Wspólna Akcja Zapuszczania włosów, Nowe produkty, które pomogą przyspieszyć porost włosów

Bardzo czekałam na czerwiec, ponieważ to właśnie z jego początkiem zaczynamy z Moniką 'walkę' o dodatkowe centymetry ;3 Moje włosy ostatnimi czasy nieco zwolniły w kwestii przyrostu i dodatkowo zaczęły wypadać, więc liczę nie tylko na dłuższe włosy, ale również na powstrzymanie procesu wypadania jak również pobudzenie do wzrostu nowych włosów. Oczywiście mogłabym postawić na sprawdzoną mieszankę oleju kokosowego, rycynowego oraz laurowego, ale chciałabym przetestować coś nowego również dla Was - może odkryjemy z Moniką kolejny cudowny środek na porost włosów? ;d
Przeglądając Hurtownie i produkty, które proponują miałam nie lada wyzwanie na którą opcję się zdecydować. Czy postawić jedynie na wcierkę po umyciu czy nakładać dodatkowo olej na skórę głowy wykorzystując do tego porę nocną? Po głębokich namysłach zdecydowałam, że jako wcierkę po umyciu będę stosować 'Tonik do włosów ze skłonnością do wypadania, Karmasin (KLIK)' ;3


Nie znalazłam o nim żadnych opinii na blogach, więc miło mi będzie zostać króliczkiem doświadczalnym. Tonik ma pojemność 100 ml, więc będę musiała nieco okiełznać moją naturę jakże rozrzutną w kwestii stosowania tego typu produktów. Mam nadzieję, że Karmasin nie będzie przetłuszczać mi włosów i już jestem bardzo ciekawa jak pachnie oraz jak zachowuje się po aplikacji! : )
Kolejnym produktem, który zamierzam stosować przez najbliższy miesiąc będzie Olejek Swati Maha Bhringraj stosowany na noc. Mam w planach wykonywać z jego udziałem dłuższy masaż skóry głowy.


Jeśli chodzi o częstotliwość - życzyłabym sobie stosować go około 4-5 razy w tygodniu. To by było na tyle jeśli chodzi o kurację zewnętrzną. Oczywiście długość podczas nocnego olejowania Swati również będzie korzystać (z pomocą innego oleju), ponieważ zależy mi na tym by nie dopuścić do przesuszenia, które mogłoby owocować skracaniem się końcówek (samoistnym) co robiłoby niejako krecią robotę : )
Jeśli chodzi o kurację wewnętrzną prócz zdrowszej, bardziej urozmaiconej diety zamierzam spróbować z siemieniem lnianym po raz kolejny (ostatnim razem spowodował najwyraźniej nadejście nieprzyjaciół, teraz się przekonam czy to na pewno jego sprawka). Myślę również nad Biotebalem, ale o tym czy się na niego w końcu zdecydowałam przeczytacie pod koniec miesiąca w podsumowaniu akcji : )
Akcję zamierzamy poprowadzić przez 6 miesięcy także będzie o czym poczytać! Moją realną długość włosów możecie zobaczyć np. na TYM zdjęciu z Instagrama - sięgają za łokieć : ) Postaram się zrobić jeszcze zdjęcie bardziej z bliska by dodać do podsumowania na koniec miesiąca tylko muszę znaleźć jakąś bluzkę, którą do takich podsumowań będę ubierać (tylko kurczę czy ja mam jakąś bluzkę NIE czarną i WE WZORKI?;d). Jeśli chodzi o pomiar włosów to zawsze byłam w tym kiepska i raczej będę skupiać się na zdjęciach na których mam nadzieję, będzie widać oszałamiające efekty ;d Dla świętego spokoju zmierzę moje najkrótsze pasemko włosów jakie posiadam - pamiętacie epizod z niebieskim pasemkiem, które wycięłam tuż przy skórze głowy? Wciąż jest krótsze niż całość włosów, więc nie trudno mi je wyłapać i je zmierzyć. Ono w 'matematyce' będzie moim punktem odniesienia.

