas? bo wydaje mi się że cedrowe zdecydowanie dobrze domywa skórę głowy i włosy, skalp wręcz skrzypi po nim lekko, więc nie uważałam wcześniej żebym potrzebowała szamponu oczyszczającego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie używasz w ogóle silikonów, środków do stylizacji to może Ci się wydawać, że nie potrzebujesz SLS, ale jednak chociaż ten raz na miesiąc profilaktycznie bym użyła :)
      Mydło cedrowe dobrze domywa i wydaje się dość mocne, ale to jednak ciągle delikatne detergenty.
      niestety stres to może być winowajca, wiem po sobie. Ale powodów wypadania może być mnóstwo, jednak póki to tylko tydzień to nie przejmowałabym się na razie :)

      Usuń
  8. Muszę wykorzystać te porady:) Mam ogromną ochotę na maskę Anwen, ale nie wiem, która się u mnie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Borze iglasty... Tak bardzo zazdroszczę włosów. Zapuszczam i zapuszczam, w międzyczasie połowa wypadła, więc mocno podcięłam, teraz odrastają bardzo ciemne... Idę się utopić xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ;d nie mów tak :)
      Dziękuje bardzo i życzę powodzenia w zapuszczaniu :)

      Usuń
  10. Polecam bardzo szampon z Yves Rocher z pokrzywą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś tylko jeden od nich, ten na objętość i miło go wspominam :) będę miała oko na pokrzywowy :)

      Usuń