Chcecie dołączyć do nas? : )
Nic prostszego! Startujemy z Monią 1 czerwca i kończymy za pół roku. Jedyne o co będziemy Was prosić to o comiesięczne 'sprawozdanie' okraszone zdjęciami : ) Posty z podsumowaniem będą pojawiać się Zdjęcie najlepiej by było zrobione przed rozpoczęciem Akcji Zapuszczania oraz pod koniec (a właściwie ostatniego dnia miesiąca) pierwszego, drugiego, trzeciego (itd.) miesiąca. Może poproście kogoś o pomoc w zrobieniu zdjęcia by jak najlepiej uchwycić efekty (bo JAKIEŚ muszą być! : )). Co do tekstu - prosiłybyśmy o napisanie co stosowałyście w kuracji zewnętrznej (typu oleje, maski, wcierki) oraz wewnętrznie (jakie suplementy, leki typu Revalid Biotebal np.) i opisanie ogólnych wrażeń jak również centymetry jakie wymierzyłyście z pomocą centymetra. Czujcie pełną swobodę w stosowaniu produktów jakie dusza zapragnie - chodzi o to by na któreś się zdecydować i trwać przy nich przez cały miesiąc. Wasze ewentualne relacje będą pojawiać się w naszym podsumowaniu, które z Monią zrobimy wspólnie. Jeśli któraś z Was do akcji przystąpi piszcie proszę na info@sophieczerymoja.com

O.

U mnie od jakiś trzech miesięcy zastój w zapuszczaniu. Zabrakło mi czasu, motywacji i zaprzestałam kuracji już podczas zimy. Na szczęście wiosenne wypadanie mnie ominęło. Pewnie głównie dlatego, że nie mam ku temu skłonności. Kiedy przeglądam zdjęcia jeszcze z jesieni mam wrażenie, że moje włosy niewiele się zmieniły, jeśli chodzi o długość. Nie obcinałam ich często, więc taki brak różnicy to ewidentnie moja wina.
Niestety z czasem, kiedy włosy są coraz dłuższe mamy z Olą wrażenie, że bez wspomagania praktycznie stoją w miejscu i w ogóle nie rosną.
Oglądając zdjęcia z Akcji Zapuszczania, którą przeprowadzałam w tamtym roku przed ślubem, zmotywowałam się, aby tym razem też zawalczyć o dodatkowe centymetry. Nie tylko o te z długości, ale też w gęstości, ponieważ dodatkową ilością włosów chyba nikt by nie pogardził.
Moje włosy są prawie idealnej długości, ale brakuje im kilku centymetrów. W planach mam ponowne rozjaśnianie, więc na pewno będę chciała podciąć końcówki znów za miesiąc. Kto wie czy za dwa miesiące też nie będę musiała tego zrobić. To wszystko zależy od tego jak włosy zareagują na farbę.
Wiecie, że dla mnie najważniejsza jest kondycja, nie długość, więc kiedy widzę, że dzieje się coś nie tak bez wahania sięgam po nożyczki.
Aby uniknąć straty w długości od czerwca skrupulatnie będę walczyć o przyrost i baby hair. Poza jedzeniem większej ilości warzyw i owoców, a także orzechów i chia nie przewiduję póki co żadnej wewnętrznej kuracji.
Skupię się na regularnym wcieraniu by móc dobrze ocenić czy produkt działa czy też nie. Mój wybór padł na wcierkę EcoLab (dokładnie TAKĄ KLIK), o której już wcześniej czytałam dużo dobrego, ale nigdy wcześniej jej nie używałam. Mam nadzieję, że okaże się choć w połowie tak dobra jak Orientana (KLIK) czy Vianek (KLIK).


Zdjęć moich włosów jest mnóstwo, więc mam nadzieję, że za miesiąc będzie dobrze widać ewentualny przyrost. Zmierzę też przednie pasemko, zaraz obok grzywki i to będzie mój kontrolny kosmyk. Całych włosów zmierzyć sobie nie umiałam nigdy, więc sobie to daruje.

M.

41 komentarzy :

  1. Chyba się dołączę do akcji ale postępy będę dodawać jako komentarz na Facebooku pod wpisem z twojej aktualizacji :) Powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dołączę do akcji,ale że tak powiem prywatnie :)
    Będę z Wami, ale bez przesyłania sprawozdań, bo raz że nie mam aktualnie czym robić zdjęć (poważnie ;p), a dwa ja zapuszczam cały rok (co pewnie wiecie hehe) i co miesiąc spisuję sobie w kajeciku przyrost tak dla siebie :).

    Bardzo chętnie będe z kolei czytać wasze podsumowania (i innych czytelniczek), bo lubię w ten sposób wyszukiwać nowe rzeczy do przetestowania.
    W 3 lata zdążyłam już przetestować WSZYSTKIE popularne wcierki i suplementy,w tym w/w Biotebal (u mnie niestety nie zrobił nic), spisałam sobie które były skuteczne i kiedyś do nich wrocę, a na razie wciąż chętnie wynajduję nowych kandydatów.

    Olu, a może weź dowolną bluzkę i zawiąż sobie jakiś pasek, miarkę, wstążkę np. w miejscu talii lub na biodrach?
    Wiele dziewczyn tak robiło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiscie ze biore udzial! skrzypokrzywa + kozieradka :))

    Czy bezbarwna henna swati nie zrobi mi jakichs rudosci? czego moge sie spodziewac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezbarwna henna nie farbuje włosów. jeśli masz jasne blond to może je trochę ozłocić, ale ciemnych nie ruszy :)

      Usuń
  4. Chętnie dołączę do akcji. Pomimo, że non stop od wielu miesięcy coś wcieram i suplementuje. Najlepsze efekty były po trzymiesieczmym wcieraniu soku z cebuli i czosnku na noc przed myciem a po myciu serum Agafii. Obecnie kończę trzeci miesiąc z sesa przed myciem i wcierka Vianek na codzień. W kolejce czeka właśnie wcierka Ecolab identyczna jak u Moniki. Dodatkowo po myciu kiedy na włosach ląduje maska na skalp również nakładam maski z indyjskich ziół na 30-40 min.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak ten Ecolab się sprawdzi u nas :)
      Będziemy czekać na efekty :)

      Usuń
    2. Też jestem ciekawa. Jeszcze mi na kilka dni Vianka zostało i zaczynam Ecolab.
      Co mam napisać w zgłoszeniu do akcji?

      Usuń
    3. Napisz po prostu w tytule Akcja zapuszczania, a w treści czego będziesz używać i że jesteś chętna :)

      Usuń
    4. Trochę spóźniona ale wysłałam ;) Włosy właśnie schna po myciu to później zrobię zdjęcie i za miesiąc porównawcze.

      Usuń
  5. Paczka od Was w drodze, a tu takie fajne nowosci :o wykończę orientane (i portfel) i zrobię zamówienie *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, staramy się wyszukiwać jakieś perełki ;d :))

      Usuń
  6. Do przygotowania dokumentacji potrzebnej do Waszej akcji zapuszczania muszę: 1. przedłużyć lustro w łazience / wytłumaczyć mężowi, dlaczego ma robić zdjęcia moich włosów; 2. znaleźć trochę czasu na buszowanie po sklepach internetowych za nowymi specyfikami - będzie zatem mocno eksperymentalnie. Na pewno się dopisuję, maila już posłałam.
    Ściskam
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż już się nie dziwi, kiedy go proszę o zdjęcia;d gorzej z ludzmi na ulicy ;d zawsze patrzą dziwnie, kiedy robimy z Olą zdjęcia na bloga :)

      Pozdrawiamy i nie możemy się doczekać efektów ;)

      Usuń
  7. Dziewczyny, chętnie bym dołączyła, tylko moje włosy nie rosną dłuższe, niż do pasa (po rozprostowaniu). Natomiast bardzo chciałabym je zagęścić. Mogę dołączyć do akcji ale z zamiarem wyprodukowania bejbików?

    Panna Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że możesz :))
      zagęszczenie to też jest dobry cel :)

      Usuń
  8. Dziewczyny, pytanie troche nie na temat ale nie wiem gdzie je napisac. Skad pomysl na taka nazwe bloga? Bardzo oryginalna i zastanawiajaca :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sophie to imię, a czerymoja to owoc ;D jakoś tak wyszło w praniu z tą nazwą, bez większego namysłu ;d

      pozdrawiamy!;*

      Usuń
  9. Hej, Dziewczyny! Rzadko piszę, ale zawsze czytam :-) A jak już piszę, to zawsze proszę Was o pomoc, nigdy nic od siebie :P Ale co mam pisać, skoro bazuję tylko na Waszych poradach? Czasami, gdy stoję przed regałami zawalonymi najróżniejszymi kosmetykami, mam ochotę kupić włosom coś nowego, innego, lecz doskonale wiem, jak rewelacyjne są produkty drogeryjne ;) Niemniej jednak rzuci mi się czasem w oczy coś, co mogłoby być nawet okej (na przykład niedawno widziałam w Lidlu mgiełkę do włosów przeciwko promieniom UV i ją odłożyłam) i wtedy myślę sobie: "Szkoda, że nie ma ze mną Dziewczyn, bez ich rekomendacji czy chociażby komentarza nic sama nie kupię" :D I tak jest za każdym razem :p A teraz chciałabym napisać w zasadzie tylko tyle, że to prawda, że włosy na pewnym etapie praktycznie przestają rosnąć i trzeba mocno stymulować do dalszego przyrostu. Podobnie jest z włosami krótkimi, przynajmniej ja tak mam, jeśli zetnę włosy maks do ramion, to długie robią się naprawdę momentalnie, ale jeśli będą obcięte do obojczyków, to długa i żmudna robota, żeby zaczęły szybko rosnąć - i znów, jeśli doczłapią się jakoś do ramion, dalej pójdzie z górki. A gdy będą mniej więcej do pasa, znów będą tkwić w miejscu ;/ Przekichane. Akcję zapuszczania włosów zaczynam razem z Wami, muszę się w końcu za to zabrać, chociaż ostatnio co i rusz podcinałam końcówki i na koniec czerwca znów by wypadało to zrobić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) miło nam, że się odezwałaś :)
      To co napisałaś bardzo poprawiło nam humor i spowodowało uśmiech <3
      Zawsze możesz napisać do nas na instagramie- tam najczęściej da się nas dorwać tak z marszu, od razu i uzyskać odpowiedź jak najszybciej :)

      Do akcji zapuszczania zapraszamy serdecznie :)

      Usuń
  10. Powiedzcie czy będę dobrym materiałem do akcji...Z powodu kolejnych zawirowań hormonalnych wypadło mi krocie włosów aż porobiły się przerzedzenia na długości. Wczoraj byłam u fryzjera. W bród kłaków poszło pod nóż. Skręt teraz jest mocniejszy i nijak będzie uchwycić na nich przyrost, bo są wycieniowane. Wdrażam jednak intensywną kurację na odrost nowych i pozbycie się resztek przerzedzeń. Wizyta u endokrynologa dopiero pod koniec czerwca, więc do tej pory i tak trzeba uruchomić coś na własną rękę. Moje zdjęcia choć nie dokumentujące przyrosti na długości będą przydatne w akcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, bardzo mi przykro z powodu zawirowań hormonalnych :< i że włoski się przerzedziły musiało ich dużo wypaść :< ja niedługo żegnam się z antykoncepcją także tylko czekam na skutki jej odstawienia, bo coś czuję, że mnie to nie ominie :EEE
      w takim razie działamy Kochana i jak najbardziej czekamy na Twoją relację ;3 zdjęcia do oglądania będą samą przyjemnością ;3 może znajdziesz jakieś pasemko kontrolne co by się tego przyrostu doszukać ;D ja zamierzam mierzyć to obskubane coś co kiedyś było niebieskie;d

      <3 ;*

      Usuń
  11. Cześć dziewczyny! Czytam od jakiegoś czasu Waszego bloga i nie mogę wyjść z podziwu nad Waszymi włosami ;)
    Sama mam cienkie, bardzo szybko kołtuniące się i aktualnie do ramion włosy (oddałam do fundacji;)) - mam pytanie o hennowanie neutralną Swati(włosy mam ciemne, więc nie powinno zafarbować)- jak dokładnie to zrobić, żeby dodatkowo włosów nie przesuszyć? Nigdy wcześniej nie hennowałam, a zależy mi na pogrubieniu i zagęszczeniu włosów.
    Do akcji dołączam z maską do skóry głowy Nacomi (jakieś opinie o niej?) i wcierką Vianek :)

    Dziękuję za każdą odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszymy się, że nasz blog przypadł Ci do gustu ;*
      brawa za oddanie włosków na fundację ; ) to godne podziwu : )
      kiedy nałożysz cassię od razu po rozrobieniu z wodą nie zmieni Ci koloru włosów ;3 sprawdź przed hennowaniem jak Twoje włosy reagują na miód (taki prawdziwy) - możesz spróbować 'kompresu' miodowo-oliwnego (więcej oliwy z oliwek niż miodu) i się przekonać jakie będą po tej mieszance (połóż ją na uprzednio naolejowane włoski by łatwiej było Ci miód z oliwą nałożyć). z doświadczenia wiem, że lepiej maczać włosy w tej mieszance, która znajduje się w jakieś miseczce bo sama z siebie jest trudna do nałożenia. jeśli włosy po umyciu będą nawilżone, wygładzone i błyszczące (tym samym powinny się mieć plątać) to śmiało dodaj miodu do cassi. Miód nada jej konsystencję - nie będzie taka tępa i osypująca się. Dodatkowo nawilży włosy i nie będą suche po zmyciu cassi : )
      kiedy moje włosy bardziej się plątały przed farbowaniem olejowałam włosy na noc - teraz zresztą też tak robię : )
      przed cassią umyj włosy szamponem z SLS (szampon typu Bambi 'z kaczuszką' dla dzieci, joanna hypoalergiczna).

      jeśli chodzi o pogrubienie i tym samym optyczne zagęszczenie to najlepsza byłaby henna, ale tu już wchodziłaby w grę zmiana koloru, której z tego co wydedukowałam nie chcesz : ) zatem zostaje cassia : )

      Usuń
    2. aha ;d zapomniałam! super, że weźmiesz udział w akcji i jestem bardzo ciekawa efektów, bo tej maski z którą zamierzasz działać nie znam i chętnie się czegoś o niej za miesiąc dowiem! : )
      ja już jestem po pierwszej aplikacji toniku ;d Vianek daje super efekty, wiem po Monice i innych Dziewczynach, które go stosowały : ) powodzenia!: )

      Usuń
  12. A jest możliwość dołączenia do akcji w lipcu? Bo w czerwcu głowę mam zajętą czymś innym, nawet nie mam czasu się zastanawiać, co wybrać na przyrost, poza tym jestem gdzieś w połowie kuracji Joanną Power Hair (warto kupić choćby dla butelki :D), ale stosuję ją głównie żeby zahamować wypadanie, nie zmierzyłam włosów przed, rzadko robię im zdjęcia ostatnio, więc teraz to już i tak nie zauważę, czy działa na przyrost. Ale na wypadanie zadziałała świetnie, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! ;d z tego co kojarzę, ma taka samą buteleczkę i aplikator jak joanna rzepa ;d
      oczywiście, że jest możliwość dołączenia w lipcu : ) podsumowania swoje będziemy robić co miesiąc, więc będziemy je zamieszczać w naszych postach by pokazać efekty innych Dziewczyn : )

      pozdrawiamy i cieszymy się, że będziesz z nami! : )

      Usuń
  13. ja też zapuszczam i czekam na recenzje produktów, bo szukam czegoś nowego, zeby im pomóc trochę rosnąć :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy nadzieję, że wybrane przez nas produkty przyniosą zadowalające rezultaty ;D : )
      również pozdrawiamy! : )

      Usuń
  14. Hej:)
    Chce zrobić domową wcierke do skóry głowy, z soku z brzozy, wody ryżowej i ziół. Tylko pytanie jak zakonserwowac żeby to postalo dluzej? Alkoholem? Albo jakieś inne rozwiązanie? Ile to by wytrzymało?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) najlepiej robić małe porcje i zużywać w ciągu 3 dni. ale z drugiej strony alkohol pobudza penetrację składników aktywnych i rozgrzewa, więc może nawet zadziała lepiej :)
      Dodałabym do gotowego produktu spirytusu. Spirytusu musi być 5% w gotowym produkcie- trwałość powinna wydłużyć się do około 4, 5 tygodni przy zachowaniu higieny w stosowaniu, nie dotykania produktu brudnymi rękami itd :)
      Przy 200 ml produktu spirytusu musi być 10 ml :)

      Usuń
    2. Kiedyś często robiłam domowe wcierki, bez konserwacji trzymałam w lodówce i zużywalam w ciągu 3-4 dni.

      Usuń
  15. Ja zaczynam od dziś miesiąc z olejem Khadi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :)
      Jeśli będziesz chętna czekamy na maila pod koniec miesiąca :)

      Usuń
  16. koniecznie dajcie znać jakie te specyfiki przyniosą efekty, bo ja przerobiłam już wiele wcierek/olejków na wzrost i wzmocnienie polecanych jako złoty środek i żaden z nich nie przyniósł nawet najmniejszych efektów- tutaj zadaje sobie pytanie "czy to z moimi włosami jest coś jak tak..." 😐

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety czasem tak jest, że mało co pomaga na przyśpieszenie porostu :< są takie oporne włoski :)
      Za miesiąc będzie post podsumowanie i wtedy się wyjaśni czy to zadziałało :)

      Usuń
    2. U mnie nawet osławiony wszem i wobec Biotebal nie pomógł (nie wspomnę już o innych suplementach - przerobiłam naprawdę wiele). Stosowałam też różne oleje typu: Khadi, Sesa, Long 4 Lashes. Teraz akurat na skórę głowy nakładam olej rewitalizujący Swati Ayurveda, a na długość włosów postanowiłam spróbować naturalnej maski do olejowania włosów 7 oils marki Nacomi :)

      Usuń
    3. 7 oil miałyśmy kiedyś, ale jakoś bez rewelacji :<Swati za to dość fajnie dzialało :)

      Usuń
    4. Dużo osób chwali Swati Ayurveda - dlatego też się na niego skusiłam :) Walczę o każdy centymetr i chwytam się dosłownie wszystkiego, a szybszego przyrostu niestety brak. Ręce opadają na te moje włosy :(

      Usuń
  17. Ech, jakże ja jestem do tyłu! :( Powoli nadrabiam blogowe zaległości u moich najpiękniejszych kobiet! :D <3 Ja teraz muszę powalczyć z wypadaniem, bo coś od kilku dni lecą jak szalone. Wyciągam i wyciągam :( Właśnie rozmyślałam nad nowymi wcierkami :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że juz jesteś ;d ; *
      zaczniesz wcierać to przestaną lecieć :)

      Usuń